Putin: Przyłączenie Krymu to jeden z kamieni milowych w historii Rosji

- Przyłączenie Krymu to jeden z kamieni milowych w rosyjskiej historii - oświadczył prezydent Rosji Władimir Putin podczas swojego noworocznego przemówienia, które zostało już wyświetlone na dalekim wschodzie Rosji, gdzie mieszkańcy przywitali Nowy Rok.
- Jestem zadowolony z powrotu Krymu do domu - powiedział Putin w swoim przemówieniu. Podkreślił, że ten "powrót" cieszył się wsparciem ze strony rosyjskich obywateli, którzy ukraińskie panowanie w regionie Morza Czarnego postrzegali jako "historyczną niesprawiedliwość".

Rosyjski prezydent zdaje się nie zauważać możliwego wpływu trudności gospodarczych Rosji na spadek jego popularności. Putin wezwał Rosjan do "zjednoczenia i solidarności" w czasach "zarówno tiumfów, jak i prób".

Putin wysłał wiadomość do Obamy

Kreml opublikował kilkadziesiąt wiadomości, które Putin wysyłał po całym świecie - do głów państw i organizacji. Rosyjski prezydent przypomniał Barackowi Obamie o nadchodzącej 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej, "co powinno być świadectwem tego, że to Rosja i Stany Zjednoczone odpowiadają za stabilizację i pokój na świecie".

"Rosja ma nadzieję, że wzajemne stosunki między naszym państwami będą jak najlepsze, ale jest to możliwe, wyłącznie jeśli będziemy się traktowali z szacunkiem" - podkreślił Putin w wiadomości do amerykańskiego prezydenta.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!


Bieńkowska, Putin, wybory... [NAJLEPSZE MEMY ROKU] >>>



Więcej o:
Komentarze (296)
Putin: Przyłączenie Krymu to jeden z kamieni milowych w historii Rosji
Zaloguj się
  • patriotaa

    Oceniono 1 raz -1

    A dla Polski pierwszym milowym krokiem jest przyłączenie obwodu kaliningradzkiego wraz z KRÓLEWCEM. a NASTĘPNYM KROKIEM BĘDZIE ZAJĘCIE MOSKWY I PRZYŁĄCZENIE TYCH TERENÓW AŻ DO URALU DO POLSKI

  • leser.1

    Oceniono 7 razy -3

    Przesuwanie granic NATO na wschód, bliżej Moskwy leży w interesie europejskich stolic.
    Istnieje nadzieja, że atomowe grzybki nie wyrosną nad Berlinem i Paryżem, tylko nad Warszawą, a w przypadku "przygarnięcia" Ukrainy - jeszcze dalej na wschodzie.
    Natowska baza na Krymie znacznie skróciłaby czas lotu rakiety z "pigułką" do Moskwy.
    Krym ma więc znaczenie militarne.

    Cały ten bajzel spowodowany jest strachem USraela przed odbudową mocarstwowej pozycji Rosji i zawarciem ewentualnych sojuszy gospodarczych w regionie.

    Rosja, Kazachstan, Chiny, Indie i Pakistan w jednym, współpracującym koszyku to zmora amerykańskich "polityków" i drukarzy pracujacych dla FED-u.

    Amerykański "Departament Brudnych Sztuczek" zrobi wszystko, żeby zdestabilizować sytuację polityczną wokół Rosji i do tego nie dopuścić.

    W razie czego, Ameryka jest bezpieczna.
    Tam bomby nie wybuchną.

  • chumski

    Oceniono 3 razy -1

    Jak można szanować debila.A gwoli przypomnienia to nie rosja ale ZSRR miała wkład w zakończeniu II WŚ.Trochę historii panie P.
    Jak można przypisywać sobie czyjeś zasługi.?Czy póżniejsza okupacja połowy Europy to również rosyjska zasługa???!!!

  • tece92a

    Oceniono 1 raz -1

    Byłem pewien,że Rosja kiedyś, póki Ukraina słaba - sięgnie po Krym.Zbyt silna,by podarować atrakcyjnemu strategicznie kąskowi i stale być petentem do przedłużania i płacenia za dzierżawę portu w Sewastopolu.

  • cichwoda

    Oceniono 6 razy -2

    gdyby tak u nas kiedys taki naszpolski, slowianski Wolodia stanal na czele panstwa...ech tylko pomazuc...

  • 18261826www

    Oceniono 5 razy -1

    Uznajac niepodleglosc Kosowa,stworzylismy grozny precedens,a w konsekwenci przyczynilismy sie do aneksji Krymu.Osobiscie uwazam ,ze Krym powinien zostac niepodlegly,zdemilitaryzowany i neutralny i ma do tego pelne prawo.

  • maksimum

    Oceniono 8 razy 4

    Krym bedzie ci kamieniem u szyi i pociagniesz cala Rosje na dno bardzo dluuugiego kryzysu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX