Dlaczego na tym zdjęciu nie widać okładki "Charlie Hebdo"? To nie jest przypadek

osi
08.01.2015 07:13

"Charb" z częścią okładki "Charlie Hebdo" (Fot. Michel Euler / AP Photo)

Na powyższym zdjęciu widać Stephane'a Charbonniera, zamordowanego dyrektora wydawniczego pisma "Charlie Hebdo". Mężczyzna, szerzej znany jako "Charb", trzyma jedną z kontrowersyjnych okładek, przedstawiającą proroka Mahometa. To, że na tym zdjęciu widać tylko tytuł magazynu, to nie przypadek.
Ponoć satyry nie da się zamordować. Czyżby jednak te słowa nie miały wiele wspólnego z prawdą? Wiele dużych światowych mediów zdecydowało o zasłonięciu lub ocenzurowaniu tych okładek satyrycznego magazynu "Charlie Hebdo", które przedstawiają treści mogące obrazić muzułmanów. Stało się tak po ataku terrorystów, którzy 7 stycznia zamordowali 10 dziennikarzy gazety i dwóch policjantów.

Rabin pcha na wózku imama

Zdjęcie, na którym Charbonnier trzyma okładkę pisma, zostało przygotowane przez agencję AP. Jej przedstawiciele nie wypierają się, że celowo nie pokazują całej okładki, choć oczywiście istnieją także fotografie, na których "Charb" pozuje z wydaniem tygodnika, na którym widać ją w całości. Przedstawia ona rabina, który pcha na wózku inwalidzkim imama. Jest to nawiązanie do głośnego francuskiego filmu "Nietykalni".

- To fakt. Żaden z dystrybuowanych przez nas obrazów nie pokazuje kreskówek z prorokiem Mahometem. To element naszej wieloletniej polityki. Nie pokazujemy zdjęć, które są celowo prowokacyjne - mówi przedstawiciel AP w rozmowie z serwisem "BuzzFeed".

Kto jeszcze "pikseluje" okładki?

Ta agencja informacyjna nie jest jedynym medium, które zdecydowało się na cenzurę zdjęć z okładkami "Charlie Hebdo", mogącymi obrażać muzułmanów. W artykułach dotyczących zamachu na paryską redakcję tygodnika wiele portali po prostu zamazało treści, które wydały im się nieodpowiednie. Tak było na przykład w przypadku portalu Dailynews.com.

Tak wyglądają zdjęcia publikowane na ich stronie:



"Wypikselowane" okładki "Charlie Hebdo". Fot. za nydailynews.com

Na "wypikselowanie" okładek zdecydowały się też m.in. "The Telegraph" czy "New York Times". Jak jednak podkreśla rzecznik drugiej z wymienionych gazet, podobnie jak AP, redakcja nigdy nie publikuje tego typu treści. Okładek "Charlie Hebdo" nie będą pokazywały tez ABC News i CBS News. Na ich publikację zdecydował się za to "BuzzFeed".

Co ciekawe, edytor strony odmówił swoim własnym dziennikarzom odpowiedzi na pytanie, dlaczego będą publikowali okładki.

Więcej na stronie serwisu "BuzzFeed" >>>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (242)
Zaloguj się
  • maxthebrindle

    Oceniono 435 razy 419

    Terroryści wlaśnie wygrali - nie dość, że sobie postrzelali do ludzi, to jeszcze ocenzurowali media w tzw. wolnym świecie.
    Islam wypowiada wojnę Europie. Kiedy wreszcie to zrozumiemy?

  • dogfood

    Oceniono 440 razy 404

    Zdumiewająca interpretacja pojęcia "wolność słowa". Wolno krytykować wszystkich i wszystkie religie, tylko nie muzułmanów i czarnych... hmmm. Albo uznajemy, że nie wypada naśmiewać się z niepełnosprawnych i stosujemy metodę protekcjonalnego poklepywania po główce "tak, tak Jasiu a teraz idź ładnie pobaw się przed domem", albo po prostu - ten ma władzę realną, z kogo nie wolno się śmiać. Pierwsze to szczyt rasizmu :) a drugie to koniec naszego świata.

  • alias6

    Oceniono 406 razy 326

    GW również bardzo zachowawcza. I jak zwykle kłamliwa. Na witrynie GW są oczywiście satyry Charlie Hebdo ale nie te, które wku...ły muzułmanów. Bo chyba nie obrazek emerytowanego papieża Benedykta XVI obściskującego się z gwardzistą, był powodem wczorajszego ataku ? Dajcie na główną obrazki mahometa, allaha, żeby czytelnicy GW mogli sami wyrobić sobie opinię. Przecież muzułmanie w Polsce są pokojowi i nic redakcji GW nie zrobią. Nie ma się czego bać.

  • kinio101

    Oceniono 282 razy 270

    Najwyrażniej wczorajsza akcja już przynosi oczekiwane efekty.

  • maadzik3

    Oceniono 256 razy 238

    I tak się kończy wolność słowa. I wlność w ogóle. Bo jeżeli wolno kpić z wszystkich poza jedną grupą z której kpić się boją media to znaczy że nie ma wolności słowa. Jest tylko zastraszenie. Gdyby za okładki kpiące z chrześcijaństwa/ judaizmu/ buddyzmu czy którejś politycznej opcji groziło co innego niż ewentualnie oburzone listy też by nie publikowali. Tak jak cenzurowano Orwella gdy pisał "Folwark zwierzęcy" (wszyscy brytyjscy wydawcy w czasie wojny odmówili publikacji). A w ten sposób wiadomo że jest święta krowa/ wyższa kasta/ państwowa religia czy uznany totalitaryzm (proszę sobie wybrać) i mamy równych i równiejszych. A potem zdziwienie że się nie asymilują czy żądają przywilejów. Skoro na tupnięcie sami te przywileje wręczamy to na ich odebranie reagują agresją bo wszak słusznie się należy. Ciekawe że nikt z tych plujących się o wrażliwości kulturowej szacunku dla muzułmanów nigdy nie powiedział tego w kontekście jakiejkolwiek innej grupy. Sytuację gdy wszystkie grupy religijne/ polityczne/ etniczne są chronione w stopniu absurdalnym uważam za złą, bo satyra, wolność słowa, żart, możliwość krytyki są podstawowymi elementami wolności i demokracji. Ale sytuacja gdy w ten sposób chroni się ze strachu jedną grupę jest tragiczna. Dla wszystkich.

  • lubicielka

    Oceniono 209 razy 201

    Ot proislamska polityka znowu daje cywilizowanemu światu w pysk. Dlaczego pozwalają islamistom na burki w Niemczech? Dlaczego żarcie w wielu niemieckich szkołach nie zawiera mięsa świńskiego? Dlaczego pozwalają by "tradycyjne" islamskie godziny pochłaniały większość niemieckiego socjalu? Już nie dziwie się protestom Niemców: za chwilę niemieccy ewangelicy, katolicy będę musieli prosić islamistów o prawo do świętowania bożego narodzenia.

  • krzysztof_303

    Oceniono 185 razy 173

    LOL. Pójście na kompromis z mordercami, nazywamy teraz tolerancją?? Tolerancja to świetna idea, jednak tamci jej kompletnie nie pojmują, więc wobec nich nie powinna być stosowana. Dla nich po prostu tolerancja nie istnieje i istnieć nie będzie dopóki nie wyzbędą się wiekowych tradycji i swoich bzdurnych religijnych przekonań.

    Jeśli muzułmanie w większości są przeciwko takim zbrodniczym aktom, to CZEMU nie widzę ich demonstracji jedności z ofiarami lub chociaż jakiejś reakcji ich głównego przywódcy religijnego. Nic. Cisza.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX