Afera lekowa - śledztwo TOK FM. WIF stwierdził, że apteka łamie prawo. A prokuratura... umarza sprawę i nakazuje przeszukanie urzędu, który to zgłosił

Afera lekowa - śledztwo TOK FM. Inspektorzy chcą zamknąć aptekę, która ich zdaniem łamie prawo. Zamiast skutecznie to zrobić, sami mają kłopoty. A wszystko przez działanie jednej pani prokurator. Ostatecznie za inspektorami ciągną się sprawy w sądzie, a apteka - dwa lata od wniosku o jej zamknięcie - działa nadal. To ustalenia reportera TOK FM - Michała Janczury.
Prezentujemy kolejną część ustaleń dziennikarskiego śledztwa TOK FM, którego osią jest wywóz leków za granicę i jego konsekwencje.

Dziś przedstawiamy działania prokuratury, której ruchy skutecznie utrudniają odebranie licencji aptece biorącej udział w tzw. odwróconym łańcuchu dystrybucji. Decyzje prokuratury sparaliżowały pracę dwóch urzędów. Jednego z nich - prawie na dwa tygodnie. Sąd krytykuje poczynania prokuratorów w tej sprawie, a my - pokazujemy, jak bezradne jest państwo w tej sytuacji.

Wywóz leków, pewna apteka, pani prokurator

Cała historia zaczyna się od jednej z włocławskich aptek. W 2013 roku inspektorzy farmaceutyczni przeprowadzili w niej kontrolę. Nie mieli wątpliwości - apteka od jakiegoś czasu odsprzedawała leki do hurtowni, czyli brała udział w tzw. odwróconym łańcuchu dystrybucji. Stwierdzili, że to niezgodne z prawem. Odwrócony łańcuch może prowadzić do wywozu leków za granicę i daje duże zarobki.

Wojewódzki inspektor farmaceutyczny (WIF) wszczął więc postępowanie administracyjne, które miało doprowadzić do odebrania aptece zezwolenia na sprzedaż leków, oraz zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. To kroki, które inspektorzy podejmują w takich sytuacjach.

Sprawą zajęła się prokurator Beata Smolewska z Prokuratury Rejonowej we Włocławku. I umorzyła dochodzenie - nie dopatrzyła się znamion czynu zabronionego. Odnosząc się do odwróconego łańcucha, prokurator Smolewska m.in. zwróciła uwagę, że trudno w ogóle zrozumieć tzw. odwrócony łańcuch dystrybucji, bo... w Niemczech i Wielkiej Brytanii takie praktyki są dozwolone. W uzasadnieniu jej decyzji czytamy:

"Rozumienia zjawiska odwróconego łańcucha nie ułatwiają różnorodne zapisy (...) państw członkowskich. Na przykład w Republice Federalnej Niemiec, Wielkiej Brytanii apteki mogą zbywać produkty lecznicze do hurtowni farmaceutycznych, muszą tylko legitymować się komorami przeładunkowymi (...)"



WIF odwołał się do sądu od decyzji prokurator Smolewskiej, ten - nie pozostawił na jej tłumaczeniu suchej nitki. W opinii sądu, prowadząc kilka miesięcy dochodzenie, prokurator zrobiła niewiele, żeby sprawę wyjaśnić. Sąd kazał nadal badać okoliczności zdarzenia, a przede wszystkim przesłuchać świadków, bo prokurator umorzyła postępowanie, nie wiedząc, co w tym temacie ma do powiedzenia na przykład kierownik apteki.

I tu cała sprawa by się kończyła, gdyby nie to, że prokurator zadziałała w dwóch kierunkach i - zamiast apteki - problemy ma teraz... inspekcja farmaceutyczna, która sprawę zgłosiła.

Inspektoraty z problemami

A działo się to tak: apteka, której pełnomocnikiem jest adwokat Jacek Nieszpaur, złożyła w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w Wojewódzkim Inspektoracie Farmaceutycznym - chodzi o przekroczenie uprawnień i nieprawidłowości przy wypełnianiu dokumentów.

Prokuratura - a dokładniej prokurator Smolewska - rozszerzyła postępowanie i sprawdza też, czy sam główny inspektor farmaceutyczny, czyli instancja, do której apteka odwołała się od decyzji WIF, nie przekroczył swoich uprawnień.

Prokurator uderza - policja w urzędzie

Prokurator Smolewska nie przebierała w środkach i postanowiła działać z całą stanowczością. I tak, 16 października 2014 roku policjanci z komendy stołecznej weszli do budynku GIF - urzędu, który jest organem administracji rządowej. Kilku policjantów miało zabezpieczyć wszystkie dokumenty, które mogły coś znaczyć dla śledztwa.

Przeszukanie trwało kilka godzin. Policja zabrała plik dokumentów oraz kopię danych z serwera GIF. Prokurator Smolewska zezwoliła, by w czynnościach brał udział mecenas Jacek Nieszpaur, reprezentujący włocławską aptekę. Pracownicy urzędu mówią nam, że adwokat zaczął chodzić po urzędzie i przeglądać dokumentację. - Powstrzymał go dopiero nasz prawnik - mówi rzecznik GIF Paweł Trzciński.

Sam Nieszpaur twierdzi, że nie przeglądał dokumentów, a jedynie stwierdzał, czy dany dokument ma związek ze sprawą. A do tego - jak nam mówi - wystarczyło mu spojrzeć na nagłówek dokumentu lub przyglądać się pracy policjantów. Pracownicy GIF przekonują jednak, że mecenas wręcz wskazywał policji, gdzie szukać odpowiednich dokumentów. Sprawa bulwersuje, tym bardziej że to niejedyne postępowanie, w którym mecenas Nieszpaur stoi w opozycji do GIF. Okazuje się bowiem, że w październiku inspektorat prowadził 48 spraw przeciwko podmiotom reprezentowanym przez adwokata. Ten jednak utrzymuje, że nie mógł przeglądać innych dokumentów, gdyż "ani nie było na to czasu, ani też możliwości".

- Wejście tu z policją odbieramy jako próbę zastraszania i próbę wpływania na urzędników, by przestali się zajmować odwróconym łańcuchem. Mecenas sam zaczął otwierać szafki i segregatory, w których są informacje dotyczące postępowań, gdzie on jest po drugiej stronie. Był więc zainteresowany, co tam się znajduje. W sprawie przeszukania na bieżąco, ze swojego telefonu komórkowego, kontaktował się z panią prokurator. Mówił do niej po imieniu. W naszym odczuciu cały czas rozciągał zakres przeszukania, na szczęście policjanci, którzy byli na miejscu, nie zgodzili się na to - relacjonuje nam, jak przebieg przeszukania opisują pracownicy, rzecznik GIF Paweł Trzciński.

Przeszukanie w Bydgoszczy

Dzień później identyczne przeszukanie odbyło się w Wojewódzkim Inspektoracie Farmaceutycznym w Bydgoszczy. Jego skutki były jednak o wiele poważniejsze. Prokuratura zabezpieczyła dokumenty oraz wszystkie dyski z komputerów znajdujących się w urzędzie. Przez 10 dni inspektorat praktycznie nie działał, bo pracownicy nie mieli na czym pracować - mówi nam szefowa urzędu Zofia Wrzesińska. Skarży się też, że nawet nie miała dostępu do służbowej poczty. A to właśnie tą drogą często przychodzą informacje o skażonych partiach leków i innych niebezpieczeństwach dla pacjentów. - Musieliśmy prosić szefa urzędu wojewódzkiego, żeby nam pożyczył komputer - mówi. Urzędnicy zabrali także dyski radców prawnych inspektoratu, na których były różne decyzje administracyjne. Na ich zwrot musieli czekać kilka tygodni.

- Pierwszy raz w życiu coś takiego przeżyłam. Policja przyszła około 10 rano, przeszukanie trwało do 19, może 19.30. Nawet jak chciałyśmy wyjść do toalety, to tylko z policjantem. Rygor był ogromny. Jak ktoś wychodził kupić coś do jedzenia, był przeszukiwany. Do dzisiaj nie wiem dokładnie, o co chodziło. Śledztwo toczy się w sprawie i nie mamy wglądu w dokumentację - relacjonuje przeszukanie wojewódzki inspektor farmaceutyczny w Bydgoszczy Zofia Wrzesińska. Podobnie jak w Warszawie, tak i w Bydgoszczy w trakcie przeszukania obecny był mecenas Jacek Nieszpaur.

Tym razem na miejscu pojawił się także właściciel włocławskiej apteki i spędził w urzędzie kilka godzin.

Poprosiliśmy prokuraturę o udostępnienie protokołów z przeszukań w GIF i w WIF. Odmówiła nam. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jednak, że dokument dotyczący wizyty policji w inspektoracie w Bydgoszczy zaginął. A to jedyne pismo oficjalnie potwierdzające udział w przeszukaniu właściciela włocławskiej apteki oraz obrazujący przebieg wszystkich czynności.

Mecenas Nieszpaur

Kim jest mecenas Nieszpaur? Był kiedyś jednym z najbardziej cenionych polskich prokuratorów. Prowadził między innymi sprawę doktora G. oraz inne ważne postępowania. Był też szefem wydziału ds. przestępczości zorganizowanej w warszawskiej prokuraturze okręgowej.

Jacek Nieszpaur odszedł z prokuratury w 2007 roku i niedługo potem rozpoczął współpracę z Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym. Jak dowiadujemy się od jednego z pracowników, to właśnie on był człowiekiem, który rozpoczął ściganie odwróconego łańcucha dystrybucji. Zna więc wszystkie procedury od podszewki. - Miał doświadczenie śledcze, wiedział, jak się za to zabrać. Znał temat. W początkowej fazie jego pomoc była nieoceniona - mówi nam jeden z pracowników, który współpracował z Nieszpaurem w GIF.

Od dłuższego czasu kancelaria Nieszpaura nie współpracuje już z urzędem. Pomaga za to aptekom, które są z GIF-em w sporze. Dowiadujemy się nieoficjalnie, że są wśród nich podmioty, którym grozi odebranie zezwolenia na prowadzenie działalności w związku z odwróconym łańcuchem dystrybucji. I tu mecenas nie widzi nic nieetycznego. - Jako adwokat nie udzieliłem pomocy prawnej GIF i stronie przeciwnej w tej samej sprawie lub z nią związanej. Tym samym brak jest podstaw, aby uznać, że naruszam zasady etyki adwokackiej - mówi nam. Przekonuje też, że odwrócony łańcuch dystrybucji jest zgodny z prawem.

Sąd bez wątpliwości

Oba urzędy, gdzie przeprowadzono przeszukania - i warszawski, i bydgoski - złożyły zażalenie do sądu. Skarżyły się, że ich zdaniem przeszukanie nie było w ogóle potrzebne. Sąd nie miał wątpliwości - przyznał urzędom rację. W uzasadnieniu czytamy, że jeśli prokurator Smolewska chciała uzyskać dane, to... wystarczyło o nie poprosić szefów urzędów. Bo takie działanie zakłada procedura karna. Z tego samego uzasadnienia jasno wynika, że w trakcie przeszukania na miejscu nie powinno być pełnomocnika strony - Jacka Nieszpaura. A był.

Problem w tym, że z takiej interpretacji sądu niewiele wynika - prokuratura jeszcze przez kilka miesięcy przetrzymywała dokumenty urzędów. Choć od stycznia tego roku wiadomo, że przeszukanie było niezasadne, papierowe wersje dokumentów wróciły na swoje miejsce kilka dni po tym, gdy TOK FM zaczęło pytać o sprawę w prokuraturze we Włocławku. Co jeszcze ciekawsze, koperta z dokumentacją zabezpieczoną w GIF-ie jest oznaczona jako... uszkodzona.

Prokurator Smolewska została odsunięta od prowadzenia sprawy, a 9 marca 2015 roku śledztwo dotyczące rzekomego przekroczenia uprawnień przez urzędników przeniesione zostało z prokuratury rejonowej do okręgowej i przedłużone do końca czerwca. Jej postępowanie oceni rzecznik dyscyplinarny. Z dokumentów, do których dotarliśmy, wynika też, że prokurator w ostrych słowach krytykowała przełożonych za odsunięcie od prowadzenia tej sprawy.

Prosiliśmy o komentarz prokurator Smolewską. Zapewniała, że się odezwie, jednak tego nie zrobiła.

A apteka we Włocławku?

Wróćmy do apteki we Włocławku, od której zaczęła się cała sprawa. Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny w Bydgoszczy wydał decyzję odbierającą jej prawo do prowadzenia takiej działalności. Apteka, którą reprezentuje mecenas Nieszpaur, odwołała się od tej decyzji. Decyzja teraz należy do GIF - instancji odwoławczej.

I tu dochodzimy do sedna: GIF - przez prowadzone właśnie w prokuraturze postępowania - czeka z podjęciem decyzji w sprawie włocławskiej apteki. Bo gdyby okazało się, że prokuratura cokolwiek komukolwiek udowodni - nawet w najmniej znaczącej kwestii - to decyzja wydana w stosunku do apteki mogłaby być podważana.

Oznacza to, że po dwóch latach od stwierdzenia przez inspektorów odwróconego łańcucha dystrybucji apteka nadal działa.

Jak działa odwrócony łańcuch dystrybucji? Apteka zamawia 100 opakowań leku X. 5 sprzedaje pacjentowi, a 95 odpowiednio księguje i sprzedaje do hurtowni. Takiej, która zajmuje się ich wywożeniem i sprzedawaniem za granicą. Niektórych leków może przez to zabraknąć w kraju. Szerzej o mechanizmie odwróconego łańcucha dystrybucji pisaliśmy już w 2013 roku.



Zobacz także
Komentarze (29)
Afera lekowa - śledztwo TOK FM. WIF stwierdził, że apteka łamie prawo. A prokuratura... umarza sprawę i nakazuje przeszukanie urzędu, który to zgłosił
Zaloguj się
  • sorgetergeft

    Oceniono 3 razy 3

    jako ze kolejny raz nie widze swojego pytania to ponawiam: czy sa prawne mozliwosci by wystosowac pozew zbiorowy pod adresem pani prokurator o dzialanie na szkode konsumenta, itp przez obywateli? jaka moglaby byc podstawa pozwu? jesli jako spoleczenstwo mozemy z tym walczyc to mysle ze warto, chocby po to, zeby ja odwolali. musimy miec jakies prawo glosu!!!

  • unamatita

    Oceniono 5 razy 1

    POlska to jednak dziki kraj

  • Juliusz Wnuk

    Oceniono 7 razy 5

    Typowe dla polskiego ustawodawstwa...Wyglada na to, ze nic w Rzeczpospolitej nie funkcjonuje tak jak powinno....oczywiscie za wyjatkiem "strefy duchowej"....

  • uzdek98

    Oceniono 10 razy 0

    piekne.... dwie szemrane bandy teoretycznego szczawiowego panstwa wziely sie za lby... prokurator broni apteki kolesia, bo apteka nie chciala sie oplacic pierdzistolkom... wiec zaczeli POd nia ryc ale niestety zle trafili ... w sumie mogla jeszcze prewencyjnie aresztowac przekreciarzy ...

  • Piotr Olejnik

    Oceniono 9 razy -3

    Typowe Tuskowe i POwskie standarty. Wystarczy przypomniec afere tasmowa. Sciga sie tych co nagrywali i obnazyli intencje rzadzacych , a tych co z Polski robia jeden smietnik i kure znoszaca zlote jaja ustala sie jako pokrzywdzonych. A Polacy sa jeszcze tak slepi i popieraja PO-PSL i Komorowskiego. Jak juz Polski nie bedzie , albo nie bedzie juz prawie zadnych mlodych to otworza oczy , ale bedzie za pozno.

  • rokko

    Oceniono 7 razy -1

    No ale zaraz, oburzamy się na ferowanie wyroków wedle uznania za czasów min. Zero, a jednocześnie robimy aferę z tego, że apteka może się odwołać od decyzji, którą uważa za krzywdzącą?

  • stachkaz47

    Oceniono 25 razy 21

    Państwo POLICYJNE w pełnej krasie.
    Czy państwo jest bezsilne wobec takich URZĘDASÓW.
    Przed dwoma cwaniakami się nie potrafi obronić
    a na ROSJĘ się szykuje.
    HAŃBA. BEZPRAWIE I BEZKARNOŚĆ.

  • chi-neng

    Oceniono 29 razy 21

    Macki Ziobry w dalszym ciagu zywotne.

    A moze inaczej: Leb hydry ziobrowskiej ciagle odrasta...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje