Paweł Tanajno: Podatki? Euro? In vitro? Zróbmy referendum! [KWESTIONARIUSZ]

Usłysz swojego prezydenta. W ramach wyborczego cyklu Radia TOK FM na pytania kwestionariusza odpowiedział Paweł Tanajno z Demokracji Bezpośredniej, kandydat na prezydenta. Na niemal wszystkie pytania ma on prostą odpowiedź: niech obywatele zagłosują w referendum.
Dziś w ramach akcji "Usłysz swojego prezydenta" na antenie Radia TOK FM gości Paweł Tanajno, kandydat Demokracji Bezpośredniej na prezydenta. Wcześniej jednak polityk wypełnił kwestionariusz wyborczy.

Czy jest pan zwolennikiem podatku liniowego, czy progresywnego?

- Jestem zwolennikiem tego, żeby obywatele mogli zadecydować, jakie chcą mieć podatki. Ja bym namawiał obywateli do podatków liniowych, jeżeli chodzi o przedsiębiorstwa, i progresywnych, jeśli chodzi o osoby fizyczne. Uważam, że przedsiębiorstwa mają ogromne możliwości optymalizacji podatkowych i będą unikać podatków płaconych w wyższej skali i im prostszy podatek, tym lepiej on funkcjonuje w firmach. Natomiast wśród osób fizycznych widzimy rozwarstwienie. Według obecnych danych 23 miliony ma dochody rzędu 23 tysięcy rocznie, a 600 tysięcy grubo powyżej, w związku z tym tutaj jest wskazany podatek progresywny.

Czy jest pan zwolennikiem in vitro?

- Nasz projekt partyjny mówi niezmiennie, że takie rzeczy powinni załatwić obywatele w referendum, żeby politycy się tym ciągle nie zajmowali i nie zawracali nam głów. Ja jedynie mógłbym przekonywać do tego, że taka ustawa w jak najbardziej liberalnej wersji powinna zostać uchwalona.

Czy jest pan zwolennikiem religii w szkołach publicznych?

- Jestem zwolennikiem państwa świeckiego, ponieważ to jest fundament nowoczesnych państw.

Czy jest pan zwolennikiem przywrócenia powszechnego poboru do wojska?

- Jest to kwestia do decyzji obywateli. Natomiast powszechny pobór do wojska wydaje mi się być pomysłem całkowicie chybionym. Jesteśmy w Unii i strefie Schengen. Władze zarówno PO i PiS-u, kiedy były u władzy, zmieliły tysiące wniosków obywateli o inicjatywy obywatelskie i referenda. Przez to uważam, że obywatele powinni teraz zignorować wszystkie wezwania do poboru.

Czy jest pan zwolennikiem wprowadzenia euro w Polsce?

- Taka kwestia powinna być rozstrzygnięta bezwzględnie za pomocą referendum. Tu nie ma o czym dyskutować, jest to fundamentalna sprawa dla państwa, dla suwerenności. Szczególnie w świecie, gdzie nie czołgi decydują, a gospodarka. Ja osobiście na tę chwilę byłbym sceptyczny, ale to nie zmienia faktu, że w przyszłości, jeśli zmieniłyby się warunki makroekonomiczne, byłbym za. To absolutnie nie jest kwestia ideologiczna, a jeśli ktoś z tego robi sprawę ideologiczną, tak jak Duda, to jest kpiarzem. Drwi sobie ze z wyborców. Dzisiaj nie jest czas na euro, bo nie wiadomo, co z Grecją, nie wiadomo, jak to się wszystko potoczy.

Czy jest pan zwolennikiem zalegalizowania związków partnerskich jako alternatywy dla związków małżeńskich?

- W mojej ocenie już w tej chwili istnieją regulacje prawne, które to umożliwiają. Natomiast wszystkie bariery powinny być bezwzględnie znoszone ze względu na konsekwentność. Jeżeli umożliwiamy coś prawnie, to nie ma sensu blokować komuś wspólnego rozliczania się z podatków. Kiedy państwo zaczyna zaglądać komuś pod pierzynę, to przestaje być państwem demokratycznym. Z racji tego ja, jako demokrata bezpośredni, absolutnie nie zamierzam się interesować tym, co ludzie robią w sypialni, i cywilizowane państwa nie powinny tego robić.

Czy wie pan, ile kosztuje litr mleka?

- A o jakiej zawartości tłuszczu? (śmiech) W Biedronce można kupić za dwa złote.

Więcej o:
Komentarze (24)
Paweł Tanajno: Podatki? Euro? In vitro? Zróbmy referendum! [KWESTIONARIUSZ]
Zaloguj się
  • wieprzowinapozydowsku

    Oceniono 3 razy 3

    Dolozylbym do postulatow demokracji bezposredniej (jesli tego jeszcze nie ma lub jest inaczej sformulowane):
    - jak juz spoleczenstwo w referendach okresli co ma byc realizowane, to wybiera sie ludzi, ktorzy maja to realizowac (chocby w castingu gdzie kazdy by obiecywal jak chce to zrobic - tylko rzeczowo, a nei obiecujac gruszki na wierzbie i sliwki na sosnie)
    - bylyby to de facto kontrakty menadzerskie - wiadomo co jest do zrobienia (spoleczenstwo zadecydowalo) i teraz trzeba po prostu wykonac robote - z rozliczeniem co i jak zostalo zrealizowane - z ewentualnymi karami (odpowiedzialnosc finansowa i karna nawet) jak w prawdziwym kontrakcie,
    - i niech ci ludzie wybrani do roboty zarabiaja dobrze, za rzetelnie wykonana prace sie po prostu nalezy - to tez zeby ich nie kusilo klaniac sie jakims lobby itp.
    - same plusy: jakby udalo sie przeglosowac w referendach plan rozwoju kraju na dziesieciolecia i potem to konsekwentnie realizowac, to by sie wreszcie ten bajzel i sraczka niespelnianych obietnic przedwyborczych skonczyla.

    To wszystko pieknie, moze byc tylko jeden problem. Mianowicie: w spoleczenstwie jest wiecej glupich niz madrych i w takich okolicznosciach demokracja jako wladza wiekszosci moze pojsc w kierunku totalnego debilizmu, niestety.

    Poza tym popieram, spoleczenstwo wszystko sponsoruje, spoleczenstwo moze wymagac czego tylko sobie zyczy!
    ________________________________

    Nie warto umierac... za polskich politykow:
    www.youtube.com/watch?v=M4zNWhPt2jQ

  • plorg

    Oceniono 5 razy -1

    Paweł Tanajno to kretyn o poziomie inteligencji 10 latka. Chociaż muszę przyznać zdarzają się dziesięciolatki o wiele mądrzejrze od Tanajna. Referendum - panaceum na każdy problem!
    Jak nie wiemy ile jest 2+2 to zróbmy referendum! Nie wiemy jak naprawić samochód - zróbmy referendum. Nie wiemy jak przeprowadzić operację na otwartym sercu - zróbmy referendum!
    "Poglądy" Tanajno to paranoja.

  • europejczyk_na_emigracji

    Oceniono 5 razy -5

    To z pewnością najlepszy z kandydatów na prezydenta, ale nie naszego kraju. Gdybyśmy byli mądrzejsi, wtedy jak najbardziej. Jednak w kwestiach in vitro, małżeństw dla osób homoseksualnych, legalizacji marihuany, czy innych spraw nie związanych z gospodarką lub obronnością, takie referenda warto zastosować. Tu wygrywa Palikot z jego pytaniem do obywateli, czy zawetować daną ustawę.

  • antropoid

    Oceniono 7 razy 3

    Referenda to nie w Bolandzie - tutaj każda partia najlepiej wie co jest dla ludzi najlepsze, a nasza "demokracja" jest tak urządzona, że pytać o zdanie wolno (czytaj - należy) tylko biskupa.

  • 7ogamihcra

    Oceniono 11 razy -9

    Zabawa w referenda, jest równie bezpieczna jak zabawa odbezpieczonym granatem.
    Przykładem może być referendum w Krakowie na temat organizacji między innymi Zimowych Igrzysk Olimpijskich i budowy metra. Przed referendum aktywna grupa populistów i kanalii, szermując sloganami o wielkim koszcie olimpiady dla mieszkańców doprowadziła do udupienia całej sprawy. Mieszkańcy ogłupieni nie zastanowili się, że taka impreza spowodowała by wielkie wsparcie z budżetu centralnego oraz wielki skok cywilizacyjny miasta i województwa. Na udupionej olimpiadzie wypromowała się politycznie grupa szuj pod nazwą "Inicjatywa Przeciw Igrzyskom" i pozamiatane. Z kolei większość obywateli była za budową metra, która to inwestycja nie ma praktycznie żadnych szans na realizację, a tylko spowoduje wyrzucenie pieniędzy w błoto na studia, analizy, badania geologiczne, projekty, studium wykonalności.
    Więc reasumując uważam, że w sprawach gdzie jest wymagana wiedza specjalistyczna, absolutnie nie należy niczego rozstrzygać przez referenda.

  • yarrrr

    Oceniono 8 razy 6

    Demokracja Bezpośrednia to ustrój, który opiera się na wierze w człowieka. Że w głębi ducha większość ludzi jest dobra, a jedynie może niedoinformowana. Tu z pomocą powinna przyjść większa transparentność informacyjna (bo na razie mamy do czynienia z dość jednostronnym przekazem m. in. z TVN czy Gazety). Również - wiadomo, że nie wszyscy chcą wziąć udział w procesie decydowania. Ale ci najaktywniejsi, najbardziej świadomi, ci którym zależy - wezmą. I o to chodzi.

  • e-komentarz

    Oceniono 11 razy 5

    Jeśli zaistniałaby bezwzględna konieczność podwyższenia podatków, to jak myślicie,
    jak zagłosowaliby obywatele w referendum? Oczywista oczywistość: na "nie".
    Bez względu na skutki dla budżetu państwa. Na pytanie czy minimalna pensja powinna
    być dwa razy większa niż obecnie odpowiedź brzmiałaby: "tak". Podobna odpowiedź
    padłaby na pytanie czy zwolnić z opodatkowania zarobki poniżej średniej pensji.
    Gdyby wyniki takich referendów miałyby być wiążące dla państwa polskiego to krach
    finansów państwa byłby nieunikniony, choć zgodny z życzeniem społeczeństwa...

  • adamtko

    Oceniono 7 razy 1

    Demokracja Bezpośrednia? Paweł Tanajno?
    Brakuje mi nieco informacji o ilości kanap na stanie tej partii i o siedzibie - ile gabinetów, kto robi kawę i kto popielniczki wynosi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX