Autor hasła "Jestem Charlie" chce zastrzec do niego prawa autorskie. "Żeby zachować jego przesłanie"

15.01.2015 19:13
Marsz solidarności po zamachach w Paryżu

Marsz solidarności po zamachach w Paryżu (Fot. PETER DEJONG/ AP Photo)

Autor hasła "Jestem Charlie" chce zastrzec prawa autorskie do sloganu, pod którym odbywały się manifestacje antyterrorystyczne po zeszłotygodniowych zamachach. Ma to zapobiec komercjalizacji zdania - oświadczyła adwokatka projektanta.
"Joachim Roncin na podstawie praw autorskich będzie starał się kontrolować rozpowszechnianie tego hasła i zachować jego przesłanie" - przekazała Myriam Witukiewicz-Sebban, prawniczka reprezentująca projektanta.

Prawie 4 mln Francuzów wyszło na ulice protestować przeciw terroryzmowi >>>

Zdanie "Je suis Charlie" ("Jestem Charlie") jest od zeszłego tygodnia wyrazem solidarności z zamordowanymi w zamachu w Paryżu rysownikami satyrycznego tygodnika "Charlie Hebdo". W Paryżu w niedzielnym marszu przeciwko terroryzmowi uczestniczyło ok. 50 zagranicznych przywódców. Niemal każdy z uczestników marszu miał ze sobą czarną tabliczkę z białym napisem "Je suis Charlie".

Poza Paryżem podobne demonstracje miały miejsce w innych miastach Francji i zgromadziły łącznie ponad milion uczestników, liczbę większą, niż przewidywały lokalne władze. Zgromadzeni skandowali także podobne hasło: "Charlie - Liberte", czyli "Charlie - wolność", bo atak na redakcję uznano za zamach na wolność słowa.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje