Epidemia otyłości niedługo da się we znaki polskiej służbie zdrowia. Ponad 22 proc. uczniów ma nadwagę

- Dla ONZ otyłość jest jednym z najważniejszych problemów globalnych - mówi Kamil Wyszkowski, krajowy koordynator inicjatywy Sekretarza Generalnego Global Compact. Najnowsze dane pokazują, że polskie dzieci tyją najszybciej w Europie. Najwięcej otyłych uczniów mieszka w województwie mazowieckim - informuje ?GW?.
Według danych Instytutu Żywności i Żywienia nadwagę ma ponad 22 proc. polskich uczniów.

- Epidemia otyłości wśród polskich dzieci to potężny problem, który już niedługo odbije się na polskim systemie ochrony zdrowia. Bo leczenie chorób cywilizacyjnych jest bardzo drogie - mówił Wyszkowski w magazynie "EKG".

Problem otyłości dotyczy bardzo wielu państw. - W Meksyku dzieci w wieku 5-6 lat mają poziom lipidów, czyli złego cholesterolu, jak 60-70-latkowie. Powodem jest głównie śmieciowe jedzenie i cola - stwierdził krajowy koordynator inicjatywy Sekretarza Generalnego Global Compact.

Więcej o:
Komentarze (14)
Epidemia otyłości niedługo da się we znaki polskiej służbie zdrowia. Ponad 22 proc. uczniów ma nadwagę
Zaloguj się
  • hamsterx

    Oceniono 5 razy -5

    "Epidemia otyłości niedługo da się we znaki polskiej służbie zdrowia."

    czy polskiej służbie zdrowia pod wodzą Arłukowicza może coś jeszcze zaszkodzić ?

  • 2tiredd

    Oceniono 13 razy 9

    Jak dzieci mają być szczupłe, jeżeli dorośli często nie dają im przykładu, a wręcz przykład zły? Np. ja z żoną jem zdrowo, bez śmieci i żywności wysoko przetworzonej - dzieci mam szczupłe. Słodycze są ale nie do swobodnego zajadania. Z kolei dzieci ludzi otyłych, jedzących wszystko, są otyłe, bo jedzą jak ich rodzice. Idealny przykład miałem wczoraj.
    Już przed marketem dojrzałem babę, na oko 160 cm i ponad 100 kg wagi. Pomyślałem złośliwie "co za tucznik - ledwie się toczy, a już idzie po następne żarło", a potem "a może jednak chora i pospieszyłem się z oceną"? Za kilkanaście minut wiedziałem, że pierwsza ocena była dobra. "Spaślak i do tego głupi". Stanęła za mną do kasy. Ja na taśmę wyłożyłem litr kefiru, 500g nektarynek, limonki, pietruszkę, liściastą, zieloną herbatę, puszki, tuńczyka, twaróg. Ona 5 butelek coli 2L, przykryła to chyba pięcioma megapakami chipsów, za nimi stały 4 gotowe budynie czekoladowe z bitą śmietaną i kilka innych słodkości, kilka białych bułek, szary papier toaletowy. To jej dieta i widoczne oszczędności (oszczędziła na tańszej srajtaśmie). Jeżeli ma dzieci, to one też to będą wpie...ły, a potem ja będę płacił za ich leczenie. Czy ktoś im każe tak jeść? Czy je tak, bo biedna? Nie - wszystko co miała to śmieci - zbędny wydatek kilkudziesięciu zł. Mogła to wydać na zdrową żywność.
    Orban jednak dobrze zrobił, że śmieciowe jedzenie obłożył wysokim podatkiem. U nas od tego trzeba zacząć- od nauki rodziców przez kieszeń.

  • szczurzec1

    Oceniono 4 razy -2

    " Dla ONZ otyłość jest jednym z najważniejszych problemów globalnych" - żyjemy naprawdę w szczęśliwych czasach, jeśli problem nadwagi jest najważniejszym problemem globalnym :D
    Ciekawe czy ten "problem" dotyka też tak dotkliwie: Somali, Erytrei, Bangladeszu itd...

  • zielarzzwyboru

    Oceniono 3 razy 1

    " bo leczenie chorob cywilizacyjnych jest bardzo drogie" I wszystko na temat.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX