Eksperci odpowiadają niemieckim intelektualistom: W konflikcie na Ukrainie agresorem jest Putin

13.12.2014 12:14
Władimir Putin

Władimir Putin (ALEXANDER ZEMLIANICHENKO/AP)

Stu niemieckich ekspertów ds. Europy Wschodniej potępiło prezydenta Rosji Władimira Putina jako agresora w konflikcie na Ukrainie. To reakcja na wcześniejszy list intelektualistów obarczających Zachód odpowiedzialnością za kryzys w kontaktach z Moskwą.
"W tej wojnie jest jednoznaczny agresor i jasno zdefiniowana ofiara" - piszą sygnatariusze odezwy opublikowanej dziś przez niemiecki dziennik "Die Welt".

Zdaniem naukowców zajmujących się problematyką Europy Wschodniej słabe strony systemu politycznego na Ukrainie nie mogą służyć Kremlowi jako "uzasadnienie rosyjskiej aneksji Krymu i interwencji na wschodniej Ukrainie".

Rosja - wskazując na rzekome zagrożenie ze strony Zachodu - prowadzi "hybrydową wojnę" na terenie Zagłębia Donieckiego, której ofiarą padły tysiące zabitych, okaleczonych, cierpiących na traumę i wypędzonych - czytamy w odezwie.

"Rosjanie nie boją się przyjęcia Ukrainy i Gruzji do NATO"

Sygnatariusze apelu podkreślają, że zachodnia polityka wstrzemięźliwości i dialogu z Rosją nie przynosi żadnych rezultatów. Przypominają wcześniejsze konflikty w Gruzji i Mołdawii. Polemizują z tezą, że Rosjanie boją się przyjęcia Ukrainy i Gruzji do NATO, przytaczając dane sondażowe z 2008 roku, z których wynika, że tylko ok. 3 proc. Rosjan uznawało wówczas ten problem za główne niebezpieczeństwo. W obiegu w Niemczech są "półprawdy, z których niektóre można uznać za szkalowanie narodu ukraińskiego" - piszą niemieccy eksperci.

"Nie można poświęcać terytorialnej integralności Ukrainy, Gruzji, Mołdawii"

Jak podkreślają, niemiecka polityka wobec Europy Wschodniej powinna opierać się na "doświadczeniu, wiedzy o faktach i wynikach analiz, a nie na patosie, pomijaniu historii i uogólnieniach". "Nikt nie chce militarnej konfrontacji z Rosją ani zerwania dialogu z Kremlem" - zapewniają autorzy listu. Nie można jednak poświęcić terytorialnej integralności Ukrainy, Gruzji i Mołdawii na ołtarzu "wstrzemięźliwości" niemieckiej (i austriackiej) polityki wobec Rosji - czytamy w apelu.

Eksperci wzywają ponadto do "przeciwstawienia się eksportowi antyliberalnych idei społecznych Kremla do Unii Europejskiej".

Autorzy apelu przypominają, że Ukraina straciła w latach 1941-44 co najmniej 5 mln obywateli. Ponad 2 mln Ukraińców zostało deportowanych do Niemiec jako robotnicy przymusowi. 4 mln Ukraińców walczyło w szeregach Armii Czerwonej z III Rzeszą. "Szczególnie Niemcy nie mogą zamykać oczu w sytuacji, gdy chodzi o suwerenność postsowieckiej republiki, czy wręcz o istnienie państwa ukraińskiego" - piszą niemieccy eksperci.

Odpowiedź na list intelektualistów. Apelowali o dialog z Moskwą

Tydzień temu ukazał się list otwarty 60 intelektualistów, polityków oraz przedstawicieli biznesu i kultury. Jego sygnatariusze ostrzegli przed groźbą wojny z Rosją i zaapelowali do władz Niemiec o zainicjowanie polityki odprężenia i dialogu z Moskwą. List podpisali m. in. były prezydent Niemiec Roman Herzog, reżyser Wim Wenders, naukowiec Ernst Ulrich von Weizsaecker, były kanclerz Gerhard Schroeder, pisarze Ingo Schulze i Christoph Hein oraz aktorzy Hanna Schygulla i Mario Adorf.

Sygnatariusze listu wytykają Zachodowi, że rozszerzył swoje granice na Wschód, nie pogłębiając równocześnie współpracy z Moskwą, co musiało zostać odebrane przez Rosję jako zagrożenie. Przestrzegają niemieckich polityków, by nie tworzyli "obrazu wroga" i nie obarczali odpowiedzialnością za konflikt tylko jednej strony - Rosji. Domagają się ponadto, by media zachowały obiektywizm, nie demonizując poszczególnych narodów. Każdy znający się na polityce zagranicznej dziennikarz powinien zrozumieć obawy Rosjan, gdy NATO zaprosiło w 2008 roku Gruzję i Ukrainę - czytamy w liście. Ostrzegają, żeby "nie wypychać" Rosji z Europy.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!


Inna twarz konfliktu w Donbasie [ZDJĘCIA AGENCJI REUTERA]>>

aa

Zobacz także
Komentarze (97)
Zaloguj się
  • Zoltan Szabó

    Oceniono 4 razy -4

    "Tysiące zabitych, okaleczonych, cierpiących na traumę i wypędzonych" z Donbasu są jedynie efektem konfliktu pomiędzy SZA/UE a Rosją, i niczym więcej. "Zachodnia polityka wstrzemięźliwości i dialogu z Rosją nie przynosi żadnych rezultatów" ponieważ "zachodnia polityka wstrzemięźliwości i dialogu" opiera się na sankcjach i żądaniach praw do mieszania na Ukrainie, w/g zasady kiedy miesza zachód to jest to z definicji korzystne, kiedy Rosja z definicji nie korzystne. Oczywiście "nikt nie chce militarnej konfrontacji z Rosją ani zerwania dialogu z Kremlem" ale do tego się dąży uznając wyjaśnienia Rosji za kłamliwe, a dywagacje europejskich "ekspertów" za objawioną prawdę. Obawiam się, że dalsze prowadzenie "polityki wstrzemięźliwości i dialogu" przy zastosowaniu monologu i sankcji nie przyniesie żadnego sensownego rozwiązania oprócz jawnej wrogości ze strony Rosji czego najwyraźniej władze brukselskie chcą.

  • galareta2

    Oceniono 1 raz -1

    Niestety w sporze Eksperci vs Intelektualiści - i jedni i drudzy mają rację! Eksperci - gdyż obecnie to faktycznie Putin jest agresorem. Ale intelektualiści także - ponieważ z perspektywy historycznej, kiedy jeszcze po pieriestrojce Rosja chciała wejść w układ z Europą zachodnią, ta postawiła warunki, na które Rosja skłonna była pójść, a potem ZACHÓD SAM ZACZĄŁ je zmieniać!! No to nie dziwota, że się Rosja w końcu odwróciła na pięcie!

  • jurekzoliwy

    Oceniono 7 razy 7

    ...... reakcja na wcześniejszy list intelektualistów obarczających Zachód odpowiedzialnością za kryzys w kontaktach z Moskwą.
    *****************************************************************************************
    Okazuje się, ze szewc bez butów chodzi, a intelektualiści obywają się bez intelektu.

  • india.wr

    Oceniono 14 razy 8

    Wszystkim miłośnikom Putina, V kolumnie Rosji w Polsce przypominam, że trzeba być idiotą aby porówywać obecny imperializm amerykański z putinowskim, usprawiedliwiać agresję ruskim na ukraińców nawet gdy się ich nie lubi, baranem aby nie znać polskiej historii i roli caratu i bolszewizmu w trudnym rozwoju Polski, walce naszych dziadów o wolność i niezawisłość.
    A teraz V kolumno do dzieła, róbcie kciuki w dół, Putin wam nie zapomni

  • evergreen111

    Oceniono 15 razy 9

    Schroeder jest na garnuszku Putina, więc skoro mu się sprzedał za wielkie pieniądze, to musi bronić rosyjskiego Hitlera...

  • mari_max123

    Oceniono 14 razy -2

    Ciekawy artykuł od roku 2003. Amerykańskie zbrodnie w Iraku i fałszowanie faktów. Ówcześna demonizacja Saddama Husajna bardzo podobna do demonizacji Putina dzisiaj! panteon-istorii.narod.ru/sob/irak.htm

  • towarzysz.dyrektor

    Oceniono 22 razy 16

    Prosze nie wyzywac putlerowskich prostytutek od intelektualistow.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje