"Odwet za pacyfikacje, intryga polityczna czy krzyk rozpaczy talibów?" - Jagielski o zamachu w Pakistanie

- Talibowie nieprzypadkowo wybrali szkołę, w której uczą się dzieci żołnierzy. Peszawar to miasto, z której armia pakistańska prowadzi akcje na pograniczu z Afganistanem. Sprawa nie jest tak prosta, że zamach to odwet. Za akcją talibów mogą się kryć cele polityczne - oceniał w TOK FM Wojciech Jagielski. W masakrze zginęło ponad 130 osób. Większość to dzieci.
- Nie pamiętam, żeby w ostatnich miesiącach czy latach pakistańscy talibowie przeprowadzili tak spektakularny atak - ocenił korespondent PAP i reportażysta Wojciech Jagielski.

W wyniku ataku na szkołę, w której uczą się dzieci wojskowych, przeprowadzonego przez sześciu talibów, zginęło ponad 130 osób. Zdecydowana większość to dzieci. Liczba ofiar może wzrosnąć. W Pakistanie ogłoszono trzydniową żałobę narodową.

Rzecznik pakistańskich talibów, Mohammed Khurasani, poinformował media, że zamach to zemsta za prowadzoną od czerwca ofensywę armii w Północnym Waziristanie, mateczniku radykałów. Zapewnił też, że zamachowcy byli poinformowani, by "nie robili krzywdy dzieciom, lecz jako cel ataków obrali personel wojskowy".

- Te zapewnienia to bzdura. Zawsze akcentuje się, że nie chce się krzywdzić cywilów, tylko zwrócić uwagę na swoje krzywdy. Ale dlaczego, do cholery, atakują szkołę, a nie koszary? Tak samo mówili rosyjscy żołnierze, odbijając teatr na Dubrowce czy szkołę w Biesłanie - komentował Jagielski.

Nic nie jest proste

Według dziennikarza talibowie z rozmysłem wybrali cel swojej akcji. Peszawar to najważniejsze miasto pogranicza pakistańsko-afgańskiego. - To miasto wojskowe. Stamtąd armia pakistańska prowadzi ofensywę w Północnym Waziristanie. W szkole uczą się dzieci wojskowych. Sprawa nie jest tak prosta, że to jedynie akcja odwetowa.

Pakistańskie źródła wojskowe informują, że w trwającej pół roku akcji armii, w prowincji, która jest ostoją talibów, zginęło blisko 1300 osób.

Zdaniem Wojciecha Jagielskiego zamach na szkołę może być "desperackim atakiem" radykałów, którym od dawna nie udało się przeprowadzić spektakularnego zamachu. Ale równie prawdopodobne są inne motywy. - Może to być efektem intrygi politycznej. Ktoś być może widzi dla siebie szansę w skłóceniu władz Pakistanu i Afganistanu, które próbują się dogadywać. I dlatego doprowadził do przeprowadzenia ataku na szkołę w Peszawarze.

Jak podkreśla korespondent PAP, na pewno zamach nie wpłynie na działania armii pakistańskiej. I pacyfikacje w Północnym Waziristanie będą kontynuowane.

Wrogowie się dogadują

Zbliżenie między Pakistanem i Afganistanem to wyjątkowo ważne wydarzenie. Ważne nie tylko dla tych państw. - Nowy prezydent Afganistanu - Aszraf Ghani - odżegnuje się od przyjaźni z Indiami. Stara się przyjaźnić z Pakistanem. Wdzięczni Pakistańczycy gotowi są więc przestać wspierać talibów afgańskich. A Amerykanie, którzy chcą się wycofać z tej części świata, gotowi są oferować największe pieniądze Afganistanowi i Pakistanowi, by te państwa umożliwiły honorowe wycofanie się wojsk Zachodu. Wszyscy robią, co w ich mocy, by pogodzić Kabul z Islamabadem, żeby wojna tocząca się na pograniczu tych państw została wyciszona. Dogadywanie się władz afgańskich i pakistańskich to wyrok powolnej śmierci dla talibów - tłumaczył gość TOK FM.

Dawni wrogowie boją się, że talibowie działający w ich państwach wezmą przykład z dżihadystów Państwa Islamskiego.

- Robią wszystko, by nie udało się przekształcić Afganistanu i Pakistanu w kalifat. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby ataku w Peszawarze dokonano, by storpedować zbliżenie między Islamabadem i Kabulem. Ale wierzę, że główni rozgrywający w regionie potrafią zapanować nad nerwami i zamach nie zepsuje zbliżenia między Afganistanem i Pakistanem - mówił Wojciech Jagielski.

Więcej o:
Komentarze (3)
"Odwet za pacyfikacje, intryga polityczna czy krzyk rozpaczy talibów?" - Jagielski o zamachu w Pakistanie
Zaloguj się
  • grymas50

    Oceniono 6 razy 0

    Panie Pinior. Wzywam do apelu.

  • zocha688

    Oceniono 6 razy 4

    Talibowie w mordowaniu sa gorsi od zwierząt

  • ramzes-ra

    Oceniono 13 razy 9

    A my się zastanawiamy i dzielimy włos na dwoje w sprawie pomocy Amerykanom w walce z terroryzmem.Wtargnięcie do szkoły i zabicie ponad 100 niewinnych dzieci to kolejny dowód na to że terroryzm trzeba wypalić żelazem. Po nawoływaniu ich przywódców do brania zakładników i ucinania głów niewiernym, chyba tylko naiwni wierzą że to są ludzie, a nie robaki z którymi trzeba postepować jak z insektami..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX