Snyder: Bardzo mało Polaków konsekwentnie pomagało Żydom. To było trudne i każdy, kto to robił, był wyjątkowy

22.04.2015 11:01
Timothy Snyder

Timothy Snyder (Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta)

- Jak najbardziej rozumiem oburzenie Polaków słowami dyrektora FBI o Holokauście - mówi prof. Timothy Snyder, amerykański historyk. Dodaje jednak, że Polacy też operują stereotypami, np. w sprawie pomagania Żydom. Jego zdaniem takich osób było bardzo mało.
Timothy Snyder komentuje słowa Jamesa Comeya, szefa FBI, który w rozmowie z "Washington Post" zasugerował, że Polacy byli współwinni Holocaustu. Snyder, profesor Uniwersytetu Yale, jest jednym z najbardziej znanych specjalistów od historii Polski i Europy Środkowo-Wschodniej. Jest autorem m.in. przetłumaczonej na 20 języków książki "Skrwawione ziemie. Europa między Hitlerem a Stalinem", w której przeanalizował masowe zbrodnie dokonane przez ZSRR i III Rzeszę. We wrześniu ukaże się jego nowa książka poświęcona zagadnieniu Holokaustu w Europie.

Inga Czerny: Czy słusznie Polacy oburzyli się na przemówienie dyrektora FBI Jamesa Comeya, w którym - jak to zostało dość powszechnie odebrane przez Polaków - sugerował współodpowiedzialność Polski za Holokaust?

Timothy Snyder: - Przeczytałem to przemówienie i, historycznie rzecz biorąc, rozumiem, dlaczego Polacy tak zareagowali na te słowa. W przemówieniu Polska pojawia się jako państwo, a wtedy nie było żadnego państwa i nie można wymieniać Polski obok Niemiec. Nie można wymieniać państw: Niemcy, Polska, Węgry w jednym rzędzie. Ta wyjątkowa polityka antyżydowska pochodziła z Niemiec, a nie z tych innych krajów. Rozumiem więc Polaków jak najbardziej, bo ta wypowiedź niestety odzwierciedla ignorancję dyrektora FBI.

Nie czytałem i nie wiem, co mówili na ten temat polscy politycy, ale trzeba było zareagować. Ale z drugiej strony potrzeba też w Polsce świeżej i nowej historiografii Holokaustu. Byłaby wielka szkoda, gdyby polska reakcja szła w stronę postawy: "my już wiemy wszystko, a Amerykanie nie wiedzą nic". Oczywiście Amerykanie często nic nie wiedzą i używają nieszczęśliwych sformułowań, ale nie jest tak, że w Polsce wszystko jest wiadome o Holokauście. Dlatego trzeba wspierać historyków, którzy się tym zajmują. Obawiam się, że postawa obronna może mieć odwrotny skutek i przyczynić się do tego, że Polacy będą mniej rozważali własną przeszłość.

Comey mówił o postawach zwykłych ludzi, którzy podporządkowali się ideologii nazistów, i w tym kontekście wymienił Polskę. Czy można w ogóle stawiać pytanie o to, czy Polacy byli bardziej albo mniej od innych narodów skłonni do pomagania Żydom albo wydawania ich Niemcom?

- Nie jestem przekonany, że koncepcja narodu ma tu jakieś znaczenie. W polityce pamięci chcemy tak rozumować: Amerykanie postępowali tak, Kanadyjczycy tak, a Niemcy inaczej, a Austriacy jeszcze inaczej. Wcale nie jestem jednak przekonany, że naród polski albo jakiekolwiek inne zachowywały się w tym kontekście jako narody. Najważniejszym czynnikiem było tło polityczne. O ile nie było państwa, Niemcom udało się zniszczyć konwencjonalne struktury państwowe, o tyle bardziej udawało im się zabijać Żydów. Nie można mówić, że Estończycy byli bardziej antysemiccy niż Duńczycy, ale prawie wszyscy Żydzi w Estonii zostali zabici, a w Danii prawie wszyscy przeżyli. To był skutek innego charakteru okupacji niemieckiej.

Trzeba najpierw myśleć, jakie były skutki okupacji, a potem także o sytuacji społecznej. Bo w wielkich miastach, zarówno w Polsce, jak i innych krajach, Żydom było łatwiej się ukryć. Na wsi było to prawie niemożliwe. Nie jest to więc kwestia narodu, tylko struktury społecznej. Brakuje nam wciąż bardzo wielu danych, by odpowiadać na takie pytania. Tym bardziej trzeba popierać w Polsce historyków, którzy badają tę sprawę. Operuje się wieloma stereotypami, np. w sprawie skłonności do pomagania Żydom. Bardzo mało wiemy o zachowaniu polskiego społeczeństwa podczas okupacji. Brakuje danych i studiów na temat kolaboracji.

A czy wiemy, jak wielu Polaków pomagało?

- Było bardzo mało Polaków, którzy konsekwentnie pomagali. Strasznie trudno było pomagać i każdy, kto dziś o tym mówi, musi przyznać, że jest bardzo wątpliwe, by on sam pomagał w takiej sytuacji. Władysław Bartoszewski może mówić inaczej, bo on tam był i pomagał, ale każdy, kogo tam nie było i dziś jest pewny, że by pomagał, niewłaściwie ustawia się już na początku tej dyskusji. Pomagać było bardzo trudno i bardzo niewielu Polaków to robiło. Każdy, kto pomagał w tej sytuacji politycznej i społecznej, musiał być wyjątkowy. Ci ludzie byli wyjątkowi i trzeba badać te przypadki, próbować to zrozumieć. Nie można jednak zaczynać dyskusji od pytania, czy naród polski pomagał, bo narody nie pomagały, pomagały konkretne osoby. Tych jednak było niewiele.

Jaka jest przeciętna wiedza Polaka i Amerykanina o Holokauście?

- W Polsce jest oczywiście coraz lepsza. 20 lat temu mało kto wiedział, co to jest Treblinka, a Polacy określali Oświęcim (Auschwitz) jako przede wszystkim miejsce cierpienia Polaków. To się bardzo zmieniło na lepsze, ale wciąż bardzo dużo jest niewiedzy. Tym bardziej trzeba wspierać tę małą grupę historyków polskich, którzy empirycznie, na podstawie źródeł, zajmują się tym tematem.

W USA mamy ogólny problem z historią, nie tylko Polski czy Holokaustu. Wypowiedź dyrektora FBI nie jest taka wyjątkowa, Amerykanie mylą się i w innych sprawach. Brakuje książek, które przedstawiałyby Holokaust jako ogólną historię europejską. Gdy Amerykanin myśli o Holokauście, czyni to z punktu widzenia niemieckiego albo żydowskiego, bo innych po prostu brak w książkach popularnych i naukowych. Właśnie taką książkę, uwzględniającą doświadczenie zarówno Niemców, jak i Żydów i innych Europejczyków, podjąłem się napisać. To próba interpretacji Holokaustu na podstawie nie tylko tego, co działo się w Niemczech, ale i tego, jak władza niemiecka niszczyła struktury polityczne w innych krajach i jak tworzył się nowy rodzaj polityki w całej Europie.

O historii Holocaustu i obozów koncentracyjnych przeczytasz w książkach >>



Zobacz także
Komentarze (668)
Snyder: Bardzo mało Polaków konsekwentnie pomagało Żydom. To było trudne i każdy, kto to robił, był wyjątkowy
Zaloguj się
  • adcore

    0

    Dla ratowania zycia mozesz zabic cudze,tak mowi SAD Najwyzszy i prawo USA...

    Nie mozna wymgac zeby ktos narazal wlasne i zycie rodziny dla ratowania kogos innego ,natomiast nalezy byc bardzo wdziecznym jezeli juz ktos postanowil sie narazac dla kogos innego....
    möj idol...
    pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_S%C5%82awik

  • adcore

    0

    Möj dziadek jako partyzant ratowal zydöw,dzisiaj z powodu tej "Grossozydowskiej wdziecznosci" zapewne w grobie sie przewraca.pan wiecej szkody czyni zydom jak pozydku....
    Z sojusznika Izraela i wszystkich zydöw przechodze w stan "krytycznej neutralnosc"...czyli bede Grosso podobnym antypolakom wytykal mniej mile fakty...
    Panie Gross,a moze pogadamy o innych zbrodniarzach przeciwko ludzkosci?
    pana rodak z Israela pisze tak :We mustn't forget that some of greatest murderers of modern times were .......
    www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3342999,00.html
    troche statystki..
    vho.org/tr/2004/3/Rudolf325-327.html
    troche nazwisk
    www.darkmoon.me/2013/the-mass-murder-of-russian-christians-and-the-destruction-of-their-churches-by-lasha-darkmoon/inne
    The Jewish Century
    www.kevinmacdonald.net/slezkinerev.pdf
    Panie Gross, a kiedy zacznie pan sie czepiac "wlasnej rodziny" ,a z tego co pisze prof Bryan Mark Rigg wynika ze jest o co..
    Bryan Mark Rigg teaches history at American Military University and Southern Methodist UnivHis work has been featured in The New York Times and on programs including NBC Dateline and Fox News. Reared as a Baptist Christian, he discovered he was of Jewish descent, converted to Judaism and served as a volunteer in the Israeli Army. He also later served as an officer in the U.S. Marine Corps.

    His assembled documents, videotapes, and wartime memoirs on the subject are presented as the Bryan Mark Rigg Collection at the Military Archives branch of the Federal German Archives (Bundesarchiv) in Freiburg, Germany.

    His book Hitler's Jewish Soldiers earned him the Colby Award (for first books in military history) in 2003.ersity

    Mr. Rigg talked about his book, Hitler’s Jewish Soldiers: The Untold Story of Nazi Racial Laws and Men of Jewish…
    www.c-span.org/person/?bryanriggalbo
    www.youtube.com/watch?v=TIMikjs36NM
    Ciekawe jak by prof Riggs jako fachowiec skomentowal wypocino-sensacje pana Grossa?

    Gross jest bardzo wiarygodny,potroil rzeczywistå liczbe ofiar w Jedwabnem i polaköw obarczyl wina,a niemcy sami sie praktycznie do zbrodni przyznali..

    "German investigation of 1960–1965
    Upon the outbreak of war between Germany and the USSR, Reinhard Heydrich ordered his security forces to "cleanse" the border areas of Jews, which led to formation of additional Einsatzkommandos. He instructed Nebe to organize pogroms (i.e. "self-cleansing") in the Bezirk Bialystok district, inspired by the warm welcome received from the Poles when they chased out the Soviet forces along with their NKVD collaborators. Nebe oriented his commanders including Birkner on their new duty on July 2 and 3,[35] but cautioned that the SS should leave "no trace" of its involvement in the pogroms"
    en.wikipedia.org/wiki/Jedwabne_pogrom

  • woter37

    0

    Amerykanie pomagają Izraelowi finansowo, dają im miliardy dolarów, a ci mają na to, żeby szachować polityków amerykańskich.
    Kto podpadnie lobby żydowskiemu nie ma szans wybić się w polityce, dlatego amerykanie są u siebie, ale jakby ich tam nie było - hehe!

  • wedrowieczdaleka

    0

    A kto pomagał więcej panie Snyder, USA?

  • rzewuski1

    0

    JA bym zadał temu historykowi pytanie co by zrobił będąc na miejscu Polaków?
    Powiedzmy że Chińczycy podbija USA i postanawiają wymordować wszystkich np Arabów w tym kraju, tworzą obozy i robią to co Niemcy w Polsce w czasie II wojny światowej.
    Ciekawe ilu Amerykanów by pomagało? Czy pan profesor zaryzykował by życie swojej rodziny dla Araba który może nawet nie znać języka angielskimi i nim tzn Amerykaninem gardzi?

  • ikado1

    Oceniono 1 raz 1

    A Pan , panie Snyder czy pomagałby pan Polakom gdyby groziła panu kara śmierci ?
    Sądzę ,że Polacy pomimo tego okazali więcej pomocy Żydom niż Francuzi którym za pomoc Żydom nie groziła kara śmierci.

  • andrewpiotr

    0

    Jak napisał jeden światły człowiek : w czasie II Wojny Światowej zginęło wielu mądrych Polaków i wiele głupich Żydów . Wojnę przeżyło wiele głupich Polaków i wiele mądrych Żydów.

  • hr.kalashnikoff

    Oceniono 3 razy -1

    Pomagali mniej czy więcej ale trzymajmy się tej żelaznej zasady, że jak jakiś Polak pomagał, to trzeba najpierw sprawdzić, czy to faktycznie był prawdziwy Polak, a jeżeli już, to jego zasługa jest tylko indywidualna. Natomiast kiedy ktoś na terenie Polski popełniał przestępswo przeciwko Żydom, to wina należy obarczyć wszystkich Polaków i Polskę.

  • firiduri2

    0

    Żydom na całym świecie bardzo mało pomagali, w tym alianci i sami Żydzi, którzy mieli nieporównywalnie większe możliwości. Teraz licytacja współczucia jest nic nie warta, jak i tarmoszenie się z winami. Wszyscy powinni powiedzie - Żydzi zostali pozostawieni sami sobie na pastwę oprawców.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje