"Europejskie Oscary" dla "Idy". W kategoriach: najlepszy film, scenariusz, reżyseria, zdjęcia

13.12.2014 21:03
Paweł Pawlikowski i Rebecca Lenkiewicz - autorzy scenariusza filmu

Paweł Pawlikowski i Rebecca Lenkiewicz - autorzy scenariusza filmu "Ida" (Fot. INTS KALNINS / REUTERS)

"Ida" zdobyła Europejskie Nagrody Filmowe w najważniejszych kategoriach. Została wybrana nie tylko na najlepszy film, ale statuetkę za reżyserię zdobył także Paweł Pawlikowski, a wspólnie z Rebeccą Lenkiewicz otrzymał też nagrodę na scenariusz. W kategorii "zdjęcia" triumfowali Łukasz Żal i Ryszard Lenczewski. Dzieło docenili również sami widzowie. Film otrzymał w Rydze "People's Choice Award".


- To fantastyczny wieczór dla Polski - powiedział Paweł Pawlikowski, odbierając główną nagrodę.

Ekipę "Idy" reprezentowali podczas ceremonii także autor zdjęć do filmu Łukasz Żal, aktorka Agata Kulesza i producentka Ewa Puszczyńska. Obraz zdobył łącznie cztery nagrody.

- "Ida" to film "nowatorski i oryginalny", odwołujący się do europejskiej historii, "opowiadający o mrocznej przeszłości, a zarazem pozostawiający widza wypełnionego światłem - mówiła, wręczając Pawlikowskiemu nagrodę dla najlepszego reżysera, norweska aktorka Liv Ullmann.

"Ida" triumfowała również w kategorii najlepszy scenariusz (napisali go wspólnie reżyser oraz Rebecca Lenkiewicz). Ponadto film Pawlikowskiego zdobył nagrodę za najlepsze zdjęcia (Nagroda Carlo Di Palma dla Łukasza Żala i Ryszarda Lenczewskiego), oraz przyznaną przez publiczność People's Choice Award. W najważniejszej rywalizacji - o miano najlepszego europejskiego filmu 2014 roku - rywalizował m.in. z filmami Larsa von Triera czy Andrieja Zwiagincewa.

Do nagrody aktorskiej nominowane były zaś jeszcze odtwórczynie obu głównych ról: Agata Trzebuchowska i Agata Kulesza. Nagrodę w tej kategorii zdobyła jednak Marion Cotilliard.

Nagrodę dla "Idy" znawcy określają jako jeden z największych sukcesów w historii polskiego kina na arenie międzynarodowej. - Sukces "Idy" jest tym większy, że jest to film trudny - zauważa Stefan Laudyn, dyrektor Warszawskiego Festiwalu Filmowego.

Na gali wręczenia "europejskich Oscarów" twórców "Idy" oklaskiwała m.in. Agnieszka Holland, która jest przewodniczącą zarządu Europejskiej Akademii Filmowej (prezydentem EFA jest niemiecki reżyser Wim Wenders).

O czy opowiada "Ida"?

Akcja "Idy" toczy się na początku lat 60. XX w. Anna, młoda nowicjuszka, sierota wychowywana w zakonie (w tej roli debiutująca na dużym ekranie Agata Trzebuchowska) przed złożeniem ślubów poznaje Wandę Gruz (gra ją Agata Kulesza), swoją jedyną krewną. Od Wandy, która jest jej ciotką, dziewczyna dowiaduje się, że jest Żydówką i że naprawdę nie nazywa się Anna, lecz Ida Lebenstein. Poznaje następnie tragiczną historię swoich rodziców, zamordowanych podczas wojny. Konfrontacja z przeszłością staje się dla przyszłej zakonnicy próbą wiary.

"Ida", do której zdjęcia kręcono m.in. w Łodzi, jest wspólną produkcją Polski i Danii, zrealizowaną przez studia Opus Film oraz Phoenix Film we współpracy z Portobello Pictures, Phoenix Film Polska i Canal+ Polska. Produkcję dofinansowały m.in. Polski Instytut Sztuki Filmowej i Duński Instytut Filmowy.

"Europejskie Oscary"

Europejskie Nagrody Filmowe (European Film Awards) przyznawane są, w różnych kategoriach, od 1988 roku przez Europejską Akademię Filmową (European Film Academy - EFA), która ma siedzibę w Berlinie i zrzesza ok. 3 tys. przedstawicieli filmowej branży, m.in. znanych reżyserów. Prezydentem EFA jest niemiecki reżyser Wim Wenders, a przewodniczącą zarządu

Agnieszka Holland. Co drugi rok - w lata nieparzyste - nagrody wręczane są na galach w Berlinie. W latach parzystych ceremonie organizowane są w innych europejskich miastach.



Do tej pory w kategorii "najlepszy film europejski" - polski obraz triumfował tylko raz (w 1988 r.). Był to "Krótki film o zabijaniu" Krzysztofa Kieślowskiego. Co ciekawe - w 2016 roku rozdanie Europejskich Nagród Filmowych odbędzie się we Wrocławiu.





Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!


Inna twarz konfliktu w Donbasie [ZDJĘCIA AGENCJI REUTERA]>>



Zobacz także
Komentarze (219)
Zaloguj się
  • szcz9

    Oceniono 218 razy 156

    IDA WYGRAŁA! Łącznie 5 nagród, w tym wszystkie najważniejsze: najlepszy film, reżyseria, scenariusz, zdjęcia i jeszcze nagroda publiczności. Największy sukces polskiego kina od lat!

  • himils

    Oceniono 197 razy 121

    Piękny film, piekne Agaty

  • krzaki-ciernistych-krzewow

    Oceniono 210 razy 98

    Najbardziej antypolscy to są idioci którzy próbują wmawiać światu, ze Polacy to nacja święta i jedyna sprawiedliwa. Budzą śmiech i politowanie. Szacunek budzą ci co potrafią otwarcie mowić o swoich ciemnych stronach i nie robić z siebie karykatur.

  • boguslawbch6808

    Oceniono 104 razy 56

    Ten film ma w sobie jakąś ciekawą atmosferę. I gra w nim moja ulubienica Agata Kulesza (rewelacyjna w "Róży" i "Sali Samobójców") Dlatego cieszę się z sukcesu. I gratuluję twórcom!

  • turtlezzz

    Oceniono 83 razy 47

    "Ida" to tak dojrzałe kino w dużej mierze dzięki temu, że daje bardzo szerokie możliwości interpretacyjne. Wiem, Polacy za tym nie przepadają. Wciąż mają słabość do dziełek dydaktycznych, banalnych w interpretacji, za to uwznioślonych narodowym duchem.

    "Ida" jest inna, i dlatego wielu się nie spodobała. Jakieś lewicowe panie pisały, że "powiela klisze antysemickie". Prawicowi widzowie stwierdzili, że to "antypolska szmira". Wystarczyło trochę złej woli, by zrozumieć ten film jako cios we własną ideologię. Niezaangażowani histerycznie w spory o wartości pisali zaś nierzadko, że "film jest o niczym". Wszak i oni przywykli do dydaktyzmu polskiej sztuki, jeno uzbrojeni w zdrow(sz)y rozsądek, przywykli do przetwarzania owych "przekazów" z właściwym im mądrym dystansem.

    A "Ida" to nie publicystyka polityczna i nie wojna światopoglądowa. To kino.

    Bo kino stać na o wiele więcej. "Ida" okazała się bardzo uniwersalna, trafiła do ludzi nieznających polskiej historii i niezainteresowanych polską historią. Siłą kinematografii jest człowiek, aktor - wyrażający emocje, czyli przekazujący informacje po tysiąckroć bardziej złożonej od tych ujętych w słowa. Najlepszymi efektami specjalnymi kinematografii są: spojrzenie, mimika, gesty... Obejrzyjcie stare filmy Munka - ile on grał twarzami swoich aktorów, a efekty tego były dużo bardziej imponujące niż Jurassic Park!

    "Ida" jest dla ludzi. Wielość dróg interpretacyjnych uwalnia ten film od balastu dydaktyki, ideologicznego przekazu. "Ida" jest o ludziach. I to wystarczy.

    Każdy ją sobie jakoś interpretuje. Ja widziałem w filmie Agatę Kuleszę, byłą stalinowską prokurator, która wewnętrzną pustkę wypełnia alkoholem i papierosami, zapalanymi prawie jeden od drugiego. To istota dążąca do samozagłady nie tylko ze względu na swoje doświadczenia i winy. Widziałem też młodą dziewczynę, zakonnicę, której ostatecznie zabrakło odwagi na wielki świat poza klasztorem. Widziałem polskiego chłopa, który zrobił dla Żydów coś więcej niż obojętna większość, lecz w obawie (kto wie, czy nie słusznej?) o własne życie, narażane dla nich, zabił. Teraz nosi winę, w przeciwieństwie do obojętnych. Czy słusznie? Czy jest tylko mordercą, czy wybawcą i mordercą w jednym? A może przede wszystkim jest człowiekiem? Skąd widz wie, że nie zachowałby się tak samo? W tamtych czasach życie Żydów było warte tyle, ile ich szanse przeżycia. To się oczywiście tyczy wszystkich nacji.

    "Ida" powinna była zadziałać kojąco na polską ideologiczną wojenkę prawicy z lewicą o historyczne winy. Jeśli tak się nie stało, to znaczy, że albo jesteśmy na nią za głupi, albo komuś zależy, by wojenka trwała...

  • boo-gie

    Oceniono 82 razy 44

    nagrodę publiczności dla najlepszego filmu i nagrodę za zdjęcia też dostała

  • zuuuraw

    Oceniono 83 razy 29

    Ktoś tu pisze o obsesji żydowskiej forumowiczów, inny o mieszaniu faktów z fikcją literacką, w tym przypadku kinową, ale fakty są takie, że dziadkowie Pawlikowskiego zostali, jako Żydzi, zagazowani przez Niemców w Auschwitz, natomiast ich wnusio obarcza w swym filmie zagładą Żydów Polaków.
    Podobnie jak u Pasikowskiego, w finalnej scenie krzyżuje swego bohatera, pali mu cały dobytek, podczas gdy pierwowzór postaci, znany społecznik ze Świętokrzyskiego, który zbierał właśnie, jak młody Stuhr, macewy po polach i chłopskich obejściach, został w dzisiejszej Polsce nagradzany, wybrany do władz lokalnych, bynajmniej nie ukrzyżowany.
    Ale za taką prawdę o Polsce nie dostanie się nagród za Wielką Wodą.

  • osfp

    Oceniono 61 razy 25

    Najlepszy film
    Reżyseria
    Scenariusz
    Zdjęcia
    Nagroda publiczności

    www.europeanfilmacademy.org/News-detail.155.0.html?&tx_ttnews[tt_news]=288&cHash=ce956284f7312daf001845328bc96277

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje