Bez konfetti i baloników. Konwencja ogółem udana. Świetne wystąpienie prof. Bartoszewskiego [NASZYM ZDANIEM]

Bronisław Komorowski na dzisiejszej konwencji zaprezentował swój program wyborczy. Poza nim występowały także osoby, które opowiadały, dlaczego wspierają walkę prezydenta o reelekcję. Jak wypadł kandydat? Oceniamy.
POLUB NAS
Konwencja ogółem była dość udana. Atmosfera była bardzo pozytywna, całość zorganizowana profesjonalnie - tak, jak ponoć życzył sobie prezydent, nie było żadnych baloników ani konfetti, ale mimo to na sali czuć było podekscytowanie. Wydarzenie miało być startem "maratonu poparcia" - a maraton rządzi się swoimi prawami. Po kolei występowały bardziej lub mniej znane osoby, które mówiły, dlaczego wspierają Komorowskiego - od gwiazdy kina po nastolatkę z małej miejscowości, która zawsze marzyła o tym, żeby spotkać prezydenta.

Prof. Bartoszewski jedną z gwiazd konwencji

Gwoździem programu okazało się wystąpienie najstarszego mówcy - profesora Władysława Bartoszewskiego. Przywitany owacją na stojąco mówił swobodnie i w swoim własnym stylu, wspominając między innymi obóz internowania, w którym poznał bliżej Komorowskiego, wówczas młodego opozycjonistę.

Komorowski "perfekt" wykonał "niełatwy kawałek chleba", jakim jest pełnienie urzędu prezydenta. "Wierzę w siłę rozsądku Polaków, wierzę w głęboki patriotyzm Polaków, dużo głębszy niż deklarowany okrzykami. Wierzę w Polskę, wierzę w mój naród" - podkreślał prof. Bartoszewski.

Pod koniec zażartował (chociaż może to nie był żart), że kiedy pytają go, dlaczego tak wspiera Komorowskiego, odpowiada, że to kwestia prostego rachunku - on ma 94 lata, a kolejny prezydent będzie rządził przez pięć lat, więc jeśli Komorowski wygra, to przynajmniej on będzie osobą, która go pochowa. Mimo ponurej teoretycznie noty wyszło naturalnie i bardzo pozytywnie.



Merytorycznie, ale ciut nudno

Kiedy na scenę wszedł prezydent, zapowiedział, że będzie mówił długo - i dotrzymał obietnicy. W wystąpieniu poruszył wszystkie najważniejsze według niego elementy swojego programu na kolejne pięć lat prezydentury, co niestety po jakimś czasie zmęczyło widownię. Można było krócej, ale przynajmniej nie można Komorowskiemu zarzucić, że nie było merytorycznie. To wydaje się być jednym z punktów, którymi Komorowski chce odróżnić się od kandydatów - stawia na powagę urzędu prezydenta.

"Niemądrzy są ci, którzy sugerują, że znowu trzeba będzie odbudowywać Polskę ze zgliszcz, albo znowu trzeba będzie ratować polską gospodarkę". "Trzeba być ślepym, by nie widzieć, że żyjemy w złotym okresie dla Polski" - wyraźnie zaznaczył prezydent.

Nie ma co ukrywać, że nie jest charyzmatycznym i porywającym tłumy liderem, ale dobrze, że nie sili się na udowadnianie, że jest inaczej. Na koniec emocje jednak wróciły - prezydenta idącego do "Bronkobusu" żegnał tłum gości, którzy faktycznie wydawali się podekscytowani możliwością zrobienia sobie zdjęcia z Komorowskim albo jego żoną. Ciekawym akcentem było to, że prezydent z konwencji rzeczywiście bezpośrednio pojechał "w trasę", wsiadając do autokaru zaparkowanego w środku hali, w której odbywało się wydarzenie.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (452)
Bez konfetti i baloników. Konwencja ogółem udana. Świetne wystąpienie prof. Bartoszewskiego [NASZYM ZDANIEM]
Zaloguj się
  • pablobodek

    0

    Bartoszewski mówił też głupstwa - obraził posła J. Palikota.
    Wstyd.
    I gdzie te 94 lata, dopiero co skończyły się 93!

  • chata50

    0

    Od kiedy człowiek mający problemy z pamiecią moze zostać Prezydentem.Człowiek chory powinien sie leczyć,a nie kandydować na tak poważny urząd.( chory Prezydent sprzedał Nas w Jałcie)

  • prosatis

    0

    Konwencja jak to konwencja. kwestia poglądów. Wystąpienie Kopacz agresywne, Bartoszewski lepiej bo nie mówił o bydle, Prezydent w normie, nudnie i z karteczki. Ale zachowania Prezydenta / nie tylko Japonia czy rozporek/ dają do myślenia.

  • fidelis192

    Oceniono 3 razy -1

    III RP to złoty wiek tylko, że dla esbeków.
    www.youtube.com/watch?v=WjighsDPiIU

  • zygosz

    Oceniono 5 razy 1

    "Zloty okres dla Polski"
    Dla pana Komorowskiego
    i "Platformy "rzadzacej za
    fudusze Brukseli.
    A narod skazany na smak chleba
    na emigracji zarobkowej.
    Kraj bez przemyslu ,bez technologii,
    kraj opustoszaly przy milionach mlodej
    emigracji zarobkowej ,tak powinien prowadzic
    swoja kampanie prezydencka.
    Nieudolnosc rzadu polskiego ,marnotrawni politycy.

  • antua43

    Oceniono 4 razy 2

    beznadzieja.

  • lehoo

    Oceniono 6 razy -2

    Mówimy Duda, a w rzeczywistości to kupa Kaczyńskiego, zawinięta w kolorowy papierek, kupiony na kredyt.

  • towarzysz.dyrektor

    Oceniono 9 razy 1

    "Przedstawiam program dla polskiej WSI"
    B.Komorowski
    Znamy, znamy.

  • napohybel.live

    Oceniono 12 razy -2

    Męczennik z Żoliborza

    Joanna Senyszyn na swoim blogu skomentowała wywiad, jakiego Jarosław Kaczyński udzielił ostatnio dla "Gazety Polskiej Codziennie". Prezes PiS stwierdził w nim, że "był zdumiony, iz go internowano". - Jarosław Kaczyński korzystał z dobrodziejstw PRL, jak mało kto - stwierdziła w swoim wpisie europosłanka. - Jeśli nie znajdzie się jakaś poczciwa dusza, która przyjmie Kaczyńskiego do internatu, przez kolejny rok będziemy oglądać jego obrażoną na cały świat minę niedocenionego męczennika z Żoliborza - dodała.
    Powodem frustracji prezesa Kaczyńskiego i jego wciąż skwaszonej miny jest to, że nie bardzo wiadomo, gdzie stał w PRL. Twierdzi, że nie tam, gdzie ZOMO, ale też na pewno nie tam, gdzie internowani - pisze Senyszyn.
    Senyszyn stwierdziła, że Jarosław Kaczyński "korzystał z z dobrodziejstw PRL, jak mało kto". Zauważyła również, że w swoim doktoracie prezes PiS "obficie cytował materiały ze zjazdów i plenów KC PZPR, a z przywódców Gomułkę, Bieruta, Cyrankiewicza, Kliszkę, Sokorskiego, Werblana. Także Urbana".
    Według Senyszyn transformacja przyniosła Jarosławowi Kaczyńskiemu korzyści, ponieważ załozył on partyjną spółkę Telegraf, która - jak pisze - miała zajmować się wszystkim, ale ostatecznie ograniczyła się do gromadzenia pieniędzy. Dzięki tej działalności miało zostać zebrane 250 milionów złotych. "Ostatecznie afery Telegrafu nigdy nie rozwikłano, a siedzieć poszedł tylko przyjaciel prezesa K., Maciej Z." - podkreśliła posłanka.
    Dodała także, że że Kaczyński "mścił się na Polakach za swoją minioną bierność", ale "z pychy i głupoty doprowadził do wcześniejszych wyborów, które zakończyły się jego przegraną". Stwierdziła, że wolność Kaczyńskiego podczas marszu organizowanego przez PiS wolność Kaczyńskiego nie będzie zagrożona "gdyż korzysta z immunitetu" i jest chroniony przez "prywatną ochronę" i policję.
    - Marzenie o internowaniu, a choćby zatrzymaniu na 24 godz. znów się nie spełni. Jeśli nie znajdzie się jakaś poczciwa dusza, która przyjmie Kaczyńskiego do internatu, przez kolejny rok będziemy oglądać jego obrażoną na cały świat minę niedocenionego męczennika z Żoliborza - napisała Senyszyn.
    www.se.pl/wydarzenia/kraj/joanna-senyszyn-o-jaroslawie-kaczynskim-meczennik-z-zoliborza_296434.html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX