"GW" dotarła do zeznań. Podsłuchy miały "obalić rząd", a sprawcy dostać "nagrodę od PiS". Jest odpowiedź PiS

Biznesmen Marek Falenta, podejrzewany w sprawie afery podsłuchowej, miał zapewniać współpracujących z nim kelnerów, że "dostaną nagrodę od PiS" po tym, jak za pomocą nagrań obalony zostanie rząd. Do zeznań dwóch kelnerów dotarła "Gazeta Wyborcza".
POLUB NAS
- Powiedział, że jest blisko z PiS-em, może zorganizować spotkanie z prezesem Kaczyńskim i że te nagrania mogą pomóc PiS-owi - miał powiedzieć Łukasz N. o Marku Falencie. Łukasz N. oraz Konrad L. zeznawali w zeszłym roku w prokuraturze w sprawie afery podsłuchowej, a do treści ich zeznań dotarła " Gazeta Wyborcza ".

Dwaj mężczyźni pracowali jako kelnerzy m.in. w restauracji Sowa i Przyjaciele i nielegalnie nagrywali tam rozmowy najwyższych urzędników państwowych, polityków i biznesmenów. Jak twierdzą, robili to na zlecenie biznesmena Marka Falenty.

Autor tekstu Wojciech Czuchnowski podkreśla, że informacje o dobrych kontaktach Falenty ze środowiskiem PiS są "wątpliwe". W tekście "GW" czytamy, że biznesmen zgłosił się do osób związanych z partią kilka miesięcy po wybuchu afery.

Szydło: W Platformie panika sięga zenitu

Do informacji o tym, że podejrzewani w aferze taśmowej mieli spodziewać się "nagrody od PiS", odniosła się wiceprezes PiS Beata Szydło. - Więcej takich tekstów i Andrzej Duda wygra w I turze - stwierdziła na antenie Radia Plus szefowa kampanii Dudy. - W PO panika musi sięgać zenitu, skoro preparuje się takie teksty - dodała.

Posłanka PiS stwierdziła, że informacje o rzekomej "nagrodzie od PiS" to "wierutne bzdury". - Ten tekst jest nieprawdziwy - stwierdziła Szydło.

Miała być "nagroda od PiS"

Jak podkreśla "GW", zeznania Łukasza N. i Konrada L. uwiarygodnia fakt, że zawierają dużo szczegółów. Opisują m.in. dom Falenty, w którym mieli się z nim spotykać, a także daty, kiedy biznesmen wypłacał z bankomatów pieniądze dla nich.

Kiedy "Wprost" opublikowało materiały z podsłuchów, u kelnerów pojawiły się obawy. Falenta miał ich uspokajać, twierdząc, że ma dobre kontakty w PiS, a kiedy ta partia przejmie władzę, czeka ich nagroda. Chociaż dziś biznesmen wypowiada się głównie dla mediów sympatyzujących z PiS, to "Wyborcza" podkreśla, że informacje o jego dobrych kontaktach mogą być wątpliwe.

Cztery osoby usłyszały zarzuty w sprawie podsłuchów

Prokuratura postawiła zarzuty - oprócz Falenty i kelnerów - także jego współpracownikowi Krzysztofowi Rybce. Wcześniej pojawiały się informacje, że Falenta miał kupić nagrania od kelnerów i przekazać je za czyimś pośrednictwem tygodnikowi "Wprost", w czym miał mu pomagać Rybka. Falenta nie przyznał się do zarzutów i zapewnia, że jest niewinny.

Media informowały też, że Falenta miał przekazywać nagrane materiały CBA i współpracować przy tym z byłym agentem ABW. Falenta wypowiadał się w mediach, że ostrzegał przed podsłuchami służby specjalne. W związku z tym wszczęto śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez agentów CBA.

Śledztwo ma wyjaśnić, czy funkcjonariusze nie przekroczyli uprawnień przy współpracy z Falentą i nie dopuścili się zaniechania prowadzenia dalszych czynności służbowych w celu wyjaśnienia okoliczności sprawy.

Kwaśniewski, Miller, ministrowie i biznesmeni byli podsłuchiwani

Osoby odpowiedzialne za nielegalne podsłuchy nagrały około 70 osób. Nagrania były prowadzone nie tylko w restauracji Sowa i Przyjaciele. Prokuratura sprawdzała, czy materiały z podsłuchów były wykorzystywane do szantażu. Na początku sądzono, że Falenta mógł wykorzystywać nagrania w celu osiągnięcia korzyści majątkowych.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (298)
"GW" dotarła do zeznań. Podsłuchy miały "obalić rząd", a sprawcy dostać "nagrodę od PiS". Jest odpowiedź PiS
Zaloguj się
  • jkal

    0

    czyżby wydział dziennikarstwa POzaśledczego w GazSWyb reaktywowano?

  • fogohogo

    0

    "Opisują m.in. dom Falenty, w którym mieli się z nim spotykać, a także daty, kiedy biznesmen wypłacał z bankomatów pieniądze dla nich."
    biznesmen podejmował pieniądze z bankomatów, a "im" wypłacał........
    "żeby nie to der die das - już by byli niemce z nas" - trawestując:
    "żeby nie to : jaka, jakie, jaki - już by z nas byli prawdziwe polaki".....

  • kararaka

    Oceniono 1 raz 1

    W dzieciństwie straszono nas najczęściej babą Jagą albo kominiarzem. A w dorosłym życiu notorycznie straszą PiS-em??!

  • wan20_3

    Oceniono 2 razy -2

    Osobliwie i typowo po PiSiemu zwala sie winę na KNF. Po pierwsze SKOK to "dziecko" PiS, w którym był m.in. umoczony Lech Kaczyński ale i Przemek Gosiewski. Pisiarnia forsowała specjalne przepisy tylko dla SKOKÓW, czyli m.in. ustawiono SKOKI poza nadzorem bankowym. Dopiero po latach przy skowycie Pisu, że PO chce rozwalić polski kapitał i (jak to PiS) "rozkraść wraz z obcym kapitałem krwawicę Biereckiego" . Jak w końcu zmieniono przepisy gdy nie było weta prezydenta Kaczyńskiego i dopuszczono kontrole KNF to okazało się bagienko i skala tzw. złych kredytów czyli obywatele lokują w SKOKach swoje pieniądze a cwaniaczki te pieniądze pożyczają bez zamiaru oddania. KNF dawał sygnały ale nie mógł ryknąć, że SKOK Wołomin to bankrut bo by się dopiero zrobiła panika. Teraz z funduszów bankowych spłaca się SKOKowców do wysokości 100 tys. euro. Te pieniądze to nie są składki innych SKOKÓW tylko z banków. Jak to jest dziwne, ż enie słychać wrzasku PO. PiS w sprawie Amber Gold czyli małego pikusia w porównaniu z SKOK (3,5 miliarda) organizował ogólnokrajowe wycie i skowyt. PiS wymyślał szereg tzw. afer np. hazardową i skowyczał i kwiczał o złodziejach a jak sam jest winien wielkiej afery to zgadza się na zawieszenie Biereckiego. Ładne kacze jaja.

  • zyzix

    Oceniono 1 raz -1

    co za tłusty wieprz

  • artur.lukasik

    Oceniono 2 razy 2

    Muzeum Zgody. Eksponaty pokazują rzeczywisty wymiar prezydentury Komorowskiego
    nie przegap muzeumzgody.pl/galeria.html

  • leonleonidas

    Oceniono 2 razy 2

    Czy jesli uwazam ze podsluchiwani urzednicy lamali prawo, co nagrania dowodza, to jestem gnida sowiecka i PISowiec ?

  • maria18

    Oceniono 4 razy 4

    Gdyby istotnie podsłuchy były na zamówienie PiSu, to byłby wielki skandal. Chociaż ich można posądzać o wszystko, rozróby pod pałacem, wszelkie wrzeszczące pochody, wiece i egzorcyzmy uliczne przemawiają na nie korzyść pisowców.

  • vinogradoff

    Oceniono 4 razy -2

    To co nie potrafia udowodnic, ze te podsluchy to sprawka rosyjskich sluzb specjalnych? Przeciez owczesny pan Premier oglosil swiatu, ze to sprawa Rosji a tu mialoby sie okazac, ze Sprawca jest szemrany Bynzesmen o morlanosci Multirecydywisty? Co z ta Polska?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX