Co rok to samo: Marnotrawstwo, machlojki. Ile jest sensu w zarzutach wobec Owsiaka?

Od lat w dzień finału WOŚP - a 15 stycznia Orkiestra zagra po raz 25. - pojawiają się głosy podważające uczciwość Jurka Owsiaka. Przypominamy więc najgłośniejsze zarzuty wobec szefa WOŚP oraz najnowsze kontrowersje. Ile w nich sensu?
Spory o Jerzego Owsiaka i Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy stały się już niemal noworoczną tradycją. Niechętne mu media zarzucają Owsiakowi trwonienie, a także defraudowanie pieniędzy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ale jak do tej pory próby zdyskredytowania szefa WOŚP spaliły na panewce. Im bliżej do kolejnego finału WOŚP, tym więcej w prawicowych mediach i blogosferze słów krytyki pod adresem jego organizatora. Przypomnijmy te najważniejsze - wraz z oceną tego, na ile są słuszne.



Jeśli przyjrzeć się zestawieniu środków zebranych w ostatnich latach, "efekt" działania Caritasu znacznie przewyższa WOŚP. Jak pisał tygodnik "Uważam Rze", np. "2010 rok WOŚP zakończył przychodem w wysokości 58,29 mln zł. W tym samym czasie Caritas Polska, bez wliczania wartości darów rzeczowych, pozyskała 238,1 mln ". Podobnie było w 2012 roku, co odnotował portal Wiadomosci24.pl.

Czy WOŚP gromadzi zatem mniej środków? Tak. Czy warto czynić z tego zarzut? Niekoniecznie.



Nawet rzecznik Caritas Polska mówił otwarcie w rozmowie z WP, że "nasze organizacje to są odmienne rzeczywistości i zestawianie ich tak naprawdę służy innym celom, ale na pewno nie dobroczynności".



- Nie, nie mam etatu - mówił w 2014 roku Owsiak Agnieszce Kublik z "Gazety Wyborczej", kiedy pytała go, czy pracuje i zarabia w fundacji WOŚP. - Mam firmę, Mrówka Cała, to jest przedsiębiorstwo produkcji programów telewizyjnych. Jeżeli np. wystawiam rachunek za swój wykład, a mam wykłady w całej Polsce, ludzie mnie zapraszają i firmy też, żebym dał spicz przez półtorej godziny, to na Mrówkę - mówił lider WOŚP. Przyznał też, że Mrówka sprzedaje swoje usługi fundacji.

- Sporadycznie wykonuje umowy związane z reklamowaniem działań fundacji, czyli produkcje telewizyjne z wykorzystaniem materiałów, które między innymi tworzę do swojego bloga Owsiaknet.pl - mówił Owsiak.

Część dziennikarzy i blogerów twierdzi jednak, że zakres współpracy fundacji z firmą Owsiaka jest nieco szerszy - daje to niektórym asumpt do oskarżania lidera WOŚP, że poprzez prywatną firmę "żeruje" on na pieniądzach fundacji. (więcej w punkcie 4)



"Jerzy Owsiak kupił w ubiegłym roku luksusowy 115-metrowy apartament, warty około miliona złotych" - donosiła w tonie sensacji w 2014 roku Niezależna.pl, pisząc o wyjątkowo wysokich zarobkach szefa WOŚP i informując, że "prawdopodobnie" nabył nieruchomość za gotówkę.

Owsiak w oświadczeniu przekazanym mediom zdementował tę informację. - Wziąłem na nie w ubiegłym roku kredyt na 10 lat, po sprzedaży poprzedniego mieszkania - pisał.

Później zaprosił też do swojego domu ekipę TVN 24, aby pokazać telewidzom, jak w rzeczywistości wygląda jego "apartament". To, czy jest on, czy nie jest luksusowy, każdy może ocenić sam.



Prawicowe media od lat atakują Owsiaka, sugerując, że zakładane przez niego i jego żonę spółki (np. Złoty Melon) w "niejasny" sposób żerują na pieniądzach z WOŚP.

Wydaje się jednak, że w ich działalności niejasności jest raczej niewiele - Owsiak otwarcie tłumaczył, że Złoty Melon zarabia np. na usługach związanych z Przystankiem Woodstock, jednak w całości należy do fundacji.

"Owsiak organizuje działalność biznesową, która daje Fundacji zyski" - argumentowała w " GW " Dominika Wielowieyska.

W 2015 roku bloger Matka Kurka powtórzył podobne zarzuty także wobec spółek Mrówka Cała i Jasna Sprawa (która jednak nie należą do WOŚP). Szydził, że Owsiak (jako szef WOŚP) kupuje sam od siebie (jako właściciela spółki) m.in. reklamy, utwory muzyczne, apteczki czy płyty CD.

Czy jest coś złego w tym, że prywatne spółki Owsiaka i jego żony sprzedają towary i usługi fundacji? Jedni stwierdzą, że tak, inni zgodzą się zapewne z Wielowieyską, że "Owsiak musi z czegoś żyć". Ponadto spółki są potrzebne, bo WOŚP jako fundacja nie może prowadzić działalności gospodarczej, a więc np. sprzedaży gadżetów.



W 2014 r. furorę w niechętnych WOŚP mediach - głównie prawicowych - robiło zestawienie liczb, z którego wynikało, że tylko 54 proc. zebranych pieniędzy wydano na cele statutowe Orkiestry. Nie była to prawda. Sztab WOŚP podkreślał, że, po pierwsze, zgodnie z prawem musi publikować sprawozdania roczne, podczas gdy cykl rozliczenia danego Finału trwa ok. 1,5 roku - WOŚP ma na to zgodę odpowiednich organów państwowych.

Bilanse roczne nie pokrywają się przez to ze sprawozdaniami sporządzanymi w czerwcu. Gdyby WOŚP postępował w tej kwestii niezgodnie z prawem, oznaczałoby to kłopoty ze strony Urzędu Skarbowego - pisaliśmy.

Po drugie, sztab WOŚP publikuje - podlegające kontrolom MSW - sprawozdania finansowe. A z nich jasno wynika, że np. w 2012 r. na cele charytatywne poszło 95 proc. zebranych pieniędzy. A tak wygląda wstępne rozliczenie za 24. finał w ubiegłym roku :



Oskarżenia WOŚP o ogromne marnotrawstwo środków obalił wykopowicz Rineo tłumacząc, że "autor po stronie przychodów fundacji zapisuje wszystko, włącznie z dotacjami sponsorskimi na Woodstock, natomiast po stronie wydatków "na pomoc" zapisuje jedynie wydatki na zakup sprzętu medycznego, pomijając pozostałe statutowe wydatki WOŚP, np. programy medyczne".

Wysoką efektywność WOŚP potwierdziło wkrótce potem także Ministerstwo Pracy.



Oskarżenia o to, że pieniądze zebrane w czasie kwest WOŚP nie są wydawane na pomoc potrzebującym, ale np. na Przystanek Woodstock, pojawiały się już w 2010 roku, kiedy pisała o tym " Rzeczpospolita ".

Już wówczas Jerzy Owsiak tłumaczył, że przepisy nie pozwalają na takie wydatkowanie środków. Precyzował, że na Woodstock przeznaczana jest tylko część odsetek od zebranej w czasie finału kwoty.

- Odsetki możemy wydać na to, na co chcemy. Jak to się komuś nie podoba, to może nie wrzucać następnym razem - mówił na antenie Radia TOK FM .

Wspomniany już użytkownik Wykopu Rineo poruszał też kwestię oskarżeń pod adresem Owsiaka, jakoby ten za pieniądze WOŚP miał sobie wybudować willę pod Kwidzynem. "To zwyczajne kłamstwo. Budynek przedstawiony na zdjęciu to ośrodek szkolenia wolontariatu, zwany czasem Uniwersytetem WOŚP. Jest to własność fundacji, sam Owsiak w niej bywa, ale zdecydowanie w niej nie mieszka" - pisał Rineo. A sam przystanek Woodstock jest finansowany głównie przez sponsorów i darowizny celowe.



Niektórzy krytycy WOŚP twierdzą, że środki zebrane w czasie kwest nie są w całości wydawane na zakup sprzętu. Na swojej stronie internetowej WOŚP pisze jednak co innego - wszystkie zebrane podczas finału pieniądze przeznacza się "na zakup sprzętu medycznego i finansowanie programów medycznych, co wykazujemy w publikowanych (...) sprawozdaniach ze sposobu wydatkowania zebranych środków" - piszą organizatorzy WOŚP .

"Koszty działalności administracyjnej nie są pokrywane ze środków pochodzących ze zbiórki w ramach Finału WOŚP. Na tego typu koszty Fundacja pozyskuje sponsorów, przeznacza środki z darowizn otrzymanych w ciągu roku, a także z odsetek od lokat bankowych" - czytamy. Wydatki te obejmują m.in. "koszty wynagrodzeń i świadczeń socjalnych osób zatrudnionych w biurze Fundacji, koszty utrzymania biura i środków transportu, usługi bankowe, pocztowe i telekomunikacyjne" itp.



Owsiak pozwał w 2013 roku blogera Piotra Wielguckiego, piszącego pod pseudonimem MatkaKurka. Szef WOŚP twierdził, że bloger w trzech tekstach pomówił Orkiestrę i jego samego o przywłaszczenie pieniędzy pozyskiwanych z publicznej zbiórki. Tę sprawę Owsiak przegrał - ale diabeł tkwi w szczegółach.

Sąd uniewinnił Wielguckiego z zarzutów dotyczących dwóch z tych tekstów, a choć uznał go za winnego znieważenia szefa WOŚP w trzecim z nich, w którym bloger nazwał Owsiaka "hieną cmentarną", nie wymierzył żadnej kary. Co więcej, sąd uznał, że Matka Kurka oparł swoje twierdzenia na powszechnie dostępnych dokumentach. Argumentów przedstawianych w tekstach blogera jednak nie ocenił, ponieważ uznał, że są "opiniami", a te może mieć każdy.

Owsiak i WOŚP kiepsko rozegrali ów proces - do tego stopnia, że sąd w uzasadnieniu wyroku napisał, że nie kwestionując, co do zasady, wiarygodności zeznań Jerzego Owsiaka, podkreślić trzeba, że sąd dostrzegł w tych zeznaniach szereg nieścisłości".

Czy to oznacza automatycznie, że Owsiak rzeczywiście defraudował pieniądze? Niekoniecznie, bo jak podkreśla sam zainteresowany, o prawidłowości finansów jego fundacji świadczyć mogą liczne, pozytywnie zakończone, kontrole organów państwowych.

Owsiak wniósł apelację i w drugiej instancji Sąd Okręgowy w Legnicy w 2015 r. zaostrzył wyrok dla blogera - zasądził grzywnę wysokości 5 tys. zł. Wprawdzie ponownie nie stwierdził zniesławienia w tekstach blogera, jednak - co przemawia na korzyść Owsiaka - uzasadnił to tym, że zawierały one opinie "Matki Kurki", a nie fakty na temat Owsiaka i WOŚP. To oznacza, że twierdzenia, jakoby Owsiak defraudował pieniądze Fundacji, są w myśl prawa opinią blogera Piotra Wielguckiego, nie zaś stwierdzonym sądowo faktem.

W połowie zeszłego roku MatkaKurka przegrał kolejny proces z Owsiakiem.. Sąd uznał za nieprawdziwe sugestie blogera, jakoby Owsiak poleciał do Nowego Jorku, korzystając z biletów przekazanych przez LOT na WOŚP. Nakazał MatceKurce przeprosiny i zapłacenie 10 tys. zł zadośćuczynienia.



Na łamach prawicowej prasy wielokrotnie pojawiały się oskarżenia przeciwko Owsiakowi. Ostatnio "Gazeta Polska" umieściła go na kontrowersyjnej okładce. Kolejną kontrowersją wokół życia Owsiaka są jego relacje z Socjalistycznym Związkiem Studentów Polskich za PRL, opisywane przez "Gazetę Polską".

Innym razem w serwisie Niezależna.pl Dorota Kania napisała o jego ojcu, że był "funkcjonariuszem komunistycznych służb specjalnych". A jaka jest wersja Owsiaka co do jego rodziny?

Jego ojciec, syn piłsudczyka, był - o czym szef WOŚP zresztą otwarcie mówił - milicjantem w PRL. Jak tysiące innych ludzi. Nie zarabiał kokosów. Matka Owsiaka, jak on sam twierdzi, pracowała w sądach jako protokolantka, a potem jako księgowa w Banku PKO.

- Jeśli ktoś rzuca, że jestem synem ubeka, to nieprawda, bo jestem synem milicjanta. O swoim życiorysie mówiłem jasno wtedy, gdy ludziom nie przychodziło do łba, żeby o takich rzeczach opowiadać. Nie wstydzę się swojego życia ani życia moich rodziców - mówił jeszcze w 2008 r. Owsiak.

A w radiowej Trójce w 2013 r. podkreślił: - Z ojcem i mamą miałem bardzo dobrą relację. Ojciec był milicjantem i to spowodowało, że dobrze mnie wychował. To był człowiek, który miał swój pogląd na życie, ale nigdy nie odczuwałem, żebym się "boksował z trepem".



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (1746)
Co rok to samo: Marnotrawstwo, machlojki. Ile jest sensu w zarzutach wobec Owsiaka?
Zaloguj się
  • bialynietoperz

    Oceniono 1 raz 1

    HEJ CARITAS? Z TEGO CO WIEM WSZYSTKO CO DZIEJE SIĘ wokół caritasu to...opinia Wiele, wiele akcji jest zupełnie przez innych ludzi

  • Leszek Bobra

    0

    Nie ważne kim jest Jurek Owsiak czy jak twierdzą PIS-owcy że jest cwaniakiem czy nie ale żeby przebić Ojca Dyrektora Rydzyka to mu jeszcze daleko.

  • pajak_tez_krzyzak

    Oceniono 2 razy -2

    Podejrzewam, że oszalali prawicowcy w końcu znajdą jakieś "argumenty" przeciwko Owsiakowi, ale niech spróbują wyjaśnić dlaczego przez 25 lat nikt niczego mu nie udowodnił.Bo w "spisek systemu" trudno uwierzyć.

  • jan.w2

    Oceniono 1 raz 1

    Myk polegał na tym, że Owsiak sprzedał udziały w "złotym melonie " fundacji wosp za 1,5 miliona, ale nadal był prezesem tej firemki i zatrudnił się w niej jako grafik z pensją 13 tys. Skoro "złoty melon" należy do wosp, przynajmniej na papierze, to kto wypłaca Owsiakowi pensje? Czy aby nie wośp? Tak to jest z wiarygodnością i uczciwością waszego idola Owsiaka.

  • fuhrerkaczenkoniebadany

    Oceniono 1 raz 1

    cytat z waszego artykułu "lider WOŚP. Przyznał też, że Mrówka sprzedaje swoje usługi fundacji." czyli wyprowadza pieniądze jak Kijowski?? nigdy nie dałem i nie dam ani grosza zadnej fundacji

  • lukki69

    Oceniono 1 raz -1

    ...wiadomo ,że coś tam bierze dla siebie...w końcu to forma jego kariery zawodowej i ja mu nie żałuje..Zawstydził swoja skutecznością i osiągnięciami państwo i caritas razem wzięte..

  • udibidi03

    Oceniono 3 razy 1

    PiSuary dziś będą hejtować na potęgę , taka jest ich chamska natuta, co zresztą widać poniżej.

  • steven1968

    Oceniono 2 razy 0

    Panie Jurku kochany!! Niech się Pan niczego nie obawia. Wal Pan dalej w rogi ten ciemny motłoch ! Jest Pan 1000% lepszy niż Dyzmy i tego od Amber Gold razem wziętych !!!

  • kuzyn.snowdena

    Oceniono 2 razy 2

    A czy Kijowski zlamal prawo wybierajac z KOD-u pieniazki na spolke zony?

    Nie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX