"Wielkie śledztwo" tygodnika "wSieci": Grodzka wychodzi z domu o stałej porze, jeździ na wakacje z kobietą. Dowód? Zdjęcia na Facebooku

"Czy Anna Grodzka dalej pozostaje Krzysztofem Bęgowskim?" - pyta "wSieci", powołując się na dziennikarski obowiązek. I przeprowadza śledztwo. Co udało się ustalić gazecie? M.in. to, o której posłanka opuszcza dom, jakim jeździ autem, z kim mieszka...
Fragmenty artykułu dot. Anny Grodzkiej "wSieci" opublikowało już w weekend. "Naszym dziennikarskim obowiązkiem jest postawienie pytań: czy opinia publiczna nie jest od kilku lat wprowadzana w błąd?" - przekonywał tygodnik i zapowiadał materiał "demaskujący" posłankę.

Wyniki "dziennikarskiego śledztwa" można poznać w dzisiejszym "wSieci". Musimy przyznać, że takich ustaleń się nie spodziewaliśmy.

Z tekstu dowiadujemy się np. gdzie mieszka Grodzka oraz że jej posiadłość "sprawia wrażenie dobrze chronionej przed postronnymi obserwatorami" (dom ma jedno okno z frontu, pozostałe "są zazwyczaj dokładnie zasłonięte"). Dalej "śledztwo" ujawnia m.in., że: Grodzka wychodzi z domu o godz. 7.20, "otwiera pilotem automatyczną bramę", "wyjeżdża białym peugeotem", "ma na sobie kolorowe spodnie", kilkanaście minut po posłance dom opuszcza Stanisława Fedorowicz-Podobińska; "obie po południu wracają".

Kolejnego dnia sytuacja się powtarza - "ujawnia" tygodnik. A co więcej - przez następne dni i miesiące rozkład dnia obu pań wygląda tak samo.

Pomijając wątpliwą wartość tych informacji dla opinii publicznej, zastanawiające jest, czy dziennikarz gazety rzeczywiście tak dokładnie i długo obserwował dom Grodzkiej.

"wSieci": Grodzka i Podobińska "często wspólnie jeżdżą samochodem"

W artykule czytamy także relacje "osób dobrze znających posłankę" oraz jej sąsiadów - anonimowych oczywiście. Co mówią? Np. że Grodzka po powrocie do domu "zdejmuje kobiece ciuchy i przebiera się w męskie ubrania". Ale to nie największe "rewelacje", jakie można przeczytać w tekście.

"Fedorowicz-Podobińska jest szefową biura poselskiego Grodzkiej. Mieszkają razem, prowadzą wspólne gospodarstwo domowe. Często wspólnie jeżdżą samochodem, niekiedy także na wakacje (to udało się gazecie "odkryć" dzięki zdjęciom publikowanym na Facebooku). Całość zebranych przez nas informacji i materiałów pozwala postawić tezę, że łączy je nie tylko zależność służbowa" - "wyjawia" czytelnikom prawicowa gazeta.

"wSieci": Czy nie mamy do czynienia z wielką kreacją?

Cały artykuł zamieszczony w tygodniku sprowadza się do jednego: chce udowodnić, że Anna Grodzka nie jest osobą transpłciową i "przebiera się" na potrzeby politycznego spektaklu. Ma o tym świadczyć fakt, że transseksualistka mieszka z heteroseksualną kobietą. Identyfikacja płciowa (czucie się kobietą lub mężczyzną) nie ma jednak związku z orientacją seksualną, tak jak transseksualizm nie jest "przebieraniem się" za kobietę.

Z definicjami transpłciowości można zapoznać się tu >>>

Po lekturze dziennikarskiego śledztwa Andrzeja Potockiego można też odnieść wrażenie, że Bęgowski stał się Grodzką dla politycznych korzyści. Tygodnik zapomina jednak, że procedura korekty płci nie jest prosta: do złożenia wniosku o uzgodnienie płci niezbędne jest uzyskanie orzeczeń wydanych przez dwóch niezależnych specjalistów, "stwierdzających utrwalone występowanie tożsamości płciowej odmiennej od płci metrykalnej". Diagnoza u takich specjalistów jest trudna i długa, niejednokrotnie trwa nawet 2 lata. Dopiero po jej postawieniu osoba transseksualna może rozpocząć terapię hormonalną.

Tożsamości płciowej nie warunkuje zabieg korekty narządów płciowych

O korektę płci prawnej (czyli zmianę imienia) można się ubiegać w sądzie dopiero, gdy w ciele osoby transseksualnej w wyniku terapii hormonalnej zajdą "trwałe zmiany". Operacyjnej korekty płci można też dokonać w Polsce legalnie dopiero po wygranej procesu - zabieg na narządach płciowych wiąże się z pozbawieniem płodności, czego zabrania polskie prawo.

Operacje na narządach płciowych dzielą się na dwa rodzaje: zabieg usunięcia gonad i rekonstrukcję zewnętrznych narządów płciowych. Wbrew obiegowej opinii tego ostatniego etapu - często określanego błędnie właśnie jako "zmiana płci" - nie przechodzą wszystkie osoby transseksualne. Ale to nie od niego zależy tożsamość płciowa transseksualisty.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (276)
"Wielkie śledztwo" tygodnika "wSieci": Grodzka wychodzi z domu o stałej porze, jeździ na wakacje z kobietą. Dowód? Zdjęcia na Facebooku
Zaloguj się
  • januszb1946

    Oceniono 1 raz 1

    BYDŁO PISOWSKO - KATOLSKIE. NIECH ZAJRZĄ POD KOŁDRĘ ABPE WESOŁOWSKIEMU I Wielebnemu Gilowi lub działaczowi PIS nazwiskiem PIECHA

  • politol59

    Oceniono 1 raz -1

    Ultra PISia szmata.

  • gazetowy57

    Oceniono 4 razy 2

    "Scierwojady"-jak powiedział Kukiz

  • ostatnie_wolne

    Oceniono 4 razy 2

    Nie mogę się doczekać, co na ten temat napisze faktoid.

  • blog.varsavianista.pl

    0

    Zdjęcie roku:)

    varsavia.webd.pl/wp-content/uploads/2015/01/sandomierz.jpg

  • masz01

    Oceniono 4 razy 0

    Seksapil, to Ani broń kobieca,
    dlatego taż, Ania Was podnieca.
    Ten urok, czar, wdzięk i styl...
    Ani broń to seksapiiiiiiiiiiiiiil!...

  • jan_sobczak1

    Oceniono 5 razy -1

    I okazało się że to pan Grodzki udaje babę tylko dla pieniędzy tak jak Biedroń udawał pedała dla pieniędzy. I znów lewicowy elektorat wydymany.

  • diniente

    Oceniono 1 raz 1

    Jestem w szoku. Moje życie już nigdy nie będzie takie samo.
    ...
    z drugiej strony - fakt, że przeczytałem ten "artykuł" (nawet "po łebkach") i że są do niego komentarze dowodzi tego, że takie "rewelacje" są w mediach chyba potrzebne...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX