Do Polski płynie 70 ton toksycznych śmieci z Salwadoru. Trafią do Dąbrowy Górniczej. Mieszkańcy są oburzeni

71 ton toksycznych odpadów ma trafić z Salwadoru do Polski. Zostaną zutylizowane w zakładzie w Dąbrowie Górniczej, w której mieszkańcy od miesięcy walczą, by nie zasypywały ich śmieci. "Czemu mamy oddychać cudzymi brudami?" - pyta jedna z mieszkanek miasta.
W całej sprawie pojawiły się nieścisłości. Jako pierwsza informację podała telewizja TVN24, która twierdziła, że do Polski płynie sto ton toksycznych odpadów, które - prawdopodobnie jeszcze w tym roku - mają trafić do Dąbrowy Górniczej. Te wieści zelektryzowały mieszkańców miasta, a dokładniej jego dzielnicy Strzemieszyce, w której znajduje się zakład termicznego unieszkodliwiania odpadów "Sarpi", do którego trafią śmieci. Według "Gazety Wyborczej", będzie ich nie sto, a siedemdziesiąt jeden ton.

Oparami zatruło się 12 osób?

Skąd w ogóle wzięły się toksyczne śmieci? Według TVN24 zalegały nieopodal nieczynnych zakładów rolniczych w Salwadorze. "To odpady pestycydowe" - uściśla serwis twojezaglebie.pl, powołując się na Karinę Szafranek-Braś, dyrektor sprzedaży i marketingu "Sarpi" Dąbrowa Górnicza. Historię kontrowersyjnego ładunku przybliża też rmf24.pl z powołaniem na panamskie media. Według nich śmieci przygotowywano do transportu już od czerwca. Wtedy ich oparami miało się zatruć 12 osób (oprócz pestycydów na ładunek składają się także zanieczyszczone opakowania).

Dlaczego śmieci płyną do Polski? Jak podaje rmf24.pl, "wybór padł na Dąbrowę Górniczą, bo tam jest najlepsza instalacja do niszczenia tego typu niebezpiecznych śmieci", a w "Ameryce Środkowej i Południowej nie ma możliwości takiej utylizacji. Z kolei Stany Zjednoczone nie przyjmują tego typu odpadów na swoje terytorium, dlatego są one przewożone do Europy".

Zgoda po 4-miesięcznych analizach

Statek z transportem z Ameryki skieruje się w stronę Wielkiej Brytanii, minie Holandię i Niemcy i dotrze do Gdyni, gdzie zajmie się nim Izba Celna. Ciekawy jest fakt, że kapitan jednostki nie dostał pozwolenia na przepłynięcie Kanałem Panamskim, bo przewozi materiały uznawane za niebezpieczne. Transport ma trafić do Polski w grudniu. Musi to się stać do ostatniego dnia tego miesiąca, bo wtedy wygasa pozwolenie na przywóz śmieci.

Zgodę na przyjęcie przez nasz kraj odpadów wydała Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska po czteromiesięcznych analizach. Warto zaznaczyć, że Polska przyjmuje rocznie 77 tys. ton podobnych substancji, ale większość z nich pochodzi z krajów Unii Europejskiej.

Przez opady zginęło 140 osób?

Mieszkańcy Dąbrowy Górniczej są całą sytuacją oburzeni. "Dlaczego musimy oddychać cudzymi brudami?" - napisała mieszkanka miasta do serwisu twojezaglebie.pl. I nie chodzi tu tylko o śmieci z Salwadoru. - Do Dąbrowy Górniczej, a w szczególności Strzemieszyc, kierowane są śmieci z całego regionu, z całej Polski, a teraz okazuje się, że płyną już z całego świata. To skandal - podkreślają mieszkańcy cytowani przez serwis dabrowagornicza.naszemiasto.pl.

Od miesięcy walczą oni o to, by nie być zasypywanymi przez śmieci. Z pozbycia się odpadów cieszą się za to mieszkańcy Salwadoru. O usunięcie ładunku z kraju walczyli całe lata. Mówi się, że składowane tam odpady doprowadziły do śmierci 140 osób - podały "Fakty" TVN

"Sarpi" uspokaja

- Trzeba pamiętać, że środki, używane przez nas na co dzień także są toksyczne. W Salwadorze byli nasi pracownicy, którzy pakowali ten transport i zadbali o jego bezpieczeństwo. Do tej pory nie było problemów z takimi odpadami, które zabezpieczamy od momentu transportu, aż do momentu unieszkodliwienia. Nie moglibyśmy sobie pozwolić na jakiekolwiek zagrożenie dla społeczności - uspokaja mieszkańców Karina Szafranek-Błaś.

- Odpady te trafiają do nas, ponieważ jesteśmy najlepiej przygotowanym w kraju zakładem do ich unieszkodliwienia. Wszystko, także transport, odbywa się z zachowaniem najbardziej ostrych rygorów, a sam proces utylizacji, dzięki nowoczesnej technologii, jest mniej niż uciążliwy dla otoczenia - mówi z kolei Barbara Farmas, wiceprezes zarządy spółki "Sarpi".

Mieszkańcy zapowiadają protest

Mieszkańcy mimo to zapowiadają pikietę przeciwko odpadom z Ameryki Południowej w najbliższą niedzielę. Władze miasta także są zaniepokojone transportem. Podkreślają, że to nie one wydały zgodę na przyjęcie śmieci.

Generalny Inspektor Środowiska na dzisiaj zapowiedział konferencję, "podczas której przekaże dziennikarzom oraz przedstawicielom ekologicznych organizacji pozarządowych informacje dotyczące zezwoleń na transport odpadów z Salwadoru do Polski".

Firma sprowadzająca ładunek nie mówi, ile warta jest operacja, ale minister środowiska Salwadoru ujawniła, że jej całkowity koszt to ok. 500 tys. dolarów.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (196)
Do Polski płynie 70 ton toksycznych śmieci z Salwadoru. Trafią do Dąbrowy Górniczej. Mieszkańcy są oburzeni
Zaloguj się
  • Jacek Zawadzki

    0

    Powiedzcie mi kto na tym zarobi??Polska taki głupi kraj,że na wszystko się zgadza..Nie dziwię się,że wszyscy uciekają z kraju..a napewno chodzi tylko o pieniądze...

  • 7goldie

    0

    Dlaczego tych śmieci Salwador nie wypchnął gdzieś bliżej siebie???????????????????? Nie chcieli ???????????? - No to podejrzane.
    Gdzie waleczni ekologiczni aktywiści ???????????

  • rympalek11

    0

    Utylizacja odpadów to jest biznes jak każdy inny. Są do tego specjalnie przeznaczone i wyposażone zakłady. Żadnego trucia być tam nie może. Tak jak w fabrykach pestycydów. Pestycydy są potrzebne i zakłady do utylizacji pestycydów też są potrzebne. A ich moce powinny być wykorzystane.

  • voiceinthedesert1

    Oceniono 2 razy 2

    Nie wiem, co powiedzieć. Sarfii chce zarobić. Ale właściciel Sarfi, ani jego dzieci, nie będą wchłaniały tych oparów! Z zasady, nie wolno zagrażać życiu mieszkańców. W Krakowie mamy podobny problem. Nazywa się Barycz". Ja myślałem, że chodzić po lasach przy Składowni śmieci w Baryczu nie powinno być groźne. Zacząłem chorować na nieznane choroby, mimo doskonałego zdrowia poprzednio. Nigdy nie wiadomo, co na prawdę jest w tych śmieciach! Takie odpadki winny być kierowane w miejsca nie zaludnione! Jest przecież sporo takich miejsc na świecie! Niech jakiś miliarder stworzy światową spalarnię w odludnym miejscu ... nie w Dąbrowie Górniczej czy Krakowie!

  • keyne

    Oceniono 1 raz 1

    Ile z tych 500 tys. dolarów, które płaci Salwador dostanie Polska. I konkretnie do kogo ta kwota trafi?

  • Oceniono 3 razy 1

    Hipokryzja Polaków nie zna granic... a jak wcześniej przywożono śmieci z krajów UE to wszystko cacy było? Teraz nagle motłoch się obudził bo ktoś powiedział że z jakiegoś tam Salwadoru przywożą śmieci... Szkoda słów... Niech się cieszą że ludzie tam pracujący mają za co żyć dzięki temu przedsiębiorstwu... to jeszcze źle... Nie dogodzisz takim... Codziennie palą w kominkach gorsze świństwa, ale tego nie widzą, biedni idioci.

  • polololo.ltd

    Oceniono 2 razy 2

    I tak wszystko to wyląduje na końcu w polskich lasach na dzikich wysypiskach!

  • kingsizemax

    Oceniono 2 razy 2

    Wstydu nie mają ,za takie gó...ane pieniądze ciągną do Polski ten syf .Ponieważ nikt tego nie chce , rachunek powinien wynieść kilkadziesiąt milionów dolców !

  • artur701

    Oceniono 1 raz 1

    Czego się nie zrobi dla kasy, he he.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX