Prezydent Biedroń u Olejnik. Czy spotka się z biskupem Słupska? "Jak poprosi o audiencję..."

Czy Robert Biedroń spotka się ze słupskim biskupem? "Jeżeli poprosi o audiencję, to oczywiście". Nowy prezydent Słupska sam do biskupa chodzić nie będzie, krzyża w gabinecie nie ma. Ale unika, jak może, konfrontacyjnych wypowiedzi. Taka była cała jego rozmowa z Moniką Olejnik w "Kropce nad i".
Monika Olejnik wiele pytań zadała w związku z homoseksualną orientacją i lewicowymi poglądami nowego prezydenta Słupska. Pytała m.in. o to, czy w jego gabinecie wisi krzyż. - Krzyża nie ma, jest portret Jana Pawła II, godło Rzeczpospolitej Polskiej i herb Słupska - wyliczył niezrażony Biedroń.

Post użytkownika Obserwator Słupsk.


Spotkanie z biskupem? "Jak poprosi..."

Dopytywany, czy spotka się z biskupem, na początku wypalił: "A dlaczego miałbym to robić?". - Jeżeli poprosi o audiencję, to oczywiście, bardzo chętnie się spotkam, tak jak ze wszystkimi mieszkańcami - dodał potem.

- To ja jestem prezydentem tego miasta, nie widzę powodu, dla którego to ja miałbym prosić biskupa o audiencję - podkreślił, zaraz jednak zastrzegł, że "ma oczywiście pełen szacunek do wszystkich wyznań i będzie prowadził z nimi dialog". - Ale nie wyobrażam sobie, że miałbym którekolwiek preferować.

"Ja nie jestem jakimś królem gejów"

W rozmowie w "Kropce nad i" Biedroń przyznał, że udzielając ślubów cywilnych jako urzędnik, "będzie zazdrościł" młodym parom.

- Niestety, nie będą to śluby różnorodne, będą to śluby polskie, zgodne z polskim prawem, a więc par różnopłciowych. Marzę, że kiedyś to ja będę stał po drugiej stronie i to ktoś mi będzie udzielał takiej ceremonii - mówił. Dopytywany o środowisko LGBT w Słupsku, stwierdził, że "jest różnorodne". - Ja nie jestem jakimś królem gejów, żeby wszyscy geje i lesbijki mnie kochali. Jestem po prostu sobą, całe swoje życie chciałem po prostu żyć normalnie.

"Jak myślę, ile dobra mógłbym zrobić za te 16 mln zł..."

Pytany o przekazanie 16 mln zł na Świątynię Opatrzności Bożej w Warszawie Biedroń, również odniósł się do Słupska. - Jak się patrzy na to z perspektywy prezydenta biednego, skromnego miasta, to tak - irytuje mnie to. W Słupsku mamy ośrodek dla osób, które nie mają funduszy, by trafić domu opieki czy do szpitala. To są ludzie leżący - i w tym domu są trzymani w pomieszczeniach, gdzie nie dochodzi światło dzienne - mówił.

- Jak widzę, ile dobra mógłbym zrobić za te 16 mln, odnowić ten ośrodek, to myślę, że moi koledzy i koleżanki w Sejmie chyba nie do końca rozumieją rzeczywistość. Ja też nie do końca pewnie ją rozumiałem, dopóki nie zostałem prezydentem, a dziś 16 mln to prawie połowa mojego deficytu budżetowego - skwitował.

Biedroń o Pawłowicz: "Mam dysonans"

W rozmowie z Biedroniem Monika Olejnik pytała m.in. o wczorajsze skandaliczne zachowanie w Sejmie prof. Krystyny Pawłowicz. - Znam ją od innej strony - jako świetną konstytucjonalistkę, jako profesor, która przygotowała świetny projekt ustawy o zgromadzeniach, zresztą obowiązującej. Mam dysonans - przyznał Biedroń. - Wiem, że jest osobą głęboko wierzącą. Jadąc do studia pomyślałem, co mogłoby do niej przemówić - może porównanie do świątyni. Dla niej religia jest bardzo ważna - nie wyobrażam sobie, by prof. Pawłowicz jadła kanapkę czy sałatkę podczas mszy. A przecież Sejm to świątynia demokracji, a posiedzenie Sejmu to msza demokracji - stwierdził.

W dalszej części rozmowy, mówiąc o standardach polityki, nowy prezydent Słupska stwierdził, że obecni posłowie "nie do końca są odzwierciedleniem serca i umysłu narodu". - Dziś przeciętny Kowalski nie jadłby w Sejmie kanapki i nie używał takich wulgaryzmów, jak niektórzy, i nie zachowywałby się tak, jak moja koleżanka, którą bardzo cenię za merytorykę.

W podobnym - koncyliacyjnym - stylu Biedroń wypowiedział się też o słupskiej posłance PiS Jolancie Szczypińskiej.

- Jolanta Szczypińska mi pogratulowała, wiem, że mi kibicuje. To jest zresztą fantastyczne, że dziś prezydent-gej zyskuje uznanie posłanki, która - wydaje się - nie była na to [jego zwycięstwo] przygotowana, w jej mieście - mówił Biedroń.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!


"Wszyscy w sali weselnej płakali". Mąż naprawdę zaskoczył swoją żonę>>



Więcej o:
Komentarze (367)
Prezydent Biedroń u Olejnik. Czy spotka się z biskupem Słupska? "Jak poprosi o audiencję..."
Zaloguj się
  • politol59

    Oceniono 6 razy 6

    Bardzo mądre i spokojne wypowiedzi Pana Prezydenta Biedronia - RP jest państwem świeckim.

  • plautilla

    Oceniono 8 razy -6

    Pogrobowcy Marksa i Lenina, potomstwo poubeckie - lewacy i pederaści, dewianci moralni, uniwersyteckie środy, hartmany, wyrobnicy anarchii moralnej sterowanej przez Wielkiego Geja i lgbt z USA : STOP zarażania swoją obrzydliwością naszych dzieci i młodzieży ! STOP propagandzie patologii seksualnych i moralnych ! STOP relatywizmowi moralnemu, który zło i występek ubiera w piórka "postępu społecznego" i chce naśladowania zdegenerowanych społeczenstw. PRECZ z ciemnogrodem obrzydliwców warszawki na służbie Wielkiego Geja !

  • monci1974

    Oceniono 6 razy 4

    Świetny, inteligentny i rozsądny polityk. Normalny, empatyczny człowiek.

  • andi55

    Oceniono 5 razy 3

    Pozdrowienia i wyrazu szacunku .Andi ,Wien.Bleibt wie Du bist ,Polen braucht Normalität.

  • pogodny100

    Oceniono 9 razy 7

    Panie Biedron, tak trzymac.

  • pyffello114

    Oceniono 8 razy -4

    Prezydent Biedroń:
    obecni posłowie "nie do końca są odzwierciedleniem serca i umysłu narodu".
    Do jakiego końca???
    Do końca czego??

  • jojo148

    Oceniono 17 razy -9

    Bradzo rozczarowałam się tym Biedroniem.
    Już choćby ze względu na szacunek dla wieku księdza biskupa mógłby ten smarkacz pofatygować sie do siedziby biskupa.
    Ale cóż buc pozostanie bucem, bufon pozostanie bufonem.

  • nedlog123

    Oceniono 12 razy 8

    Zastanawiające... To pierwsza normalna wypowiedź polityka, jaką czytałem od miesięcy!

  • Edward Nowak

    Oceniono 11 razy 7

    w końcu ktoś normalny który się nie płaszczy przed kk

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX