Drony latają nad Mariupolem, Rosjanie ćwiczą tuż przy granicy. Zdaniem ekspertów eskalacja jest możliwa

- Są sygnały z terenu, że wiosną może zacząć się kolejny etap konfliktu na Ukrainie - powiedział nam Marek Świerczyński z ?Polityki Insight?. - Artylerzyści ćwiczą na systemach Tornado. Takich samych używano w Donbasie - wskazywał.
POLUB NAS
Zdaniem ekspertów kilka czynników może wskazywać na przygotowanie armii rosyjskiej do ofensywy lub wsparcia rebeliantów na Ukrainie. Obserwowana jest m.in. wzmożona aktywność rozpoznania dronami czy manewry wojskowe.

Jednym z najbardziej prawdopodobnych miejsc przeprowadzenia ofensywy jest rejon Mariupola, ważnego portu, z którego prowadzi droga na Krym. Półwysep ma w tej chwili problemy z zaopatrzeniem. Jednak koszt takiego ataku mógłby okazać się wysoki.

Nad Mariupolem drony latają kilkadziesiąt razy dziennie

- Ukraińska armia podaje, że obserwuje kilkadziesiąt lotów dronów dziennie. Są to oczywiście drony rosyjskie, niezależnie od tego, czy są operowane przez rebeliantów, czy przez siły specjalnie armii rosyjskiej - mówił nam Marek Świerczyński, szef działu bezpieczeństwa "Polityki Insight". Jak mówi ekspert "Polityki Insight", nie są to samoloty bojowe, tylko zwiadowcze. Za pomocą kamer nagrywają lub przekazują na żywo zdjęcia, na których można zobaczyć siły i linie obrony przeciwnika. - Te informacje mogą posłużyć do zaplanowania kolejnej ofensywy - stwierdził Świerczyński.

Tysiące rosyjskich żołnierzy ćwiczy w rejonie Morza Azowskiego

Niepokojące są też doniesienia o ruchach rosyjskich wojsk. W ramach tzw. sprawdzania gotowości bojowej na Krymie od poniedziałku będą stacjonować rosyjskie bombowce TU-22M3. - To nie oznacza, że bombowce zostaną użyte, ale Rosja z pewnością ma zdolność rozszerzenia agresywnych działań na Ukrainie - powiedział nam Jakub Palowski z portalu defence24.pl.



Jak podaje m.in. Reuters, w zeszłym tygodniu rozpoczęły się ćwiczenia w południowym okręgu wojskowym Rosji, który obejmuje Krym, Przedkaukazie, morza Czarne i Azowskie oraz Rostów nad Donem. W tym mieście znajdują się wielkie bazy i fabryki przemysłu zbrojeniowego.

- Z oficjalnych źródeł dowiadujemy się, że ćwiczy tam 8 tys. artylerzystów, którzy wykorzystują m.in. systemy rakietowe Tornado. Były one używane w najcięższych bombardowaniach w Donbasie - mówił Świerczyński.

Jak podkreśla ekspert, w przeszłości takie działania sugerowały przygotowanie do ofensywy. - Może dojść albo do przerzucenia sił rosyjskich przez granicę, albo do istotnego wsparcia sprzętowego rebeliantów - dodał Świerczyński.

Klimat polityczny może sprzyjać Rosji

Eksperci są zgodni, że trudno przewidzieć reakcje Zachodu na ewentualną eskalację konfliktu na Ukrainie. Państwa UE i NATO nie są jednomyślne co do polityki wobec Rosji. - Nie ma zgody, by dalej utrzymywać te sankcje, które są. A Niemcy mówią, że aby wprowadzono kolejne sankcje, musiałoby dojść do poważnego naruszenia rozejmu mińskiego - mówi Świerczyński.

Nie ma także zgody na dozbrajanie Ukrainy. - Ukraińcy spodziewają się teraz, że dostaną m.in. obiecane przez USA humvee - powiedział ekspert "Polityki Insight". Jednak nie ma na razie mowy o przekazaniu tzw. broni śmiercionośnej. - A nawet gdyby do tego doszło, konieczne byłyby także szkolenia z jej obsługi - powiedział Jakub Palowski.

- Ponadto kończy się w tej chwili okres politycznej ciszy, w tym tygodniu w Moskwie są obchody rocznicy zajęcia Krymu - dodał Świerczyński.

Mariupol to jeden z najbardziej prawdopodobnych celów ofensywy

Mariupol nie tylko jest ważnym portem na Morzem Azowskim, ale też leży na drodze prowadzącej do Krymu. Ma ona teraz strategiczne znaczenie, ponieważ półwysep, należący od roku do Rosji, nie ma z resztą kraju połączenia lądowego.

- Droga lądowa na Krym ma tak duże znaczenie, bo obecnie transportowanie tam zaopatrzenia jest utrudnione. Chodzi nie tylko o wojska stacjonujące na Krymie, ale także o zasoby dla cywilnej gospodarki - mówił ekspert portalu Defence24.pl

Ponadto zajęcie przez siły prorosyjskich rebeliantów drogi z Mariupola na Krym całkowicie odcięłoby Ukrainę od Morza Azowskiego, które stałoby się de facto wewnętrznym akwenem Rosji.

Otwarta wojna świadczyłaby o "szaleństwie" Kremla

Jak podkreślają eksperci, choć Rosja dysponuje środkami militarnymi pozwalającymi na zajęcie pasa ziemi wzdłuż Morza Azowskiego, to otwarta wojna jest mało prawdopodobna. - Nie wiem, jak szaleni musieliby okazać się rosyjscy decydenci, aby zdecydowali się na takie posunięcie - ocenił Marek Świerczyński.

Takie działanie mogłoby być dla Rosji bardzo kosztowne. - Otwarta wojna spotkałaby się z reakcją Zachodu, sankcjami i być może wsparciem o charakterze wojskowym. Z punktu widzenia gospodarczego dochowanie porozumienia mińskiego byłoby korzystniejsze niż dalsza eskalacja. Pytanie jednak, co jest dla władz Rosji priorytetem - mówił Jakub Palowski.

Jak twierdzi ekspert, walki o Mariupol wiązałyby się także z dużo większymi niż w Donbasie stratami zarówno wśród cywilów, jak i walczących stron. - Specyfika walk miejskich spowodowałaby, że działania wojenne byłyby tam dla obu stron bardziej krwawe niż dotychczas - ocenił Palowski.

Zdaniem Marka Świerczyńskiego możliwymi scenariuszami są "pełzająca" wojna partyzancka, podobna do dotychczasowych działań, lub "głębszy manewr". Taka ofensywa mogłaby zostać zatrzymana przez Ukraińców, jednak zależy to w dużej mierze od determinacji ukraińskich żołnierzy. A tej, jak ocenia Świerczyński, zabrakło podczas walk o Donbas.

- Podjęto działania w celu odtworzenia takiej obrony, jak była pod Debalcewem. Jednak minął zbyt krótki czas, żeby podjąć jakieś szerzej zakrojone działania strukturalne, które by poprawiły kwestie dowodzenia czy łączności w ukraińskiej armii - powiedział Palowski.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Komentarze (104)
Drony latają nad Mariupolem, Rosjanie ćwiczą tuż przy granicy. Zdaniem ekspertów eskalacja jest możliwa
Zaloguj się
  • peter_jurgen_boock

    Oceniono 6 razy 0

    Poniżej zdjęcia banderowskich faszystów na Ukrainie:

    www.globalresearch.ca/wp-content/uploads/2014/03/UkraineFascists.jpg
    www.ukrainianwinnipeg.ca/wp-content/uploads/2014/05/1.4.jpg
    euromaidanpress.com/wp-content/uploads/2015/01/notfascists2.jpg
    www.tldm.org/News11/RussiaFascism.jpg
    www.interpretermag.com/wp-content/uploads/2014/04/140414-russian-march-sieg-heil.jpg
    euromaidanpr.files.wordpress.com/2014/03/hitler-stalin-2-450x310.jpg
    thenewhetmanate.files.wordpress.com/2015/01/rne-demo.jpg

    .... Ojej, przepraszam, pomyłka, to nie te zdjęcia, no cooo za wtopa, co teraz!!??... :P

  • persentation1

    Oceniono 7 razy -1

    Jacy tam żołnierze. Przecież to lokalni zbuntowani rolnicy. Czołgi znaleźli w polu.

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 5 razy 3

    Mariupolski Kombinat Metalurgiczny ma moc produkcyjną rzędu 20 milionów ton stali rocznie. Huta Katowice 5 milionów ton stali rocznie... najpierw rozdawali majątek narodowy między sobą, teraz sprawa wróciła jak bumerang.

  • kacap_z_moskvy

    Oceniono 11 razy -1

    Dlaczego polskie "eksperci" sa na tyle beznadziejne? Jak u was sie planuje obrone? Na podstawie takich wlasnie ekspertow? Bo z nimi macie przechlapane napewno.

    Banderowskie nazisci z ludnoscia Wschodu i Poludnia Ukrainy nie wygraja. To glowny problem. A nie mificzne 8 tys artylerystow (tyle nie ma. a czwicza wylacznie w Stawropolskim kraju, a nie na calym Poludniu)...

  • flyer

    Oceniono 18 razy 6

    A tak mieszkańcy Mariupola witali rok temu siły ukraińskie - www.youtube.com/watch?v=vw66-xqYgJo, a tak witały mieszkańców siły ukraińskie www.youtube.com/watch?v=vLRJX5BngT0 . ;>

  • slimslider

    Oceniono 11 razy -5

    Ruska dzicz gotuje nastepna agresje; gdyby mogli to znow zawszyli by pol Europy. W EU powinni nakazac cwiczenia golenia glow mlodym kobietom i chowanie ich po strychach i piwnicach w celu zapobiegniecia zbiorowych gwaltow przez ruskich soldatow, tak jak w II WS.

  • lolik52

    Oceniono 11 razy -3

    - Ukraińcy spodziewają się teraz, że dostaną m.in. obiecane przez USA humvee - powiedział ekspert "Polityki Insight".

    -ktos tu głąba tnie!a czyj Hummer przechwycili separatyści w okolicach Debalcewa?ukry go porzucili,co ciekawe sprawny i na chodzie.
    wychodzi na to że amerykanie za posrednictwem ukrow chcą ruskim podrzucic Hummery:)))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX