"W Kompanii Węglowej w lutym zabraknie pieniędzy na "czternastki". Luka finansowa sięgnie 1 mld złotych"

- Stwierdzam z całą stanowczością, jest pole do negocjacji - mówi Wojciech Kowalczyk, pełnomocnik rządu do spraw restrukturyzacji górnictwa. Rozmowy zerwali związkowcy. Według Kowalczyka nie ma odwrotu od rządowego planu ratowania Kompanii Węglowej. Bo sytuacja spółki jest katastrofalna. - Na koniec kwietnia luka finansowa sięgnie 1 mld zł. Już w lutym zabraknie pieniędzy na wypłatę "czternastek".
Janina Paradowska: Pani premier jedzie do górników. Delegacja, której pan przewodniczył, nic nie osiągnęła. Wszystko skończyło się awanturą. Nie było woli rozmów ze strony związków zawodowych? Czy "pajacowanie" było argumentem, by zerwać rozmowy? Czy państwo rzeczywiście nie mieli pełnomocnictw do rozmów?

Wojciech Kowalczyk: Mamy wszystkie pełnomocnictwa. Pani premier powiedziała to publicznie. Najprawdopodobniej przyjęli taką taktykę, żeby dyskredytować moją osobę i delegację rządową. Kwestionowanie moich pełnomocnictw było zupełnie niezrozumiałe. Mam wrażenie, że strona społeczna nie miała szczerej woli do rozmów. Ale wykazujemy cierpliwość, jesteśmy zawsze gotowi do rozmów. Wyjazd pani premier na Śląsk to następny gest ze strony rządu, że chcemy rozmawiać.

JP: Mówicie, że do wygaszania są cztery kopalnie. Górnicy mówią: nie będzie likwidacji ani jednej kopalni. To gdzie tu pole do negocjacji?

WK: Kilka słów wyjaśnień. Gdyby podejść do sprawy Kompanii Węglowej jak do restrukturyzacji każdej innej firmy, to chłodno kalkulujący ekonomista musiałyby zamknąć siedem kopalń, które są nierentowne. Wyjście zaproponowane przez rząd zakłada dużą porcję wysiłku, który trzeba włożyć w kopalnie.

Restrukturyzacja to nie wyrok. Zmiany zaproponowane w ustawie powodują, że część majątku mogłaby być nabywana przez inwestorów. Jeśli znajdzie się inwestor zewnętrzny.

Nie chciałbym epatować strachem, ale sytuacja jest bardzo, bardzo trudna. Luka finansowa na koniec kwietnia i początek maja sięgnie miliarda złotych. Najprawdopodobniej już w lutym zabraknie środków na wypłatę "czternastek".

JP: Jakie warunki postawili działacze związkowi?

WK: Pierwszy dzień to były kwestie proceduralne. Zadeklarowaliśmy - i przedstawiliśmy to na piśmie - że cokolwiek wynegocjujemy, to takie rozwiązanie będzie wdrażane. Bardziej otwartej deklaracji nie można sobie wyobrazić.

Wczoraj rozmowy były bardziej konstruktywne. Omówiliśmy sytuację kopalni Brzeszcze, która posiada pokłady węgla, których wydobycie może być rentowne. Ale przez ostatnie trzy lata kopalnia przynosiła straty. I będzie przynosić straty co najmniej przez półtora do dwóch lat. Zarząd Kompanii Węglowej szacuje na pół miliarda złotych nakłady inwestycyjne i pokrycie strat. Kompania nie ma dziś takich środków.

JP: Co zaproponowali związkowcy?

WK: Nie chciałbym wchodzić w szczegóły - to kulisy negocjacji.

JP: Wszyscy mówią o likwidacji kopalń. Opozycja mówi nawet o likwidacji całego polskiego górnictwa.

WK: Powtórzę to jeszcze raz. Cztery kopalnie: Brzeszcze, Pokój, Sośnica-Makowszowy, Bobrek-Centrum oraz piąta - Piekary, która ma trafić do firmy Węglokoks - generują 80 procent straty Kompanii Węglowej.

Chcemy ratować te 49 tys. miejsc pracy. Rząd przedstawił pakiet osłonowy. W tych czterech kopalniach zatrudnione jest 11 300 osób, z czego ok. 800 ma już uprawnienia emerytalne. Zaproponowaliśmy odprawy finansowe, urlopy górnicze dla pracowników dołowych. Na nich szczególnie nam zależy, bo to najcięższa praca i najtrudniej się przekwalifikować. Zaproponowaliśmy 24-miesięczną odprawę i urlopy dla osób, które mają cztery lata do emerytury.

De facto, wszyscy górnicy dołowi dostaną propozycje pracy lub będą mogli korzystać z urlopów górniczych.

JP: To dlaczego związkowcy szermują tysiącami, które zostaną bez pracy?

WK: To ciekawe. Sami związkowcy wielokrotnie podnosili, że w administracji Kompanii Węglowej są przerosty zatrudnienia. A z drugiej strony dobrze wiedzą, że chyba w lutym - dobrze nie pamiętam - podpisali z zarządem KW porozumienie dające gwarancje zatrudniania dla pracowników administracji. Nie ma tutaj logiki.

JP: Podstawowy argument, który się pojawia, dotyczy tego, że ten program nie był konsultowany ze związkami zawodowymi. Ale widzę burmistrzów i prezydentów miast, których dotyczy wygaszanie kopalń, jak mówią, że o niczym nie słyszeli. A przecież dla całego rynku pracy i rozwoju tych miejscowości istnienie kopalń jest ważne. Czy rzeczywiście taki tryb pracy - w tajemnicy, bez konsultacji - był najlepszym pomysłem? Bo to owocuje dzisiejszym buntem.

WK: Mamy do czynienia z sytuacją nadzwyczajną. Zostałem powołany na stanowisko pełnomocnika 18 listopada. Podjęliśmy jak najszybsze działania, żeby przygotować plan naprawczy KW.

Druga bardzo ważna rzecz: nieformalne rozmowy ze stroną związkowa się odbywały. To nie jest tak, że strona społeczna nie miała w ogóle wiedzy, w jakim kierunku to podąża. Generalnie kierunek zmian był stronie społecznej znany.

JP: I od początku protestowali?

WK: Mieliśmy merytoryczną dyskusję. Strona związkowa bardzo dobrze wie i zna sytuację w Kompanii Węglowej. Oni wszystko wiedzą.

JP: Widziałam tych burmistrzów i prezydentów, którzy przyłączają się do protestu. Mówią: dla naszego regionu to dramat.

WK: Dlatego pani premier powołała zespół, który ma przygotować specjalny program, dzięki któremu Śląsk będzie centrum przemysłowym Polski. Ma zawierać m.in. kwestie poszerzenia głównie Katowickiej Strefy Ekonomicznej o tereny pokopalniane oraz zwiększenie finansowania projektów na Śląsku w ramach programu Inwestycje Polskie. Zespół ma przedstawić program do połowy marca.

Udając się na Śląsk, przeprosiłem stronę samorządowym za brak informacji, że tam się udajemy. Bo to wszystko się działo w ostatniej chwili. Mieliśmy bardzo konstruktywne rozmowy, ze znaczącą grupą przedstawicieli samorządów. Będziemy te rozmowy kontynuowali. Znamy ich bolączki i chcemy pomóc te problemy rozwiązywać.

JP: Gdzie jest pole do negocjacji? Skoro rząd nie może ustąpić z wygaszania kopalni i innych zabiegów restrukturyzacyjnych, to co mogą uzyskać związkowcy? Wyższe odprawy? To się reszta ludności w Polsce zbuntuje, że ile jeszcze będziemy płacić na górników...

WK: Pozwoli pani, że te rzeczy przedstawimy stronie związkowej. Stwierdzam z całą stanowczością, że jest pole do negocjacji.

Rozmowy w Katowicach z udziałem premier Ewy Kopacz mają zacząć się o 14. W Warszawie w kancelarii prezydenta odbędzie się spotkanie z żonami górników z kopalń, które mają być wygaszane. Kobiety rano wyjechały ze Śląska. Protestujący górnicy zablokowali dziś tory kolejowe w Katowicach. Zapowiadają też blokady dróg.

Rozmowy między stroną górniczą i przedstawicielami rządu zostały zerwane w niedzielę. Związkowcy wyszli z rozmów - poczuli się urażeni po tym, jak sekretarz stanu w KPRM Jakub Jaworowski miał powiedzieć, że "pajacują".

W tym tygodniu w Sejmie mają zacząć się prace nad projektem restrukturyzacji Kompanii Węglowej.Plan naprawczy zakłada wygaszanie czterech kopalni: Bobrek-Centrum, Pokój, Sośnica-Makoszowy, Brzeszcze. Prace ma stracić 5200 osób. Ale wśród nich może być zaledwie 400 górników dołowych.

Więcej o:
Komentarze (53)
"W Kompanii Węglowej w lutym zabraknie pieniędzy na "czternastki". Luka finansowa sięgnie 1 mld złotych"
Zaloguj się
  • ga.1.2

    Oceniono 64 razy 60

    Co to jest ta czternastka ? pytaja miliony pracujacych dostajacych dwanascie pensji w roku.

  • e-komentarz

    Oceniono 45 razy 45

    Z definicji 'trzynastki' i 'czternastki' to nagrody z części ZYSKU. Jeśli zysku nie ma to i te nagrody nie mają żadnego uzasadnienia. I nie ma tu tłumaczenia że to tradycja, że zawsze były, to powinny być i teraz. Przypomnę górnikom z nierentownych kopalni że te 'czternastki' byłyby im wypłacane z podatków osób które takich dodatków nie otrzymują. Jest to także część ceny węgla przez co m.in. jest droższy od zagranicznego.

  • chi_neng1

    Oceniono 49 razy 43

    Co tam luka 1 mld ?!

    "Zabraknie pieniędzy na "czternastki"!!!

    To jest dopiero tragedia!

  • jurek4491

    Oceniono 45 razy 41

    No właśnie i wszystko jasne i dlatego tak drą japy, interesują ich tylko pieniądze podatników , cały kraj musi robić zrzutkę na to żeby żyło im się lepiej , WIELKIM GÓRNIKOM bo oni są górniki i basta ,węgla w kopalni zabraknie a oni będą dalej kopać .

  • milorex10

    Oceniono 45 razy 41

    Niech sprzedadzą węgiel, zapłacą podatki i ZUS, opłacą wszelkie koszta a resztę niech podzielą między górników.

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 32 razy 28

    Na koniec kwietnia luka finansowa sięgnie 1 mld zł. Już w lutym zabraknie pieniędzy na wypłatę "czternastek"...
    -------
    miliard złotych to nie żadna luka tylko kupa forsy którą można by było przeznaczyć np na służbę zdrowia, gdyby tylko kopalnie przestały fedrować, w porównaniu do ew 50 milionów zebranych przez WOSP to jest "luka" i drobne na waciki

  • stachkaz47

    Oceniono 34 razy 26

    Dlaczego POLICJA nie usunie tych SKUR...ÓW z torów.
    To nie ludzie -to bandziory.
    Czy każdy ma prawo z flagą na ramieniu rozpierd...ć POLSKĘ????
    A może dzieci od OWSIAKĄ oddają im co uzbierały do puszek.
    B E Z P R A W I E.

  • ga.1.2

    Oceniono 32 razy 26

    Nich dadza te kopalnie "zwiazkowcom" za darmo to za rok gornicy dostana nie tylko czternastkie ale i pietnastkie

  • almagus

    Oceniono 22 razy 18

    Wnet ruszy gazoport, kopalnie trzeba zamknąć, niektóre trzymać jak lokomotywy parowe w rezerwie. Proszę zapytać J. Kaczyńskiego jaką miał wizję, kiedy tak naciskał na gaz. Czy może Gazprom ma lepsza ofertę?
    A paliwa formowane, bezdymne do pieców retortowych ścigał razem z tym Ziobrokempem!
    A potem daliśmy paręset milionów odszkodowania za nieprawne decyzje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX