Zmiana czasu w najbliższy weekend. To się nie opłaca. Nikomu

26.03.2015 12:50
Zmiana czasu miała służyć oszczędności energii na oświetleniu. Ale eksperci mówią, że zmiana czasu straciła rację bytu i niepotrzebnie utrudnia nam życie. Grozi chorobami serca, powoduje zaburzenia snu i problemy z koncentracją. W Polsce blokuje na godzinę ruch pociągów. A w dzisiejszym świecie oszczędności energii z niej są znikome - mówi ekspert od energii.
"Dziś w nocy śpimy krócej" - mówią nam co roku media w ostatnią niedzielę marca. Chwila konsternacji - to przesuwam ten zegarek do przodu czy do tyłu? Teraz, wiosną, do przodu. Po problemie? Skądże znowu. Zmiana czasu nie dość, że uciążliwa, bo zanim człowiek niczym robot przyzwyczai się (a co gorsza, przyzwyczai na przykład małe dziecko) do nowych godzin wstawania i chodzenia spać, mija kilka dni, czasem ponad tydzień.

Zmiana czasu przestała się opłacać

Co z tego mamy? Może oszczędność energii na oświetleniu, któremu zmiana czasu w założeniu miała służyć? Już nie, bo świat się zmienił i zmiana czasu straciła rację bytu.

- Zarówno na poziomie poszczególnych gospodarstw domowych, jak i na poziomie całej gospodarki ta niby-oszczędność jest tak mała, że właściwie jej nie widać - mówi portalowi Gazeta.pl Marian Kilen, dyrektor do spraw obrotu energią skandynawskiego koncernu energetycznego Fortum. - Jeżeli weźmiemy pod uwagę ilość energii zużywanej do oświetlenia, to jest w całym bilansie śladowa. Do tego dochodzą nowe sposoby oszczędzania energii i pozyskiwanie jej z oszczędnych źródeł.

Zamiast oszczędzać energię, zużywamy jej więcej

Co więcej, część naukowców uważa, że zmieniając czas np. z zimowego na letni, w rzeczywistości nie tyle zmniejszamy, co zwiększamy zużycie energii. Do takich wniosków doszli już dwa lata temu uczeni z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Po trzyletnich badaniach odczytów zużycia energii z ponad 7 mln gospodarstw domowych w amerykańskim stanie Indiana okazało się, żezużycie energii elektrycznej po wprowadzeniu zmiany czasu wzrosło, ponieważ oszczędności na oświetleniu były niższe od wygenerowanych wyższych kosztów m.in. ogrzewania i klimatyzacji.

Podobnie jest w Polsce. - W zeszłym roku sprawdziliśmy, co się dzieje z zapotrzebowaniem na energię w całym systemie energetycznym w kraju - mówi nam dyr. Kilen. - Różnica jest przez pierwsze dwie, trzy doby, może koło tygodnia. Potem wszystko się zaciera - dodaje.

Dyrektor Kilen potwierdza, że w długofalowej perspektywie ekonomicznej, jeśli chodzi o zarządzanie energią, zmiana czasu ma o wiele mniejsze znaczenie niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Podobnie ma się to z perspektywy całego przedsiębiorstwa energetycznego. - Różnice wynikające z tego, że ta zmiana czasu jest albo jej nie ma, są niewielkie i mało znaczące - podkreśla.

Zmiana czasu: jak z nią było

Kiedy 30 kwietnia 1916 r. Niemcy jako pierwsi na świecie przestawili czas o godzinę do przodu, argument ekonomiczny w targanym wojną kraju był istotny. Poza tym głównym źródłem zużycia energii było wówczas miejskie oświetlenie uliczne.

- Dziś mamy do czynienia z innymi czynnikami, dużo bardziej energochłonnymi. To na przykład transport, biura, a w każdym domu lodówki i inne urządzenia, które działają cały czas, niezależnie od tego, która jest godzina - wylicza dyr. Kilen. - Ta godzina różnicy i to, czy zmrok zapada o 13 czy o 14 nie ma znaczenia, kiedy robimy pranie czy prasujemy koszule - tłumaczy.

Ale w pierwszej połowie XX w. pomysł chwycił w niemal całej wysoko rozwiniętej części świata. Do dziś zmiana czasu obowiązuje w około 70 krajach świata, w tym w całej Europie - z wyjątkiem Islandii - a także m.in. w USA, Kanadzie, Meksyku, Australii i Nowej Zelandii. Wyjątki to Japonia i Rosja, gdzie w 2011 r. ówczesny prezydent Dmitrij Miedwiediew stwierdził, że "konieczność przystosowania się do nowego czasu wiąże się ze stresem i chorobami" - i zmianę czasu zniósł. W tym samym roku zrobił to też Egipt, po tym, jak ministerstwo ds. elektryczności i energii przedstawiło rządowi raport, z którego wynikało, że zmiana czasu nie przyczynia się do oszczędności energii.

Zmiana czasu w III RP jak za Gierka

W Polsce długo nie mogliśmy się zdecydować, czy wprowadzić zmianę czasu. Obowiązywała w XX-leciu międzywojennym. Komunistyczne władze PRL przywróciły ją w latach 1946-1949, potem w latach 1957-1964, a w 1977 roku ekipa Gierka wprowadziła ją na stałe. Obecnie reguluje ją rozporządzenie prezesa Rady Ministrów z 5 stycznia 2012 roku w sprawie wprowadzenia i odwołania czasu letniego środkowoeuropejskiego w latach 2012-2016.

Skutki? Miliony niewyspanych ludzi, spóźnienia na pociągi, samoloty czy do pracy. Właśnie - wiecie może, która jest godzina? A według którego czasu? To co, przestawiamy zegarki czy mamy tego dość? Taka ta nasza zmiana czasu.

Komentarze (53)
Zmiana czasu w najbliższy weekend. To się nie opłaca. Nikomu
Zaloguj się
  • Went Klima

    0

    warto zainstalować klimatyzator w domu oraz biurze.
    www.klimatyzacjawentklima.pl

  • ryanmdusa

    Oceniono 1 raz 1

    Na Hawajach nie ma zmiany czasu, nie widzialem zeby ktos byl niezadowolony.
    Zmiana czasu jest idiotyzmem, wymyslem chorego mozgu.

  • blski

    Oceniono 4 razy -4

    Bierze mi kilka dni zeby sie przestawic, wspolczuje zwierzetom domowym jak i rolnikom ktorzy musza ten idiotyzm jakos wytlumaczyc swemu dobytkowi, najtrudniej pewnie z owcami.

  • szmul.bender

    Oceniono 3 razy -3

    Zmiana czasu jest takim idiotyzmem, że nie ma szansy aby to zlikwidowano.

  • pyffello114

    Oceniono 1 raz -1

    "Dziś w nocy śpimy krócej" - mówią nam co roku media w ostatnią niedzielę marca.
    Media nam to mówią, ale niew ostatnią niedzielę marca, ale w ostatnią SOBOTĘ marca, szanowny redaktorze. trzeba, chociażby przez chwilę zastanowić się nad tym ,co się napisało!!!

  • zabrzanin

    Oceniono 11 razy 9

    A ja lubię w wakacje mieć godzinę dłużej jasność za oknem :) co mi o świcie o 3 w nocy - wtedy śpię:)

  • jankos50

    Oceniono 7 razy -1

    Ta całą zmiana czasu jest absurdalna i bezsensowna. W zimie o 16:00 mamy już ciemno. Jednak poniewą jest to takie głupie, to bez wątpienia w naszym biednym kraju utrzyma się bardzo długo. Pożyteczne żeczy wprowadzić w Polsce trudno, absurdy przechodzą błyskawicznie i bez oporó. Nie może to dziwić, jeśli spojrzymy na naszych tzw. polityków, a w rzeczywistości cynicznych cwaniaczków i łąjdaków.

  • v.prl.pisiorow

    Oceniono 6 razy 0

    widze ze kolejny artykuł na ten sam temat, zamiana w ciagu godzinyt, by zwiekszyc klikalnośc... gazeta brukowiec

    napisze mniej wiecej to samo - ja wole zmiane czasu, bo naturalnym cyklem jest cykl słoneczny (cyrcadian) a nie 'zegarkowy'

    jak powszechnie wiadomo słońce w czasie roku wschodzi o róznych godzinach, a nie o zegarkowej 8

    kiedys naturalnie wstawano wraz ze słoncem, bo nawet zegarków nie było

    skoro tak, to bardzierj naturalnym jest dostosowanie czasu letniego i zimowego niż jeden zafiksowany w ciagu całego roku

    kazdy w lecie chyba jednak woli wstac wczesniej, bo i tak sie wcześniej obudzi - nie będzie musiał przy czasie letnim czekać BEZ SENSU na godzine pracy czy szkoły

    niezbyt rozumiem to całe jeczenie, jaki to straszny problem ze zmiana czasu

    w komórkach czy komputerach wszystko zmiania sie automatycznie, jedynie 'analogowe' zegarki trzeba przestawic - wielkie halo...

  • wieprzowinapozydowsku

    Oceniono 5 razy -3

    "Wyjątki to Japonia i Rosja, gdzie w 2011 r. ówczesny prezydent Dmitrij Miedwiediew stwierdził, że "konieczność przystosowania się do nowego czasu wiąże się ze stresem i chorobami" - i zmianę czasu zniósł."

    Ja juz niestety wiem - pewnie pomysl zrezygnowania z tej glupoty jaka jest ta cala zmiana czasu padnie bo... mielibysmy jak w Rosji. A to nie moze byc w tym chorym kraju!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje