Polacy zdają egzaminy na prawo jazdy w Czechach. Za pierwszym razem

W Polsce za pierwszym razem egzamin na prawo jazdy kat. B zdaje 35 proc. kursantów - podaje Ogólnopolska Izba Gospodarcza. W Czechach udaje się to aż 95 proc. egzaminowanych. Szkoły nauki jazdy z Czeskiej Republiki zwęszyły interes i umożliwiają cudzoziemcom naukę i zdobycie ?prawka?.
Czeskie szkoły nauki jazdy prowadzą specjalne kursy dla cudzoziemców. Firmy załatwiają wszystko - od spraw meldunkowych po badania lekarskie przed egzaminem i tłumacza.

W Polsce czy za granicą?

Egzamin na prawo jazdy zdaniem wielu kursantów jest jednym z najbardziej stresujących w życiu. Niektórzy podchodzą do niego po kilka razy, a rekordziści nawet kilkanaście. Szczęśliwców, którym udaje się przejść testy teoretyczne i część praktyczną za pierwszym razem, jest naprawdę niewielu, bo 35 proc. wszystkich zdających. Niektórzy zamiast zdawać po kilka razy szukają innego rozwiązania.

Z pomocą przychodzą różne firmy, które organizują kursy i pomagają w załatwieniu formalności za granicą. Gazeta.pl sprawdziła, jak to wygląda. Podając się za zainteresowanego kursem klienta zadzwoniliśmy do jednej z takich firm. - Prowadzimy kursy w kilku językach, m.in. po angielsku, niemiecku i rosyjsku. Możemy też załatwić tłumacza - mówi w nam pan Jan ze szkoły nauki w Pradze. Jak tłumaczy, koszt kursu dla cudzoziemców jest nieco wyższy, bo oprócz podstawowych opłat trzeba jeszcze uwzględnić koszty związane z meldunkiem.

Najważniejszy warunek

Meldunek jest jedynym problemem dla osób, które chcą zdać egzamin w Czeskiej Republice. U naszego południowego sąsiada trzeba być zameldowanym na pobyt czasowy od 185 dni lub mieć meldunek na pobyt stały. - Tę kwestię my też załatwiamy - zapewnia pan Jan. Dodaje, żeby się nie martwić, bo wszystko jest legalne.

Firma życzy sobie za zorganizowanie kursu, tłumacza, meldunku i opłacenie hotelu na czas egzaminu od 2,5 do 3 tys. zł.

Kurs w Czechach

Kurs na prawo jazdy w Czechach nieco różni się od tego w Polsce. Trwa 39 godz. - 28 godz. jazd, reszta to nauka przepisów. Cena samego kursu na prawo jazdy kat. B w Czechach wynosi ok. 8500 koron, czyli ok. 1300 zł.

Po jego ukończeniu i uzyskaniu zaświadczenia lekarskiego, przyszły kierowca musi stawić się na państwowy egzamin.

Egzamin teoretyczny

Egzamin kosztuje 700 koron, czyli nieco ponad 100 zł i jest podzielony na trzy części. Przeprowadza go urzędnik z gminnego wydziału komunikacji. Najpierw rozwiązujemy test wyboru. Na udzielenie odpowiedzi na 25 pytań jest 30 minut. Maksymalnie można dostać 50 punktów, żeby zaliczyć, trzeba uzyskać 43 punkty.

W drugiej części egzaminator zadaje nam dwa spośród 25 pytań dotyczących znajomości technicznej pojazdu. Co ważne, nie musimy znać języka czeskiego, bo możemy skorzystać z pomocy tłumacza.

Praktyka po mieście

Gdy już zaliczymy całą część teoretyczną, pozostaje nam wsiąść do auta. Ten etap różni się od tego w Polsce tym, że nie jeździmy samochodem należącym do WORD, tylko zdajemy egzamin w tym samym aucie, którym uczyliśmy się w szkole. Na ulice wyjeżdżamy w towarzystwie instruktora i egzaminatora, ewentualnie tłumacza.

Kierowca podczas egzaminu musi wykonać podobne manewry jak w Polsce, m.in. gwałtownie zahamować. Gdy wszystkie testy przejdziemy poprawnie musimy poczekać na odbiór dokumentu w miejscowym urzędzie.

Prawo jazdy zrobione w Czechach jest honorowane w Polsce. Trzeba je jednak przetłumaczyć na język polski i nosić razem z oryginalnym dokumentem.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!


"Wszyscy w sali weselnej płakali". Mąż naprawdę zaskoczył swoją żonę>>



Więcej o:
Komentarze (248)
Polacy zdają egzaminy na prawo jazdy w Czechach. Za pierwszym razem
Zaloguj się
  • piernikarczyk.t

    0

    No i co za problem zdać prawko w Polsce? Ja tego nie rozumiem. Zdałem za pierwszym razem i to w Krakowie, bez większych problemów. Jak szkoła jazdy jest dobra to przygotuje do egzaminu i nie tylko. Ja po kursie w Auto Akademii nie czułem nawet wielkiego stresu przed egzaminem, bo wiedziałem że sobie poradzę, byłem dobrze przygotowany.

  • Piotr Nowak

    0

    Jestem ciekaw czy to calkiem legal czy to nie ociera sie o odp.za matacywo z meldowaniem ????

  • 0

    Prawo jazdy w Czechach? nie ma problemu jeśli będziesz tam pracować min 6 miesięcy.
    Potrzebujesz pracy w Czechach aby zarobić na prawko?
    Znajomy prowadzi auto szkołe koszt 12 tyś koron plus tłumacz. mlada boleslav
    pisz duckkcud@wp.pl

  • Dominik Sidor

    Oceniono 1 raz -1

    Jaka u nas jest sytuacja kazdy widzi.. WORDY ciągną kasę od ludzi jak najwieksze hieny! A szkoły jazdy coraz czesciej wyludzaja jazdy dodatkowe.. ludzie szukają rozwiazan i znajdują ;) mam z dokumencik com pl i nie narzekam!!! Kosztowało mnie 4krotnie mniej niz te panstwowe papierologie..

  • firma firma

    0

    Prawo jazdy w Czechach

    Nasza oferta zawiera wszystko, co potrzebujesz do zdania egzaminu w Czechach. Zaczynając od przejazdu, załatwienia formalności, tłumaczenia dokumentów, tłumacza przysięgłego na egzaminie po sam egzamin i wysyłkę prawa jazdy do Twojego domu.

    Kontakt biuro Polska: 697 498 410
    Kontakt biuro Czechy: +420 603 953 541
    prawojazdyczechy.pl

  • iamfinancier

    0

    Hmm... Może i jest u nas trudniej, ale według mnie sporo zależy od szkoły jazdy. Racja, egzaminatorzy trafiają się nieprzyjemni albo nastawieni z góry na oblanie zdającego, ale nie dajmy się zwariować. Większość niezdanych egzaminów naprawdę wynika z głupoty kursanta, z nerwów, z roztargnienia. Najlepiej szukać winnych wszędzie tylko nie w sobie. A prawda jest taka, że baaardzo dużo zależy od szkoły jazdy. Jeśli szkoła nauczy Was nie tylko zdawać egzamin, ale po prostu sprawnie jeździć, reagować i myśleć na drodze, to zdanie egzaminu nie powinno być żadnym problemem. Jak moja żona chodziła do Auto Akademii w Krakowie to kładli nacisk na mnóstwo różnych rzeczy, w sumie dzięki temu właśnie zdała egzamin za pierwszym razem. I to jest dobre podejście! A nie przerzucanie winy na kogo popadnie.

  • Marek Piastowski

    Oceniono 1 raz 1

    Bo to jest wstyd i hańba dla Polski.Żeby ludzie musieli uciekać się do takich oszustw.Bo w kraju legalnie nie zdasz na prawko.Pisze w materiale.Że stracił prawo jazdy za piractwo, i że był parę razy oblany.Czyli normalny czytelnik, odbierze to, że na egzaminie też widocznie piracił i nie zdawał.Albo, że egzaminator oblewał go nie miłosiernie, za byle co.Dużo było artykułów na ten temat.Że WORDy musza oblewać kursantów, żeby się utrzymać z tych pieniędzy.A to podlega pod oszustwo i wyłudzanie.I takie osoby powinny stanąć w równym szeregu, z tymi co kupili prawko, przed sądem.To tak zwane, legalne oszustwo.Które nawet dzisiejszy rząd PISu, toleruje i nie zmienia tego.Bo po co? To kura znosząca złote jaja.Europa z nas się śmieję, że Polaczki przyjeżdżają do nich, zrobić prawo jazdy.Obleje cię na egzaminie, odwołasz się, masz ptaszka przy nazwisku, i jesteś kandydatem do odstrzału na przyszłych egzaminach.Bo fikłeś jaśnie państwu! A kto się stawia, ten ma w łeb.zdają jedynie młodociani, świeżo po 18stych urodzinach.Jaka tu logika? Dzieciaki kupują sobie 2,5 litrowe bryki, i owijają się na trasach wokół drzew.I płacz, że zginął.Jesteś po 30sce, zapomnij o prawku.Sam słyszałem rozmowę młodej siksy, jak się chwaliła, że zdała, za pierwszym razem.Że pan egzaminator kazał jej jechać tylko prosto, i wymieniać jakie znaki drogowe mijają.Egzamin trwał 20 minut.A ty masz wyjeżdżone setki godzin, i obleją cię za zbyt długo włączony kierunek.Dlatego egzaminatorzy, dzwonią na policję, jak zobaczą, że oblany egzaminowany, wsiada za kółko swojego auta.Ona go oblała że nie umie jeździć, a on, wraca kierują swoim autem do domu.I wszyscy widzą, jak oszukują w ocenach egzaminatorzy.Sam jeżdżę bez uprawnień od 10lat.Co roku po kilka razy startuję na egzaminy, bez skutku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX