Katastrofa airbusa we Francji. Znajomi drugiego pilota wspominają: Był spokojnym, miłym człowiekiem

28-letni drugi pilot najprawdopodobniej umyślnie spowodował katastrofę samolotu linii Germanwings. "Był miłym, młodym człowiekiem", "był wesoły, a czasem nawet nieco za spokojny" - wspominają jego znajomi. Jak dodają, nie mogą uwierzyć, że ich kolega doprowadził do rozbicia maszyny.
Andreas Lubitz pochodził z miasteczka Montabaur w Nadrenii-Palatynacie. W tamtejszym liceum zdał maturę w 2007 r. Od pewnego czasu miał mieszkanie w Duesseldorfie.

Już jako młody chłopak fascynował się lataniem. Jego kolega z lokalnego klubu szybowcowego, Peter Ruecker, powiedział agencji Reutera, że Lubitz był miłym, młodym człowiekiem - "wesołym, a czasem nawet nieco za spokojnym". Był lubiany i dobrze zintegrowany ze środowiskiem. Miał przyjaciół i nie był samotnikiem.

Prokuratura o katastrofie: Lubitz chciał zniszczyć samolot >>>

Ruecker nie potrafi uwierzyć w to, że Lubitz mógł rozmyślnie spowodować katastrofę. - Brakuje mi po prostu słów i nie potrafię sobie tego wytłumaczyć. To niemożliwe, chyba że został wytrenowany przez Al-Kaidę - dodał. Również przewodniczący klubu szybowcowego LSC Westerwald Klaus Radke powiedział, że Lubitz był "miłym, młodym człowiekiem", który jeszcze w ubiegłym roku zgłosił się do klubu, by odnowić licencję pilota szybowcowego.

"Tragiczny, ale wyjątkowy przypadek"

W 2008 roku Andreas Lubitz został przyjęty do szkoły pilotów Lufthansy w Bremie. W trakcie egzaminów wstępnych przeszedł odpowiednie testy psychologiczne. W 2009 roku przerwał jednak naukę. Prezes Lufthansy Carsten Spohr nie chciał ujawnić, z jakiego powodu.

Po przerwie Lubitz wznowił naukę w szkole pilotów. - Nie było w tym nic niezwykłego, przeszedł ponownie badania medyczne - tłumaczył Spohr. Szef Lufthansy przyznał jednak, że od momentu egzaminów wstępnych w 2008 roku Lubitz musiał poddawać się jedynie badaniom medycznym, nie psychologicznym.

Zdaniem Carstena Spohra był dobrym lotnikiem i dlatego został we wrześniu 2013 roku zatrudniony jako pierwszy oficer (drugi pilot) w spółce-córce Lufhansy - Germanwings.

Co wiemy o pilocie, który spowodował katastrofę >>>

"Kolejny straszny szok"

- To kolejny straszny szok - tak Spohr skomentował informacje o najprawdopodobniej umyślnie spowodowanej katastrofie. - Możemy jedynie spekulować, co skłoniło drugiego pilota do takiego działania. To najczarniejszy dzień w ponad 60-letniej historii naszego koncernu - podkreślił prezes Lufthansy. Jak dodał, pozostaje to "tragicznym, ale wyjątkowym przypadkiem".

Władze Germanwings: Pilot w środku mógł zablokować drzwi >>>

Francuscy śledczy przekazali, że z zapisu tzw. czarnej skrzynki zawierającej nagrania z kabiny pilotów lotu Germanwings 4U9525 z Barcelony do Duesseldorfu wynika, że po osiągnięciu wysokości przelotowej kapitan opuścił kokpit, przekazując stery drugiemu pilotowi. Ten po zablokowaniu drzwi umyślnie zmienił kurs samolotu i doprowadził do zderzenia z górą.

W katastrofie airbusa A320, do której doszło we wtorek nad francuskimi Alpami, zginęło 150 osób - w większości obywateli Niemiec i Hiszpanii. Wśród ofiar było też niemowlę z polskim obywatelstwem oraz 16 niemieckich licealistów wracających z wymiany szkolnej z Barcelony.









Więcej o:
Komentarze (243)
Katastrofa airbusa we Francji. Znajomi drugiego pilota wspominają: Był spokojnym, miłym człowiekiem
Zaloguj się
  • byly-kadi

    0

    Spokojni sa najgorsi .....

  • plumgazeta

    0

    1 września 1953 roku, zaledwie kilka kilometrów na wschód od TEGO miejsca, ... rozbił się samolot Lockheed L-749 Constellation linii Air France PARIS-Sajgon. Zginął Jacques'a Thibaud.
    Twórca w 1943 w Paryżu Międzynarodowwgo Konkurs im. Marguerite Long i Jacques'a Thibaud.
    Konkurs ten odbywa się nadal, fortepianowy w latach nieparzystych, skrzypcowy w latach parzystych.

  • panasonic08

    Oceniono 1 raz 1

    Coś w tym musi być. Psychologia to bardzo szeroka dziedzina. Jeśli ktoś ją zna to może manipulować innymi jak chce.

  • tennieztej

    0

    Pilot, kapitan i drugi pilot winni być jak Stasiu i Franiu a tu, ze względu na pogoń kompanii za $$$, kapitan nigdy nie wie kogo mu przydzielą do kabiny. Bywa i tak że spotyka się raz na dwa albo i trzy lata z osobnikiem który jest drugim pilotem.

  • katolak

    Oceniono 1 raz 1

    on prawie taki dobry, taka dobrota, jak ten nasz szafarz co całą rodzinę dla ubezpieczenia spalił w domu :)
    ten nasz nie tylko zawsze dzień dobry mówił, ale i komunię podawał w niedzielę na mszy

  • gentle69

    Oceniono 3 razy 1

    Ja nie moge po co ta papką i po co ta podnieta. Maja strzępy informacji a juz wyroki, spekulacje i teorie. Na podstawie nagrania z czarnej skrzynki gdzie słychać dobijającego sie kapitana i równy oddech drugiego pilota nie można juz jednoznacznie powiedzieć ze to był mord zamach czy samobójstwo rozszerzone!! Na razie to tylko możemy składać kondolencje dla ofiar, a nie nakręcać sie jak bohater tvnu

  • ws21

    0

    Cichy spokojny człowiek. Jakie to niemieckie. We wrześniu 1939 rozdawali dzieciom czekoladki. W Boże Narodzenie po odśpiewaniu kolęd udali się do lasu polować. Na ludzi.
    Co dziś, po latach w niemieckiej duszy gra? Ile w nich zostało z Ubermensch? Czyżby więcej niż powszechnie się uważa?

  • franc.josef

    0

    Tanim sposobem by zapobiec wychodzenia pilota z kokpitu do WC jest zainstalowanie w kokpicie chemicznego nocnika z parawanem.

  • krukowski73

    0

    Możecie zdjąć zdjęcie pajaca z pierwszej strony. Przestańcie gloryfikować zabójcę i zacznijcie skupiać się na ofiarach. Najlepiej nie piszcie o nim i skupcie się na faktach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX