Błaszczak o Kopacz: Udowodniła, że określenie "Urban w spódnicy" do niej pasuje

- Pani Ewa Kopacz udowodniła, że określenie Urban w spódnicy do niej pasuje - powiedział przewodniczący klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak w programie TVN24 "Jeden na jeden". Wcześniej tak o szefowej rządu wypowiedział się prezes PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla tygodnika "Wprost".
- Pani Ewa Kopacz, odnosząc się do marszu 13 grudnia mówiła o seansach nienawiści. To ta sama retoryka. Tak Jerzy Urban określał msze święte, które odprawiał święty już Jerzy Popiełuszko - powiedział Mariusz Błaszczak.

- Kaczyński nie wycofa się ze słów o Urbanie? To koniec polityki miłości? - zapytał prowadzący program Bogdan Rymanowski.

- Kto mówi o polityce miłości? Tusk mówił o polityce miłości, a była to polityka nienawiści. To metoda polityczna partii rządzącej. Nie mają żadnych argumentów. Porażka goni porażkę: wysokie bezrobocie, zapaść służby zdrowia - odpowiedział Błaszczak.

"Kopacz odrzuciła zaproszenie PiS. Prezydentura Komorowskiego arcyzła"

Szef klubu parlamentarnego PiS dodał też, że premier Kopacz "sama, po raz kolejny, odmówiła zaproszenia na posiedzenie klubu PiS". - To było dwa tygodnie temu, kiedy odrzucono w pierwszym czytaniu projektu PiS o zmianie w Kodeksie wyborczym, by wyeliminować fałszerstwa wyborcze. Pani premier zagłosowała za jego odrzuceniem. Nie mamy więc o czym rozmawiać - powiedział Błaszczak.

Błaszczak ocenił też, że prezydentura Bronisława Komorowskiego "jest arcyzła". - Komorowski rozpoczyna swoją kampanię wyborczą na grobie nieosądzonego dyktatora Jaruzelskiego. Zbrodniarze stanu wojennego powinni zostać osądzeni, a Komorowski do tego nie doprowadził. On ich kryje i uczestniczy w pogrzebie Jaruzelskiego, nazywając go "kolegą" - powiedział.

"Marsz 13 grudnia to szansa dla Dudy"

Polityk odniósł się też do marszu 13 grudnia. - To był marsz sprzeciwu. Przyszło 100 tys. ludzi, bo są oburzeni. Były całe rodziny, osoby starsze, i mnóstwo ludzi młodych. Przyszli zaprotestować, bo nie mają perspektyw - powiedział. Dodał też, że "PiS wygrywa wśród młodzieży". - Są oburzeni, oszukani obietnicami wyborczymi, nierozliczonymi aferami, jak ta ostatnia Sikorskiego - podkreślił.

Błaszczak zapewnił też, że odbędą się kolejne marsze w innych miastach Polski. Nawet w najmniejszych miejscowościach - zapewnił. Dodał też, że wystąpienie na marszach będzie okazją do wypromowania nakdydata PiS na prezydenta - Andrzeja Dudy.

"Madryckie trio to nie moja sprawa"

Polityk odniósł się też do sprawy posłów Hofmana, Rogackiego i Kamińskiego, którzy zostali usunięci z partii po tzw. aferze madryckiej. - Decyzja PiS wykluczająca tych panów nadal obowiązuje. Nie tolerujemy takich zachowań - powiedział.

- Nie wierzy pan ich tłumaczeniom? - zapytał Rymanowski.

- Na szczęście to już nie mój problem. Największy problem polega na tym, że będzie ich oceniał zespół pracowników Radosława Sikorskiego, który sam jest arcyniewiarygodny. No i prokuratura - dodał.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!


10 tys. Niemców przeciw "islamizacji Zachodu": "Niech wracają do siebie">>



Więcej o:
Komentarze (63)
Błaszczak o Kopacz: Udowodniła, że określenie "Urban w spódnicy" do niej pasuje
Zaloguj się
  • krzysztofk60

    0

    Każdy prawdziwy Polak i patriota powinien napluć w pysk wszystkim takim jak ty czopku.

  • adawlo221

    Oceniono 2 razy 0

    Ty ćwoku. Dupolizaczu Kaczora. Nie Pani Ewa Kopacz a Pani PREMIER Ewa Kopacz. Ty gnoju i chamie jeden. Gdybym tylko mógł cie dorwać to miał byś obity pysk ja wieprz

  • mer1lin

    Oceniono 1 raz 1

    A do Błaszczaka ,pasowałaby spódnica.

  • dzikimietek

    Oceniono 1 raz 1

    blaszczak przestan sie zachowywac jak dziecko w piaskownicy ktoremu zabrali lopatke....

  • Michał Romaniuk

    Oceniono 1 raz 1

    Nie jestem fanem obecnej władzy ale to co plotą poplecznicy i prezes to powinno o Pani premier to powinno chyba być ścigane z urzędu. Za prezydenta Kaczyńskiego policja ścigała listami gończymi bezdomnego z Dworca Centralnego za słowa wypowiedziane wobec prezydenta. Wymiar sprawiedliwości stoi na baczność przed prezesem, może on obrażać prezydenta, premiera bezkarnie. A prezes widocznie ma coś na sumieniu, jeżeli o stanie wojennym dowiedział się w obiad na mszy.

  • mimrat1

    Oceniono 1 raz 1

    Jeden z najbardziej zaufanych współpracowników Kaczyńskich :

    "W latach 1972–1973 był urzędnikiem w płockim oddziale Narodowego Banku Polskiego. Od 1973 do 1980 był pracownikiem Urzędu Miejskiego w Płocku w tym jako kierownik Wydziału Spraw Wewnętrznych {SB}. Od 1975 kierował tam Wydziałem Spraw Wewnętrznych, w tym samym roku zapisał się do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR). Od 1980 pracował w "Społem" Powszechnej Spółdzielni Spożywców "Zgoda" w Płocku, gdzie – jak twierdzi – organizował struktury "Solidarności". Za tę działalność na początku 1982 miał zostać wyrzucony z PZPR[2]. Od 1984 do 1985 był zatrudniony w Spółdzielni Transportu Wiejskiego w Płocku, następnie do 1986 w Izbie Skarbowej w Płocku

  • mimrat1

    Oceniono 5 razy 5

    Kaczyński, to taka Sobecka w w portkach...A gdy sie uśmiechnie i pokaże "biel" swoich zębów, to przypomina starą Biernacką, meliniarę z Targowej !

  • mimrat1

    Oceniono 2 razy 2

    Błaszczak, to taka Chojarska {Szamboobrona} w portkach....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX