CBOS: Miażdżąca przewaga PO nad prawicową koalicją. Nowy sondaż dot. wyborów parlamentarnych 

18.11.2014 15:59
Głosowanie

Głosowanie (Fot. Krzysztof Koch / Agencja Gazeta)

- Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w listopadzie, wygrałaby je PO z 38 proc. poparciem - wynika z najnowszego sondażu CBOS. Na koalicję PiS, Solidarnej Polski i Polski Razem zagłosowałoby o 11 proc. badanych mniej.
W sondażu przeprowadzonym w dniach 6-16 listopada PO zdobyła 38 proc. głosów, koalicja PiS, Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry i Polski Razem Jarosława Gowina - 27 proc., SLD - 9 proc., a PSL - 8 proc.

W porównaniu z październikiem poparcie dla PO wzrosło o 4 punkty proc., a dla PiS, SP i PR - spadło o 7 punktów. Chęć oddania głosu na SLD wyraził taki sam odsetek ankietowanych jak w październiku, a PSL zanotował wynik wyższy o 2 punkty procentowe.



W badaniu zamiar głosowania na Nową Prawicę Janusza Korwin-Mikkego zadeklarowało 4 proc. badanych (spadek o 3 punkty). Po 1 proc. ankietowanych zadeklarowało poparcie dla Twojego Ruchu, Polskiej Partii Pracy Sierpień '80 oraz Prawicy Rzeczypospolitej.

W sondażu CBOS badał preferencje partyjne wśród osób deklarujących wzięcie udziału w potencjalnych wyborach parlamentarnych. Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo w dniach 6-16 listopada 2014 roku na liczącej 934 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Od października wzrósł odsetek osób deklarujących chęć głosowania

"Od października do listopada odsetek badanych deklarujących chęć udziału w wyborach do Sejmu i Senatu znacząco wzrósł - z 55 proc. do 61 proc. Rosnąca mobilizacja przed wyborami samorządowymi sprawiła, że w ostatnich tygodniach zwiększyło się także deklarowane zainteresowanie uczestnictwem w ewentualnych wyborach parlamentarnych. Po raz ostatni tak wysoki odsetek zainteresowanych głosowaniem notowaliśmy w grudniu 2011 roku, krótko po ostatnich wyborach parlamentarnych i zaprzysiężeniu drugiego rządu Donalda Tuska, kiedy wciąż żywe były jeszcze emocje wyborcze" - czytamy w omówieniu badania.

W listopadowym badaniu 23 proc. respondentów zadeklarowało, że na pewno nie wzięłoby udziału w potencjalnych wyborach parlamentarnych (spadek o 3 punkty proc. w porównaniu z październikiem), a 16 proc. badanych nie wiedziało, czy poszłoby do urn (również spadek o 3 punkty).



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (780)
Zaloguj się
  • lukasz_patrykus

    Oceniono 657 razy 273

    ten sondaż trochę tak wygląda jakby ankieterzy dzwonili do ludzi w dniu, w którym Hofman klęczał sponiewierany alkoholem na Plaza Mayor w Madrycie!
    ... ale zawsze przyjemnie się ogląda takie wykresy :-)

  • since_1977

    Oceniono 284 razy 184

    Może w końcu media zrozumieją swoją błędną interpretację wyników wyborów samorządowych. PiS nie wygrało z PO. PiS wygrało z PO dla których alternatywą skuteczną okazały się lokalne komitety wyborcze, stowarzyszenia, koalicje, etc. Przecież to wybory samorządowe! Jak można przekładać rywalizację PO i PiS na te wybory. Znacząca część wielkomiejskiego elektoratu Platformy w tychże wyborach SAMORZĄDOWYCH (!!!) głosowało na "lokalnych" (patrz: Katowice, Gdynia, Poznań) pomniejszając pulę PO.

  • jr968

    Oceniono 306 razy 102

    To właśnie jest zupełnie logiczne. Z wyborcami PiS jest tak, że oni głosują na PiS i koniec kropka. A wyborcy PO idą do urn nieco bardziej świadomie i są skłonni oddawać w wyborach samorządowych głosy na znanych im ludzi z innych ugrupowań bądź wręcz z lokalnych komitetów. Oni w wyborach parlamentarnych znów zagłosują na PO i wtedy wynik będzie mniej więcej taki, jak to przedstawia sondaż.

  • gwmacie

    Oceniono 169 razy 91

    To PiS będzie rządziło po wyborach 16-go? Gdzie....? W Polsce gdzieś....? W 2007 padli na łupież i oddali władzę, bo wygrali wybory. Jedyna taka idiotyczna partia na świecie.... A na jej czele stoi Kaczyński Jarosław. Genialny polityk. Nie ma co! Świeć Panie nad jego duszą...
    Wyborcy.

  • since_1977

    Oceniono 191 razy 85

    Nie trzeba wcale kończyć politologii, żeby to zrozumieć. Żadna mobilizacja elektoratu platformy - błagam. Sam mając wybór między PO a PiS zagłosuję w wyborach parlamentarnych przeciwko PiS czyli za PO, ale w "lokalnych" głosowałem na "lokalnych".

  • napohybel.live

    Oceniono 168 razy 66

    Kilka prawd o Braciach. cz.1
    1970- tragedia na Wybrzeżu-Jacek Kuroń siedzi w więzieniu, braci nie widać, rok później piszą prace magisterskie o wyższości prawa Lenina nad prawem rzymskim.
    1976-strajki w Ursusie, Radomiu, wspomagane przez KOR Jacka Kuronia. Brat Jarosław nieobecny, zajęty pisaniem pracy doktorskiej o wyższości socjalistycznego prawa pracy nad imperialnym bezprawiem.
    Lech Kaczyński kompletnie niewidoczny, nic nie pisze.
    1980-strajk w Stoczni. Brat Lech, wzorując się na pracy doktorskiej brata Jarosława, uzyskuje doktorat, prawo marksistowskie nie przeszkadza mu siedzieć dzielnie obok brata Jarosława w roli doradcy Wałęsy. Ten ostatni zostaje przez Annę Walentynowicz, małżeństwo Gwiazdów, Wyszkowskiego okrzyczany agentem SB. Obaj bracia nie przyjmują sensacji do wiadomości, pomagają Wałęsie w marginalizowaniu i w konsekwencji, odsunięciu wyżej wymienionych od władz związku.
    1981-stan wojenny. Brat Lech zostaje internowany wraz z Lechem Wałęsą i siedzi sobie 10 miesięcy w ośrodku wypoczynkowym. Frasyniuka, Bujaka i paru innych SB ściga po całej Polsce, powstaje legenda panów nieuchwytnych, internowanych zostaje tysiące działaczy opozycji, w tym stara Kociębowska, za posiadanie długopisów z wizerunkiem papieża. Brat Jarosław nie zostaje internowany i jest JEDYNYM DZIAŁCZEM OPOZYCJI Z GRONA NAJBLIZSZYCH WSPÓŁPRACOWNIKÓW WAŁĘSY, KTÓRY NIE ZOSTAŁ INTERNOWANY. Brat Jarosław, kiedy siedzi ponownie Jacek Kuroń, siedzi pod maminą pierzyną, w teczce Jarosława o 1982 r do 1989 jest czarna dziura.
    1989-obrady okrągłego stołu. Obaj bracia siedzą dzielnie przy Wałęsie, po przeciwnej stronie obecny koalicjant Maciej Giertych w roli doradcy generała Jaruzelskiego. Brat Lech uczestniczy kilkakrotnie w tajnych obradach w Magdalence. Do życia powołano Sejm kontraktowy, brat Jarosław negocjuje rząd Mazowieckiego, który ma być alternatywą dla rządu Kiszczaka. W wyniku rozmów brata Jarosława z ZSL i SD, przybudówkami PZPR, które do sejmu dostały się z automatu, Mazowiecki zostaje premierem. W rządzie Mazowieckiego ministrami są generał Kiszczak, generał Siwiec, prezydentem jest generał Jaruzelski.
    1990-powstaje szalona idea wojny na górze, której autorem jest Lech Wałęsa, a którą najgorliwiej realizują obaj bracia. Powstaje partia brata Jarosława PC i wspiera Lecha Wałęsę, jako kandydata na prezydenta i Wałęsa prezydentem zostaje, obaj bracia trafiają do kancelarii. Lech w randze ministra, jego podwładnym jest Maciej Zalewski, potem skazany na dwa lata więzienia za wyłudzanie łapówek od prezesów Art B. Rząd Mazowieckiego po przegranych wyborach podaje się do dymisji, w nowych wyborach do parlamentu partia PC uzyskuje 8% głosów.
    1991-po konflikcie z Mieczysławem Wachowskim obaj bracia wylatują z kancelarii z hukiem. PC braci, mimo że jest 4 co do wielkości klubem w Sejmie, doprowadza do dymisji rządu Bieleckiego i powołuje rząd Olszewskiego, na który Wałęsa mimo konfliktu z braćmi się godzi.
    1992-brat Lech zostaje prezesem NIK. Po skleconej na kolanie uchwale, potem zakwestionowanej przez TK, niejaki Macierewicz umieszcza na swojej liście Lecha Walesę, oraz jego dwóch najbliższych współpracowników: Wachowskiego i Flandysza. Na listę trafiają wszyscy liderzy wszystkich partii, oprócz partii PC, która JEST JEDYNĄ PARTIĄ I ŚRODOWISKIEM POLITYCZNYM, które NA LIŚCIE NIE MIAŁO ANI JEDNEGO AGENTA. Na listę trafia lider partii koalicyjnej ZCHN Chrzanowski i dopiero kilkanaście lat potem oczyszcza sie z zarzutów w procesie autolustracji. W wyniku ataku, obóz prezydencki dogaduje się z opozycją i zadatkowanymi koalicjantami PC i doprowadza do upadku rządu Olszewskiego, czemu do dziś obaj bracia nie mogą się nadziwić, jak tak można.

  • adam.2x

    Oceniono 115 razy 65

    Ja myslę że to ma sens. Lokalne wybory dotyczą głównie spraw lokalnych a do Sejmu okreslają pozycję Polski jako państwa i jej miejsca w EU. W tym wypadku lepiej nie ryzykować władzą Kaczyńskiego i myslę że większosć Polaków to rozumie, dlatego taki "dziwny" sondaż.

  • sztucznamgla

    Oceniono 156 razy 64

    ale co wy się tak podniecacie PiSowcy?

    przecież wiadomo, że wybory polityczne to cos innego niz 'administracyjne/lokalne' - i tak dostaliście bardzo dobry wynik

    ale o czy tu ja - do kołków, którzy niczego nie rozumieją tylko szczekaja

  • napohybel.live

    Oceniono 111 razy 59

    Kilka prawd o Braciach. cz.2
    1993-nowe wybory. Partia brata Jarosława PC, rozsypała się w wyniku wyrzucenia i odejścia z klubu około 20 posłów. Z tej 20 powstaje kilka partyjek, oddzielne partie ma Macierewicz, Olszewski, Parys. Kurski odchodzi do ZCHN, gdzie w/g Macierewicza agentem jest jej szef. W wyniku tej `sprawnej akcji Lesiaka' 8% prawica zostaje rozbita w pył i olbrzymia 40 osobowa PC podzielona przez samą PC na śmieszne partyjki. Do Sejmu rozbita PC wchodzi z poparciem 4,2%. O partii Olszewskiego, Parysa, Macierewicza Polacy zapominają, i chłopcy odpoczywają 4 lata.
    1997-pierwsza próba zjednoczenia prawicy. PC wchodzi w skład AWS i wprowadza 12 posłów, między innymi Cymańskiego i Dorna. Co ciekawe, lider PC nie jednoczy prawicy i nie dostaje się do Sejmu z listy PC, uznaje jednoczenie prawicy pod szyldem AWS za zbędne i wchodzi do Sejmu z listy ROP Olszewskiego.
    2000-brat Lech zostaje ministrem sprawiedliwości w rządzie Buzka, którego doradcą jest Kazimierz Marcinkiewicz.
    2001-w nowych wyborach PiS, tym razem partia brata Lecha, w przeciwieństwie do partii PC brata Jarosława, której Lech nigdy nie był członkiem, otrzymuje 9% głosów.
    2002-brat Lech, jako kandydat partii opozycyjnej zostaje prezydentem Warszawy.
    2005-koniec legendy opozycji bractwa bliźniaczego. Po 16 latach walki na noże, geniusz strategii i jego brat, dzięki kampanii opartej o `katolickie' radio, którego działalność jest kwestionowana przez Watykan i dzięki dziadkowi głównego konkurenta, dostają władzę. Brat Lech melduje wykonanie zadania i otrzymuje fotel prezydenta, brat Jarosław prezesa i premiera, którym miał nie zostać, gdy jego brat zostanie prezydentem

    prawy.blox.pl/2008/09/Kilka-prawd-o-Braciach.html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje