Wielowieyska: Rząd nie powinien ustępować lekarzom ani nawet próbować negocjacji. Szantaż powtarza się co roku

- Są sytuacje, w których państwo powinno być nieugięte - stwierdziła w Poranku Radia TOK FM Dominika Wielowieyska. Jej zdaniem taką sytuacją jest spór z lekarzami z Porozumienia Zielonogórskiego. Wielowieyska podkreślała, że rząd nie powinien ustępować lekarzom ani nawet próbować z nimi negocjować.
Jacek Żakowski pisze w "Gazecie Wyborczej", że w kontekście sporu lekarzy rodzinnych z rządem, tym pierwszym sporo można zarzucić. "Półtorej dekady komercjalizowania służby zdrowia przyniosło złą zmianę kulturową. Pod presją rządów szpitale i przychodnie coraz mniej służą, a coraz więcej liczą". Według publicysty problem jednak w tym, że rząd i instytucje państwowe maskują własne niedopatrzenia i zaniedbania zwykłym szczuciem na lekarzy.

"Ten konflikt jest naturalny"

- Zarzuty pod adresem Bartosza Arłukowicza, że być może źle się przygotował do tego konfliktu, jak najbardziej należy brać poważnie - przyznała w Poranku Radia TOK FM Dominika Wielowieyska. - Mimo to uważam, że jest to całkiem naturalny spór między pewnym lobby zawodowym, które chce zarobić więcej, a rządem - stwierdziła publicystka.

Zdaniem Wielowieyskiej należy rozważyć, jaki interes publiczny jest w ustąpieniu lekarzom i przekazaniu im dodatkowych pieniędzy. - W moim przekonaniu korzyści społeczne z tego są żadne - oceniła prowadząca Poranek Radia TOK FM. - Jestem za tym, by rząd Ewy Kopacz i minister Arłukowicz nie ustępowali Porozumieniu Zielonogórskiemu, nie podejmowali z nim żadnych negocjacji, bo co roku odbywa się ten sam szantaż - podkreślała.

- Nie chcę szczuć na lekarzy, każda grupa zawodowa ma prawo walczyć o swoje interesy. Ten rodzaj konfliktu to rzecz naturalna w systemie demokratycznym. Nie zmienia to faktu, że są sytuacje, w których państwo, rząd, powinien być nieugięty - skwitowała publicystka.

Konflikt z lekarzami trwa

- Trzeba skończyć ten wieloletni proceder szantażu. Jeśli lekarz rok w rok straszy pacjentów zamknięciem gabinetów, to pomylił misję lekarza z misją biznesmena - powiedział wczoraj minister zdrowia po specjalnym spotkaniu z premier Ewą Kopacz. Przeprosił też pacjentów za utrudnienia w dostępie do lekarzy pierwszego kontaktu. Wciąż trwa spór z lekarzami zrzeszonymi w Porozumieniu Zielonogórskim, którzy nie podpisali umów z NFZ. Zamknięta jest nawet jedna trzecia gabinetów w kraju.

Więcej o:
Komentarze (25)
Wielowieyska: Rząd nie powinien ustępować lekarzom ani nawet próbować negocjacji. Szantaż powtarza się co roku
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 18 razy 10

    Święte słowa pani Dominiko , zero negocjacji i zero kontraktów , dopiero za rok nowe rozmowy

  • avaldek

    Oceniono 13 razy 9

    precz z lekarzami....pazernymi !

  • chi_neng1

    Oceniono 12 razy 8

    Nic dodac, nic ujac.
    Zgadzam sie z pani zdaniem.

  • arnoldbuzdygan

    Oceniono 9 razy 7

    Może trzeba w końcu skończyć z darmowymi studiami medycznymi i pozwolić uczelniom szkolić 2-3 krotnie większą liczbę studentów? (a chętnych jest jeszcze więcej).
    Tzn. niech będzie, że student dostaje od Państwa (czyli nas) kasę na studia i ma ją albo odpracować w publicznej służbie zdrowia (przez 7 lat?) albo niech robi co chce i ją spłaca przez ileś lat.
    Skończyłyby się szantaże - "a jak nie to wyjedziemy". A niech jadą tylko niech spłacą koszty kształcenia.

  • clash67

    Oceniono 5 razy 3

    Państwo powinno być nieugięte przede wszystkim w obronie naszych interesów. Przy wyprzedaży majątku takie nie było.

  • adambiernacki69

    Oceniono 1 raz 1

    Poprę lekarzy pod jednym warunkiem. Nowe zasady funkcjonowania tej grupy zawodowej. Odpowiedzialność finansowa lekarza za błędy i zaniechania oraz system okresowych egzaminów kompetencyjnych. Za udowodnione przyjęcie jakiejkolwiek łapówki dożywotni zakaz wykonywania zawodu i grzywna lub więzienie.

  • jurek4491

    Oceniono 35 razy 1

    SZACUN dla Arłukowicza i pani premier, ani jednej złotówki dla Porozumienia Zielonogórskiego .
    Warchoły w białych kitlach chcą dyktować warunki co i jak, 80 procent lekarzy podpisało aneksy a przecież stawki są takie same dla wszystkich . Jeszcze się nie nachapali , jeszcze im mało a wystarczy pooglądać się dookoła siebie jak wyglądają posiadłości DOXTORÓW i ich samochody . PiSdzielce przykleili się do PZ i chcą ugrać coś dla siebie , murem stoją za roszczeniową zgrają zamiast stanąć po stronie pacjentów .Nie udało się położyć rządu (zamachem smoleńskim ), nie udało się rzekomo sfałszowanymi wyborami to może teraz .
    Panie ministrze tak trzymać i nie popuszczać, ani złotówki .

  • 0

    Tak i miała rację w 2015 tym Porozumienie Lekarskie to ten pasożyt Radziwiłl był szefem! Ale teraz popieram strajk głodowy i Wielowieyska też...Nie dajcie się młodziaki tej pisowej
    wej zarazie...

  • dziadekjam

    Oceniono 8 razy 0

    "Półtorej dekady komercjalizowania służby zdrowia przyniosło złą zmianę kulturową. Pod presją rządów szpitale i przychodnie coraz mniej służą, a coraz więcej liczą".
    ==============================================================
    A niby jakim cudem "komercjalizacja służby zdrowia" miałaby służyć pacjentom? To może postokrągłostołowa złodziejska prywatyzacja gospodarki też miałaby służyć szarym obywatelom?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX