"Zdążyłam z karierą, zdążyłam kupić mieszkanie, ale nie zdążyłam zostać mamą". Kontrowersyjny film fundacji wywołał falę oburzenia

08.06.2015 22:55
Spot fundacji Mamy i Taty

Spot fundacji Mamy i Taty (Fundacja Mamy i Taty)

Spot fundacji przedstawia kobietę w luksusowym domu. Głos mówi o jej sukcesach - podróżach, zakupie mieszkania czy remoncie. Na koniec kobieta smutnieje i słyszymy, że nie urodziła dziecka. Klip wywołał krytyczne reakcje internautów. O komentarz poprosiliśmy publicystkę i działaczkę ruchu feministycznego Katarzynę Paprotę.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Zdążyłam zrobić specjalizację i karierę, zdążyłam być w Tokio i w Paryżu, zdążyłam kupić mieszkanie i wyremontować dom. Ale nie zdążyłam zostać mamą. Żałuję" - mówi kobieta i roni łzy. W tle głos dziecka. Pod filmem tytuł: "Nie odkładaj macierzyństwa na potem". A jeszcze niżej, w komentarzach, fala oburzenia.



Komentarz Katarzyny Paproty z Codziennika Feministycznego:

U podstaw takich akcji, jak ta sygnowana przez Fundację Mamy i Taty, leży przekonanie, że nie ma kobiecości bez macierzyństwa. Wprawdzie narracja w ich filmowym spocie jest prowadzona przez kobietę, co nadaje sytuacji pozory podmiotowości - przecież jednak widzimy znaczące zbliżenie na pustą skorupkę, co ma nam dać do myślenia. Zatem może i kobieta o byciu bezdzietną zadecydowała sama, ale cóż z tego, przegrała życie.

Kochana fundacjo, znamy się nie od dziś. Pamiętam waszą kampanię antyrozwodową, w której obwiniacie rozwodników o wszelkie nieszczęścia u dzieci. Pamiętam wasze homofobiczne raporty o obecności osób LGBTQIA w mediach. Pamiętam wasze szemrane badania o związkach przemocy domowej z konkubinatem. Mam zatem podstawy przypuszczać, że za waszym przekazem nie idzie żadna troska, więc to, z czym zwracam się do Was niżej, prawdopodobnie będzie jak grochem o ścianę. Mimo to spróbuję.

Jest kilka powodów, dla których nie mamy dzieci

Czasem po prostu nie możemy. Ciała nam nie działają w tym kierunku. Nie mamy zdrowia ani szans na leczenie. Nie mamy sił ani pieniędzy na in vitro, nie mamy zasobów cierpliwości, by przetrwać procedury adopcyjne. Więc zostajemy bezdzietne wbrew swojej woli. To nie jest dobre.

Innym z nich jest przekonanie o własnej podmiotowości. To nasza sprawa, czy i kiedy chcemy mieć dzieci. Chcemy o tym decydować racjonalnie i odpowiedzialnie. Pomagają nam w tym szeroko rozumiane prawa reprodukcyjne i edukacja seksualna - wszystko powszechnie dostępne i bez odium moralnej paniki. Część z nas nie ma tego wyboru, bo zawiódł partner lub antykoncepcja. To nie jest dobre.

Kolejną przyczyną jest przeświadczenie, że podobnie jak mężczyźni powinnyśmy mieć kilka dróg do wyboru, jeśli chodzi o styl życia. Część z nas spełni się w roli matki i opiekunki. Część z nas wybierze pracę społeczną. Część politykę. Część oddaje się pracy zawodowej. Część umiejętnie połączy kilka z ról. Ważne jest to, by nic - ani presja społeczna, ani warunki ekonomiczne - nie ograniczały nam tego wyboru. Przeważnie jednak jest tak, że musimy iść do pracy, a po pracy musimy oddać się obowiązkom domowym, bo mało kogo nauczono się nimi dzielić. To nie jest dobre.

Jeszcze innym - lęk o przyszłość. Rodziny zakładamy w każdych warunkach, także w świecie ogarniętym wojną i zarazą, ale jednak dużo nam łatwiej przychodzi podjęcie tej decyzji, gdy mamy pewność, że będziemy mieć czas i pieniądze na to, by dzieckiem zająć się odpowiednio. Tej pewności nie osiągamy przez lata. Moim rówieśniczkom udaje się to w okolicach późnej trzydziestki. Kobietom urodzonym po 1989 może nie udać się nigdy. To nie jest dobre.

Udane i bezpieczne macierzyństwo w Polsce to luksus

Te z nas, które chcą mieć dzieci, ale odkładają decyzję w czasie, przeważnie nie robią tego dlatego, że najpierw chcą zrobić kilka specjalizacji, habilitację, odbyć podróż do Tokio itd. Odkładamy to, bo zasuwamy po 14 godzin dziennie, z czego płacą nam w najlepszym razie za osiem. Odkładamy, bo gdy zajdziemy w ciążę, pracodawca zwolni nas pod byle pretekstem. Nie mamy umów o pracę, które by nas chroniły od strony urlopów rodzicielskich i opieki zdrowotnej. Boimy się polskich szpitali, zagonionych i niedopłaconych położnych oraz niewyspanych lekarzy. Mamy ekonomiczną niepewność jutra. Filmik o odkładaniu macierzyństwa nie mówi nam, jak to zmienić.

Kampania Mamy i Taty, gdy poskrobać mocniej na ich stronie, tak naprawdę przeprowadza frontalny atak na antykoncepcję. Innymi słowy, posługując się badaniami o wątpliwej metodologii i zestawem uprzedzeń wyjętych z odbytu nakwaszonego fanatyka z lat 60. zeszłego wieku, próbuje przeforsować opinię, że antykoncepcja hormonalna powoduje rozprężenie moralne, hańbę, raka oraz chorobę serca. Zamiast afirmować prawo do macierzyństwa, atakuje kobiety aktywne seksualnie i przenosi na nie wyłączną odpowiedzialność za skutki niefrasobliwego seksu. Pal sześć antykoncepcję. Czy w kampanii jest coś o tym, jak dbać o swoje granice w relacjach z mężczyznami, by rodzicielstwo było odpowiedzialną decyzją w udanym związku? Czy jest w niej może wezwanie do płacenia alimentów przez tych mężczyzn, którzy uznali, że rodzicielstwo nie jest ich sprawą? Nie, jest tylko smutna trzydziestolatka, która ewidentnie pochodzi z tej klasy społecznej, w której bezdzietność jest stosunkowo niewielkim problemem.

Dla większości z nas odłożenie kwoty rzędu 1000 zł na niespodziewane wydatki jest niewykonalne. Mimo to kobieta niemająca dzieci jest pustą skorupką. Przerzuca się na nią odpowiedzialność za warunki, w których zarówno urodzenie dziecka, jak i zapobieganie ciąży jest działaniem superbohaterskim.

Komentarz do: https://www.youtube.com/watch?v=cTVZSieehik . Na inny nie mam siły, wybaczcie. Bo, jak wiadomo, każda kobieta która nie rodzi dzieci jest potworem.

Posted by Paweł Opydo on 8 czerwca 2015


Czas zrozumieć, że tej rzeczywistości nie zmieni nam żaden z Avengersów, jeśli to my same nie zjednoczymy sił. Musimy zadbać o siebie razem. Nikt nam tego nie da, a już na pewno nie konserwatywna fundacja z antyfeministyczną agendą.

Wcześniejsze działania fundacji

Fundacja Mamy i Taty zasłynęła z apelu "Cała Polska chroni dzieci". Był to protest przeciwko organizacji Parady Europride, która odbywała się w Warszawie latem 2010 roku. Pomysłodawcy bali się, że osoby nieheteroseksualne będą domagać się prawa do adopcji dzieci.

O fundacji było głośno również przy okazji innego spotu, skierowanego do rodziców jedynaków. Fundacja zachęcała do drugiego dziecka: "Im nas więcej, tym weselej". "Komu weselej? Rodzicom, co ledwo wiążą koniec z końcem?" - pisała czytelniczka w liście do redakcji.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (32)
"Zdążyłam z karierą, zdążyłam kupić mieszkanie, ale nie zdążyłam zostać mamą". Kontrowersyjny film fundacji wywołał falę oburzenia
Zaloguj się
  • prosatis

    0

    Co w tym kontrowersyjnego ? Samo życie.

  • dziadekjam

    Oceniono 16 razy 10

    "Zdążyłam z karierą, zdążyłam kupić mieszkanie, ale nie zdążyłam zostać mamą"
    ==============================================================
    W pierwszej chwili pomyślałem, że to chodzi o zakonnicę...

  • r7m8

    Oceniono 19 razy 13

    Przecież taka młoda może jeszcze mieć dzieci, jak nie swoje to adoptowane.
    Bohaterką takiego klipu powinna być kobieta np. 70 letnia wtedy miało by to jakiś sens.

  • patriotaa

    Oceniono 15 razy -9

    A dlaczego w tym filmiku ta kobitka nie mówi SŁUCHAŁAM PROPAGANDY JAK ZAŻYWAĆ ŚRODKI PRZECIW CIĄZOWE, PORONNE I TABLETKI PO BY MÓDZ PIEPRZYĆ SIĘ Z KIM SIĘ DA BY ZROBIĆ KARIERĘ I KASĘ teraz płacz nie mogę mieć dzieci i nie mam no i społeczeństwo zafundujcie nmi in vitro. Kobito nie jęcz lecz zapieprzaj z mężem do domu dziecko i adoptuj kilka sierot a nie in vitro.

  • jan.w2

    Oceniono 11 razy -1

    Zakonnice też dzieci nie maja, po za małymi wyjątkami i żyją. Jak tak dalej pójdzie, a wszystko na to wskazuje, że tak to czeka Polandie katastrofa już nie tylko gospodarcza, ale i demograficzna. 25 lat styropianowego kapitalizmu wyjdzie polandyjczykom bokiem.

  • ateofi

    Oceniono 27 razy 9

    Głupawy, propagandowy filmik, powielający prymitywne stereotypy na temat niedobrych "kobiet-karierowiczek". Takie pożal się Boże "kampanie społeczne" niczego dobrego nie przynoszą a tylko obrażają średnio inteligentnych ludzi!

  • szmul.bender

    Oceniono 18 razy -6

    Kobieta która rodzi dziecko/dzieci jest zaprzeczeniem kobiecosci i reprezentką wstecznictwa i zabobonu.

  • better.life

    Oceniono 13 razy 3

    Niektórzy zostali stworzeni do wyższych celów niż rozmnażanie się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje