Prawo kontra "litera demokracji". Scysja Wielowieyskiej i Sasina o apel Dudy

Skoro prezydent Komorowski nie cieszy się "poparciem większości społeczeństwa", to nie powinien do końca kadencji podpisywać ustaw. Tak poseł PiS Jacek Sasin tłumaczył w TOK FM słowa prezydenta elekta. Bo jak mówił w TOK FM, ważniejsza od prawa jest "litera demokracji".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 

Tłumaczenia posła Sasina nie zrobiły wrażenia na Dominice Wielowieyskiej. Jak stwierdziła, zarówno prezydent, jak i parlament pracują do końca swojej kadencji, a nie do dnia ogłoszenia wyników wyborów. Dlatego dziennikarka "GW: skrytykowała apel Andrzeja Dudy. - Nie ma żadnego złamania demokratycznych reguł. Przecież wszystko odbywa się zgodnie z procedurami.

Prezydent elekt podczas uroczystości w Wilanowie zaapelował, by "w tym okresie, kiedy ta wola wyborców już została uzewnętrzniona, nie dokonywano poważnych zmian".

Poseł Jacek Sasin nie ma wątpliwości, że Duda miał prawo do takiej deklaracji, bo wyborcy poparli jego, a nie Bronisława Komorowskiego. - Prezydent Komorowski nie cieszy się więc poparciem większości społeczeństwa, a to daje prawdziwy mandat.

Przypomnijmy, że w drugiej turze wyborów prezydenckich wzięło udział ponad 55 proc. wyborów. 51,55 proc. spośród nich poparło Andrzeja Dudę. 48,45 proc. - Bronisława Komorowskiego.

Więcej o:
Komentarze (32)
Prawo kontra "litera demokracji". Scysja Wielowieyskiej i Sasina o apel Dudy
Zaloguj się
  • hurdy-gurdy-x

    0

    co miał na myśli prezydent-elekt?

    Prace nad nową ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, rozpoczęte w 2013 roku i toczące się jak dotąd niemrawo w sejmowej komisji niespodziewanie zostały błyskawicznie zakończone w ciągu jednego dnia.

    Uchwalona przez Sejm ustawa wprowadza sporo zmian proceduralnych, a większość z nich budzi poważny niepokój – tak jest np. z nową regułą rozpoznawania spraw na posiedzeniach niejawnych, bez udziału stron, a nie jak dotąd podczas rozpraw i wprowadzeniem zasady pisemności postępowania.

    Taką zmianą jest także wprowadzenie możliwości umorzenia postępowania przez Trybunał z tego powodu, że „w rozpoznawanej sprawie nie występuje istotne zagadnienie prawne wymagające rozstrzygnięcia Trybunału”, co oznacza, że Trybunał będzie sam decydował o tym, czy sprawa interesująca jest na tyle, żeby ją rozstrzygnąć.

    Przede wszystkim jednak, ustawa wprowadza zdumiewające dość regulacje dotyczące czasu zgłaszania kandydatów. Otóż zgodnie z art. 19 ust. 2 wniosek w sprawie zgłoszenia kandydata na sędziego Trybunału składa się do Marszałka Sejmu nie później niż 3 miesiące przed dniem upływu kadencji sędziego Trybunału.

    W listopadzie i grudniu 2015 kończy się kadencja aż pięciu (z 15) sędziów TK - nietrudno zauważyć, że wskazanie terminu do jakiego należy zgłosić kandydatów przypada jeszcze na czas trwania obecnej kadencji Sejmu. Sejm zatem zablokował tym przepisem możliwość powołania przez nowy parlament kandydatów zgłoszonych przez siebie, decydując w drodze ustawy o tym, że to jeszcze w tej kadencji nastąpi wybór na stanowiska, których kadencja kończy się później.

    Ustawa zawiera także przepis przejściowy, zgodnie z którym – już całkiem wprost - w przypadku sędziów Trybunału, których kadencja upływa w roku 2015 termin na złożenie wniosku, o którym mowa w art. 19 ust. 2, wynosi 30 dni od dnia wejścia w życie ustawy (art. 136), zaś ustawa wchodzi w życie 30 dni od dnia jej ogłoszenia.

    Jest to przepis zmieniający regułę wewnętrzną Sejmu, zgodnie z którą wnioski o wybór osób na stanowiska obsadzane wolą Sejmu powinny być składane na 30 dni przed upływem kadencji (art. 30 ust. 3 pkt 1 Regulaminu Sejmu) – gdyby tę regułę zastosować (a w myśl art. 30 RS dotyczy ona także sędziów TK) kandydatury winny być zgłoszone w październiku i listopadzie 2015.

    Nie sposób też nie zauważyć, że nowa ustawa bardzo łagodzi wymogi, jakie należy spełnić, aby zostać sędzią konstytucyjnym. Konstytucja mówi o kandydatach na sędziów, że „muszą wyróżniać się wiedzą prawniczą”. Obecne kryteria ustawy o TK wymagają od kandydata kwalifikacji wymaganych do zajmowania stanowiska sędziego Sądu Najwyższego lub Naczelnego Sądu Administracyjnego (art. 5 ust. 3 obecnej ustawy), czyli praktycznie pracy w zawodzie prawniczym od co najmniej 10 lat.

    Nowa ustawa (art. 18) wymogi te uzupełnia niepozornym sformułowaniem, że kandydat spełnia wymogi, o ile „zajmował stanowiska w instytucjach publicznych związane z tworzeniem lub stosowaniem prawa”. Choć zwracano w trakcie prac uwagę na to, że takie sformułowanie wymogu nie jest wystarczająco określone (opinia dr hab. M. Wiącka), zarzut ten został prze Sejm zignorowany.

    Obecny Sejm skorzystał zatem z prac nad ustawą, aby przyjąć incydentalną regulację pozwalającą odebrać Sejmowi nowej kadencji prawo do powołania swoich kandydatów do Trybunału, czyniąc instytucję sądu konstytucyjnego bardziej polityczną niż kiedykolwiek była.

  • tadeusz1939

    0

    Jaka to demokracja 2 glupich przeglosuje madrego

  • szmul.bender

    0

    Pani Dominiko - proszę wziąc pod uwagę, że Andrzej Du.a-prezesa jednak prosiła a nie żądała

  • zd46

    Oceniono 7 razy 7

    Panie J.Kaczyński, do tej pory pan z PiSem lekceważył Prezydenta RP a tym samym KONSTYTUCJĘ RP w sposób prostacki i nieznany w żadnym innym kraju na świecie, czy my Polacy mamy pana naśladować w stosunku do A.Dudy? Pan nas tego uczył 5 lat !!!!

  • zd46

    Oceniono 4 razy 4

    Pan Sasin cierpi na amnezję lub sklerozę i zapomniał jak to minister Jasiński (były działacz PZPR), już po przegranych wyborach parlamentarnych, umorzył partii Porozumienie Centrum J .Kaczyńskiego, A.Glapińskiego i Lecha znaczne zadłużenie wobec Skarbu Państwa !!! Bez zmrużenia oka i żadnych konsekwencji !!!!! Do dzisiaj udają, że nic się nie stało, bo się PRZEDAWNIŁO !! Tak wygląda "przedawniony patriotyzm" PC i obecny PiSu !!!

  • andrea001

    Oceniono 9 razy 9

    żaden z kandydatów nie cieszy się poparciem większości społeczeństwa - co najwyżej większości głosujących. większość społeczeństwa albo wypięła się na wybory i panów kandydatów zostając w domu a część głosowała na kontrkandydata. tak więc "prezydent wszystkich Polaków" to prezydent faktycznie ok.1/4 społeczeństwa. nie ma się czym chwalić...

  • mrnk

    Oceniono 6 razy -4

    Duda zaapelował o zachowanie powagi (tak! tak!), potem dopiero o niepodejmowanie uchwał (tak! tak!).

  • t0maszek44

    Oceniono 12 razy 12

    Sejm też nie cieszy się zbytnią popularnością i czy to oznacza, że ma się rozwiązać, a pan Kaczyński jeden z najmniej popularnych polityków w kraju...

  • chi-neng

    Oceniono 8 razy 8

    Ku pamieci wyborcom:

    Kaczyński: Jestem szczęśliwy!!! :

    • ANDRZEJ DUDA WYGRAŁ NIE Z JEDNYM PRZECIWNIKIEM, ALE CAŁYM APARATEM PAŃSTWOWYM.

    • TO, CZEGO DOKONAŁ, TO POPARCIE SPOŁECZNE DAJE MU LEGITYMACJĘ, KTÓREJ NIKT INNY NIE MA.

    • DZIĘKI TAKIEMU DOKUMENTOWI IN BLANCO PREZYDENT MIAŁBY MOŻLIWOŚĆ ODWOŁANIA PREMIERA W DOWOLNYM MOMENCIE.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX