Rolnicy przed Sejmem mieli ubaw. Z posłem PiS przywieźli dzika "Donalda". Wajrak: To przecież zwierzę dzikie, zestresowane

W Sejmie poważna debata dotycząca przyszłości polskiego górnictwa. Niektórzy jednak mają ubaw, uważając, że na hucpę zawsze jest czas. Tak jak choćby poseł PiS Krzysztof Jurgiel, który wraz z grupą rolników chciał wnieść do Sejmu dzika "Donalda". Biedne zwierzę, zamknięte w małej klatce nie doceniło wysublimowanego żartu. A ekolodzy są oburzeni. Po licznych perypetiach zwierzak w końcu trafił w bezpieczne miejsce.
- To jest prezent i doradca dla pani premier Ewy Kopacz, wcześniej wylaliśmy gnojownicę w urzędzie wojewódzkim, a teraz będą już tylko bardziej radykalne protesty - deklarowali przed kamerami TVP Info rolnicy, którzy biednego dzika w małej klatce przywieźli aż z Podlasia. Wg relacji dziennikarzy towarzyszył im też poseł PiS i były minister rolnictwa (sic!) Krzysztof Jurgiel.



Dzik w zamyśle rolników miał być nie tylko "żartem", którego ostrze skierowano w partię rządzącą (ksywka "Donald" nadana zwierzakowi), ale także wyrazem ich protestu przeciwko dzikom właśnie, które rujnują im uprawy (a rekompensaty państwowe są ponoć niewystarczające), oraz symbolem "jedności z górnikami". Jak widać, jeden mały dzik, a znaczeń nieskończona wielość.



Zwierzę porzucone na trawniku

Pytanie tylko, dlaczego na gierkach protestujących i polityków cierpieć ma właśnie dzikie zwierzę. Jego dramatyczne losy śledził na Twitterze m.in. Piotr Witwicki, dziennikarz stacji Polsat News. Gdy rolnicy próbowali wypuścić dziką świnię w Sejmie - powstrzymała ich Straż Marszałkowska. Najpierw były prośby - Proszę zabrać tego dzika - apelowali funkcjonariusze, a następnie odebrali rolnikom klatkę ze zwierzęciem i porzucili ją na pobliskim trawniku. Tymczasem rolnicy nie niepokojeni przez nikogo oddalili się. A dziczek został sam.







Mieli zgodę na przetrzymywanie dzika czy kłusowali?

O porzucone zwierzę zapytaliśmy Adama Wajraka, znanego działacza na rzecz ochrony przyrody i dziennikarza "Gazety Wyborczej". - Jeżeli rolnicy twierdzą, że to jest dzik, to wierzymy im na słowo, choć w Polsce jest też dużo hodowanych świnio-dzików - zaznacza. - Rolnicy powinni mieć zezwolenie z odpowiedniego starostwa na przechowywanie zwierząt łownych, jeśli go nie mają, tylko go sobie złapali, to jest to zwykłe kłusownictwo i powinni za to odpowiedzieć - tłumaczy.

Jak zaś w takiej sytuacji, w nowym miejscu, w zamkniętej klatce czuje się sam zwierzak? - Jeśli rzeczywiście nie pochodzi z żadnej hodowli, to jest bardzo zestresowany. On powinien zostać usunięty z widoku ludzi, przeniesiony w miejsce, gdzie jest jakaś zagroda. Tam trzeba by go wypuścić i zobaczyć, co się z nim dzieje, w jakim jest stanie - tłumaczy Wajrak. Dodaje też, że pierwszą rzeczą, jaką powinna zrobić interweniująca Straż Marszałkowska, jest wezwanie policji, która sprawdziłaby, czy rolnicy mieli zwierzę legalnie.

Dziki w naturalnych warunkach wyglądają tak (fotografia Adama Wajraka)

fot. Adam Wajrak/AG

Wspierający protest rolników polityk PiS nie mógł z nami rozmawiać. Krzysztof Jurgiel prowadził bowiem posiedzenie jednej z sejmowych komisji. Policja na miejscu zdarzenia pojawiła się dopiero po jakimś czasie.



Z ostatniej chwili



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (148)
Rolnicy przed Sejmem mieli ubaw. Z posłem PiS przywieźli dzika "Donalda". Wajrak: To przecież zwierzę dzikie, zestresowane
Zaloguj się
  • last.j23

    Oceniono 1 raz 1

    Dlaczego Gazeta zakwalifikowała występ świniopasów do działu polityki?

  • m8ts

    0

    pisowiec ma nasrane nie tylko w butach
    pisowcu, pisuar ci na głowę

  • swoj_pl

    0

    Duzy maly Adasia bylby tutaj bardziej wymowny

  • alkana11

    0

    Następnym razem odważni ( a nie Ci tchórzliwi i dzicyi rolnicy z biedaokolic gdzie strach przed plebanem dupę im ściska,przywiozą "wypchanego kaczora o pięknie brzmiącym imieniu Jarosaław>Doprawdy dlaczego tak durnych ludzi jak Jurgiel mieliśmy za ministrów? Kultura u takich , jak słoma z butów wyłazi.

  • borman60

    0

    Czy mieli świadectwo weterynaryjne ,na przewóz dzika ?Czy był zbadany na afrykański pomór świń ,z którym mamy duży kłopot ?No i czy ta klatka nie jest za mała ?To min.Jurgiel taki wesołek ?To ten od pojazdu dla Rydzyka ?Odrażający typek ,jak cały Pis .

  • Zbigniew Lagiewski

    0

    to bydlak ten Jurgiel bo chamom sie nie dziwię , nadal trzymaja psy na łańcuchach, kopią je , a bydlo mordują uderzeniem obuchem i nadal nic nie rozumieją co to prawa zwierzat ale to bydle jest poslem, ku.... Posłem. Należąłoby tę kraturę zamknąć w tej klatce, niechby poczuł się jak ten biedny dzik. Nigdy, przenigdy nie zagłosuję na PiS ani na jakiegokolwiek jej przedstawiciela, obecnego, byłego czy przyszlego. To partia jurgielow, Terlikowskich, Cejrowskich , bridzinskich, i wielu innych cymbałów

  • aa1000

    0

    To ten sam typ [Jurgiel], który nie pojechał do Brukseli jako minister rolnictwa, bo mu honor nie pozwolił. Wtedy już była gradacja PiSowskiego komanda o wyższości o trzy poziomy.
    A kto wybiera tego pana [a i innych również z PisU] do parlamentu?

  • jonwol

    Oceniono 2 razy 2

    Coś bardziej podobny do Kaczyńskiego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX