Miliony na Świątynię Opatrzności? Sasin: "Może to się nie podoba, ale nie można terroryzować posłów"

MT
21.12.2014 11:40
Świątynia Opatrzności Bożej na warszawskim Wilanowie

Świątynia Opatrzności Bożej na warszawskim Wilanowie (JACEK MARCZEWSKI)

Nie można terroryzować parlamentarzystów, żeby decydować o tym, na co będą przeznaczane pieniądze budżetowe - stwierdził Jacek Sasin podczas porannej rozmowy w Radiu Zet. Andrzej Rozenek zarzucił z kolei Kościołowi wykorzystywanie imienia Jana Pawła II do oszczędzania pieniędzy "pod płaszczykiem muzeum".
W porannym programie "7 dzień tygodnia" Moniki Olejnik w Radiu Zet goście rozmawiali między innymi o kontrowersyjnej sprawie przekazania 16 mln zł na Muzeum Jana Pawła II w Świątyni Opatrzności w warszawskim Wilanowie. Prowadząca stwierdziła, że jest to, jak na muzeum, bardzo duża kwota.

- Problem jest taki, że nie moglibyśmy z budżetu przekazać środków na budowę kościoła czy świątyni, mogliśmy przekazać na muzeum - tłumaczył Stanisław Żelichowski. - Wszystko się stało zgodnie z prawem - zapewnia. - No jest taka decyzja, którą parlament podjął, i trzeba z tą decyzją już się pogodzić - dodaje.

Jacek Sasin stwierdził, że takie dofinansowanie to nic szczególnego. - Państwo finansuje muzea różne - mówił. - Ja rozumiem, że może się komuś nie podobać, że to jest muzeum Instytut Myśli Jana Pawła II. Ja im nie odbieram do tego prawa, ale niech nie próbują terroryzować również nas, parlamentarzystów, aby decydować suwerennie o tym, na co będziemy przeznaczać pieniądze budżetowe, jeśli to jest zgodne z prawem - zaznaczył poseł PiS.

Świątynia Opatrzności jak katedra we Florencji?

Środki na muzeum w Świątyni Opatrzności zostaną przesunięte z innych zadań Ministerstwa Kultury. Poprawka do budżetu została zgłoszona przez posłów PO i PSL.

- To jest przecież element politycznej rozgrywki - stwierdził Tomasz Nałęcz. - Ja pamiętam, jak ugrupowanie, które trudno jest posądzać o sympatię do Kościoła, czyli SLD, proponowało przesunięcie środków finansowych w budżecie z IPN na budowę Świątyni Opatrzności w formie normalnej poprawki sejmowej - zauważył. - Jest kłopot, bo to jest rzeczywiście w świątyni, a mamy konstytucyjny rozdział Kościoła i państwa. Ja, jako historyk, wiem, że te pieniądze, które kiedyś były ofiarowane Kościołowi, to dzisiaj jest katedra we Florencji, to dzisiaj jest katedra królewska na Wawelu. Czas weryfikuje pożyteczność narodową tej instytucji - stwierdził.

"Wykorzystuje się imię Jana Pawła II"

Andrzej Rozenek z Twojego Ruchu uznał z kolei, że można mieć wątpliwości odnośnie tego, czy konstytucyjny zapis o autonomii państwa i Kościoła jest zachowany w sytuacji, w której państwo w pewnym sensie dotuje budowę świątyni. - Bo wiemy przecież, że to jest fikcja. Za te kilkadziesiąt czy już ponad sto milionów, które przekazano na świątynię, niejedno muzeum by powstało - stwierdził.

- Wiemy także, że pod płaszczykiem muzeum używa się imienia Jana Pawła II do tego, żeby wybudować świątynię, bo Kościół w ten sposób po prostu zaoszczędzi pieniądze. To jest pierwsza płaszczyzna - powiedział. - Jest też druga płaszczyzna, która jest bardziej polityczna. Rzeczywiście wygląda na to, że niektórzy politycy próbują się wkupić w łaski Kościoła. Na tym tle strasznie mnie zabolała postawa Ryszarda Kalisza, który z nieznanych mi powodów zagłosował za przekazaniem tych pieniędzy - przyznał Rozenek.

"Potworek architektoniczny"

Iwona Śledzińska-Katarasińska, wiceprzewodnicząca klubu PO, wspomniała też o innym aspekcie świątyni w Wilanowie. - Nie wiem, dlaczego się nazywa Świątynią Opatrzności taki potworek architektoniczny, ale to już jest zupełnie na marginesie - wspomniała. Wypowiedziała się też jednak na temat samego mechanizmu przekazywania pieniędzy na ten cel.

- W 2005 roku, więc kiedy rządził jeszcze SLD albo już Prawo i Sprawiedliwość, podjęto decyzję, że dokładnie to muzeum będzie współfinansowane z budżetu państwa - wyjaśniła. - Zawsze ta pozycja jest w rezerwie w Ministerstwie Kultury, tylko w różny sposób i z różnym natężeniem była używana. W zeszłym roku dał te pieniądze minister Zdrojewski i o mało mu głowy nie ucięto, więc w tym roku ministerstwo pomyślało bardzo sprytnie: Dlaczego ma być na mnie? Niech Sejm uchwali. Dlatego ja nie brałam udziału w tym głosowaniu - zaznaczyła.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!


Gdy zwykli ludzie głosują na najlepsze zdjęcia, wygrywa dobro, miłość i humor>>



Tagi:

Zobacz także
Komentarze (382)
Zaloguj się
  • drabe1

    Oceniono 764 razy 740

    Biedni sterroryzowani parlamentarzyści cały czas zapominają, że zostali wybrani przez naród na jego reprezentację, a w tym przypadku reprezentują wyłącznie siebie.

  • e-komentarz

    Oceniono 571 razy 557

    Dawać pieniądze biedniejszemu od nas - to rzecz zrozumiała, godna pochwały.
    Ale dawać pieniądze bogatszemu od nas - tego społeczeństwo pojąć nie jest w stanie.
    Dlatego nie dziwcie się decydenci sejmowi i ministerialni że to powszechnej akceptacji
    uzyskać nie może. Czas byście to wreszcie zrozumieli...

  • mark6

    Oceniono 441 razy 395

    Nie dajmy się terroryzować przez MNIEJSZOŚĆ katolicką. Jest nieprawdą, że Polska to 90 %
    katolików. Takie "obliczenia" to czyste oszustwo klechów. Gdy przeforsują ustawę o chrzczeniu
    zarodków to może się okazać, że w Polsce jest 120 % ich zwolenników.
    Zamykać kościoły i klechów prowadzących agitację polityczną. Natychmiast uzależnienie
    Państwa od ciemnoty katolickiej by znikło.

  • viaac

    Oceniono 313 razy 299

    Nagle przestały się prawicy podobać protesty. "Terroryzowanie" powiadają. 100 ludzi ich biedaczków zastraszyło do nieprzytomności, ale "opresyjnej władzy" się nie lękają.

  • frakcja-z

    Oceniono 272 razy 266

    "Może to się nie podoba, ale nie można terroryzować posłów"
    pytanie czy mozna terroryzowac spoleczenstwo w takim razie... ?
    watykan wpieprza sie w sprawy polski jak ruscy na ukrainie
    a polska co chwile funduje watykanskim urzednikom
    jak nie budynki to grunty, emerytury, ulgi...

    www.noreligion.comxa.com

  • zbanowany_ponownie

    Oceniono 207 razy 197

    a społeczeństwo można terroryzować od 1000 lat?
    Można? Można ...

    Pod warunkiem że jest to społeczeństwo idiotów ...

  • perypet

    Oceniono 200 razy 190

    wybuduje społeczeństwo - jutro kościół powie - to nasz obiekt i zrobimy z nim co będziemy uważali za stosowne.Historia już zna takie przypadki.Rację mieli - i o ilez mądrzejsi od nas byli nasi pradziadowie - którzy nie ruszyli z budową tejże świątyni.Wiedzieli - mimo braku dostępności mediów w takim jak dziś zakresie=że cały ten zamysł twórczy kościoła tak i tak spadnie kiedyś na barki ich prawnuków bardziej spolegliwych kościołowi.No i doczekali się.To się nazywa przewidywalność.wesołych świąt

  • jerzy.zywiecki

    Oceniono 179 razy 171

    Co tu, czy kogo terroryzować, to należy rozgonić. Niszczą prawo, epatują brakiem kultury, są przykładem przekrętów - dla narodu, który uważa, że jak im wolno to innym też powinno być dozwolone. Są przykładem nowotworu, toczącego Rzeczypospolitą, podobnie jak na sejmie i sejmikach w XVIII w.

  • szampans

    Oceniono 176 razy 168

    Przysięganie innemu państwu wierności i bezwarunkowego posłuszeństwa, to zdrada Ojczyzny. Za takie rzeczy powinno się wsadzać do więzienia. Tymczasem w Polsce ci ludzie są traktowani jak święte krowy. "Prawo katolików nie obowiązuje" - powiedział jeden z nich.
    Nasi przodkowie oddawali życie za wolność. Dzisiejsi Polacy nie mają nic przeciwko okupacji watykańskiej.
    Gdzie jest nasz patriotyzm?
    Gdzie nasza godność?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX