Brytyjski poseł zmarł po obiedzie w Polsce. Z przepicia

21.01.2015 22:03
Brytyjski poseł Jim Dobbin

Brytyjski poseł Jim Dobbin (fot. jimdobbin.org)

Poseł brytyjskiej Partii Pracy Jim Dobbin na oficjalnym obiedzie w Słupsku pił kieliszek alkoholu do każdego wnoszonego na stół dania. Zmarł z przepicia - informuje BBC.
Jim Dobbin we wrześniu 2014 r. gościł w Słupsku na wyjeździe organizowanym przez Radę Europy. Według relacji jego żony Patricii polityk i pozostali goście usłyszeli podczas oficjalnego obiadu zachętę do hołdowania - jak pisze BBC - miejscowej tradycji picia kieliszka alkoholu do każdego dania wnoszonego na stół.

W pewnym momencie 73-letni polityk źle się poczuł i powiedział o tym przyjaciołom. Ci poradzili mu, by trochę się przespał. Około 22.30 zaprowadzili go do pokoju, gdzie położył się i zasnął.

Żona Dobbina zaniepokoiła się, gdy nie mogła obudzić męża. Wczesnym rankiem 7 września brytyjski poseł trafił do szpitala, gdzie godzinę później stwierdzono jego zgon. Teraz BBC opublikowała wyniki sekcji zwłok. Jak się okazało, polityk miał w organizmie 399 mg alkoholu na 100 ml krwi - pięć razy więcej, niż może mieć kierowca samochodu w Wielkiej Brytanii.

Podczas sekcji w płucach Dobbina znaleziono jedzenie, które zablokowało drogi oddechowe. Koroner uznał, że przyczyną śmierci był "nieszczęśliwy wypadek".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz najnowsze wideo

Komentarze (276)
Zaloguj się
  • unterhose

    0

    Pisząc zrozumiałym językiem. Był tak pijany, że śpiąc na wznak zwymiotował i się wymiocinami udusił.

  • darek.styczek

    Oceniono 1 raz 1

    przepraszam, ale pić to trzeba umić

  • 0

    jak zwykle media wszystko przekrecaja zeby wam meteor spadl na wasze redakcje. udusil sie po jedzenie dostalo sie do pluc a nie z przepicia wy klamliwe pismaki

  • agay12

    0

    Wyglądał na swojego gościa. Wielka szkoda ze tak się to skończyło ale to nie z przepicia tylko z zachłyśnięcia.

  • zbycholj23

    0

    Teraz pewnie oskarżą kelnerów że wnieśli aż tyle dań.

  • bezmatury

    Oceniono 1 raz 1

    Hmm, ten tekst ma w sobie dwie wiadomości. Obie nie zainteresowały jego autora. Pierwsza: Po co tak naprawdę przyjechał do polski ów poseł. Druga: dlaczego podajemy tak nieświeżą wiadomość czytelnikom pod koniec stycznia następnego roku. Nie tylko jemu rzygać się chciało ale i autor pod niezłą datą i mi niedobrze

  • mhjunior007

    Oceniono 5 razy 5

    "Jak się okazało, polityk miał w organizmie 399 mg alkoholu na 100 ml krwi - pięć razy więcej, niż może mieć kierowca samochodu w Wielkiej Brytanii."
    Czy ten Pan gdzieś jechał? Po co podawać taką informację? Co ona przeciętnemu czytelnikowi mówi o ilości alkoholu w organizmie?
    Są kraje UE, gdzie kierowca może mieć 0,2 promila i takie, gdzie można mieć 0,8 więc różnica jest czterokrotna. Są też kraje, w których nie wolno mieć w ogóle alkoholu we krwi. Nie podano w tekście ile wynosi limit w UK. Może ten facet pięciokrotnie przekroczył dawkę w UK, ale np. w Irlandii albo jakimś innym kraju spoza Europy mógłby nawet legalnie prowadzić samochód?
    Facet zmarł. Wygląda zresztą na to, że wcale nie z przepicia (a tak czytamy w tytule), a zakrztusił się wymiocinami. Więc sensowne by było podanie, jaka jest dawka śmiertelna dla człowieka i porównanie z tym, co facet miał w organizmie.
    W dodatku limit dla kierowców podaje się zwykle w promilach, nie w mg na 100 ml krwi, więc to zdanie zamiast cokolwiek wyjaśniać, tylko robi ludziom mętlik w głowie.
    Ile tych kieliszków wypił? Z ilu dań składał się obiad? Jak długo trwał?
    Studiowałem dawno temu dziennikarstwo na UW. Jakbym taki tekst wysmażył na ćwiczeniach na pierwszym roku, to bym dostał niezły ochrzan.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje