Ludzie Kukiza to członkowie "lokalnych klik urządzonych w miejskich spółkach"? Oto otoczenie muzyka

10.06.2015 17:17
Paweł Kukiz to na razie jedyne znane nazwisko wśród członków inicjatywy, która - choć oficjalnie nawet nie istnieje - według sondaży jest już trzecią siłą wyborczą. Kim są ludzie, którzy otaczają muzyka? Wiadomo o nich niewiele, trudno też powiedzieć, czy rzeczywiście znajdą się na listach. "Struktura oparta na zasadzie działania Al-Kaidy ma swoje plusy" - ocenia były warszawski radny.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Paweł Kukiz idzie po zwycięstwo w wyborach" - ogłosiła na początku tygodnia "Rzeczpospolita". Tę mocną tezę gazeta podparła sondażem IBRiS: badanie uwzględniające start w wyborach dwóch nowych formacji - Kukiza i Ryszarda Petru - daje zwycięstwo ugrupowaniu muzyka. Ruch Pawła Kukiza zajął w nim pierwsze miejsce przed PiS; choć, jak podkreśla "Rz", przewaga 0,2 pkt proc. (24,2 proc. do 24 proc.) "jest symboliczna i mieści się w granicach błędu statystycznego".

W sondażu TNS Polska oddanie głosu na ugrupowanie Kukiza zadeklarowało natomiast jedynie 20 proc. badanych. To oznacza, że partia muzyka zajęłaby w Sejmie trzecie miejsce, po PiS (32 proc.) i PO (24 proc.). Pozostałe formacje znalazłyby się poza Sejmem.

Wysokie poparcie sondażowe dla inicjatywy Kukiza to jednak za mało, by wieszczyć triumf muzyka w wyborach parlamentarnych. Nadal niewiele wiadomo o programie partii, która oficjalnie nawet jeszcze nie powstała. - Żeby naprawdę wystartować w wyborach do Sejmu, trzeba się zarejestrować we wszystkich okręgach, trzeba mieć struktury organizacyjne, mieć ludzi. Czasu jest bardzo mało, w związku z czym na jego listy trafią ludzie, nad którymi kompletnie nie będzie panował i nie będzie nawet wiedział, kim oni tak naprawdę są - ostrzegał w rozmowie z Gazeta.pl prof. Radosław Markowski.

Kukiz: Na moich listach będą przeróżni ludzie, od pań z koła gospodyń

No właśnie, kogo chce wprowadzić do Sejmu Kukiz? - Na moich listach będą przeróżni ludzie. Od pań z kół gospodyń wiejskich, przez różne organizacje społeczne, aż po byty polityczne w stylu Kongresu Nowej Prawicy - zapowiedział w wywiadzie dla Radia ZET. Muzyk podkreślił też, że "chce do Sejmu i polityki wprowadzić młodych ludzi w wieku od 25 do 45 lat".

W ostatnich dniach "antysystemowość" Kukiza i jego otoczenia postawił pod znakiem zapytania znany z procesowania się z Jurkiem Owsiakiem bloger, piszący pod pseudonimem "Matka Kurka". Zdaniem internauty współpracownicy muzyka to nie nowe, niezwiązane wcześniej z polityką twarze, ale "lokalne kliki urządzone w miejskich spółkach". To właśnie działacze samorządowi mieli finansować zarówno kampanię prezydencką kandydata, jak i komitet KWW Bezpartyjni Samorządowcy, z ramienia którego Kukiz został radnym sejmiku województwa dolnośląskiego.

Czy rzeczywiście? Przyglądamy się postaciom związanym z Kukizem podczas kampanii prezydenckiej. Choć nie wiadomo, czy rzeczywiście znajdą się na listach wyborczych, o otoczeniu Kukiza można powiedzieć jedno: to nie są polityczni nowicjusze.

Robert Raczyński

Wieloletni prezydent Lubina podczas kampanii prezydenckiej działał w najbliższym otoczeniu Kukiza, wraz z żoną wpłacił też 10 tys. na rzecz komitetu wyborczego muzyka. Raczyński jest związany z polityką od lat, był zaangażowany jeszcze w struktury Partii Chrześcijańskich Demokratów i AWS.

Włodarzem Lubina jest od 13 lat, wcześniej sprawował mandat radnego sejmiku dolnośląskiego. W 2008 roku znalazł się wśród założycieli Stowarzyszenia Dolny Śląsk XXI (obecnie Obywatelski Dolny Śląsk), którego prezesem jest prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Co ciekawe, w 2014 roku był jednym z twórców inicjatywy Bezpartyjnych Samorządowców - komitetu powołanego przez działaczy ODŚ, którzy sprzeciwili się porozumieniu Dutkiewicza z PO.



Raczyński nie zadeklarował jeszcze, czy będzie na liście wyborczej do parlamentu. Prezydent podkreślił jednak, że na pewno nie znajdą się na nich przypadkowi kandydaci. - Każdy projekt, nie tylko polityczny, lecz również biznesowy, obarczony jest ryzykiem. Potrafimy tak ułożyć listy, by na naszych plecach nie weszli do parlamentu ludzie, którzy mogliby zawieść pokładane w nich oczekiwania - mówił Raczyński. Bliski współpracownik Kukiza zapowiedział, że przede wszystkim na listy nie trafią osoby, które "kiedykolwiek gdzieś kandydowały z list partyjnych, były w partiach politycznych lub składały obietnice bez pokrycia". - Internet pozwoli ich zweryfikować bardzo szybko. Nie mamy co do tego żadnych wątpliwości - zaznaczył.

Patryk Wild

W wyborach prezydenckich Wild był pełnomocnikiem komitetu Kukiza w powiecie ząbkowickim. Przez jedną kadencję pełnił funkcję wójta gminy Stoszowice, później z ramienia PO sprawował mandat radnego sejmiku dolnośląskiego. Podobnie jak Raczyński, współtworzył Stowarzyszenie Dolny Śląsk XXI; w organizacji przewodniczył nawet klubowi radnych.



W 2010 roku Wild został radnym z komitetu Rafała Dutkiewicza; cztery lata później znalazł się jednak na listach komitetu Bezpartyjnych Samorządowców. W 2009 roku został natomiast członkiem Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego we Wrocławiu.

Piotr Roman

Kolejną postacią, która wspiera Kukiza, jest prezydent Bolesławca Piotr Roman. Dolnośląski Bezpartyjny Samorządowiec był w przeszłości działaczem Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego, Przymierza Prawicy, a potem PiS, z którego wystąpił w 2007 roku. Kilka miesięcy później związał się ze Stowarzyszeniem Dolny Śląsk XXI.



Roman jest włodarzem Bolesławca od 2002 roku. Wcześniej przez dwie kadencje sprawował mandat radnego tego miasta, był też przedstawicielem miasta w Sejmiku Samorządowym Województwa Jeleniogórskiego.

Tymoteusz Myrda

Innym dolnośląskim samorządowcem, aktywnie wspierającym Kukiza przed wyborami, był Tymoteusz Myrda. Radny, tak jak muzyk, dostał się do sejmiku z ugrupowania Bezpartyjni Samorządowcy

- Nie możemy zapomnieć, że ponad sześć tysięcy osób przysłało nam listy z poparciem, a ponad pięć tysięcy dokonało wpłat na kampanie Kukiza. Jedni wpłacali po dziesięć groszy, a inni po 20 tys. zł. Jestem doświadczonym, lokalnym samorządowcem, ale takiej mobilizacji jeszcze nie widziałem. Traktujemy to jako zobowiązanie wobec ludzi, którzy nam uwierzyli - mówił w rozmowach z dziennikarzami Myrda.

Maciej Maciejowski

Otoczenie Kukiza to nie tylko dolnośląscy samorządowcy. Wśród stronników muzyka w stolicy są działacze m.in. Kongresu Nowej Prawicy i Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej oraz były burmistrz Ursynowa Piotr Guział. Ten ostatni aktywnie zachęca do "kukizowania". "Komitet może utworzyć dosłownie każdy bez względu na wiek czy poglądy. Pawłowi Kukizowi nie chodzi bowiem o tworzenie lewicy czy prawicy. Te podziały już nie mają znaczenia. Jemu chodzi o zmianę systemu z partiokracji zamkniętej od lat w kręgu tych samych twarzy na system obywatelski, w którym władza dostrzega obywatela i z nim się liczy" - namawia Guział.

Kto z Was, moich sympatyków i kibiców ma ochotę, energię i siłę by pokukizować? Pawłowi Kukizowi zależy na tym, by jego...

Posted by Piotr Guział on 2 czerwca 2015


Pełnomocnikiem komitetu Kukiza przed wyborami prezydenckimi był też były warszawski radny Maciej Maciejowski. Polityk należał do "jastrzębi" Jarosława Kaczyńskiego, w okresie jego rządów był nawet szefem gabinetu politycznego szefa kancelarii premiera. Z PiS-u wyrzucono go jednak za kontrowersyjne wpisy w mediach społecznościowych - obraził w nich m.in. prezydenta Bronisława Komorowskiego, którego nazwał "bydlęciem".



"Większość z nas liczy na wystawienie przez ruch Pawła Kukiza list kandydatów do parlamentu i dobry wynik wyborczy" - pisał na blogu. Sam Maciejowski zastrzegł jednak na Twitterze, że nie zamierza kandydować do Sejmu:



Warszawska Wspólnota Samorządowa

Kukiza wspiera także Warszawska Wspólnota Samorządowa. "WS aktywnie włącza się w akcję poparcia ogólnokrajowego referendum zarządzonego na dzień 6 września 2015 r. i powołuje ogólnowarszawski oraz dzielnicowe Komitety Referendalne, o których tworzenie zaapelował Paweł Kukiz. Podobne Komitety Referendalne z inspiracji Wspólnoty Samorządowej będą tworzone na całym Mazowszu" - napisali w oświadczeniu samorządowcy.



Marek Makuch

Z treści pisma wynika, że "osobami upoważnionymi przez WWS do rozmów z Pawłem Kukizem i jego środowiskiem oraz do koordynowania lokalnych komitetów referendalnych są Maciej Białecki, Marek Makuch i Arkadiusz Urban". Białecki to były radny sejmiku województwa mazowieckiego, publicysta i przedsiębiorca. Makuch jest natomiast byłym radny PiS i współtwórcą pierwszego stołecznego koła "ziobrystów". "Ruch Pawła Kukiza daje szansę, której nie można zmarnować" - zaznaczył na Facebooku.

Przed Polską ogromna szansa na wyrwanie się z marazmu ostatnich 8 lat, ale również szansa na naprawę błędów popełnionych...

Posted by Marek Makuch on 12 maja 2015


Arkadiusz Urban to z kolei dawny działacz i członek założyciel Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, później był też m.in. szefem zespołu informacyjnego Biura Bezpieczeństwa Narodowego przy prezydencie Lechu Wałęsie. W latach 1998-2001 pełnił funkcję burmistrza warszawskiej Pragi z ramienia AWS. "W czasie urzędowania zasłynął ze słabości do luksusu (nowa limuzyna, nowe wyposażenie gabinetu), zamiłowania do podróży zagranicznych i szerokiego gestu" - wytykała mu stołeczna "Gazeta Wyborcza".



Arkadiusz Urban

Urban zaangażował się później w działalność biznesową - był wiceprzewodniczącym Rady Nadzorczej "Ruch" SA, spółki "Orbis Travel" oraz Przedsiębiorstwa Konserwacji Zabytków. Działacza mianowano także wiceprezesem Agencji Rozwoju Mazowsza. Ta decyzja spotkała się jednak z protestami - Urban był wcześniej zarządcą komisarycznym spółki Haspol na Służewcu, którą, jak podawała "GW", "szybko doprowadził do upadłości".

"KNP nie powinno się afiszować ze swoim szyldem"

Wokół Kukiza gromadzą się również "sieroty po SLD". Politykawarszawska.pl sugeruje, że wśród nich znalazł m.in. wiceburmistrz Bielan Grzegorz Pietruczuk. - Na razie to jest zbyt daleko idący wniosek, ale to, co się dzieje w SLD, jest w tej chwili dla mnie nie do zaakceptowania - podkreślił w rozmowie z portalem.

Wokół Kukiza zbierają się także osoby związane z Kongresem Nowej Prawicy. "Otrzymuję wiele sygnałów z całej Polski o naszej Akcji i do niektórych sygnałów muszę się odnieść. Wielu z nas ma np. obawy czy Kongres Nowej Prawicy nie zmierza do zawłaszczenia naszej obywatelskiej inicjatywy" - pisał na Facebooku muzyk.

Drodzy Przyjaciele!Otrzymuję wiele sygnałów z całej Polski o naszej Akcji i do niektórych sygnałów muszę się odnieść....

Posted by Paweł Kukiz on 30 maja 2015


Kukiz zapewnia, że KNP to tylko jeden z podmiotów (jak pisze muzyk: "antysystemowa partia polityczna"), które biorą udział w akcji tworzenia lokalnych Komitetów Referendalnych. Polityk podkreśla, że w inicjatywie może wziąć udział każdy... Choć Kukiz na ich miejscu "nie afiszowałby się jednak z szyldem partyjnym, bo sobie nie pomogą, a do naszej inicjatywy wprowadzili niestety trochę zamieszania".

Partia Kukiza ma strukturę działania Al-Kaidy

Ugrupowanie Kukiza nie ma na razie żadnej struktury ani lokalnych komitetów. Lider przyszłej partii bądź stowarzyszenia jest jeden: to Paweł Kukiz. "Struktura oparta na zasadzie działania Al-Kaidy ma swoje plusy. Przede wszystkim nie można jej przejąć z zewnątrz i bardzo trudno zinfiltrować. Sieć oddolnych stowarzyszeń formalnych i nieformalnych, pojedynczych osób (mniej lub bardziej zaangażowanych), ekspertów. Niezależne komórki połączone wspólnym celem i przywództwem. Tylko taka siła jest w stanie zmienić system, bo jest od niego niezależna" - pisał na blogu Maciejewski.

W tym samym wpisie polityk potwierdził, że w stolicy odbywają się spotkania tzw. kukizowców, którzy integrują się, tworząc pierwsze lokalne inicjatywy. Jaki będzie ich efekt? Tego na razie nie wiadomo.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (231)
Zaloguj się
  • 123waz

    Oceniono 1 raz 1

    ludzie kukiza o kukiz po odwyku. Co za ekipa. Rozbiegane oczka i trzęsące sie ręce, i czxłowiek , który był 25 lat pijany ma mi mówić jak mam życcc, i co on zniszczy, zburzy , kogo zamknie, bo ma w sobie nienawiść po odstawieniu alkoholu. Tu potrzebny psychteraupeta a nie władca kraju

  • tomek.sawyer

    Oceniono 1 raz 1

    Szczególnie Wrocławianie powinni uważać na Kukizowców, bo za dużo tam się kręci sierot po Sołtysie z Ramiszowa i nie daj Boże jeszcze to się obróci przeciwko Wam i nam (tzn. tym, który na Sołtysie poznali sie już dawno). Podobny układzik biznesowo-polityczny mamy we Wrocławiu i tylko tego by brakowało, żeby po Kopacz przyszli nowi, którzy też chcą się nachapać.
    Ostatnio wszystko na to wygląda, że Kukiz jest marionetką lub czyimś zakładnikiem.

  • sw.stefan

    Oceniono 2 razy 2

    Haha Ku..a, drużyna pierścienia...

  • jatzek30

    0

    jeśli Kukiz utworzy swoją partyję sorry ruch oddolny, spontaniczny to myślę, że kilka miesiecy po wyborach ów ruch oddolnie sam się rozłoży (profity bedzie miał PiS- do polityki nie idzie się przecież aby jadać skromnie w barach mlecznych- honor też kosztuje z jakie 300 zł) zostanie sam zdziwiony, że tak sie wszystko ładnie rozłożyło :) a tak na poważnie tylko gościu kupę smrodu i bagna na robi, tyle moim zdaniem zostanie po Kukizie. wygranym bedzie Jarek i cała koalicja moherowa - klerykalna. My będziemy stali tam gdzie stało ZOMO ( miałem w momencie wprowadzenia stanu wojennego 7 lat - byłem miniZomowcem heheh).

  • selena-0

    Oceniono 1 raz 1

    ten kto głosuje na Kukiza to społeczeństwo , które w ogóle nie zna się na gospodarce , na polityce, i mysli, że jak przyjdzie Kukiz to będzie Ameryka , bo już Japonia, i Irlandia były.... A Kukiz jest walnietym , skaczacym wariatem po scenie, który bełkocze swoje prywatne nienawiści. Polityk , który idzie do polityki z nienawiści jest to zagrożenie I stopnia. No, ale jak chcecie mieć wojenkę , i burzenie tego co jest , i na wiele lat Kukiza w sejmie po odstawieniu alkoholu- to bedziecie mieć, ale ja mam dosyć juz tego bezrozumnego wyborcy pisowskiego, to Kukiz to jest o jeden most za daleko

  • ochujek

    0

    Muchy zlatują się do gnoju. Politycy do koryta. Cwaniacy.....?

  • sselrats

    Oceniono 2 razy 2

    To nawet nie przedsiebiorcy, ktorzy tworza polska gospodarke tylko jakas pokomunistyczna pasztetowa????

  • zlosliwyskrzat

    0

    Matka Kurka nowym bohaterem GóWna. A jeszcze parę miesięcy temu odsądzaliście razem z Owsiakiem od czci i twierdziliście, że taki może tylko kłamać, bo to PISowiec. Teraz jak rozumiem mówi tylko prawdę, bo jako PISowiec atakuje Kukiza, czyli ratuje tylną część ciała również PO a więc układowi POPIS.
    Takich hipokrytów, w tym w dziennikarstwie, dość Panowie z GóWna.

  • laspegas

    0

    Polska przestanie istnieć Co Kukiz chce z tym zrobić
    Patryk Strzałkowski
    13.05.2015
    W kampanii wyborczej Kukiz przedstawił niewiele konkretnych poglądów. Możliwe, że właśnie dlatego zebrał szeroki elektorat. Wielu centrowych wyborców, którzy wcześniej głosowali na PO, widziało w Kukizie alternatywę dla rządzącej koalicji, nie dostrzegając jednocześnie u niego konserwatywnych poglądów prezentowanych m.in. przez PiS. To może zmienić się w kampanii parlamentarnej.
    Po świetnym wyniku Kukiza w pierwszej turze wyborów prezydenckich komentatorzy oraz sam kandydat mówią coraz więcej o starcie w wyborach do parlamentu, które odbędą się w październiku.

    W kampanii prezydenckiej Kukiz skupiał się na JOW-ach, które stanowiły dobre, proste hasło. Jednak w wyborach parlamentarnych wyborcy mogą wymagać od muzyka więcej konkretów. Na razie Kukiz większość spraw zbywał, mówiąc, że są "tematami zastępczymi".

    Kolejna kampania wyborcza prawdopodobnie pokaże, jakie konkretnie poglądy ma Kukiz, oraz co ważniejsze - czy z tymi poglądami zgadzają się jego wyborcy z głosowania na prezydenta. My sprawdzamy, jak dotychczas wypowiadał się o ważnych dla państwa sprawach.

    Kukiz chciał wprowadzić ustawę, która obowiązuje od 1993 roku

    Braki w wiedzy Kukiza obnażyła jeszcze przed wyborami Monika Olejnik w Radiu Zet. Kukiz pytany o kwestię aborcji stwierdził np., że "w tej chwili aborcja jest dozwolona" i "wymyśla się tysiące powodów do aborcji". Zapowiedział też, że jako prezydent podpisałby ustawę antyaborcyjną. Dopiero prowadząca uświadomiła go, że taka ustawa jest podpisana od 1993 r.

    Także w kwestii in vitro kandydat na prezydenta nie popisał się wiedzą. Stwierdził, że jest to "skomplikowana sprawa" i podałby ją pod referendum. Z kolei konwencję antyprzemocową skonsultowałby z "zespołem ekspertów" i dopiero po tym zastanowił się nad jej podpisaniem. - Ja nie jestem specjalistą od wszystkiego. Ja wiem, że priorytetem jest zmiana systemu ustroju, a nie aborcja - bronił się.

    I atakował: - Czemu nie rozmawiamy o gospodarce? Są ważniejsze sprawy niż aborcja! Dzieci są abortowane, wymyśla się tysiące powodów do aborcji, choćby ze względu na sytuację ekonomiczną. Olejnik nie dała się przekonać. - Panie kandydacie na prezydenta, trzeba się dokształcić. Nie można takich rzeczy mówić. Błagam! - spuentowała.

    KRUS, bazy NATO. - "Nie mam zdania"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje