Szef FBI o Holocauście: 'Mordercy i współwinowajcy z Niemiec, Polski, Węgier'. Ambasador odpowiada

18.04.2015 14:23
Dyrektor FBI James B. Comey

Dyrektor FBI James B. Comey (JOSHUA ROBERTS / REUTERS / REUTERS)

- Mordercy i ich współwinowajcy z Niemiec, Polski, Węgier przekonali samych siebie, że uczynili to, co było słuszne i od czego nie było ucieczki. To jest to, co robią ludzie. I to powinno nas naprawdę przerażać - powiedział dyrektor FBI James B. Comey w Muzeum Holocaustu.
Amerykański dziennik "The Washington Post" opublikował dzisiaj przemówienie dyrektora FBI Jamesa B. Comeya o tym, dlaczego wszyscy powinni odwiedzić Muzeum Holocaustu. - Holocaust to najbardziej przerażający obraz w historii dehumanizacji - rozpoczął. - To nasz obowiązek, by zdać sobie sprawę, że czasem dobro pochodzi od niewyobrażalnego zła.

Comey mówił, że wizyty w muzeum wymaga od każdego nowego agenta FBI. - Chcę, by ujrzeli, do czego zdolna jest ludzkość. Chcę, by zobaczyli, że ta rzeź była nadzorowana przez złych i chorych ludzi. Że ci źli i chorzy przywódcy znaleźli popleczników wśród ludzi, którzy kochali swoje rodziny, pomagali swoim sąsiadom w potrzebie, chodzili do kościoła i dawali jałmużnę - mówił na spotkaniu w Muzeum Holocaustu z przedstawicielami środowisk żydowskich.



"Mordercy i ich współwinowajcy z Niemiec, Polski, Węgier"

Dodał, że "dobrzy ludzie pomagali mordować miliony", a co najbardziej przerażające, okazało się, że my - ludzie - jesteśmy zdolni do rezygnacji z naszej indywidualnej moralności na rzecz grupy i tych, którzy są przy władzy. - Jesteśmy w stanie przekonać się do prawie wszystkiego" - powiedział szef FBI.

- W ich mniemaniu mordercy i ich współwinowajcy z Niemiec, Polski, Węgier i wielu innych miejsc nie zrobili niczego złego. Przekonali samych siebie, że uczynili to, co było słuszne i od czego nie było ucieczki. To jest to, co robią ludzie. I to powinno nas naprawdę przerażać - podkreślił.

Dodał, że właśnie dlatego wymaga do swoich agentów wizyty w muzeum. - Chcę, żeby patrzyli na nas wszystkich i zdali sobie sprawę z naszej zdolności do racjonalizacji i moralnego upadku. Chcę, żeby wiedzieli, że to jest konieczne, byśmy sami siebie sprawdzali, bo tacy właśnie jesteśmy - zakończył.

"Jestem głęboko wstrząśnięty niestosownością tej wypowiedzi"

Ambasador RP w USA Ryszard Schnepf napisał już do dyrektora Comeya list, w którym zaprotestował przeciwko takim wypowiedziom. - To niedopuszczalne słowa świadczące o niewiedzy, oczekujemy sprostowania - powiedział Schnepf w rozmowie z dziennikarzami.

- Jestem głęboko wstrząśnięty niestosownością wypowiedzi dyrektora Comeya. Ta wypowiedź jest obraźliwa dla Polaków, dla pamięci o ofiarach, o hitlerowskiej okupacji w Polsce - dodał ambasador. - Wywołuje u mnie ogromny smutek, że tak wysoki urzędnik publiczny i to z okazji dnia Pamięci o Holokauście mówi rzeczy tak dalece zniekształcające historię i zamazujące granicę pomiędzy sprawcami a ofiarami".

Chcesz dowiedzieć się więcej o Holocauście? Sprawdź te książki >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Najczęściej czytane

Najnowsze informacje