Zbigniew Stonoga publikuje akta afery taśmowej. "Największy wyciek w historii". Prokuratura i BOR postawione na nogi

09.06.2015 08:38
Gazeta Stonoga opublikowała w sieci akta afery podsłuchowej. W udostępnionych materiałach są zeznania świadków - m.in. Jana Kulczyka czy szefa CBA Pawła Wojtunika. - To największy wyciek w polskiej historii - komentował Jacek Cichocki w RMF FM. Prokuratura potwierdziła autentyczność akt i zapowiedziała śledztwo w sprawie ich wycieku.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Materiały opublikowane przez Stonogę to zdjęcia 20 tomów akt śledztwa. Znajdują się tam zdjęcia urządzeń podsłuchowych, przesłuchania świadków - m.in. kelnera Łukasza N., biznesmena Jana Kulczyka i byłego rzecznika rządu Pawła Grasia.

Kontrowersyjny biznesmen umieścił dokumenty na swoim profilu na Facebooku. Każdy tom to oddzielny wpis - są tam zdjęcia teczek oraz pojedynczych stron akt. Stonoga nie zadbał jednak o to, by utajnić dane osobowe, numery telefonów osób przesłuchiwanych i postronnych. Można też odnaleźć m.in. adres zamieszkania szefa CBA Pawła Wojtunika.

Stonoga w swoim oświadczeniu tłumaczy, że nie opublikował zdjęć akt, a jedynie je udostępnił. - Akta prokuratorskie afery podsłuchowej trafiły do sieci przez chińskie serwery - stwierdził.

Kim jest kontrowersyjny przedsiębiorca, który od lat prowadzi prywatną wojnę z policją i państwowymi instytucjami? [SYLWETKA ZBIGNIEWA STONOGI] >>>

Prokuratura chce śledztwa ws. wycieku akt

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, która prowadzi postępowanie ws. afery taśmowej, potwierdziła autentyczność dokumentów. - Akta udostępniono kilkunastu osobom. Udostępnienie nie oznacza zezwolenia na upublicznienie - tłumaczyła na konferencji prasowej rzeczniczka prokuratury okręgowej Renata Mazur. Dodała też, że nie wszystkie materiały zostały udostępnione stronom. Tomów akt jest łącznie około 20.



BOR zwiększa ochronę m.in. Wojtunika

Po upublicznieniu dokumentów zwiększono ochronę m.in. szefa CBA. - Ochrona osób, których nazwiska pojawiają się w ujawnionych materiałach ze śledztwa podsłuchowego, będzie bardziej nasilona i szczegółowa - poinformował rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz. Wiadomo, że dodatkowe środki ochrony obejmą szefa CBA Pawła Wojtunika, którego dane osobowe znalazły się w opublikowanych w internecie aktach ze śledztwa w sprawie tzw. afery podsłuchowej.

Cichocki: To największy wyciek w polskiej historii

- To bezprecedensowa sytuacja. To największy wyciek z akt śledztwa w polskiej historii - komentował w Kontrwywiadzie RMF FM szef kancelarii premiera i koordynator służb specjalnych Jacek Cichocki. Potwierdził też, że konsultował się w sprawie wycieku akt z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem i szefem ABW. - Zgodziliśmy się, że czynności prokuratury są niezbędne w tej sprawie - dodał.

Ocenił, że ujawnienie akt sprawy to czyn nakazujący największe potępienie. - To dewastowanie podstawowego systemu funkcjonowania instytucji - podkreślił.

. Andrzej Seremet będzie wieczorem komentował sprawę wycieku w "Kropce nad i" w TVN24.



Szef sejmowej komisji ds. służb specjalnych Marek Biernacki poinformował, że zamierza zwołać na przyszły tydzień posiedzenie komisji ws. wycieku akt śledztwa ws. tzw. afery podsłuchowej i chce zaprosić na nie prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, a także przedstawicieli ABW.

Dziennikarze na Twitterze

Środowisko dziennikarskie również zareagowało ws. wycieku. Adam Ozga z TOK FM:

Agnieszka Burzyńska z "Wprost":

Tomasz Skory z RMF FM:

Afera taśmowa. Falenta zatrzymany

W sprawie tzw. afery taśmowej jest obecnie prowadzonych pięć postępowań. Główne - dotyczące nagrywania, a potem upublicznienia rozmów nagranych w dwóch warszawskich restauracjach - toczy się w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga.

Miesiąc temu główny podejrzany w aferze podsłuchowej Marek Falenta został zatrzymany przez warszawską prokuraturę. Wraz z nim zatrzymano też Krzysztofa Sz. i Piotra Z. W czerwcu 2014 r. prokuratura postawiła zarzuty zlecania podsłuchów biznesmenom Markowi Falencie i Krzysztofowi Rybce oraz Łukaszowi N. i Konradowi L. - kelnerom pracującym w restauracjach, w których dokonywano podsłuchów. Falenta nie przyznał się do tych zarzutów i zapewniał, że jest niewinny.

Falenta miał kupić nagrania od kelnerów restauracji Sowa i Przyjaciele i przekazać je za czyimś pośrednictwem tygodnikowi "Wprost", w czym miał mu pomagać jego szwagier Krzysztof Rybka. Prokuratura, jak informował jego adwokat, "uprawdopodobniła winę" milionera.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (724)
Zaloguj się
  • montezuma1234

    Oceniono 2 razy 2

    Faktycznie, to państwo istnieje tylko teoretycznie, to tak jakby Jaś Fasola akta wyniósł

  • Oceniono 2 razy 0

    Akta „Sprawy podsłuchowej” prosto z chińskich serwerów
    To u Pana Stonogi to pikuś.
    rocket-host.eu/B3_8b6edebaf3/c9b3b27614

    Szybko pobierajcie i rozpowszechniajcie bo usuwają.

  • wrednyspammer

    Oceniono 2 razy 2

    Mądrzy dziennikarze zastanawiają się jak to mogło trafić w jego ręce. A to nie wiecie, ze strona ma prawo dostępu do akt? To nie znaczy, że ma prawo je publikować.
    Również każdy przestępca ma prawo dostępu do akt. Czy to oznacza, że ma prawo je publikować? Razem z danymi świadków i ofiar?
    Prokuratura powinna natychmiast podjąć działania, a sąd go zamknąć, aby zapobiec dalszemu popełnianiu przestępstwa. Ciapowaty prokurator boi się co powie podniecony tłum. A nie boi się, że teraz każdy bandzior będzie publikował dane świadków, bo widzi, że nic za to nie grozi?

  • Marek Pawlik

    Oceniono 2 razy -2

    Niejednemu dzisiaj poszły zwieracze. A to dopiero początek.

  • starykot50

    Oceniono 2 razy 2

    Czyli pan Seremet, Prokurator Generalny z nominacji PiS już niepotrzebny. Bo chyba powinien natychmiast podać się do dymisji. Czas na zmiany ! Pan Ziobro pozostawił w prokuraturach wszelkich szczebli swych ludzi. Najwyższy czas ich wykorzystać przed jesiennymi wyborami.

  • Michał Amb

    Oceniono 2 razy 2

    Oby więcej takich jak Stonoga, Kukiz... tylko szaleńcy tacy jak oni mogą sprawić by 80% społeczeństwa otworzyło oczy i zobaczyło jaki matrix im stworzył POPiS!
    A prokuratura dalej prowadzi śledztwo w sprawie kelnerów i restauratorów, to jest chamstwo..

  • saammm

    Oceniono 2 razy 2

    Mnoży nam się "trybunów ludowych" robiących wokół siebie dużo szumu. Ale w końcu jak PiS namieszał, namącił wodę, okazało się że nie tylko on chce tam łowić ryby. Chętny jest Kukiz, chętni są inni. Jak za Solidarności..."Mundrzy" nie mogę się doczekać żeby dorwać się do władzy, bo rządzenie jest takie proste, a zaszczytów w bród! Jak to powiedział Piłsudski "pierdel, serdel, burdel".

  • Oceniono 4 razy 2

    Nie wiem czemu karze się nagrywających anie nagrywanych? Kto w końcu reprezentuje i zarządza tym Państwem jakim jest Polska?Kto o sprawach ważnych,państwowych rozmawia w restauracji?Czy już te ważne osobistości nie mają innego miejsca?czy może już im się znudziło reprezentowanie polskiego Państwa i trzeba ich pogonić!

  • nie-kruszynka

    Oceniono 4 razy 2

    Wszyscy podsłuchiwani występują o statut swiadka i go dostają. W ten sposób nigdy nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. Taki system prawny, taki kruczek i po sprawie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje