Niemiecki profesor: Dżihad jest jak stalinizm [WYWIAD]

Dżihad to stalinizm i komunizm w XX wieku, ponieważ jest nastawiony na zniszczenie przeciwnika politycznego - mówi w wywiadzie dla Deutsche Welle niemiecki politolog i ekonomista prof. Dirk Messner. Zwraca też uwagę na ogromne różnice dzielące Zachód i świat arabski.
Deutsche Welle: Od paru lat obserwujemy w świecie islamskim wzrost popularności ideologii dżihadystycznej. Jakie są tego przyczyny?

Prof. Dirk Messner, dyrektor Niemieckiego Instytutu Polityki Rozwojowej w Bonn: Dżihadyzm zawdzięczamy konfrontacjom z reżimami na Bliskim Wschodzie. Tamtejsze struktury władzy miały charakter wyłącznie autorytarny. Jedyna możliwa opozycja opierała się na muzułmańskich ugrupowaniach religijnych. Innych, liberalnych, nie dopuszczono. Część z tych religijnych grup uległa radykalizacji i stała się tym, co znamy dziś pod pojęciami Państwa Islamskiego lub Al-Kaidy.

Fenomen terroryzmu nie jest obcy również krajom zachodnim. Wystarczy wymienić Frakcję Czerwonej Armii. Dlaczego dziś teroryści na Bliskim Wschodzie powołują się na ideologię religijną?

- Zabrakło innych możliwości stawiania oporu. Nie należy też zapominać, że w latach 60. i 70. XX wieku szereg władców w tamtej części świata uważało się za socjalistów. Wystarczy wymienić prezydenta Egiptu Gamala Abdela Nasera. Ci politycy stworzyli autorytarne struktury państwowe. Dlatego dziś socjalizm znajduje się tam w dużej mierze na przegranej pozycji. Z drugiej strony liberalna opozycja była prawie niemożliwa. Bo liberalne społeczeństwa Zachodu w Europie i USA wspierały autorytarnych władców w cieniu zimnej wojny i w imię stabilizacji w tym regionie. W związku z tym liberalizm jest tam skompromitowany.

Spójrzmy na Europę, obecnie przede wszystkim na Francję: skąd wziął się tam dżihadyzm?

- Wiele przyczyn ma podłoże wewnątrzpolityczne. Można im stawić czoła właśnie za pomocą środków wewnątrzpolitycznych. Zamachy w Paryżu na pewno odzwierciedlają również wykluczenie wielu muzułmańskich imigrantów z francuskiego społeczeństwa i gospodarki. Ci ludzie codziennie mierzą się z bezrobociem i rasizmem. W Niemczech mamy podobne problemy. Żyją tu młodzi muzułmanie, którzy mają ogromne trudności, np. na rynku pracy. Niektórzy w związku z tym się radykalizują. Wspomniał Pan o proteście lat 70., o lewicowych czy też socjalistycznych utopiach. To już dawno straciło na znaczeniu. Dlatego obecne protesty mają charakter religijny.

Mimo tego czasami odnosi się wrażenie, że niektórzy ekstremiści rzeczywiście głęboko wierzą w sens swojej misji.

- Wydaje mi się, że ma to związek z kwestią tożsamości. Poczucie, że odmawia się muzułmanom we Francji uznania ich jako pełnoprawnych obywateli, sprawia, że swoje spełnienie odnajdują koniec końców w religii. Każdy potrzebuje akceptacji i potwierdzenia. Ale niektórzy znajdują radykalne odpowiedzi. Pod względem strukturalnym ta fundamentalna opozycja jest porównywalna z niemieckim RAF. W latach 70. artykułowała się politycznie, dziś religijnie.

Jak zwalczać dżihadyzm?

- Dżihadyzm jest fenomenem ponadnarodowym. Zadomowił się w wielu regionach świata. Porównałbym go do stalinizmu i komunizmu XX wieku, ponieważ - podobnie, jak wspomniane dyktatury - nastawiony jest na zniszczenie przeciwnika politycznego. Jak go zwalczać? Trzeba się przed nim bronić za pomocą środków policyjnych i środków bezpieczeństwa. Z tymi ludźmi trudno prowadzić dialog. To byłoby w moim przekonaniu bezcelowe w dłuższej perspektywie. Relacje między społeczeństwami Zachodu a światem islamskim już same w sobie są bardzo złożone. Zachód nieufnie podchodzi do islamu. Musimy przezwyciężyć nieporozumienia i uprzedzenia. Jeśli Zachód i heterogenny świat islamski nie nauczą się wzajemnego zrozumienia, to nigdy się nie dogadamy i nie będziemy współpracować.

A jak przedstawiają się długofalowe strategie od strony politycznej?

- Świat islamski musi uwierzyć, że zależy nam na politycznym, gospodarczym i społecznym rozwoju tego regionu i że jesteśmy gotowi wspierać nowe liberalne siły. Następnie musimy nauczyć się różnicować podejście do poszczególnych krajów. Inaczej powinniśmy traktować stabilne państwa, np. Tunezję czy Maroko, a inaczej takie kraje jak Irak, Syria czy Libia, gdzie ta stabilizacja wciąż się nie dokonała. Chodzi też o to, by jak najszybciej wesprzeć tych, którzy chcieliby zmodernizować te społeczeństwa.

Rozmawiał Kersten Knipp.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

Kiedyś był dżihadystą, później został informatorem ds. walki z terroryzmem w FBI i CIA. Przeczytaj jego historię >>







Więcej o:
Komentarze (127)
Niemiecki profesor: Dżihad jest jak stalinizm [WYWIAD]
Zaloguj się
  • blubobas

    Oceniono 1 raz 1

    Oj głupia Europo... ja bym radził wprowadzić szariat w Europie ale dla muzułmanów. Ukradł? Obciąć rękę. Gej? ukamienować. Opieka społeczna dla muslimów? tylko dzięki jałmużnie współwyznawców. Jedyne co finansowane przez państwo to bilet na pielgrzymkę do Mekki, w jedną stronę.

  • teodor_jeske_choinski_1

    Oceniono 1 raz -1

    Niemiec wyciera sobie swoja brudna morde stalinizmem, jakby mu nie bylo blizej do hitleryzmu...

  • lukki69

    0

    kibole Allacha;)

  • micdep

    Oceniono 1 raz -1

    niemiec jak co muwi to musi klamac ...tak juz z przyzwyczajenia ..

  • badziewiak66

    Oceniono 3 razy 3

    Nie wiem kto opłaca tego Profesora Dirka, ale brzmi jak groteskowa postać z bajek Cuuslera. Bardzo ładnie opisała całą tę sprawę Naomi Klein w "Doktrynie szoku". By zrozumieć głębiej bliski wschód najlepiej cofnąć się do XIX i początków XX wieku. Przede wszystkim polecam przestudiować okres pierwszej wojny światowej i działań Niemców ( Max Von Oppenheim ) oraz Brytyjczyków ( utworzenie British Petrol, historia T.E. Lawrenca ). Te przykłady świetnie ilustrują sytuację na bliskim wschodzie, pozwalają zrozumieć dążenia, marzenia świata arabskiego i brutalne zderzenie ich z rzeczywistością . Ktoś kiedyś powiedział że mieli po prostu pecha, bo urodzili się tam gdzie jest ropa i gaz.

  • nrozsklov

    Oceniono 4 razy 2

    nigdy nie wierzcie niemcom, wyrachowanie tych sku...synow niezna granic

  • ciotka_ltd

    Oceniono 3 razy -3

    @metanoja

    To TY nie pojmujesz sytuacji: ci intelektualisci z zamoznych rodzin stworzyliby (i stworzyli) co najwyzej islamskie bractwa dyskusyjne. Nie znaczyliby NIC przy braku poparcia, a plebs - szczegolnie imigracja do Europy (bo o tej glownie profesor mowi) ma nieco inne myslenie i ambicje - oni, podobnie jak te miliony mlodych bialych, nie chca byc te 99%, chca isc do tego 1% na skroty i tu najlepsza droga wydaje sie radykalny islam, bo jako wyznanie nie jest na Zachodzie poddane panstwowej kontroli (co trzeba zmienic i pierwsze brytyjskie ustawy sa przygotowywane).
    Jezu, gdyby Polacy jezyki znali i np. na forach anglojezycznych, niemieckojezycznych czy hiszpanskojezycznych bywali, to moze by w koncu przestali na tym forum bredzic.
    Kupa madrzacych sie glupio naiwniakow, co wlasnym kato-talibizmem innych mierzy.

  • metanoja

    Oceniono 6 razy 2

    Ten "ekspert" zupełnie nie rozumie tematu. Integryzm islamski nie pojawił się wśród biednych mas, które tęskniły za wolnością polityczną i dobrobytem. Twórcami tej ideologii byli wykształceni członkowie elit, głównie egipskich i syryjskich, którzy chcieli powrócić do korzeni swojej tożsamości. Odkryli Koran i czysty, pierwotny, nieskażony kompromisem islam. Islamiści żyją i umierają po to, żeby urzeczywistnić marzenie o globalnym państwie rządzonym przez kalifa i regulowanym przez szariat. Nie można się z nimi dogadać, przekupić ani ich zastraszyć. Człowiek, który twierdzi, że wystarczy dać im pracę i domek na przedmieściu zupełnie nie rozumie sytuacji mentalnej tych ludzi. Oni nie są materialistami, nie zależy im na stabilizacji. Chcą ginąć i zabijać. Można ich zatrzymać na jeden z dwóch sposobów: 1) albo zderzyć z systemem wierzeń silniejszym i lepszym niż ich własny, powodując, że porzucą islam i przystaną do tego drugiego systemu; 2) albo fizycznie pozbawić możliwości działania, zamykając na stałe w ośrodku odosobnienia bądź deportując do kraju, w którym panuje islam.

  • popijajac_piwo

    Oceniono 3 razy 1

    "Trzeba się przed nim bronić za pomocą środków policyjnych i środków bezpieczeństwa."

    Zacznijcie się zaopatrywać w broń, bo jak się okaże że policja to 90% kozojebów, to nikt Wam nie pomoże...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX