Przerażony lew miota się po wybiegu. Nie mógł wyjąć głowy z beczki [WIDEO]

W zoo w holenderskim Nuenen turyści obserwowali właśnie wybieg dla lwów, gdy jeden z nich, szukając jedzenia, postanowił spenetrować wnętrze dziurawej beczki. Wielki kot przecisnął głowę do środka - i nagle zorientował się, że nie może jej wyciągnąć. Zwierzęciu udało się pomóc dopiero po podaniu zastrzyku uspokajającego.
POLUB NAS
Pierwszą reakcją zwiedzających na kłopoty lwa były żarty i śmiech. Ale szybko okazało się, że sytuacja jest poważna. Przerażone zwierzę, nie widząc, gdzie dokładnie jest, zaczęło się miotać po całym wybiegu.



Lew mógł zrobić sobie poważną krzywdę - na terenie wybiegu w obniżeniu znajdował się zbiornik z wodą. Wielki kot mógł też uderzyć w kraty.

Na szczęście udało się wybawić króla zwierząt z opresji - jak pisze RMF FM, pracownicy zoo Dierenrijk w holenderskim Nuenen podali mu zastrzyk uspokajający i oswobodzili podopiecznego z beczki. Jak tłumaczyli turyści, którzy nagrali kłopoty lwa, zwierzęta dostają jedzenie w beczkach, by zdobywanie pokarmu w niewoli było chociaż trochę utrudnione.



Więcej o:
Komentarze (23)
Przerażony lew miota się po wybiegu. Nie mógł wyjąć głowy z beczki [WIDEO]
Zaloguj się
  • zigzaur

    Oceniono 6 razy 0

    Lew miotał się jak separatyści po Ukrainie. Lwa uspokojono zastrzykiem, separatystów trzeba bardziej radykalnie.

  • dziadekjam

    Oceniono 38 razy 30

    Może by tak politykom polującym na łatwy żer zamontować takie wymyślne pułapki utrudniakjące wyżeranie ze żłoba?

  • 18261826www

    Oceniono 29 razy -21

    I to jest najwazniejsza wiadomosc ze swiata!!!Niewazne ;wojny,konflikty,afery,epidemie.Lew wazniejszy nawet od Putina!

  • elzbieta09

    Oceniono 21 razy -1

    @elżbieta

    Ciekawe, że psychologowie nie wpadli jeszcze na pomysł wychowywania ludzi przez utrudnianie in zdobywania pożywienia. Sami psychologowie idą do sklepu, albo do restauracji i kupują gotowe jedzenie, na które nie musieli zapolować (albo złowić), którego nie muszą odzierać ze skóry, krzesać ognia, itd...

    Nawet ci, żyjący w demoludach, choć mieli utrudnione zdobywanie pożywienia, nie kochali za to demo-ludowego państwa, tylko domagali się pełnych sklepów, najlepiej z gotowymi półproduktami.

    Na poważnie: Sama będąc psychologiem nie rozumiem idiotów-psychologów, którzy swoje teorie uważają za mądrzejsze od rzeczywistości.

  • elzbieta09

    Oceniono 41 razy -3

    Zwierzęta powinny żyć na wolności, a nie w ZOO. Nie byłoby problemu ze stwarzaniem im "utrudnień" przy zdobyciu pożywienia. Zoopsychologowie rozwiązują problemy, które sami stwarzają. Teraz lew będzie cierpiał na zespół lękowy w obliczu beczki, będzie miał objawy zespołu pourazowego, może przestać jeść, albo spać, albo przychodzić za zewnątrz, Na dodatek zwierzę słyszało śmiejących się z niego ludzi, gdy ono przeżywało perspektywę pozostania (w jego odczuciu) na zawsze z beczką na głowie i groźbę śmierci głodowej. Teraz zoopsychologowie będą mieli pełne ręce roboty!

    No i jak tu nie rzucić się ns któregoś z ludzi i nie pożreć go?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX