Terlikowski: Zwierzęta nie mają praw. A ich ochrona prowadzi do aborcji i eksperymentów na ludzkich płodach

24.12.2014 09:26
Tomasz Terlikowski

Tomasz Terlikowski (Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta)

"Zwierzęta, które osobami nie są i nie mogą być podmiotami moralnymi, praw nie mają" - pisze w "Rzeczpospolitej" Tomasz Terlikowski. Zdaniem filozofa i szefa Telewizji Republika ochrona praw zwierząt prowadzić będzie do zakazu jedzenia mięsa oraz eksperymentów medycznych na ludzkich płodach. Niebezpieczeństw jest zresztą więcej.
Tomasz Terlikowski, filozof i szef Telewizji Republika, w świątecznym wydaniu "Rzeczpospolitej" pochyla się nad kwestią praw zwierząt. "Zwierzęta, nawet w Wigilię, praw nie mają" - grzmi tytuł obszernego eseju.

"Zwierzęta praw nie mają"

Publicysta zaczyna jednak od sięgnięcia do Biblii. Powołując się na List św. Pawła do Rzymian, dostrzega konieczność "szacunku dla wszelkiego stworzenia". Dodaje jednak, że z Księgi Rodzaju wynika "szczególne miejsce człowieka w planie bożym i jego wyższość nad zwierzętami". Dlatego "pomysł, by uznać, że zwierzęta są równe człowiekowi czy że posiadają one prawa, które człowiek powinien respektować, jest nie do zaakceptowania przez chrześcijanina".

Według Terlikowskiego tylko człowiek jest osobą i nosicielem pewnych praw. "Zwierzęta, które osobami nie są i nie mogą być podmiotami moralnymi, praw nie mają" - zaznacza. Powołując się na Katechizm Kościoła katolickiego publicysta dodaje, że "prawa człowieka są istotniejsze niż dobrostan zwierząt".

Aborcja chroni zwierzęta?

Filozof odnosi się także do kwestii uboju rytualnego. Jego zakaz ma oznaczać, że stawiamy dobro zwierząt ponad prawo człowieka "do postępowania zgodnie z własnym sumieniem". "Zgoda na taki zakaz oznaczałaby też, że w istocie uznajemy, iż zwierzęta mają - do pewnego stopnia - tożsame z ludźmi interesy i prawa, a może nawet są osobami" - wskazuje. Według Terlikowskiego apele o bardziej humanitarne traktowanie zwierząt w ubojniach oraz zakazanie przemysłowej hodowli doprowadzą do całkowitego zakazu jedzenia mięsa.

Terlikowski krytykuje też walkę o zakazanie eksperymentów na zwierzętach. "Nowymi 'królikami doświadczalnymi', które zastąpiłyby myszy, szczury czy właśnie króliki, mieliby się stać ludzie na wczesnym etapie rozwoju, nazywani czasem dla niepoznaki zarodkami czy płodami" - pisze.

Wskazuje także na stosunek obrońców praw zwierząt do dzietności. "Kontrola populacji, zabijanie nienarodzonych za pomocą aborcji czy szprycowanie kobiet hormonami antykoncepcyjnymi ma być najlepszą drogą do obrony praw zwierząt".

"Substytutem rodzeństwa jest dziś dla dzieci piesek"

Filozof dziwi się rzekomemu odejściu Zachodu od antropocentryzmu. Jako przyczyny tego procesu widzi ateizm, materializm i ewolucjonizm. Dostrzega je także w "micie przeludnienia i polityce kontroli urodzeń".

Zdaniem Terlikowskiego problem leży także w rozpadzie więzi międzyludzkich i powstaniu modelu rodziny nuklearnej. Ludzie mają poszukiwać substytutu więzi międzyludzkich w relacjach ze zwierzętami domowymi. "Substytutem rodzeństwa jest dziś dla dzieci piesek, kotek czy świnka morska. Dorośli zastępują sobie potrzebę bycia rodzicem zakupem zwierzaka" - pisze publicysta.

"Czy ciągłe mówienie o prawach zwierząt nie jest próbą zakamuflowania smutnej prawdy, że przestaliśmy cenić prawa człowieka?" - kończy swój tekst Terlikowski.

Cały tekst w świątecznym wydaniu magazynu "Plus Minus", dodatku do "Rzeczpospolitej".

Zobacz także
Komentarze (226)
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 820 razy 782

    Ciekawe jaki eksperymenty przeprowadzali na Terlikowskim , że tak zdurniał , bo nie jest możliwe żeby się taki urodził

  • 7ogamihcra

    Oceniono 526 razy 484

    Panie Terlikowski wbij sobie w ten ogłupiały katolski łeb, że zwierzęta są nieporównywalnie bardziej racjonalne i moralne jak człowiek.
    Czy słyszał ktokolwiek, aby zwierzęta mordowały inne zwierzęta z powodu kretyńskich wierzeń w inne religijne bajeczki.
    Czy słyszał ktokolwiek aby zwierzęta mordowały kogokolwiek bez powodów typu gastronomicznego lub dla samoobrony.
    Tak tak panie Terlikowski, człowiek to najbardziej podłe, pełne nienawiści bydlę...o przepraszam biedne bydlątka...nie bydlę, tylko najbardziej parszywy potworny potwór na tej Ziemi, który to potwór wymyśla bez przerwy od stuleci idiotyczne ludobójcze i bezsensowne religie, z których jak widać po panu wynika samo zło i absolutnie nic dobrego.

  • ft7sj

    Oceniono 480 razy 464

    "Zobacz synku - tak wygląda cymbał".

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 365 razy 351

    po prostu nie da się czytać wywodów tego pana, nie wiedzieć czemu z uporem nazywanego tu filozofem - nie rozumiem w czym niezgodne ze słowem bożym jest apelowanie o umniejszenia cierpień zwierząt i ich humanitarne (czyli ludzkie) traktowanie?

  • korrping

    Oceniono 303 razy 287

    Twoje poglądy, Terlikowski, z kolei prowadzą do odbierania praw kobietom, dzieciom i do przemocy w domach.

  • skaut001

    Oceniono 273 razy 257

    Wstyd mi naprawdę za to wynaturzenie pod nazwą Terlikowski. To już nie są filozoficzne wygłupy tylko wciąż pogłębiające się upośledzenie umysłowe.

  • cest.l.a.vie

    Oceniono 193 razy 177

    Ciekawy jestem co napisałyby zwierzęta. Dzisiaj zwłaszcza. Pewnie, że Terlikowski nie może oceniać innych gatunków, na podstawie prawa człowieka napisanego przez innego człowieka. Podobno nie wolno być sędzią we własnej, a tak właśnie Terlikowski robi. Wystarczy porównać moralność i reguły IS, żeby zobaczyć, że nawet wśród ludzkiego gatunku są różne kodeksy, więc ocenianie całości praw fauny, na podstawie kodeksu moralnego, stworzonego przez jeden gatunek (jednego z wielu kodeksów - nie uważanego za prawo), jest BŁĘDNE. Jest nas tylko 6 miliardów i rościmy sobie prawo do stanowienia praw dla ogółu (dla biliardów). A kodeksy bakterii, jednokomórkowców? Może istnieją, a ich nie znamy? Może jesteśmy jedynie robactwem, pasożytami ("vide Matrix") zanieczyszczającymi planetę, które można zniszczyć w kilka lat. One przeżyją (nawet na odłamku skały dryfującej w kosmosie), ludzkość pewnie "niedługo" wyginie, a na pewno wcześniej od tych mniejszych przedstawicieli.
    Dlatego Terlikowski jest śmieszny. Jego prawa, jego kodeks (nie uznawany nawet przez całą ludzkość), nie dają mu żadnej legitymacji do wywodów jakie poczynił.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane