Nitras: Kopacz stała murem za Arłukowiczem. Nie mógłby tak twardo negocjować bez jej wsparcia

- Minister Bartosz Arłukowicz nie mógłby tak twardo negocjować z lekarzami PZ, gdyby nie miał wsparcia Ewy Kopacz - przekonywał w RMF FM doradca premier Sławomir Nitras. Kopacz stała murem za szefem resortu zdrowa - zapewnił.
- Wynik negocjacji z Porozumieniem Zielonogórskim wygląda dobrze, bo gabinety będą otwarte od dzisiaj - zaznaczył Nitras w "Kontrwywiadzie" na antenie RMF FM. Pytany o kulisy rozmów z PZ, doradca premier wyjaśniał: - Te negocjacje nie wyglądały tak, że my trzymaliśmy jakieś pieniądze, zaskórniaki po to, żeby w drugim etapie (rozmów - red.) dać, tylko co było możliwe, co się mieściło w budżecie NFZ, to od razu zaproponowaliśmy lekarzom.

- Negocjacje prowadził pan minister, ale był w nieustającym kontakcie z panią premier - dodał.

Planu odwołania Arłukowicza nie było

Doradca premier zapewnił, że nie było planu, by odwołać Arłukowicza. - Gdyby pani premier Kopacz słuchała podpowiedzi dziennikarzy, to pan minister Arłukowicz pewnie zdymisjonowany byłby już dawno. Pozostawienie go i to dzisiejsze porozumienie jest dowodem na to, że trzeba w pewnych chwilach wytrzymać ciśnienie - powiedział.

- Czy w tym konflikcie Ewa Kopacz stała murem za Arłukowiczem? - dopytywał prowadzący program Konrad Piasecki. - Tak, oczywiście - potwierdził Nitras. - Minister nie mógłby tak twardo negocjować, gdyby nie miał wsparcia Ewy Kopacz - dodał.

Pakiet onkologiczny to "kuriozum"? Szybsza diagnoza to priorytet

Piasecki zapytał też o pakiet onkologiczny: dlaczego tak wiele autorytetów medycznych wypowiada się o nim krytycznie. - Myślę, że każdy autorytet medyczny powie, że im szybsza diagnoza, im szybciej wiemy, że ktoś jest chory, tym zwiększamy prawdopodobieństwo jego wyleczenia. To jest naszym priorytetem. I mamy świadomość, że w środowisku medycznym może budzić to sprzeciw, bo wszelkie zmiany budzą jakiś opór. To nie jest proste. Gdybyśmy tego nie robili, mógłby pan formułować zarzuty, że w tym obszarze służby zdrowia nic się nie zmienia - odpowiedział Nitras.

Zwrócił też uwagę, że nie odczuł jako pacjent, że budżet służby zdrowia w ciągu ostatnich 5-6 lat zwiększył się dwukrotnie. - Ale to jest pretensja do rządzących - zauważył Piasecki. - Nie proszę pana. To jest nie tylko problem rządzących, żeby pacjenci poczuli rano poprawę, ale to jest również problem tych autorytetów medycznych, z całym szacunkiem dla nich. To jest problem całego środowiska, że pacjenci muszą mieć poczucie, że są leczeni lepiej, że te pieniądze nie poszły nie wiadomo na co, tylko że jest poprawa warunków leczenia. To jest to, czego chcemy - podkreślił Nitras.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (82)
Nitras: Kopacz stała murem za Arłukowiczem. Nie mógłby tak twardo negocjować bez jej wsparcia
Zaloguj się
  • morrow1987

    Oceniono 1 raz 1

    Iskra uczy nas patrzeć na siebie i innych ludzi oczyma Boga, to największy dar miłosierdzia na czasy ostateczne. Pozwala zrozumieć, że nasza wartość nie zależy od pieniędzy, wykształcenia, wyglądu, rasy, płci, wieku, pozycji społecznej itd. Jesteśmy dziećmi Boga, mamy w sobie jego cząstkę i dlatego jesteśmy godni miłości - mamy wartość i nic tego nie zmieni. Iskra to uznanie ludzkiej godności. Św. Faustyna pisała w swoim dzienniczku o nicości. Oczywiście, człowiek względem Boga jest nicością. Jest pyłkiem niesionym przez wiatr. Nie zmienia to jednak faktu, że istota ludzka, stworzona na obraz i podobieństwo Boga, posiada wartość. Łaska Boża jest człowiekowi do zbawienia koniecznie potrzebna, a iskra ma tylko w tym pomóc. Dlaczego hierarchom i społeczeństwu jest tak trudno uznać iskrę? Ponieważ i hierarchowie i społeczeństwo są niewolnikami materializmu. Piękne pałace, drogie samochody, powiązania z władzą. Po co im iskra, która ma ich od tego uwolnić. "Nie można służyć Bogu i mamonie" - powiedział Pan. Historia lubi się powtarzać. Tak jak Żydzi odrzucili naszego Pana, gdyż nie odpowiadał ich wyobrażeniom, zaburzał układ; tak nasi hierarchowie odrzucają iskrę. Minęło 2000 lat, ale ludzka mentalność nic się nie zmieniła, zatwardziałe serca pozostały. Zasłaniają oczy by nie widzieć, zatykają uszy by nie słyszeć.
    www.youtube.com/watch?v=q8GbjsKSlk4

  • buk-humor-dziczyzna

    Oceniono 2 razy 2

    Polscy „lekarze” na ostatnim miejscu w świecie
    Naukowcy zbadali dwa parametry: zaufanie do lekarzy i zadowolenie z ostatniego leczenia w 29 krajach świata.
    W październiku, czyli kilka tygodni temu New England Journal of Medicine opublikował wyniki badań poziomu zaufania, jakim opinia publiczna w 29 krajach darzy lekarzy jako grupę zawodową.
    Badanie zostało przeprowadzone w latach 2011-2013 w ramach International Social Survey Programme (ISSP) realizowanego przez instytuty naukowe i badawcze krajów uczestniczących we współpracy międzynarodowej. Badano dwa parametry – zaufanie do lekarzy jako do grupy zawodowej oraz indywidualne zadowolenie z otrzymanego leczenia podczas ostatniej wizyty u lekarza.
    W obu kategoriach wyniki tych badań dla Polski są zatrwarzające. Okazało się, że pod względem zaufania pacjentów do lekarzy Polacy lokują się na ostatnim 29 miejscu. Przed nami pod tym względem jest nawet Rosja, Bułgaria i Chile. W Polsce zaufanie do lekarzy deklaruje tylko 43 procent pacjentów. Dla porównania dużym zaufaniem darzą lekarzy obywatele: Szwajcarii, Holandii, Danii, Wielkiej Brytanii. W tych krajach poziom zaufania do wiodącego zawodu medycznego mieści się w przedziale od 83 do 76 procent. Jak widać naszą medyczną rzeczywistość dzieli przepaść od najlepszych. Niektórzy komentujący natychmiast zwrócą uwagę na różnice zasobności Polski (najgorsze oceny), Szwajcarii i Danii (najlepsze oceny). Z pewnością nie jest to jedyne wytłumaczenie. Na wysokim 10 miejscu pod względem zaufania do lekarzy (zadowolonych jest 73 procent badanych) znaleźli się nasi południowi sąsiedzi Czesi. Zarówno pod względem zasobności obywateli, jak przeszłości historycznej (taki sam system finansowania opieki medycznej w czasach socjalizmu) niewiele różni Polskę i Czechy, a jednak wynik badania zaufania do lekarzy jest rażąco różny.
    PO OSTATNICH WYCZYNACH BĘDĄ GORSI OD CZAROWNIKÓW Z NIGERII

  • jonkasta

    Oceniono 3 razy 1

    co za hipokryzja Ewy Kopacz. schowała się z psiapsiółami, zamknęła drzwi, i czekała, kiedy wejść do akcji , zdymisjonować Arłukowicza, sypnąć kasę dla PZ i chodzić w glorii chwały. Całe PO i rząd byli z boku tego sporu. Arłukowicz był sam, aloe chociaż pokazał , że PZ jest spółką pracującą dla siebie z ograniczoną odpowiedzialnością, i przez to też PZ dowiedziało się jak 73 % badanych w ankiecie nienawidzi konowałów z PZ i przychodni rodzinnych, którzy tylko wypisują nam recepty, i skierowania i nie leczą nawet zwykłej anginy, nie badają ciśnienia, nie robią próby cukrzycowej,,,,to kłamstwo, że leczą cukrzycę ! To pacjent kupuje sobie aparat i sam to kontroluje.

  • buk-humor-dziczyzna

    Oceniono 2 razy 2

    dobrze, że ścierwa z PZ dostały kopa w doopę

  • Jan Kopyciński

    Oceniono 2 razy 2

    Brawo, Panie Ministrze! Szantaż zielonogórskiej mafii nie powiódł się i może wreszcie zrozumieją, że lekarz, to służba, a nie biznes i nie można odmawiać opieki lekarskiej ludziom chorym. Z punktu widzenia moralnego zachowanie lekarz z PZ zasługuje jedynie na potępienie i żadne względy nie może być usprawiedliwione.

  • almagus

    Oceniono 1 raz -1

    Taki dostał boży gen.
    Przyszłość wymaga nauki wen.
    Ale u nas wynalazek.
    To różaniec, boży obrazek.
    Zwany klechą mizerikordina.
    To dla nauki ta polska kpina!

    Zdrowia życzę, a wola jest w nas.

  • plautilla

    Oceniono 2 razy 0

    A czemuż, czemuż tak szybko zdjęto materiał na temat zabobonów, wiary w czary, horoskopy i wróżki przez p.Bieńkowską ? Wróćmy do tej sprawy. Popatrzmy, jakie moce zła, spec służby i wróże kręcący wyborami polityków wykorzystując zabobony rządzą przez tych głupców trzymających koryto w Polsce i w UE ?!

  • jakbysietupodpisac

    0

    Dobrze wiedzieć co robiła premier. Jakby nie powiedziała tego, to nikt by o tym nie wiedział.

  • od-or

    Oceniono 2 razy 2

    podoba mi się postawa Pani Kopacz ,dobry szew leży na plaży na Hawajach a przdsiębiorstwo chodzi jak szwajcarski zegarek, zły szew szarpie a pracownicy sobie nie radzą .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX