Prof. Hołówka: Arogancja rządzących jest bardzo duża. Tak wyalienowanej władzy nie było od czasów komunizmu!

11.06.2015 15:07
Prof. Jacek Hołówka

Prof. Jacek Hołówka (Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta)

Liczba niezadowolonych rośnie. I będzie ich więcej. Rządzący traktują wyborców jak dzieci - twierdzi filozof i etyk, prof. Jacek Hołówka. - Mamy do czynienia z głębokim kryzysem politycznym. Tak wyalienowanej władzy nie było w Polsce od czasów komunizmu! - mówi.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Karolina Słowik, Gazeta.pl: "Stonoga - hochsztapler, który kreuje się na bohatera, trzęsie podstawami państwa" - mówił wczoraj w Sejmie Stanisław Wziątek z SLD. A jednak Stonoga ma wielu zwolenników. Dlaczego?


Prof. Jacek Hołówka: - Reakcja społeczeństwa to zwykła desperacja. Stonoga niczego nie reprezentuje. Jeśli Kukiz to osoba utalentowana, z pewnym rodzajem charyzmy, to o Stonodze nie można tego powiedzieć. Obiecuje, że odda 4 mln zł na kampanię polityczną. To raczej bulwersuje, niż budzi nadzieje na rozwiązanie problemów.

Ludzie nie mają do niego zaufania, nie chcieliby powierzyć mu swoich spraw. Społeczeństwo masowo okazuje brak zaufania i niezgodę na sposób rządzenia krajem.

Kim są niezadowoleni?

- To młodzi, którzy mają kłopoty ze skończeniem szkoły, bo żyją w trudnych warunkach. Absolwenci, którzy nie mogą znaleźć właściwej pracy. Bezrobotni.

Zadowoleni mogą być pracownicy urzędów miejskich i powiatowych. To ludzie, którzy nie wykonują żadnej społecznie przydatnej funkcji. Siedzą "na urzędach" po to, by zmniejszyć liczbę realnego bezrobocia. Oczywiście, istnieją też w Polsce wielkie miasta, w których żyje się dobrze dzięki pieniądzom z Brukseli. Ale pieniądze z Brukseli niedługo się skończą i niezadowolonych będzie jeszcze więcej.

Podatny grunt dla populistów?

- Niestety, to prawda. W Polsce powtarza się syndrom Stanisława Tymińskiego - człowieka, który przychodzi znikąd, obiecuje pieniądze. I ludzie bardziej ufają jemu niż olbrzymim koncernom prasowym, instytucjom opinii publicznej.

Gdy nie ma jasnej dyskusji, formułowania kolektywnych celów, projektów rozwiązywania istotnych problemów, to demagodzy będą obiecywać nie wiadomo co. Bardzo łatwo jest powiedzieć: "Sprowadzimy bezrobocie do poziomu 5 proc.". Problem polega na tym, że mamy do czynienia z głębokim kryzysem politycznym.

Z czego wynika?

- Klasa polityczna uległa całkowitej erozji, nie mamy zaufania do nikogo. Od wielu lat do polityki prowadzi się nabór negatywny - ci, którzy nie sprawdzili się gdzie indziej, zostają w polityce. Potem przeskakują z partii do partii i są przyjmowani, chociaż nie mają żadnej zasługi dla życia społecznego.

Partie polityczne w Polsce nigdy nie były zmuszone do tego, żeby przedstawić realny program. Przedstawiały jedynie obietnice, których nie dotrzymywano. Jest czymś niewyobrażalnym, żeby przed wyborami toczyły się jedynie ogólne rozmowy o tym, że będzie więcej, że będzie lepiej, że będą drogi i dobra pogoda.

Wyborców traktuje się jak naiwne dzieci. Arogancja władzy jest bardzo duża. Przejawia się brakiem reakcji na jakiekolwiek interpelacje kierowane do posłów czy instytucji. Protestujące grupy społeczne rozbijają się o ścianę milczenia. Spotykają się ze wzruszeniem ramion. Obywatele dają więc do zrozumienia: "Nie chcemy mieć nic wspólnego z całym establishmentem".

Czyli czym?

- Establishment to grupa ludzi wyalienowanych, czerpiących korzyści z układów politycznych, żyjących z pewnych zarobków, blokujących nowym osobom dostęp do władzy, niezdolnych do rozwiązywania palących problemów i nierozumiejących tych problemów.

Skąd się wzięła alienacja władzy?

- Mówmy otwartym tekstem: największe biura badania opinii publicznej trzy miesiące temu podawały, że prezydent Bronisław Komorowski będzie miał 65 proc., a Andrzej Duda 15 proc. To znaczy, że te biura nie zbadały niczego. Nie odbijają tego, co naprawdę ludzie myślą. Nie dokonały refleksji nad swoją metodologią.

Media z kolei przez ostatnie lata zajmowały się urabianiem i ugniataniem opinii publicznej. Nie potrafiły krytycznie badać tego, co się dzieje w kraju.

A rząd przestał interesować się tym, co dzieje się w kraju. Tak wyalienowanej władzy nie było w Polsce od czasów komunizmu! Nasuwają się słowa Jerzego Urbana sprzed lat: "My się zawsze wyżywimy, my jesteśmy od tego, żeby nam było dobrze. A wy sobie radźcie jak potraficie". To, co się działo w Polsce przez ostatnie lata, to odtworzenie scenariusza upadku komunizmu. Nie ma tylko gen. Jaruzelskiego.

Co to znaczy?

- Platforma Obywatelska w ostatnich latach przyjęła mentalność późnego Gierka: "Nie ma realnych problemów, nic się złego nie dzieje. Jest pewna grupa wichrzycieli, są wrogowie (wówczas klasowi, teraz PiS). Są też ludzie chorobliwie niezadowoleni, którzy mają nie wiadomo jakie roszczenia".

Bartłomiej Sienkiewicz miał rację, mówiąc, że państwo przestało istnieć. Powiedział smutną prawdę, a obecna władza ciągle tego nie rozumie.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (449)
Zaloguj się
  • zasilacz66

    Oceniono 919 razy 857

    Od 10 lat nikt szanujący siebie i swoją rodzinę nie pcha się do polityki.
    Teraz w Polsce polityk; to osoba bez zahamowań, bez skrupułów, honoru, z chęcią wlezienia na cokół po trupach, a przede wszystkim bez wartości moralnych( nawet jak leży pod ołtarzem to patrzy czy dobrą minę wykonał i kto obok)
    Do czasu kiedy zrozumiemy że politykiem może zostać człowiek sprawdzony w życiu zawodowym, szlachetny i mądry życowo będziemy mieć u władzy karierowiczów-durniów.
    Wielcy politycy wymarli lub odeszli w cień.
    Dziś pomyślałem że nie ma aktualnie działającego polityka, którego wskazał bym jako wzór dla swoich dzieci. Straszne !!!!

  • siwywaldi

    Oceniono 837 razy 715

    Arogancja rządzących to JUŻ DAWNO przebiła komuchów !

    Nepotyzm, ustawianie krewnych, pociotków i znajomych w Radach Nadzorczych Spółek Skarbu Państwa czy spółkach samorządowych, wykupywanie służbowych mieszkań z 95% bonifikatami, CZY SŁUŻBOWE AUTO i telefon bez limitu do prywatnego UŻYTKU - tego za komuny nie było !!!

    niestety W TAKI TO SPOSÓB spełniło się proroctwo Jerzego Urbana, który to jesienią 1980 roku zaapelował do władz by nie stawiać trudności w rejestracji NSZZ Solidarność mówiąc:
    - Dajcie im te siedziby, dajcie biurka, dywany, palmy i talony na samochody, a ZOBACZYCIE, że sku...ą się SZYBCIEJ ni my !!!!

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 501 razy 421

    Bartłomiej Sienkiewicz miał rację, mówiąc, że państwo przestało istnieć. Powiedział smutną prawdę, a obecna władza ciągle tego nie rozumie....
    --------
    najbardziej paradoksalne jest, że to właśnie Sienkiewicz zapłacił największa cenę za postępowanie PO mówiąc zwyczajnie prawdę

  • volongoto41

    Oceniono 439 razy 361

    Zwolniono mnie z pracy, bo mam wyższe wykształcenie, wiele uprawnień, wiedzę i doświadczenie. Na moje miejsce zatrudniono osobę spokrewnioną z członkiem zarządu. po szkole podstawowej, bez uprawnień, bez doświadczenia z wyższą płacą od mojej.
    Nie negował bym tego zwolnienia, gdyby nie arogancki, wręcz barbarzyński sposób w jaki tego dokonano. Wydawać by się mogło, że w firmie notowanej na GPW powinny obowiązywać jakieś standardy, dobre obyczaje i pewna kultura. Tak jednak nie jest, a wyłącznie dlatego, że brak jest jakichkolwiek standardów w życiu publicznym, politycznym i społecznym. Stąd zaczynamy żyć w czasach paranoi. Jest jednak coś, co rozdziela rozsądek od paranoi. To kreska uśmiechu. Dlatego Platformę i PSL trzeba wyśmiać, bo śmiech to najmądrzejsza i najłatwiejsza odpowiedz na wszystko, co dziwaczne...

  • bruthal

    Oceniono 358 razy 290

    BRAWO i w PUNKT
    "- Platforma Obywatelska w ostatnich latach przyjęła mentalność późnego Gierka: "Nie ma realnych problemów, nic się złego nie dzieje. Jest pewna grupa wichrzycieli, są wrogowie (wówczas klasowi, teraz PiS). Są też ludzie chorobliwie niezadowoleni, którzy mają nie wiadomo jakie roszczenia..".
    Mamy teraz Gierka 2.0 za pieniądze z Brukseli.

  • dziadekjam

    Oceniono 301 razy 209

    A rząd przestał interesować się tym, co dzieje się w kraju. Tak wyalienowanej władzy nie było w Polsce od czasów komunizmu!
    ===================================================================
    Tak wyalienowanej władzy, to raczej nie było od czasów "króla Sasa, kiedy to jedzono, pito i popuszczno pasa". W PRL, choćby od Zakładowych POP był przepływ informacji "do góry. Teraz rozeznanie o sytuacji społecznej ma tylko kaer katolicki i dlatego sprawuje faktyczną władzę podporządkowując sobie w miejszym lub większym stopniu władzę świecką.
    Sama arogancja nie jest zgubna dla władzy, ale połączona z głupotą już tak. To się właśnie dzieje teraz.

  • pyffello114

    Oceniono 536 razy 208

    Prof Hołówka ma wiele racji.
    Weźmy choćby takiego Gowina. To klasyczny przedstawiciel dzisiejszej klasy.
    Ten Gowin - to taki krakowski cwaniaczek. Najpierw, potrafił tak sprytnie wkraść się w łaski Donald Tuska, że premier zrobił go ministrem sprawiedliwości.Teraz, z kolei,łasi się do Kaczyńskiego,
    staje na wiecach obok niego, klaszcze mu zawzięcie i podlizuje się bez najmniejszej żenady. Ciekawe, o jakie stanowisko zabiega tym razem??
    Pan Gowin jest człowiekiem, który ma sobie za nic lojalność wobec
    swoich wyborców. Pan Gowin swój mandat sejmowy zdobył jako poseł Platformy
    Obywatelskiej a nie dlatego aby miał budzić zachwyt wyborców. Gdyby Platforma nie umieściła go na swojej liście wyborczej, pies z kulawą nogą by o nim nie słyszał i NIKT by na niego nie głosował.Nie obowiązek, ale zwykła ludzka przyzwoitość
    nakazywałaby zwrocić mandat poselski zdobyty z rekomendacji PO.
    Czego byśmy nie mówili o panu Palikocie, to musimy przyznać, że zachował on się honorowo, zdając mandat poselski zdobyty w barwach PO. Na takie honorowe postępowanie nie było jednak stać pana Gowina.
    Jaką wartość może dzisiaj mieć to, co robi lub mówi pan Gowin po tym,kiedy
    z faryzejskim uśmieszkiem świętoszka :zapewniał swoich kolegów z PO i nas wszystkich:
    Ja nie wyjdę z Platformy, ja nie opuszczę Platformy, moje miejsce jest w PO.
    Gowin tak się utożsamiał z PO, że startował w wyborach na przewodniczącego Platformy.
    Po przegranych wyborach zachowywał się jak obrażona primadonna i wkrótce wystapił z PO.
    W wyborach do Parlamentu Europejskiego pokazaliśmy panu Gowinowi, że w Parlamencie Europejskim
    nie ma miejsca dla tych, którzy robią z gęby cholewę.
    A czy będzie miejsce dla takich w polskim parlamencie?
    Myślę, że nawet najbardziej zagorzały zwolennik PiS-u pomyśli dwa razy zanim
    odda głos na PiS, wiedząc, że głosując na PiS, robi miejsce w polskim parlamencie
    panu Gowinowi.Według oczacowań tzw spin -doktorów obecność Gowina na listach wyborczych PiS-u będzie skutkowała co najmnie 15% spadkiem głosów oddanych na tę partię
    A oto jeszcze opinia o panu Gowinie wybitnego znawcy polskiej sceny politycznej, Jacka Żakowskiego w czasie, kiedy pan Gowin był jeszcze w PO:
    Jacek Żakowski dla portalu "Gazeta.pl":
    Gowin to nieprzeciętnie ambitny i bardzo słabo wykształcony, słabo przygotowany intelektualnie polityk, który ma groźny zapał reformatorski. Wydaje mi się, że jest to jeszcze gorszy chwast polityczny niż Jan Rokita czy Zyta Gilowska, którzy symbolizują najgorszy okres PO. Bardzo boję się sytuacji, w której mógłby zostać w Platformie - mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl Jacek Żakowski.

    @

  • elzbieta09

    Oceniono 262 razy 184

    w Polsce od czasów komunizmu! - mówi.
    __________________
    Nie lubiłam rządów PRL. Ale należy oddać tamtym rządom sprawiedliwość. W Polsce nigdy nie było komunizmu. Przeciętny zjadacz chleba może mówić na PRL "komunizm", bo może mu brakować rozeznania. Profesor powinien być precyzyjniejszy i odróżniać komunizm od tzw. władzy ludu pracującego miast i wsi, którym "służyła" nauka jako "teoria zastosowana w praktyce".

    Komunizm to brak własności prywatnej i "każdemu według potrzeb". Nie było ani jednego ani drugiego. Nie zawsze było co jeść, ale była prywatna ziemia, były prywatne małe zakłady, prywatne samochody i domy, był nawet prywatny uniwersytet i dwie wyższe akademie. Nie nazywajmy PRL komunizmem.

  • Jan Kowalski

    Oceniono 261 razy 181

    NIErząd się wali, a ciepła woda w kranie dalej leci:)
    W takim razie po co w tym kraju tyle ryjów przy korytach, które tak naprawdę nie robią nic, tylko firmują swoją facjatą w mediach pracę innych (całych armii ludzi)
    Ośmiorniczki, rządowe limuzyny i gabinety, chmara dziennikarzy i ciśniecie ładnie, na okrągło frazesów dla ciemnego luda, ot wielka polityka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje