Wielkie rozczarowanie. Chciał, by zjadła go anakonda, ale się nie udało

Jakkolwiek dziwnie to brzmi, przyrodnik Paul Rosolie postanowił stać się pokarmem dla kilkumetrowej anakondy. Przygotowywał się do tego wiele miesięcy. Jednak wąż nie połknął śmiałka w całości. Widzowie byli bardzo rozczarowani - pisze ?The Telegraph?.


Rzecz jasna Rosoliemu nie chodziło o to, by w spektakularny sposób pożegnać się z życiem. Z całej akcji mieli wyjść żywi zarówno on, jak i anakonda, która miała go połknąć. Przyrodnik zdecydował się na wzięcie udziału w tym karkołomnym przedsięwzięciu firmowanym przez kanał Discovery, bo chciał zwrócić uwagę ludzi na problem niszczenia lasów deszczowych w Amazonii - pisze "The Telegraph".

Tak Discovery zapowiadało show >>>

Anakonda nie chciała współpracować

Rosolie ubrany był w specjalny kombinezon z włókna węglowego, zapewniający możliwość oddychania. Dzięki zamontowanej kamerze chciał sfilmować wnętrze węża. Jednak mężczyzna nie został całkowicie połknięty przez anakondę. Widzów spotkało rozczarowanie - spodziewali się bowiem "wędrówki" Rosoliego przez brzuszysko bestii - pisze "The Telegraph".

Z pewnością jednak Rosolie dostarczył im emocji, pozwalając anakondzie owinąć się wokół niego, zanim ogłosił, że przerywa misję. Wywołał tym samym przerażenie organizatorów, którzy obawiali się, że wąż może naprawdę wyrządzić krzywdę śmiałkowi.

Polacy zobaczą film jako jedni z pierwszych



- Do niczego nie zmuszaliśmy anakondy. Zachowała się tak, jak w swoim naturalnym środowisku - powiedział po wszystkim Rosolie, tłumacząc, że węże często zwracają niedojedzony pokarm, np. kiedy przestraszą się nadchodzącego drapieżnika. Przyrodnik uspokajał też wszystkich oburzonych tym, że może zrobić wężowi krzywdę. - Nigdy nie zadałem cierpienia żadnemu żywemu stworzeniu - mówił.

Widzowie w USA mieli już możliwość obejrzenia akcji przyrodnika. 10 grudnia film zostanie wyemitowany w Finlandii, Danii, na Węgrzech i w Polsce, a dwa dni później zobaczą go Australijczycy. Później będzie pokazywany w innych krajach, m.in. w Chinach i Indiach. Discovery spodziewa się na całym świecie ok. 4 mln widzów.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (72)
Wielkie rozczarowanie. Chciał, by zjadła go anakonda, ale się nie udało
Zaloguj się
  • agni_5

    0

    O rany... nie czepiaj się - chodziło o to, że nie został zjedzony w całości. Naprawdę - wiem, że anakonda nie nadgryza ;)

  • wolny.kan.gur

    0

    Cytat:
    Przyrodnik zdecydował się na wzięcie udziału w tym karkołomnym przedsięwzięciu firmowanym przez kanał Discovery, bo chciał zwrócić uwagę ludzi na problem niszczenia lasów deszczowych w Amazonii

    To teraz ja aby zwrócić uwagę państwa na problem niszczenia amazońskich lasów zjem obiad bez zwracania.

  • Jerzy Jn

    0

    dać się zjeść anakodzie żeby zwrócic uwagę na problem wycinania lasów deszczowych... Czy ja zrozumiem to kiedyś?

  • onepiotrek

    0

    a następnom razom niech spróbuje wejść do dupy słoniowi na przykład...

  • onepiotrek

    0

    a poza tym to może ten gościu reaktywuje "Zwierzyniec" w TVP...

  • onepiotrek

    0

    z tym gościem anakondzie się nie udało...
    ale np. gdyby tak spróbowała z prezesem Jarkaczem, to kto wie, kto wie...
    tyle tylko, ze mogła by sie zatruć od jego jadu...

  • semantyczne_naduzycie

    Oceniono 2 razy 2

    A był już tak blisko Nagrody Darwina ...

  • hiszpan25

    Oceniono 1 raz 1

    zastanawia mnie jak pomyslodawca widzial caly ten eksperyment?
    Ok Anakonda jakims cudem polyka go w calosci i co dalej?
    Czeka az go wydali? czy jednak anakonda musi zostac rozpruta by go wydobyc z zoladka?

  • jerzysm42

    Oceniono 2 razy 2

    Jeśli chciał, żeby wąż się na niego skusił, powinien przynajmniej nogi umyć.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX