Sondaż: Przyczyny katastrofy smoleńskiej nie zostały wyjaśnione

13.04.2015 06:56
Miejsce katastrofy smoleńskiej

Miejsce katastrofy smoleńskiej (FILIP KLIMASZEWSKI)

Już ponad połowa badanych uważa, że przyczyny katastrofy smoleńskiej nie zostały dotąd wyjaśnione - wynika z sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej".
POLUB NAS
Najwięcej jest tych, którzy twierdzą, że przyczyny tragedii nie zostały wyjaśnione i nigdy nie dowiemy się prawdy - 33 proc. wskazań (wzrost o 3 pkt proc. w porównaniu z badaniem sprzed roku). Zaś 23 proc. (więcej o 5 pkt proc.) uważa, że katastrofa nie jest wyjaśniona, ale to się zmieni.

Z kolei z 22 do 18 proc. spadła liczba osób przekonanych, że sprawa jest w pełni wyjaśniona; nieco wzrosła - z 15 do 17 proc. - tych, dla których została wyjaśniona w części.

Podobnie jak przed rokiem najwięcej ankietowanych wskazało, że katastrofa z 10 kwietnia 2010 r. była wynikiem nieszczęśliwego wypadku (47 proc., spadek o 1 pkt proc.). Minimalnie wzrosła (z 14 do 16 proc.) liczba tych, według których w Smoleńsku doszło do zamachu.

Natomiast 30 proc. wciąż nie potrafi wskazać, czy była to katastrofa czy zamach. Oznacza to, że tych przekonanych przez oficjalne raporty i tych, którzy je kwestionują lub nie są do nich przekonani, jest praktycznie tyle samo - zauważa "Rz".

O przyczynach tragedii w Smoleńsku przeczytaj w książce "Anatomia katastrofy smoleńskiej. Ostatni lot PLF101" >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (190)
Sondaż: Przyczyny katastrofy smoleńskiej nie zostały wyjaśnione
Zaloguj się
  • hermenegilde

    Oceniono 1 raz 1

    ZAROZUMIAŁOŚĆ, PYCHA I BUTA KOMOROWSKIEGO SĄ NIEWYOBRAŻALNE. NIE CHCE UCZESTNICZYĆ W DEBACIE, PONIŻA KONKURENTÓW. PRZECIEŻ JAKO KANDYDAT W WYBORACH PREZYDENCKICH, MA TAKIE SAME PRAWA JAK INNI KANDYDACI I NIE MA PRAWA SIĘ WYWYŻSZAĆ.

    CO TAK NAPRAWDĘ PODSUMOWAŁ? DLACZEGO PLECIE O 5 LATACH ?
    PRZECIEŻ 5 LAT JEGO KADENCJI MINIE DOPIERO W SIERPNIU !

    W dniu dzisiejszym, Bronisław Komorowski podsumował pięć lat swojej prezydentury. A przecież jego pięcioletnia kadencja prezydencka rozpoczęła się dopiero 6 sierpnia 2010 z chwilą złożenia przysięgi przed Zgromadzeniem Narodowym. Najwyraźniej Komorowski, obchodził więc 5-lecie wtargnięcia do prezydenckich gabinetów tuż po katastrofie smoleńskiej!

    To jest szokujące, dlatego że 5-lecie Bronisława Komorowskiego jako prezydenta Polski przypada w sierpniu tego roku, gdy objął swój urząd z woli wyborców. W kwietniu 2010 r. zaczął działania jako p.o. prezydenta.

    Wiemy, pamiętamy, co wyprawiał, gdy z wielkim pośpiechem wtargnął, do Pałacu Prezydenckiego, opróżnionego w wyniku katastrofy smoleńskiej. Jeżeli prezydent Komorowski uważa, że już wtedy objął swoją funkcję, to oznacza, że nie wola wyborców go na ten urząd postawiła, ale katastrofa smoleńska spowodowała okoliczność jego prezydentury.

    W ten sposób, dzisiaj, sam siebie, osobiście, określił, uznał .... beneficjentem katastrofy smoleńskiej.

    Wybór przez Komorowskiego akurat tej daty - w ostatnim etapie kampanii wyborczej - wskazuje ewidentnie na to, że prezydent Komorowski, nie podsumował swoich dokonań jako głowa państwa, lecz jako kandydat na prezydenta RP.

    Propagandowa impreza podsumowania 5 lat kadencji, została zorganizowana nie przez sztab wyborczy Komorowskiego, lecz przez Kancelarię Prezydenta, to kolejny dowód na to, że prezydent Komorowski niezgodnie z prawem, wykorzystuje swoją funkcje państwową, oraz podległe mu organy, urzędy i instytucje państwa w kampanii wyborczej.

  • hermenegilde

    Oceniono 1 raz 1

    W Polsce na codzień rządzi rząd składający się z ministrów na czele, z premierem (Prezesem Rady Ministrów). I tak było w 2010 roku, to premierowi Donaldowi Tuskowi właśnie podlegały wszystkie agendy rządowe, ministerstwa, Biuro Ochrony Rządu, Wywiad, Kontrwywiad, i 36 Specjalny Wojskowy Pułk Lotnictwa Transportowego (który zajmował się transportem polskich VIP-ów, w tym, prezydenta i premiera) odpowiedzialne za bezpieczny transpoort prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Jeżeli prezydent planował jakiś wylot to Kancelaria Prezydenta musiała odpowiednio wcześnie, złożyć do odpowiedniego urzędnika, w Kancelarii Premiera zapotrzebowanie na lot, podając termin, cel podróży (miejsce docelowe podróży), ilość osób etc. etc. i to on wszystko dalej załatwiał. Trzeba teraz dodać, że zaraz po przegranych wyborach w 2005 roku Donald Tusk, szef Platformy Obywatelskiej nie przyjął propozycji współtworzenia rządu, wzięcia razem z PiS, odpowiedzialności za rządzenie, odpowiedzialności za Kraj a zamiast tego wszczął bezpardonową wojnę z braćmi Kaczyńskimi, ich rodziną i milionami ich sympatyków i wyborców, która to wojna, została nazwana wojną polsko-polską i z całą bezwzględnością jest nadal prowadzona przez Donalda Tuska, przeciw braciom Kaczyńskim, ich rodzinie, PiS, milionom ich sympatyków i wyborców, mimo że Lech Kaczyński już nie żyje.
    Załatwiając zapotrzebowanie Kancelarii Prezydenta na lot to urzędnicy Kancelarii Premiera decydowali o tym ile samolotów i jakie przydzielić. Ani prezydent ani Jego Kancelaria nie mieli żadnego udziału w podejmowaniu decyzji, mogli tylko prosić.Już 27 stycznia 2010 r. kancelaria prezydenta Lecha Kaczyńskiego poinformowała ministra Andrzeja Przewoźnika (sekretarza generalnego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa), polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, polską ambasadę w Moskwie i ambasadora Federacji Rosyjskiej w Polsce o planach wyjazdu prezydenta RP, na uroczystości katyńskie 10 kwietnia 2010 roku, w tym o planowanym locie do Smoleńska aby umożliwić wymienionym organom państwa polskiego załatwienie niezbędnych formalności, wiz etc., zgodnie z obowiązującymi procedurami dyplomatycznymi.

    Tak było, to fakty udokumentowane! Jak wynika z notatki Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Tomasz Arabski, szef kancelarii premiera, w ostatnich dniach stycznia 2010 r. udał się do Moskwy i spotkał się tam z przedstawicielami władz rosyjskich.

  • hermenegilde

    Oceniono 1 raz 1

    Wbij sobie do łba,
    że, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Lech Kaczyński nie planował ani nie miał po co udawać się do Katynia 7 kwietnia 2010 roku, gdyż nigdy uroczystości katyńskie nie odbywały się 7 kwietnia. a już w grudniu 2009 roku, było wiadome (wiedział o tym Donald Tusk) o terminie uroczystości katyńskich i planowanej wizycie polskiej delegacji pod przewodnictwem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, prof. Lecha Kaczyńskiego w Katyniu, 10 kwietnia 2010r.

    Jeżeli prezydent Komorowski leci samolotem rejsowym to dlatego, że musi nim lecieć bo aktualnie w Polsce nie ma przecież żadnych rządowych samolotów do obsługi lotów Vip-ów; można więc albo wyczarterować samolot od jakiegoś przewoźnika albo lecieć rejsowym.
    Zgodnie z obowiązującymi przepisami w 2010 roku, prezydent Lech Kaczyński razem z delegacją poleciał do Katynia samolotem Tu-154 M Lux (101) bo ten właśnie samolot, na ten konkretnie lot, przydzieliła agenda rządowa o tym decydująca. Nie było wówczas możliwe wyczarterowanie samolotu ani lot samolotem rejsowym albowiem wówczas rząd miał w dyspozycji samoloty Tu-154 M i Jak-40 do obsługi lotów Vip-ów, w tym prezydenta, i w tym konkretnym przypadku na ten lot, agenda rządowa przydzieliła właśnie Tu-154 M Lux (101).

    Na 7 kwietnia 2010 r. nie były planowane żadne polskie uroczystości w Katyniu, uroczystości katyńskie nigdy nie odbywały się 7 kwietnia, już w grudniu 2009 r. ustalono, że w 2010 roku uroczystości katyńskie odbędą się 10 kwietnia, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Lech Kaczyński był zaproszony przez środowiska rodzin katyńskich i ministra Andrzeja Przewoźnika, Sekretarza generalnego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, do przewodniczenia tym uroczystościom, bo to oni byli organizatorami i gospodarzami tych uroczystości.

    Miarkujcie się więc oszczercy, nie obrażajcie czci i pamięci prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, śp. Lecha Kaczyńskiego, nie powtarzajcie kłamstw, konfabulacji i obelg głoszonych przez putinowskich pachołków czy ich polskich kolaborantów abyście nie musieli ponieść konsekwencji tych czynów a to stając aby dać satysfakcję gdy cię was kto pozwie do tego, za wasze bezeceństwa albo wam mordy obije i łby pourywa, gdy honorowej satysfakcji odmówicie.

    Wszystkim tym co z głupoty, z niewiedzy czy w złych zamiarach, podstępnie i dla oszukiwania innych, szkalowania fałszywie Polaków, manipulujac faktami, winę za tragedię smoleńską przypisują zmarłemu w niej tragicznie, prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, śp. Lechowi Kaczyńskiemu, twierdząc iż nieproszony niepotrzebnie leciał do Smoleńska zabierając tyle osób, przypominam, że w Polsce chociaż prezydent tytularnie jest głową państwa to ma bardzo ograniczone uprawnienia i nie można ich nawet nazwać władzą.

    W Polsce, prezydent lata samolotami rządowymi, jeżeli rząd takowe ma i takowy na dany lot przydzieli. Polski prezydent nie miał swojego samolotu ani nigdy nie był (w 2010 i teraz) i nie jest nawet faktycznym, dysponentem samolotu, którym leci to znaczy, którym Go transportują.

  • hermenegilde

    Oceniono 1 raz 1

    Wielkie zdziwienie strony polskiej wywołała wówczas informacja o przeprowadzanych w pobliżu kompleksu memorialnego w Katyniu pracach budowlanych. gdzie przygotowano teren pod budowę cerkwi i częściowo wylano fundament. Według zamierzeń strony rosyjskiej kamień węgielny pod budowę cerkwi mieli wmurować premierzy Polski i Rosji podczas uroczystości w dniu 7 kwietnia 2010 roku.

    A. Przewoźnik oznajmił, że budowa cerkwi w pobliżu polskiego cmentarza w Katyniu jest sprzeczna z zasadami, na podstawie których dotychczas układała się polsko - rosyjska współpraca i narusza wypracowaną przez lata równowagę. Zauważył także, że rozpoczęcie prac na terenie kompleksu memorialnego w Katyniu bez porozumienia z władzami RP jest niezgodne z podpisaną w 1994 roku przez ministrów spraw zagranicznych Polski i Rosji umową o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji (k. 994 tom VIID).

    Donald Tusk wiedząc od 8 grudnia 2009 roku o planowanej wizycie polskiej delegacji pod przewodnictwem Prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego w Katyniu, 10 kwietnia 2010 r. realizował z góry założony plan, którego celem było wyeliminowanie najwyższego - zgodnie z art. 126 ust. 1 Konstytucji RP - przedstawiciela Rzeczypospolitej Polskiej z udziału w tych uroczystościach.

    Jego realizację powierzył bezpośrednio podległym mu - zgodnie z art. 148 i art. 149 ust. 1 Konstytucji RP, art. 5 pkt 1, art. 7, art. 8 ustawy z dnia 8 sierpnia 1996 r. o Radzie Ministrów, art. 2 i art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 4 września 1997 r. o działach administracji rządowej - ówcześnie ministrom: Bogdanowi Klichowi (…), Jerzemu Millerowi (…), R a d o s ł a w o w i S i k o r s k i e m u odpowiedzialnemu z tytułu ustawowego obowiązku - zgodnie z art. 32 ustawyz dnia 4 września 1997 r. o działach administracji rządowej oraz art. 5 ustawy z dnia 27 lipca 2011 r. o służbie zagranicznej - kierowania całą służbą dyplomatyczną, w tym za wszelkie kontakty dyplomatyczne z Federacją Rosyjską i za pracę placówek dyplomatycznych i ich personelu na terenie tego kraju, a także realizację umowy sporządzonej w Krakowie dnia 22 lutego 1994 r. między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Federacji Rosyjskiej o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji i Tomaszowi Arabskiemu (…).

    Zaznaczyć także należy, że Donald Tusk wmurowując w dniu 7 kwietnia 2010 roku wspólnie z Władimirem Putinem kamień węgielny pod budowę cerkwi-pomnika, pod wezwaniem Zmartwychwstania Chrystusa, w Katyniu, usankcjonował złamanie przez Rosjan międzypaństwowej umowy podpisanej w 1994 roku przez ministrów spraw zagranicznych Polski i Rosji umową o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji. Zastrzeżenia co do legalności budowy zgłaszał Rosjanom w połowie marca 2010r. minister Andrzej Przewoźnik. Świątynia stoi przy wjeździe na teren zespołu memorialnego, którego częścią jest też Polski Cmentarz Wojenny.

  • hermenegilde

    Oceniono 1 raz 1

    Gdyby Putin nie zaprosił Tuska na w/w uroczystość to Tuska nie byłoby 7 kwietnia 2010, w Katyniu !!!
    Albowiem nigdy Polacy nie orgaizowal żadnych uroczystości katyńskich 7 kwietnia.

    Ale czegóż innego się spodziewać po niedojszłym doktorze manipulacji stosowanej, który ministrem finansów uczynił bywszego doradcę d/s makroekonomicznych, prezydenta Putina, przyjacielu Putina, bywszego tajnego agenta i płk. znienawidzonej, morderczej kgb i jego kolesiach ?

    7 kwietnia 2010 r., Donald Tusk pojechał aby z Putinem uczcić i poświęcić Cerkwię a nie uczcić groby, pomordowanych przez Sowietów, polskich bohaterów, bo na poświęcenie Cerkwii a nie uczczenie Grobów Katyńskich, zaprosił go Putin.

    Dlatego internauci pytają czy to Cerkiew Chrystusa czy Tuska i Putina ?

    Wiadomość o poświęceniu górującej nad Polskim Cmentarzem Wojskowym w Katyniu, prawosławnej cerkwi Zmartwychwstania Chrystusa w Katyniu polskie media przemilczały.

    Już dwa tygodnie wcześniej każdy, kto chciał, mógł w prokuratorskim uzasadnieniu decyzji o umorzeniu śledztwa smoleńskiego, (k. 994 tom VIID; s. 112) ) przeczytać m.in., że:

    W tym okresie tj. w dniach 11 i 12 marca 2010 roku doszło do wizyty Andrzeja Przewoźnika w Sankt Petersburgu. Wizyta ta związana była z przygotowaniami do kwietniowych uroczystości w Katyniu, jak również z planowanymi na 2010 rok pracami na Polskich Cmentarzach Wojennych w Katyniu i Miednoje. A. Przewoźnik spotkał się z E. Artjomowem, dyrektorem Muzeum Historii Politycznej Rosji w Sankt Petersburgu, którego oddziałem od 2004 roku jest Kompleks Memorialny „Katyń” i Państwowy Kompleks Memorialny „Miednoje”. Podczas rozmowy omówiono wspólne zamierzenia na 2010 roku oraz projekty dalszego rozwoju memoriałów. Strona polska zadeklarowała gotowość przeprowadzenia i sfinansowania prac remontowych na cmentarzach w Katyniu i w Miednoje. E. Artjomow wyraził zgodę na polskie propozycje, jak również gotowość współdziałania. A. Przewoźnik zaproponował przygotowanie wystawy o zbrodni katyńskiej i umieszczenie jej w memoriałach w Katyniu i Miednoje. Przedmiotem rozmowy były także dalsze perspektywy działań na terenie polskich cmentarzy.

  • hermenegilde

    Oceniono 1 raz 1

    @ RE AD;gomelsky66
    Wypisujesz waść durnoty powtarzając, je za Putinem, jego pachołkami i ich kolaborantami w Polsce.Ta jak napisałeś "delegacja rządowa 7.04 (..)" z wnuckiem dziadka który z hitlerowskiego Wehrmachtu, zgłosił się na ochotnika do des Reichsführers-SS (SD, pol. Służba Bezpieczeństwa Reichsführera SS) – organ wywiadu, kontrwywiadu i służby bezpieczeństwa SS, działający w III Rzeszy w latach 1931–1945. patrz fotka tegoż dziadzi - de.wikipedia.org/wiki/Sicherheitsdienst_des_Reichsf%C3%BChrers_SS#/media/File:Bundesarchiv_Bild_101I-380-0069-37,_Polen,_Verhaftung_von_Juden,_SD-M%C3%A4nner.jpg

    TYCH CO O TYM NIE WIEDZĄ INFORMUJĘ A TYM KTÓRZY ZAPOMNIELI PRZYPOMINAM, "delegacja rządowa 7.04 " - to "delegacja" na czele, której, Donald Tusk, 5 lat temu, 7 kwietnia 2010 r. udał się do Katynia, na zaproszenie Putina, nie po to aby uczcić pamięć POMORDOWANYCH POLSKICH BOHATERÓW ale aby nażreć się i napić, i w tym dniu, uczestniczyć w uroczystym położeniu i poświęceniu kamienia węgielnego pod budowę Cerkwii Zmartwychwstania Pańskiego w Katyniu, na które to uroczystości, wcześniej zaprosił go Putin !!!

    Oto wypowiedź Zuzanny Kurtyki

    "Kiedy okazało się, że Rosjanie życzą sobie, by wizyty premiera i prezydenta były rozdzielone, ustalono, że do Katynia poleci premier Tusk. Pamiętam, że prasa nie podawała wtedy żadnych szczegółów, na jaką okoliczność premier Tusk został przez Rosjan zaproszony. Automatycznie przyjęto, że chodzi tu o uroczystości katyńskie - zauważa Zuzanna Kurtyka, wdowa po Januszu Kurtyce, prezesie Instytutu Pamięci Narodowej. - Kiedy we wrześniu ubiegłego roku byłam w Katyniu, zauważyłam, że w jednej z gablot znajdującej się tuż przed wejściem na teren Memoriału Katyńskiego było umieszczone sprawozdanie z uroczystości z 7 kwietnia. Były to informacje wystawione przez muzeum Memoriału Katyńskiego, ze zdjęciami obu premierów. Wtedy dowiedziałam się, że 7 kwietnia miała miejsce uroczystość wmurowania kamienia węgielnego pod budowaną w pobliżu cerkiew. To była wtedy główna uroczystość! - relacjonuje Kurtyka. - To nie były żadne obchody zbrodni katyńskiej, ale obchody wmurowania kamienia pod budowaną tam cerkiew.Wszystko jest opisane nawet w Wilkipedii.

    Cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego w Katyniu – prawosławna cerkiew na terenie Kompleksu Memorialnego „Katyń” upamiętniająca radzieckie ofiary represji politycznych z lat 1918–1941 pochowane w Lesie Katyńskim. Prace nad budową cerkwi zostały podjęte w 2010 z błogosławieństwa patriarchy moskiewskiego i całej Rusi Cyryla.

    W sąsiedztwie cerkwi znajduje się dzwonnica oraz budynki administracyjne. W podziemiach świątyni rozmieszczono wystawę Dorogoj wiery, lubwi i prawdy poświęconą rozstrzelanemu w Katyniu w czasie wielkiej czystki arcybiskupowi smoleńskiemu i dorogobuskiemu Serafinowi.

  • hermenegilde

    Oceniono 1 raz 1

    - To, jak pan premier Donald Tusk, jak ministerstwo spraw zagranicznych, jak pan minister Arabski, szef kancelarii premiera, jak pan minister Miller szef MSWiA i pan minister Sikorski traktowali, najwyższy w Polsce urząd i osobę pana prezydenta, i to, jak potraktowali tę wizytę, wpisuje się w ich udział w wojnie wszczętej w 2005 roku, przez Donalda Tuska, przeciw braciom Kaczyńskim, przeciw urzędującemu prezydentowi państwa polskiego, przeciw PiS, przeciw milionom Polaków, ich syympatyków i wyborców, jest niepodważalnym dowodem ich nagannego i przestępczego stosunku do najwyższego urzędu w Polsce i do urzędującego prezydenta.

    Wskazujacy na wiele wątpliwości, wskazujący powyższe fakty, proponujący do rozpatrzenia wg nich prawdopodobne hipotezy, tak, jak i ja, nie robim7 tego dla przyjemności naszej, dla jakiegoś konkursu absurdalnych teorii spiskowych, z założeniem, kto da więcej, tylko w poczuciu obowiązku, wobec mnożących się wątpliwości, w dobrej wierze, wykorzystując posiadaną wiedzę, wykształcenie i doświadczenie, poświęcając swój czas a niektórzy i własne środki staramy się pomóc, poddać pod rozwagę i rozpatrzenie, nasze spostrzeżenia, uwagi, hipotezy czy wyliczenia ku pomocy w dojściu do prawdy, oczekujemy na merytoryczne ich potraktowanie i takąż, ewentualną odpowiedź czy opinię a nie kpiny, czy obraźliwe wyzwiska jakimi obrzuca nas jeden ze znanych profesorów "od motyli".

    My wszyscy, jak i miliony Polaków, uważamy też, że należy umiędzynarodowić badanie przyczyn katastrofy smoleńskiej, właśnie po to aby dojść do prawdy a nie mącić Polakom w głowach jak to czynią dotychczas, "ruskie, tuskie i komoruskie" .

    Jestem tylko człowiekiem, mam swoje wady, mam też swoje sympatie, także polityczne, własne oceny, może nietrafne ale moje własne, dlatego przepraszam gdy kogokolwiek nimi uraziłem czy urażę, nie ma musu czytać tego co piszę na forach, nikogo nie agituję i sam nie mam zamiaru ulec jakiejkolwiek agitacji albowiem każdy musi wybrać sam, zgodnie z tym co podpowiada mu jego serce i sumienie. Ja swoje teksty wstawiam na kilkudziesięciu, forach i blogach, (pod kilkoma nickami, naprzemian jak je blokują, tylko po to aby dzielić się z innymi moją wiedzą a nieraz opiniami, udostępniam je, aby inni mieli więcej danych i możliwości, do przemyślenia i wyboru.

  • hermenegilde

    Oceniono 1 raz 1

    Według życzenia milionów Polaków, wg opinii Andrzeja Dudy, kandydata PiS na prezydenta RP, pomnik smoleński powinien powstać w wyeksponowanym miejscu na Krakowskim Przedmieściu, albowiem, było to miejsce, gdzie 5 lat temu zebrali się Polacy. To było miejsce, gdzie pielgrzymowali ludzie z całej Polski i z zagranicy, aby się pokłonić parze prezydenckiej i uczcić tych, którzy zginęli w Smoleńsku. Dla większości Polaków właśnie Krakowskie Przedmieście, to miejsce przed Pałacem Prezydenckim, jest tym miejscem najbardziej symbolicznym.

    Nie było w świecie, takiego zdarzenia, żeby zginął prezydent jakiegoś kraju, razem z małżonką, elitą polityczną, dowództwem Sił Zbrojnych, dygnitarzami państwowymi i kościelnymi, żeby zginęli patrioci, którzy jechali w takiej misji, jak Oni lecieli do Smoleńska, do Katynia, po to, żeby się pochylić nad grobami polskich oficerów, aby uczcić pamięć polskich bohaterów, którzy w służbie Ojczyzny, wierni do końca zginęli, zamordowani przez sowieckich ludobójców, na rozkaz ówczesnych, sowieckich władz. Polska delegacja, wraz z prezydentem, zginęła w służbie Rzeczypospolitej Polskiej, Najukochańszej Ojczyzny Naszej.

    I właśnie dlatego, w przekonaniu większości Polaków, ten upamiętniający, wszystkie z 96 ofiar pomnik, powinien być w eksponowanym miejscu, właśnie na Krakowskim Przedmieściu, gdzie 5 lat temu zbierali się Polacy, z całej Polski i z zagranicy, aby się pokłonić parze prezydenckiej i uczcić wszystkich tych, którzy zginęli w Smoleńsku.

    Hrabia z ruskiej budy, Bronisław Komorowski pochwalił lokalizację pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej w Warszawie,
    w "dziurze", na tyłach budynków Metropolitan, Ministerstwa Kultury i Teatru Narodowego, którą wskazały władze Warszawy, na czele z panią prezydent, Hanną Gronkiewicz-Waltz .
    Pani red. Monika Olejnik w Radiu ZET, skrytykowała tą lokalizację.
    Jarosław Gowin powołał się na internautę, który na Twitterze napisał, że plastikowa palma na Rondzie de Gaulle’a ma lepszą lokalizację niż pomnik ofiar Smoleńska. – To prawda – zgodziła się pani red. Monika Olejnik, w swojej porannej audycji w radiu ZET. Jej zdaniem pomnik powinien stanąć na Krakowskim Przedmieściu. Przypomniała, że na Trakcie Królewskim został przebudowany m.in. Plac Hoovera.

    Tomasz Nałęcz, doradca prezydenta Komorowskiego, zaciekle bronił decyzji władz Warszawy i wnikliwej jak zawsze, opinii swojego pryncypała. Podkreślił, że choć dziś skrzyżowanie ulic Trębackiej i marszałka Focha nie jest reprezentacyjne, to zostanie gruntownie przebudowane.

    - Ale nie zburzy się tego, co jest naokoło – ripostowała celnie red. Monika Olejnik, która lokalizację, na tyłach budynków Metropolitan, Ministerstwa Kultury i Teatru Narodowego określiła prosto i dosadnie; "to dziura”.

  • hermenegilde

    Oceniono 1 raz 1

    - Wrak od pięciu lat leży na lotnisku w Smoleńsku a więc takich rzetelnych badań, w ogóle nie przeprowadzono.

    - Wg Bronisława Komorowskiego i kliki trzymajacej władzę, międzynarodowe śledztwo jest niedorzecznym pomysłem, podczas gdy sprawę przez cały czas bada jeszcze polska prokuratura a "wrak ma tylko wartość symboliczną".


    Naród polski, w ogromnej większości domaga się odebrania wraku ruskim i międzynarodowego śledztwa. Opozycja zgłosiła taki postulat w Europarlamencie, lecz europosłowie Platformy Obywatelskiej sprzeciwili sie temu

    Andrzej Duda, zapytany; gdy zostanie Pan prezydentem, co Pan zrobi w tej sprawie?

    - Andrzej Duda, natychmiast odpowiedział, że zgodnie z wolą ogromnej większości Polaków, podjąłby wszystkie możliwe, usilne starania, o umiędzynarodowienie badania w sprawie ustalenia przyczyn katastrofy smoleńskiej, zarówno na forum NATO, jak i na forum UE oraz międzynarodowych instytucji i organizacji lotniczych.


    - Jak mówi kandydat na prezydenta Andrzej Duda, rolą prezydenta jest starać się łączyć. A co zrobił prezydent, który właśnie kończy swoją pięcioletnią kadencję? Co zrobił, żeby połączyć Polaków? Ostatnio organizował spotkanie tych, którzy stracili bliskich w tragedii smoleńskiej i co, i spora część rodzin nie została w ogóle przez pana prezydenta zaproszona. Ten przykład pokazuje, że Bronisław Komorowski nie wykonuje należycie swoich obowiązków, bo tak naprawdę dzieli Polaków, nawet w swoim haśle wyborczym, a swoimi wypowiedziami jeszcze bardziej te podziały w społeczeństwie wzmacnia.

    - Oto co powiedział prezydent Bronisław Komorowski o wraku Tu-154M: "Problem w kategoriach symbolicznych".

    BRAK MI SŁÓW NA TAKIE LEKCEWAŻĄCE, DURNE DICTUM KOMOROWSKIEGO. UZMYSŁAWIA ONO MARNY, NIEMIERZALNY, POZIOM INTELIGENCJI JAŚNIE HRABIEGO, JEGO IGNORANCJĘ CO DO ROZUMIENIA OBOWIĄZUJĄCEGO W POLSCE PRAWA
    I LEKCEWAŻENIE SAMEJ KATASTROFY A PRZEDE WSZYSTKIM UCZUĆ RODZIN OFIAR.

    Takie stwierdzenie Bronisława Komorowskiego, wg mnie, to piszacego, DYSKWALIFIKUJE GO, jako kandydata, na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

    WYPOWIEDZI KOMOROWSKIEGO TO DLA POLSKI WSTYD NA CAŁY ŚWIAT.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje