Papież: Katolicy nie muszą rodzić jak króliki. Terlikowski: Jestem dumny, że jestem królikiem

20.01.2015 09:31
Tomasz Terlikowski

Tomasz Terlikowski (Fot. ADAM KOZAK/ Agencja Gazeta)

"Jestem dumny, że jestem jak królik" - tak publicysta Tomasz Terlikowski zareagował na słowa papieża Franciszka o tym, że katolicy "nie muszą rodzić jak króliki", a ósma ciąża może być "wyzwaniem rzuconym Bogu". "Jest mi przykro, że papież mówi coś takiego" - dodał publicysta.
- Niektórzy sądzą, żeby być dobrymi katolikami, powinniśmy być jak króliki. Tak nie jest - powiedział wczoraj papież Franciszek podczas spotkania z dziennikarzami. Dodał, że ósma ciąża może być wyzwaniem rzuconym Bogu. Najważniejsza w rodzicielstwie jest odpowiedzialność - podkreślił.

Te słowa przyciągnęły ogromne zainteresowanie naszych czytelników. "Szczęka mi opadła... Gratuluję i popieram" - napisał w komentarzu pod artykułem hrabia_wronski. Pojawiły się też bardziej zgryźliwe komentarze: "No to teraz już Terlikowski na pewno ekskomunikuje papieża" - stwierdził użytkownik apolis. Większość komentatorów rzeczywiście oczekiwała reakcji prawicowego publicysty. Nie musieli długo czekać.

Terlikowski: Jestem dumny, że jestem królikiem

"Jestem królikiem, a dobry katolik nie musi nim być. Skoro optimum jest 3. dzieci, to niech papież wskaże, które z moich jest nieoptymalne" - napisał na Twitterze. Dodał też, że "jest dumny z bycia królikiem" i że mu przykro, że papież tak traktuje rodziny wielodzietne.



"Może niech Franciszek wskaże, które z moich dzieci jest nieoptymalne, a może niepotrzebne" - dodał publicysta na swoim profilu na Facebooku. Dodał, że to "smutne" słyszy z ust "ojca" słowa, które nie wpisują się w Ewangelię. "W 'Ojcze nasz' nie mówię: 'bądź wola Twoja, ale do trójki dzieci', ale zwyczajnie 'bądź wola Twoja'. Nie rozumiem, że można mówić o współuczestnictwie w stworzeniu jako o robieniu dzieci" - dodał.

Po chwili wspomniał, że przeczytał wypowiedź papieża jeszcze raz w całości i stwierdził, że "brzmi nieco lepiej". "Jest nieprecyzyjna, nieostra i z trzema sformułowaniami, które zapadają w pamięć: jednym z nich są słowa o królikach, drugim ta o "robieniu dzieci", a trzecim "zruganie". I nie trzeba być mistrzem komunikacji, żeby wiedzieć, że akurat te trzy zapadną w pamięć, szczególnie, że reszta była nieostra i opatrzona licznymi zastrzeżeniami. I właśnie te trzy zdania są pożywką dla mediów, które już piszą o tym, że katolicy nie muszą być jak króliki" - podkreślił.

Co dokładnie powiedział Franciszek?

Papież Franciszek powiedział wczoraj dziennikarzom, że nie zgadza się z opiniami niektórych, że "dobrzy katolicy" muszą być jak "króliki" i mieć dużo dzieci. Najważniejsza w rodzicielstwie jest odpowiedzialność - podkreślił. "Bóg daje nam środki, by być odpowiedzialnymi (rodzicami - red.). W Kościele są grupy wsparcia dla małżeństw, są eksperci, są duszpasterze, do których można się zwrócić i jest wiele sposobów, które są dozwolone i które są pomocne" - dodał papież, jak czytamy w pełnej wersji jego wypowiedzi opublikowanej przez "Gościa Niedzielnego".

Franciszek przypomniał też ujemny wskaźnik urodzeń we Włoszech i Hiszpanii: - Myślę, że liczba trójki dzieci w rodzinie, to liczba, o której eksperci mówią, że jest ważna dla utrzymania populacji. Troje dzieci na jedną parę. Gdy ta liczba spada, wpadamy w inną skrajność, jak to się dzieje we Włoszech - powiedział. I dodał: - Ale to nie znaczy, że chrześcijanin musi masowo robić dzieci. Zrugałem kiedyś kobietę, która była po raz ósmy w ciąży i była po siedmiu cesarskich cięciach, pytałem ją: "Chce pani osierocić dzieci? Nie trzeba rzucać Bogu wyzwania" - zapowiedział papież.

Jak mówił, "niektórzy sądzą, że - wybaczcie mi moje słowa - po to, by być dobrymi katolikami, powinniśmy być jak króliki". "Nie" - podkreślił papież. Franciszek wyraził przekonanie, że w rodzicielstwie najważniejsza jest odpowiedzialność. Dodał, że dlatego w parafiach jest wiele grup pomagającym rodzicom.

"Dla większości ludzi biednych dziecko jest skarbem. Prawdą jest, że także w tej kwestii trzeba być roztropnym, ale dla nich dziecko jest skarbem. Niektórzy mogliby powiedzieć, że "Pan Bóg wie, jak im pomóc" i być może niektórzy z nich nie byliby roztropni, to prawda. Ojcostwo (ma być) odpowiedzialne, ale trzeba też dostrzec hojność tego ojca i matki, którzy widzą skarb w każdym dziecku" - dodał papież, jak czytamy w tłumaczeniu zamieszczonym przez "Gościa Niedzielnego".

Więcej o wczorajszej wypowiedzi Franciszka >>>

Jakich grzechów dopuszcza się współczesny Kościół? Przeczytaj w książce Tomasza Terlikowskiego >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (901)
Zaloguj się
  • sorrry

    Oceniono 2539 razy 2439

    Przypominam Panu, Panie Królik, że zwierzęta nie są osobami i nie maja praw:)

  • fakiba

    Oceniono 2176 razy 2096

    Papież nie mówił o rodzinach wielodzietnych panie Terlikowski , tylko o dzieciorobach , nie dotarło do pustego czerepa jak zwykle zresztą

  • elasp

    Oceniono 1844 razy 1764

    Do Terlikowskiego: przestań w końcu gwiazdować i pajacować. Nie pouczaj papieża.

  • fakiba

    Oceniono 1056 razy 1014

    A jak Franciszkowi musi być przykro , że taki gamoń jak Terlikowski i niektórzy nasi Arcy odstraszają ludzi od kościoła

  • chi_neng1

    Oceniono 917 razy 877

    "Jestem dumny, że jestem królikiem"

    Powiedzial polski papiez fanatyzmu katolickiego...

  • genral_krokodyl

    Oceniono 856 razy 826

    Terlik, jesteś idiotą, zakąłą polskiego katolicyzmu, problem w tym że masz wielką tubę która pozwala ci drzeć ryja tak by każdy słyszał, współkatolicy z ciebie drwią a dla innych jesteś zwykłym pajacem

  • kr-3

    Oceniono 760 razy 736

    Boże zadufanie, pycha i chamstwo tego królika jest niewiarygodne. Do tego głupi, no fakt, jak królik. To właśnie tacy ludzie niszczą religię. Kościół. Oni swoimi głupimi wypowiedziami zniechęcają ludzi doi kościoła. Myśl człowieku, jeżeliś głupi, to milcz.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje