Kurs rubla dalej spada. Ekspert: Fala podwyżek dopiero wzbiera. Odczują to sprzedawcy w Polsce

12.12.2014 16:38
Rekordowo niski kurs rubla

Rekordowo niski kurs rubla (Alexander Zemlianichenko / AP (AP Photo/Alexander Zemlianichenko))

Najniższy od lat kurs rubla, spadek cen ropy i embargo na zachodnią żywność. Putin obiecał Rosjanom, że będą się bogacić, jednak kryzys pokazał, że to mało realne zapewnienie. - Siła nabywcza Rosjan spadła o połowę - tłumaczył w rozmowie z Tokfm.pl Sebastian Płóciennik z PISM.
Rubel ustanowił nowe antyrekordy. Po raz pierwszy w historii za dolara płacono powyżej 57 rubli, a za euro - więcej niż 71 rubli. Presję na kurs waluty narodowej Rosji wywierają zachodnie sankcje i wciąż taniejąca ropa naftowa.

Zdaniem Sebastiana Płóciennika z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych spadek rubla bardzo mocno odczuje rosyjska klasa średnia, która powstała na boomie cen ropy w ostatniej dekadzie. - Putin zawarł ze społeczeństwem umowę społeczną - nie oczekujcie demokratyzacji, ale dzięki temu będziecie mogli się bogacić, kupować zachodnie towary konsumpcyjne, wyjeżdżać na wakacje za granicę. Te obietnice nie mogą być spełnione przy takiej tendencji kursu rubla - tłumaczył ekspert.

Jako przykład podwyżek podaje Apple i Ikeę, które "już podniosły ceny w Rosji", a - jak podkreśla - fala podwyżek dopiero wzbiera.

- Jeszcze niedawno w magazynach leżały towary kupione po starym kursie rubla i te poszły jak woda. W listopadzie - mimo kryzysu - bardzo wzrosła sprzedaż samochodów. Rosjanie zorientowali się, że sytuacja będzie się raczej pogarszać i jeżeli planowali kupić samochód, to nadeszła ostatnia okazja - mówił.

Rosja sama się nie wyżywi

Jak spadek rubla wpłynie na biedniejszą część społeczeństwa rosyjskiego? - Przede wszystkim poprzez wzrost cen żywności, przy czym wpływ ma nie tylko sam kurs, ale też embargo na import żywności z krajów Zachodu - uważa Płóciennik.

Rosjanie szukają alternatywnych rynków dostaw, m.in. z Białorusi i Turcji, ale także Chin i Ameryki Południowej. Nie jest to łatwe. Ponadto Białoruś w dużej mierze importuje produkty zachodnie, przetwarza je i nazywa białoruskimi, by mogły bez cła wjechać na teren Federacji Rosyjskiej. Z tego powodu zresztą Rosjanie zdecydowali się na kontrole importu z tego kraju.

Władze Rosji liczą, że w przewidywalnym czasie będzie można zastąpić import własną produkcją. Problem w tym, że nie da się tego osiągnąć z dnia na dzień, zwłaszcza że FR nie była dotąd kojarzona ze zbyt wydajnym rolnictwem. Dlatego Rosjanie są skazani na rosnące ceny.

Ekspert poruszył również temat spadku cen ropy. - Niektórzy twierdzą, że jest to efekt procesów rynkowych i osłabienia globalnej gospodarki. Inni że Saudyjczycy próbują osłabić amerykańskich konkurentów. Sami Rosjanie twierdzą, że to jeden wielki spisek i chodzi o wykończenie Putina - powiedział i dodał, że niezależnie od przyczyn cena ropy spada poniżej 60 dolarów za baryłkę, co oznacza, że rosyjski budżet będzie miał gigantyczną dziurę. - Dodatkowo zależny od ceny ropy rubel leci mocno w dół i wszystko co importowane staje się droższe - skwitował.

Interwencje banku centralnego i panika inwestorów

Rosjanie stosują dwa instrumenty, by zminimalizować wpływ zamieszania na rynkach finansowych. Jak tłumaczy ekspert, bank centralny stara się ustabilizować kurs waluty, skupując z rynku ruble i wyprzedając dolary i euro. Podwyższa też stopy procentowe, żeby zwiększyć atrakcyjność rosyjskich obligacji. - Inwestorzy są jednak w panice i interpretują zdecydowane kroki banku centralnego jako sygnały, że będzie jeszcze gorzej. Im mocniej bank centralny interweniuje, tym bardziej inwestorzy panikują - powiedział.

- Rząd stara się też pomóc, obiecując firmom dotkniętym przez - zwłaszcza finansowe - sankcje. Ponadto Putin może zacząć regulować ceny, choć wielu ekonomistów rosyjskich przestrzega przed takim rozwiązaniem. Zapowiada też walkę ze spekulantami, choć nie do końca wiadomo, jak miałaby ona wyglądać - tłumaczył Płóciennik.

Jeszcze innym środkiem, po który Moskwa może sięgnąć, jest wprowadzenie kontroli przepływów kapitałowych. Ale skutkiem byłoby odcięcie Rosji od międzynarodowego rynku finansowego - bardzo ryzykowne, biorąc pod uwagę zadłużenie rosyjskich firm za granicą.

Ile straci Unia Europejska?

Ekspert PISM nie chce przeceniać wpływu spadku rubla na gospodarkę UE. Nie ma on wpływu na dostawy paliw, bo ceny tych ostatnich są nominowane w innych walutach. Największym problemem jest jednak eksport na rynek rosyjski. - Bez względu na sankcje spadek kursu rubla sprawia, że Rosjan po prostu nie stać na kupowanie produktów zagranicznych - zauważył.

Kryzys odczuwają też sprzedawcy w Gdańsku, Olsztynie czy polskich regionach graniczących z Kaliningradem. - Siła nabywcza Rosjan spadła o połowę, dlatego rzadziej odwiedzają polskie miasta. Premier Dmitrij Miedwiediew ocenił straty całej Unii Europejskiej z powodu mniejszej sprzedaży do Rosji na 40-50 miliardów euro rocznie i są to rachunki dość prawdopodobne.

- Oczywiście te straty są nierównomiernie rozłożone. Bardzo dużo do Rosji eksportują Niemcy i ich produkty, które cieszyły się ogromnym wzięciem, stają się za drogie dla Rosjan. Być może zostaną częściowo zastąpione importem z Chin, które mają tańsze towary, a poza tym import z tego kraju jest "politycznie zalecany" - podsumował ekspert.

O Władimirze Putinie i absurdach współczesnej Rosji przeczytaj w książkach >>

Zobacz także
Komentarze (60)
Zaloguj się
  • c.bolek

    0

    "Rząd stara się też pomóc, obiecując firmom dotkniętym przez - zwłaszcza finansowe - sankcje."

    Jedyne co można z trudem zrozumieć z tego dziwacznego zdania to to, że "rząd stara się pomóc obiecując firmom [...] sankcje."

    Kolejny raz widać, że dzinnikarz (lub asystent asystenta) napisał ale nie miał czasu przeczytać. Albo przeczytał co napisał ale nie zrozumiał :-(

  • dar61

    Oceniono 1 raz 1

    Zawsze mnie ciekawiło łatwe zamienianie przez ekonomistów i ... ekonomów pojęć „strata" i „brak spodziewanego zysku".

  • towarzysz.dyrektor

    Oceniono 10 razy -2

    Urrraaa ! Putlerowcy, komsomolcy, stalinowcy - rublej i wodki u nas mnoga ! Dlja wsjech chwatit. Na )(uj nam dolary.

  • jjt23

    Oceniono 29 razy 11

    Miejmy nadzieję, że kolejna pomarańczowa rewolucja tym razem z Moskwie, zmiecie soldateskę Putina ze stołków. Złodzieje spod znaku ciemnej, czerwonej gwiazdy trafią tam, gdzie ich miejsce, czyli do więzienia.

  • blski

    Oceniono 12 razy 6

    Kazda tak dramatyczna zmiana czy to ceny ropy, czy kursu waluty jest okazja do zarobienia znacznych pieniedzy.
    Jesli chodzi o rope naftowa to jej prawdziwa cena musi byc zwiazana z cena zastepczych zrodel energii (gazu, wegla) uwzgledniajac poprawke na koszt oczyszczania spalin szczegolnie odnosnie wegla. Cene ropy dyktuje Arabia Saudyjska, inni producenci ropy, na ogol popmpuja ile sie da, bo na tym opiera sie ich budzet, SA ma olbrzymie nadwyzki kapitalu i w konsekwencji oszczednosci i to oni zwykle zwiekszajac lub ograniczajac swa produkcje reguluja cene. Od lat utrzymuja cene 100 US$ i na niej inne kraje opieraja swoj budzet. Jaki jest powod dla ktorego SA pozwolila na tak dramatyczny spadek, najprawdopodobniej jest to rzeczywiscie wojna przeciwko Putinowi, ale jej celem moze byc powstrzymanie eksploatacji gazu lupkowego i nowych drogich pod wzgledem wydobycia zrodel ropy w USA i Kanadzie. Wplyw ma tez spowolnienie (czy recesja) swiatowej gospodarki. Jak dlugo niskie ceny sie utrzymaja, to zalezy od sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie. Konflikt z Iranem, lub zamieszanie polityczne w Arabii Saudyjskiej i w ciagu kilku dni cena wzrosnie astronomicznie.
    Jakiekolwiek by nie byly przczyny to jest to okazja do zarobienia powaznych pieniedzy. Niezlym sposobem jest kupienie kontraktu z dostawa w np wrzesniu (koszt tranzakcji jest minimalny, ale wymagana jest suma na ogol 20% wartosci kontraktu [depozyt] kontrakt 1000bar. po $60 to $60000 czyli ok. $12000 depozytu). Eksperci nie spodziewaja sie wzrostu ceny przez nastepne pol roku, ale gdyby oni byli dobrymi ekspertami, to nie byliby ekspertami (eksperci nie ryzykuja swoich pieniedzy, a zarabiaja na publikowaniu swych "madrosci").
    Politycy i duze banki maja wiekszy wplyw na relacje walut dlatego tez spekulacja nimi jest jeszcze bardziej uzalezniona od polityki.
    Jesli chodzi o Rosje i Putina, to przyszlosc zalezy od tego czy Rosjanie beda wierzyli swym przywodcom. Jezeli uda im sie przedstawic ten kryzys w formie wojny, to wladza Putina sie umocni. Spadek wartosci rubla i wzrost oprocentowania moze powstrzymac odplyw kapitalu i wzrost inwestycji wewnatrz kraju i w konsekwencji byc korzystne dla kraju.

  • googleon

    Oceniono 22 razy -2

    Coś mało ostatnio novinek z Czech.

    Parlament czeski przegłosował likwidację części poligonu w Brdach.
    W Brdach Jankesi mieli instalowac radar tarczy anty-rakietowej.
    Teraz pewno postawią w Kiejkutach.

    Reorientacja strategiczna Czech.

    domaci.ihned.cz/c1-63250250-poslanci-zrusili-vojensky-ujezd-v-brdech-armada-jej-pry-nepotrebuje

  • boguslawbch6808

    Oceniono 21 razy 13

    Najlepiej wyjdą na tej zadymie Chińczycy. Może Pu-Tin to jest jakiś chiński agent?

  • 31.februarius

    Oceniono 17 razy 1

    "Premier Dmitrij Miedwiediew ocenił straty całej Unii Europejskiej z powodu mniejszej sprzedaży do Rosji na 40-50 miliardów euro rocznie i są to rachunki dość prawdopodobne"

    Wikciu, no wiesz, jak mogłaś!?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje