Król Jordanii usiadł za sterami samolotu i... osobiście bombarduje Państwo Islamskie (AKTUALIZACJA)

05.02.2015 09:55
Król Jordanii Abdullah II

Król Jordanii Abdullah II (Fot. twitter.com)

Król Jordanii Abdullah II wziął udział w bombardowaniach wymierzonych w Państwo Islamskie. Abdullah II jest pilotem wojskowym i nie chciał siedzieć z założonymi rękami. Strona jordańska rzekomo potwierdziła już jego udział w akcji przeciwko terrorystom.
Aktualizacja: Rzecznik jordańskiego rządu zdementował pogłoski o tym, jakoby król Jordanii Abdullah II wziął udział w bombardowaniach wymierzonych w Państwo Islamskie. - Pogłoski o tym, że król Abdullah II osobiście bombardował obiekty Państwa Islamskiego, są bezpodstawne - powiedział rzecznik Mohammed al-Momani.

Król podjął decyzję o osobistym zaangażowaniu w walki przeciwko dżihadystom z IS po tym, jak spalili oni żywcem jordańskiego pilota Maatha al-Kassasbę - podaje portal BeforeItsNews.com. - Problem? Tylko, jeśli zabraknie nam paliwa i kul - miał powiedzieć Abdullah II.



Abdullah II już uczestniczył w nalocie. Zginął w nim "Książę Niniwy"

- Walczymy w tej wojnie, aby chronić naszą wiarę, wartości oraz podstawowe zasady humanitaryzmu. Wojna przeciwko IS się nie kończy. Będziemy nieugięci. Będziemy bombardować pozycje terrorystów. Zastaniemy ich w ich domach - powiedział król Abdullah. Jego słowa cytuje Shoebat.com.

Media informują, że król uczestniczył w nalocie, w którym zginęło 55 dżihadystów, w tym jeden z ich głównodowodzących, znany jako "książę Niniwy".

Egzekucja jordańskiego pilota

Wcześniej, w poniedziałek nad ranem, kilka godzin po upublicznieniu materiału wideo z zamordowaniem jordańskiego pilota, w Jordanii powieszono dwie osoby skazane na śmierć za działalność terrorystyczną. Byli to schwytana przy nieudanej próbie dokonania samobójczego zamachu bombowego Irakijka Sadżida al-Riszawi i wyższy funkcjonariusz Al-Kaidy Zijad Karboli. Państwo Islamskie domagało się początkowo uwolnienia Riszawi w zamian za darowanie życia japońskiemu dziennikarzowi Kenji Goto, ale w sobotę umieściło w internecie materiał wideo ukazujący ucięcie mu głowy.

24 grudnia jordański pilot Maatha al-Kasaesbeh katapultował się ze swego myśliwca F-16, który rozbił się w trakcie ataku na pozycje dżihadystów w sąsiadującej z Turcją syryjskiej prowincji Rakka. Był to pierwszy przypadek wzięcia do niewoli pilota uczestniczącego w prowadzonej na terenie Iraku i Syrii pod kierownictwem USA koalicyjnej kampanii lotniczej przeciwko Państwu Islamskiemu.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (283)
Zaloguj się
  • prsev33

    Oceniono 1754 razy 1718

    Nareszcie Arab pokazal ze ma jaja! Niech bedzie inspiracja dla innych. Brawo krolu! .

  • skrabel1

    Oceniono 1108 razy 1098

    Od zawsze powtarzam, że problem z arabskimi ekstremistami oszołomami powinni rozwiązać sami normalni Arabowie. Te gnidy robią zwykłym Arabom taki czarny pijar, że aż dziw bierze, że potrzeba takich akcji jak ta z jordańskim jeńcem, żeby zdecydowali się na radykalne kroki.

  • wera95

    Oceniono 560 razy 554

    Szacunek

  • padre00

    Oceniono 399 razy 383

    Właśnie, czy w Polsce znajdzie się kiedyś jakiś rządzący, który na wojnie krzyknie "za mną" a nie "naprzód"?

  • spokojniejaknawojnie

    Oceniono 335 razy 287

    Brawo dla króla Abdullaha!! Prawdziwy patriota. Tak powinien postępować przywódca kraju gdy jego rodacy są bezprawnie mordowani przez terrorystów. Nasz prezydent jedynie co merytorycznie może być zaniepokojony popijając kawkę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX