Nowy, dłuższy film z incydentu z udziałem posła Wiplera oraz pełny akt oskarżenia [PORÓWNUJEMY]

Telewizja Republika ujawniła akt oskarżenia wraz z uzasadnieniem wobec Przemysława Wiplera. W czerwcu usłyszał on zarzuty znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej policjantów. Stacja pokazała również pełen zapis monitoringu z zajścia między posłem a funkcjonariuszami.
Do napaści miało dojść 30 października 2013 roku. Zapis z monitoringu pojawił się w sieci dopiero dzisiaj. Jako pierwsze opublikował go "Super Express" i "Fakt". Były to jednak tylko niewielkie fragmenty. Pełne, trwające 14 minut nagranie ukazało się za sprawą Telewizji Republika. Pokazuje ono zdarzenie z trzech kamer zainstalowanych w Warszawie przy ul. Mazowieckiej.

Widać na nim m.in., jak policjantka bije gumową pałką Przemysława Wiplera. Uderza osiem razy, po czym podbiegają świadkowie. Podczas próby założenia posłowi kajdanek, kobieta uderza pałką kolejne cztery razy. Tymczasem w uzasadnieniu aktu oskarżenia, zamieszczonym na stronie Telewizji Republika, nie ma dwóch opisów użycia narzędzia jako środka przymusu bezpośredniego.

14-minutowe nagranie

[AKT OSKARŻENIA] Policjanci wezwani do bójki przyjechali na miejsce około godz. 4.00. Tam zastali dwóch zataczających się mężczyzn, których funkcjonariusze wylegitymowali. W trakcie tej czynności podszedł do nich inny mężczyzna, który "dotychczas siedział na chodniku, oparty o ścianę budynku przy ul. Mazowieckiej 10"."Przemysław Janusz Wipler szedł chwiejnym krokiem, zataczając się. Gdy podszedł do wykonujących czynności policjantów na odległość około jednego metra, zaczął wymachiwać rękoma i bełkotliwą mową powtarzał słowa wulgarne, kierując je do tych funkcjonariuszy". Według prokuratury policjant zwrócił uwagę Wiplerowi, żeby ten nie przeszkadzał. Poseł nie zareagował, otarł się o policjanta i przeszedł chwiejnym krokiem pomiędzy sierżantem a legitymowanymi mężczyznami, po czym oparł się o radiowóz. Przez cały czas Wipler miał wykrzykiwać obraźliwe słowa do mundurowych.

[MONITORING] Na nagraniu widzimy faktycznie, jak chwiejącym się krokiem podchodzi do radiowozu. Widać również moment, kiedy ociera się o policjanta, jednak wideo jest pozbawione dźwięku i nie można zweryfikować, co wykrzykuje Wipler. Widać, jak Wipler macha rękami.



Policjant używa gazu

[AKT OSKARŻENIA] Policjant zwrócił więc po raz kolejny uwagę Wiplerowi. Kazał odejść od radiowozu, wrócić na chodnik. Pouczył go i zagroził, że jeśli nie posłucha, mogą zostać użyte wobec niego środki przymusu. "Po wypowiedzianych przez policjanta słowach, zachowanie Przemysława Wiplera stało się jeszcze bardziej agresywne, zaczął szarpać st. sierż. Piotra J. za mundur na wysokości klatki piersiowej oraz wymachiwać rękami wokół głowy funkcjonariusza". Ten odebrał to jako próbę uderzenia. "Zachowanie atakującego Przemysława Wiplera, jak również jego wzrost i budowa ciała spowodowały, że st. sierż. Piotr J. wyjął ręczny miotacz gazu i użył go w kierunku mężczyzny. Wipler odepchnął sierżanta, szarpiąc go ruszył w stronę chodnika.

[MONITORING] Na nagraniu widzimy lekką przepychankę. Trudno powiedzieć, kto ją zaczął. Policjant pryska posłowi gazem w twarz, Wipler odchodzi, a policjant idzie za nim. Widać, jak Wipler wykrzykuje coś w stronę mundurowego. Zatacza się. Policjant odpowiada na to ponownym pryśnięciem gazu.

Mundurowy chwycił rękę Wiplera "odruchowo"

[AKT OSKARŻENIA] Policjant ponownie użył gazu. Poseł jednak zasłonił się, a następnie "wykonał ruch ręką w kierunku funkcjonariusza, którą ten odruchowo chwycił". Mężczyźni szarpiąc się upadli na chodnik. Sierż. Piotr J. próbował unieruchomić Przemysława Wiplera. W tym czasie podbiegła do nich st. post. Beata J. "W pewnym momencie leżący Przemysław Wipler zaczął kopać interweniujących funkcjonariuszy, w następstwie czego kopnął leżącego pod nim st. sierż. Piotra J. w udo i dwukrotnie w prawe przedramię oraz w brzuch st. post. Beatę J., w wyniku czego upuściła radiostację. Za ten czyn Wipler usłyszał zarzut utrudniania policyjnej interwencji (art. 224 par. 2 Kodeksu karnego) i jednoczesnego naruszenia ich nietykalności cielesnej (art. 222 par. 1).

[MONITORING] Na wideo widać, jak po pryśnięciu gazem Wipler traci na chwilę równowagę, wpada na ścianę. Zaraz po tym zaczyna się szarpanina z funkcjonariuszem, upadają razem na ziemię. Podbiega do nich policjantka. Tę scenę widać również na nagraniu z drugiej (bliżej usytuowanej) kamery. Nagranie jednak jest bardzo niewyraźne. Nie można jasno stwierdzić, czy Wipler kopnął policjantów w sposób, jaki został opisany w akcie oskarżenia.

Beata J. uderza posła pałką

[AKT OSKARŻENIA] Poseł zachowywał się coraz bardziej agresywnie. W związku z tym st. post. Beata J. "użyła gumowej pałki, zadając uderzenia w uda i łydki nóg, którymi w dalszym ciągu Przemysław Wipler kopał funkcjonariuszy". Ten moment na filmie jest dużo bardziej wyraźny. Widać, jak kobieta wymachuje pałką i osiem razy uderza Przemysława Wiplera. W tym momencie do szarpiącej się trójki podbiegli świadkowie zajścia. Pomogli obezwładnić mężczyznę, któremu założono na ręce kajdanki.

[MONITORING] Na nagraniu widzimy, jak Beata J. ponownie uderza Wiplera. Zadaje cztery ciosy. Uzasadnienie aktu oskarżenia nie zawiera dodatkowo opisu użycia tego narzędzia jako środku przymusu bezpośredniego.

[AKT OSKARŻENIA] Policjantka wezwała posiłki. Ponieważ poseł cały czas był agresywny, sierżant zdecydował, że trzeba mu założyć kajdanki "na ręce trzymane z przodu". Po przybyciu na miejsce posiłków, Wiplera zawieziono na izbę wytrzeźwień.

Wipler w szpitalu

Po ostrej interwencji policji Wipler trafił do szpitala przy ul. Czerniakowskiej. Stamtąd informował opinię publiczną o swoim stanie i komentował wersję wydarzeń przedstawianą przez policję. Zaznaczał, że to on był ofiarą w całej sprawie i że został pobity przez policjantów. "Wciąż jestem w szpitalu. Tomografia, RTG, seria innych badań. (...) obrażenia klatki piersiowej, szyi, głowy i nie tylko. Oddałem krew, poproszę o monitoring" - pisał. Radio ZET publikowało jego zdjęcie zrobione w placówce:



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (689)
Nowy, dłuższy film z incydentu z udziałem posła Wiplera oraz pełny akt oskarżenia [PORÓWNUJEMY]
Zaloguj się
  • rlogin

    Oceniono 1 raz 1

    Przejrzałem forum. Widać wyraźnie, że ktoś pompuje komentarze sprzyjające Policji ("pijaka pałować należy, a w Stanach to by go pewnie zastrzelili... i dobrze") i próbuje wygaszać komentarze podaję w wątpliwość skuteczność i prawomocność interwencji. Film obejrzałem i widzę, że potraktowany gazem facet oddala się, coś krzyczy do funkcjonariusza, nie wiemy, co konkretnie krzyczy (choć widać, że nie ma ochoty na dalsze przepychanki), ale wyraźnie wchodzi młodemu "na ambit". Młody biegnie za nim i próbuje go rzucić na glebę. Nie jest łatwo, trzeba posiłki ściągnąć...
    A teraz przypowieść dla policjantów i moderatorów:
    Jest rok 1996, mieszkam sobie w Brukseli, na trzecim piętrze kamienicy przy rue des Drapiers, okolice Luizy (jak ktoś był, to wie, gdzie to jest). Przyjeżdża mój najlepszy kumpel, przywozi fajną muzykę (Tindersticks i Morphine) i dużo polskiej wódki. Jest piątek, pijemy i słuchamy głośno. Po ok. pół godziny puka sąsiad z dołu, Pierluigi Brombo (naprawdę wygląda tak, jak się nazywa) i prosi, żeby ciszej, bo on spać nie może. Obiecujemy, że będziemy ciszej, ale ...jakoś nam nie idzie ;) Po ok. 0,5 h kogut na dole i domofon. Zakładam biznesowy płaszcz i schodzę (narąbany, jak meserszmit). Jest dwóch. Mówią po francusku - wiem, że w tym języku polegnę, więc opowiadam grzecznie (po francusku), że szanuję ten język, ale nim nie władam. Próbują po flamandzku, odpowiadam, że może jednak po angielsku? Ah, OK, mówi jeden, podczas gdy drugi wykonuje krok do tyłu. Bo wie Pan (mówi ten z przodu, już po angielsku), nas tu Pana sąsiad wezwał, bo ponoć jest za głośno. Odpowiadam, że sąsiad wcześniej interweniował osobiście, obiecaliśmy mu trochę więcej ciszy, ale (na miłość boską) jest piątek i chyba mamy prawo się bawić? Policjant z przodu ma gwiazdki w oczach i mówi: tak, jest piątek, ja też wolałbym teraz być z żoną, ale jestem na służbie, Pana sąsiad zadzwonił, to przyjechałem, bo muszę.Jest szansa, żebym już tu nie przyjeżdżał? Odpowiadam: jest! A wtedy wychodzi ten z tyłu (składał sobie zdania angielskie przez pięć minut mojej konwersacji z pierwszym) i mówi :If you cannot sleep, then this is your problem, cause other people want to sleep. Odpowiedziałem, że "G...night, officers" i było nadal głośno, a Brombo pewnie lewitował.
    Naprawdę, droga polska policjo, na świecie obywateli się szanuje, a nie leje.
    Kto was utrzymuje?

  • kiki48

    Oceniono 1 raz -1

    a co on na tym zdjeciu taki obrzygany?

  • 7goldie

    Oceniono 3 razy -1

    Brawo POLICJA - nie cackać się z łobuzami !

  • slawek.sk

    Oceniono 4 razy 0

    Ludzie moi mili, nie wiem czy tylko ja to dostrzegam. Przecież ten poseł siedzi nadźgany jak stodoła na chodniku, wstaje zatacza się jak zwykły nur i wchodzi pomiędzy interweniujących policjantów. Po jasną cholerę tam polazł, ten wybraniec narodu. Pamiętajcie, że wulgaryzmy i obelgi wobec policjanta wykonującego swoje obowiązki to przestępstwo i policjant ma obowiązek taką osobę zatrzymać. Nie chcę aby zapijaczone na umór towarzystwo pokazywało jakie jest ważne, a policjanci grzecznie mają wykonywać jego polecenia. Niech żonie w domu rozkazuje.... Brawo policja.

  • pawdz

    Oceniono 2 razy 2

    Bydło rządowe, bydło samorządowe..... młodzi wyjeżdżajcie z tego państwa burdelu jak najdalej!

  • pawdz

    Oceniono 4 razy -2

    Bydło w policji, bydło w prokuraturze!

  • hanklo

    Oceniono 5 razy 3

    Zakochałem się w Beatce. Beatko kocham ciebie. Podziwiam jak ty potrafisz trzymać palka. Podziwiam jak ty ta palka bijesz. Oj byłbym przy tobie szczęśliwy choć moja palka nie jest tak duza jak posła Hofmana. A dodając na zakończenie , zobaczymy jak będą płakać nasi dziennikarze i policjanci po pokojowych demonstracjach 11 listopada. Zobaczymy może i Beatkę z jej palka.

  • yokoono23

    Oceniono 4 razy 2

    Smieszą mnie opinie że młoda delikatna Policjantka nie powinna być wystawiana do nocnych patroli.A ja jako kobieta pytam się czy ta Pani idąc do Policji nie wiedziała co ją czeka.może myslała że pracować będzie w biurze?To jest pokłosie tak zwanego równo uprawnienia nawet w resortach siłowych,wezmą a pózniej zastanawiają się co z tym fantem zrobić.A smialismy się z haseł za ,,komuny'' KOBIETY NA TRAKTORY!

  • jar666

    Oceniono 7 razy 5

    Chwała Wam Dzielnym Policjantom

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX