Dlaczego Polacy nie wyszli na ulice po zamachu w Paryżu? "To nie jest kraj dla wolnego słowa"

- Według mnie jesteśmy w UE, ale ciągle nie w Europie. Jesteśmy na rogatkach Europy. W zeszłym tygodniu byłem w Berlinie, to miasto żyło wydarzeniami w Paryżu - tak Tomasz Lis tłumaczył w TOK FM, dlaczego atak na redakcje Charlie Hebdo poruszyła tak niewielu Polaków.
"Zamachy w Paryżu pokazały, że w Polsce brakuje obrońców wolności słowa, którzy by - nawet nie zgadzając się z głoszonymi poglądami - wyszli na ulice, by manifestować solidarność z Francuzami" - powiedziała Agnieszka Holland w TOK FM.

Z diagnozą słynnej reżyserki w pełni zgadza się Jacek Żakowski. - Dlaczego wiązanek pod ambasadą Francji w Warszawie było 10, a nie 10 tysięcy? To nie jest kraj dla wolnego słowa. Polska to jest kraj, w którym skazano dziennikarza - Jerzego Urbana - za kpiny z papieża. To jest kraj, w Marek Raczkowski ciągany jest przez prokuraturę za kpinę z flagi narodowej, choć rysownikowi zupełnie o co innego chodziło - mówił publicysta "Polityki" w TOK FM.

Polska na peryferiach

Tomasz Lis ubiegłotygodniowe wydarzenia we Francji obserwował z Berlina. - Miałem poczucie, że to miasto żyło wydarzeniami w Paryżu. Tam, gdzie można było oglądać telewizję - na dworcu, w sklepie, na siłowni - ludzie zatrzymywali się, widać było, że bardzo ich to interesuje.

Według szefa "Newsweeka" małe zainteresowanie zamachem we Francji wynika z tego, że "jesteśmy na rogatkach Europy". - Według mnie jesteśmy w Unii Europejskiej, ale ciągle nie w Europie. Wielu ma poczucie, że skoro we Francji mieszka kilka milionów muzułmanów, to są "ich" problemy, które nas nie dotyczą. Tylko że "ich" problemy to już coraz bardziej nasze problemy.

Choćby dlatego, że tak jak Francja jesteśmy w UE. - Jeśli uparliśmy się, by traktować Unię jako dojną krowę, to może trzeba tłumaczyć, że jeśli Francuzi pójdą w inną stronę - i w Pałacu Elizejskim zasiądzie blondynka Marine Le Pen - to nasza dojna krowa zostanie zarżnięta w ciągu kilku lat - stwierdził Tomasz Lis.

Więcej o:
Komentarze (30)
Dlaczego Polacy nie wyszli na ulice po zamachu w Paryżu? "To nie jest kraj dla wolnego słowa"
Zaloguj się
  • kapitan_rzbik

    0

    a czy francuzi wyszli na ulice po zestrzelaniu samolotu przez ruskich ? nie bo francusi to przyjkacele rosjan i hu im w d.. zato

  • w11mil

    Oceniono 3 razy 3

    Chętnie wyjaśnię: nie odpowiadało mi hasło "Je suis Charlie". Poziom humoru prezentowanego przez to pismo jest dla mnie zbyt niski.
    Rzekoma "odwaga" redaktorów jest mitem - opluwali tylko tych, o których myśleli, że mogą opluwać bezkarnie (pomylili w przypadku muzułmanów)

  • jottsp

    Oceniono 12 razy 10

    wyszedlbym ale bylem w pracy, ale dziennikarze mogli zrobic jakis wiec - maja nienormowany czas pracy albo kontrakt

  • Kamila Bromboszcz

    Oceniono 14 razy 10

    co za idiota. po pierwsze - niemcy zyly wydarzeniami z paryza, poniewaz niemcy maja ten sam problem co francuzi - nie, nie z wolnoscia slowa, ale z rozprzestrzeniajaca sie i opanowujaca kraj "religia" muzulmanska. my nie mamy jeszcze tego problemu, wiec jeszcze mamy w dupie. poza tym nauczeni jestesmy, ze nas wszyscy w europie maja w dupie, wiec nie jestesmy takimi idiotami, zeby przejmowac sie kims, kto nas w tej dupie ma, panie Zakowski. I druga rzecz - weź sie pan najpierw nie wiem, przejedz po swiecie albo poczytaj, dowiedz, bo wolnosci slowa w paryzu nie ma. zycie we francji jest jak wyjete zywcem z 1984 roku Orwella, francuzi w imie poprawnosci politycznej powtarzaja wciaz te same slogany, bez zastanowienia "mamy toelrancje, mamy demokracje, nie wszyscy muzulmanie sa tacy, maja prawo robic co chca". Pani polityk francuzka dostala wyrok w zawieszeniu za publiczne wypowiedzenie slow: "nienawidze islamu". Dieudonne, rowniez satyryk, predstawil sie jako Ktośtam Coulibaly, i rowniez zostal aresztowany. Wiec o czym ty chłopie gadasz... Poza tym panie Zakowski, musi pan wiedziec, ze francuzi nie maja jaj, wiec wyjscie na ulice z glupimi karteczkami to maximum ich mozliwosci. Ja sie domyslam, jak zareagowaliby Polacy w takiej sytuacji - i jestem dumna, i pewna, ze na pewno nie tak.... Nie wiem w jakim swiecie pan zyje, ale na pewno nie w Polsce.

  • 1975mandy

    Oceniono 7 razy -1

    zgadzam sie 100% z Pania Anna Siek. Taka jest wlasnie prawda o naszej smutnej mentalnosci

  • khathet

    Oceniono 17 razy 9

    Ale po co niby mieliśmy wyjść? Mamy nadmiar muzułmanów i fanatyków powiązanych z ich religią? Niet. A wychodzenie na ulicę i pokwękiwanie, że radykałowie islamscy nie powinni zabijać ludzi obejdzie ich tak jak naszych polityków petycje narodu w związku z tym czy tamtym.

    Poza tym nie widziałem jakoś na świecie wielu manifestacji i poruszenia po tym jak Boko Haram(chyba tak się zwią) wyrżnęli wioskę/miasteczko 2k ludności, w tym samym czasie co we francji zabito kilka osób.

  • yankes1968

    Oceniono 23 razy 7

    Nie wyszli, bo w Polsce obowiązuje islamski przepis o bluźnierstwie, czyli "obraza uczuć religijnych" . Dla Polaka takie rysunki to zuuuo i satan w czystej postaci, więc wolactwo solidaryzuje się z turbanami a nie laicką, "zepsutą" - Francją.

  • xan-ti

    Oceniono 18 razy -2

    Odpowiedź jest prosta - Polacy nie wyszli na ulice po zamachu w Paryżu, ponieważ w Wolsce katotalibańskai więszkośc uważa, że satyrycy zasłuzyli, na to co ich spotkało, że im się należało itd. ponieważ nie wolno kpić z allachów, jezusków, zeusków itp. postaci mitologicznych.
    Proste jak drut - Prawdziwi Polacy popierają islamistów, bo dzieli ich tylko cienka linia mentalna od islamskich fanatyków.

  • fernando51

    Oceniono 10 razy -4

    Możliwe, że księża zabronili, bo zabito przecież bezbożników.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX