Pilot, który rozbił samolot Germanwings, "kochał Alpy" i "miał kłopoty ze wzrokiem"

- Pewnego dnia zrobię coś, co zmieni cały system. Wszyscy poznają moje nazwisko - te słowa miał powiedzieć Andreas Lubitz, który celowo rozbił airbusa Germanwings. I jego wola się spełnia. "Zrobił sobie selfie w łazience", "był fanatykiem fitnessu", "kochał Alpy" - piszą media.
POLUB NAS
"Lubitz miał problemy ze wzrokiem, które mogły spowodować, że uznano by go za niezdolnego do pracy jako pilot" - donosi "The New York Times", powołując się na "dwie osoby związane ze śledztwem" prowadzonym ws. pilota, który 24 marca celowo rozbił we francuskich Alpach samolot Germanwings. Na jego pokładzie, prócz Lubitza, było 149 osób. Wszystkie zginęły.

"Podłoże psychosomatyczne problemów ze wzrokiem"

"Informacje o możliwych kłopotach z widzeniem dodają nowe elementy do układanki, która może dać odpowiedź na pytanie o motywy Lubitza. Wcześniej informowano już o tym, że Lubitz miał problemy natury psychicznej i ukrywał przed swoim pracodawcą kwestie zdrowotne" - dodaje nowojorski dziennik, informując, że problemy ze wzrokiem mogły mieć podłoże psychosomatyczne.

To właśnie "The New York Times", jeszcze zanim francuscy prokuratorzy ogłosili, że Lubitz celowo doprowadził do katastrofy samolotu, napisał, że jeden z pilotów airbusa był poza kokpitem, a na nagraniu z czarnej skrzynki słychać jego dobijanie się do drzwi kabiny.

Fakt, że pilot celowo rozbił samolot pasażerski, wstrząsnął światem. Nic więc dziwnego, że media próbowały poznać motywy Lubitza czy publikowały informacje o nim samym.

"Zapadające w pamięć selfie"

Jedną z gazet, której przedmiotem szczególnego zainteresowania stał się Lubitz, jest brytyjski "Daily Mail". Gazeta dotarła do tzw. zdjęcia z ręki, które zrobił sobie Lubitz. "To zdjęcie zapada w pamięć. Pilot Germanwings robi sobie selfie, znajdując się, najprawdopodobniej, w łazience" -tak podpisano fotografię.

Gazeta podaje, że Lubitz był "fanatykiem fitnessu", a jego rodzice dowiedzieli się o tym, że ich syn doprowadził do katastrofy celowo, zaledwie kilka minut przed tym, gdy prawdę poznał świat. "Szybko odseparowano ich od grupy rodzin ofiar katastrofy, które przyjechały do Francji" - informował "Daily Mail".

Innymi "bardzo istotnymi" doniesieniami są te, że Lubitz "bardzo dobrze znał miejsce katastrofy", bo "miał obsesję na punkcie Alp" i "latał tam na paralotni". Informację tę podało choćby BBC, "Le Parisien" czy "Metro News".

Marzenie Lubitza się spełnia

Najgłośniejszym echem odbiło się chyba jednak doniesienie, jakoby motywem działań 28-letniego pilota był zawód miłosny. Niemiecki dziennik "Bild" dotarł do b. partnerki Lubitza, która powiedziała: - On był bardzo miękkim człowiekiem potrzebującym miłości.

Jej zdaniem pilot "zdecydował się na desperacki krok, ponieważ zrozumiał, że ze względu na stan zdrowia nie będzie mógł latać jako kapitan na trasach międzykontynentalnych, co było jego marzeniem".

Kobieta przypomina sobie, iż Lubitz powiedział kiedyś: "Pewnego dnia zrobię coś, co zmieni cały system, i wszyscy poznają moje nazwisko i zapamiętają je". Choć to raczej niezamierzone działania mediów, marzenie Lubitza się spełnia. Pytanie tylko, czy ktoś, kto dopuścił się zbrodni, powinien być z tego powodu gloryfikowany?

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (11)
Pilot, który rozbił samolot Germanwings, "kochał Alpy" i "miał kłopoty ze wzrokiem"
Zaloguj się
  • pawel.pawel384

    Oceniono 5 razy 1

    Skoro je tak kochał, to dlaczego nie rzucił wszystkiego, nie kupił sobie okularków i tam nie zamieszkał?
    A może to nie samobujstwo, może po prostu nie zobaczył szczytu jednej z gór, skoro miał probelm ze wzrokiem

    adf.ly/8891021/black-box-recording-bbc-uk-html

  • blue911

    Oceniono 5 razy 1

    Ja pamietam niedawno jak Francja miala klopot z odkryciem czyje to drony lataja bezustannie nad ich elektrowniami atomowymi? Pewnie nalezaly do ISIS? I moze ten pilot w depresji zosta zwerbowany przez nich zeby nakierowac samolot na taki reactor I wywolac reakcje lancuchowa? Nie znam mapy Francji dobrze,ale czy ktos wie jak daleko od miejsca katastrofy jest taka elektrownia? Poza tym ten Mirage mogl zostac wyslany zeby zestrzelic samolot,jak sie zorientowali ,ze Airbus kieruje sie w strone reaktora?

  • reality_show

    Oceniono 10 razy -2

    Kłopoty ze wzrokiem, czyli miał omamy wzrokowe. Biedaczek był zdrowy psychicznie. Przypomina Putina. Obydwoje zdrowi na umyśle i obydwoje chcieli zostawić jakiś ślad o sobie dla potomności. Jeden działał w mniejszej skali i zabił 150 osób, a drugi rozpętał wojnę z sąsiednim krajem i liczba zabitych jeszcze nie zamknięta.

  • blski

    Oceniono 6 razy 0

    Powinnismy zrozumiec, ze nie powinnismy stawac ludziom na drodze do spelnienia ich marzen. Gdyby wiedzial, ze klopoty ze wzrokiem nie beda przeszkoda w zotaniu kapitanem lotow miedzykantynentalnych to pewnie cieszylby sie ta wizja i nie spowodowalbyt tej katastrofy.
    Gdyby jego prawie rodaka przyjeto do wiedenskiej Akademii Sztuk Pieknych na wydzial malarski to swiat zyskalby moze dobrego malarza a poniewaz sie wkur.wil to narobil takiego zamieszania, ze dotychczas mamy z tym klopoty.

  • melemoth

    Oceniono 7 razy 1

    W dalszym ciągu nie wierze ze 2 pilot celowo ,sam rozbił samolot.Jest jakieś drugie "dno" ,mam nadzieje że kiedys to wyjdzie.Zal jest newinnych ludzi co zginęli ,żal ich rodzin ale równiez jest mi zal jego rodziców,

  • expel

    Oceniono 12 razy 12

    O cholera. Ja też lubię Alpy i mam wadę wzroku. Na szczęście nie jestem fanatykiem fitnessu i nie mam licencji pilota. Świat może spać spokojnie. I cenić dobre dziennikarstwo.

  • stokrotkax26

    Oceniono 7 razy 7

    Selfie jak selfie - pstryknal sobie fotke w lazience. Osobiscie nie widze w tym zdjeciu nic nadzwyczajnego. Skad te emocje i niby czemu ma az tak bardzo zapadac w pamiec? Uswiadomi mnie ktos?

  • jurek1959339

    Oceniono 5 razy 3

    Bywa, że nawet drobnostka prowadzi człowieka do desperackiego czynu, Ale wypisywanie, że niezrealizowanie marzeń do tego doprowadziło, że zawód miłosny to głupie, ilu znajdziemy, kórzy w pełni zrealizowali swoje marzenia, ilu przeżyło zawód miłosny? W tej chwili to tylko wiemy, że dziennikarskie hieny ruszyły na żer. Natomiast brak odpowiedzi na pytania: czy pilot był przytomny?(pewność francuzkiego prokuratora na podstawie zarejestrowanych dźwięków oddechu jest żenująca), czy system blokowania drzwi był sprawny?(być może wcale nikt nie musiał go wcale blokować aby nie dał się otworzyć), skąd raz informacja, że samolot był sterowany ręcznie, raz że autopilot został ustawiony na zniżanie do 100stóp. W większości maszyn autopilota wcale nie trzeba wyłączać, wystarczy zacząć sterować ręcznie i się wyłączy bo tryb ręczny jest nadrzędny a więc nawet niecelowy ruch joystikiem spowoduje zmianę trybu. Wreszcie, czy piloci wychodzący do ubikacji zabierają ze sobą toporek?, bo ponoć kapitan używał do forsowania drzwi a przedmiot ten ze względów bezpieczeństwa znajduje się w trudno dostępnym kolpicie.

  • drabe1

    Oceniono 2 razy 2

    Nie wiem, czy o taką sławę mu chodziło.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX