Niemieccy salafici rozdają Koran i jeżdżą na wojnę w Syrii. "Marzę, żeby wszyscy przeszli na islam"

Jedna piąta niemieckich islamistów udających się na wojnę do Iraku i Syrii ma rzekomo powiązania z salaficką kampanią "Lies!" ("Czytaj!"). Jej nadrzędnym celem jest szerzenie islamu w RFN. - Marzę, żeby wszyscy ludzie w Niemczech przeszli na islam - mówi wpływowy palestyński kaznodzieja Ibrahim Abu Nagie.
Na niepozornej białej tabliczce widnieje napis "Lies!" ("Czytaj!"), a pod spodem "Verlag Gesellschaft". Stąd egzemplarze Koranu trafiają do centrum niemieckich miast: Kolonii, Bonn, Monachium, gdzie młodzi brodaci mężczyźni rozdają je przechodniom. Od kilku miesięcy podobna sytuacja ma miejsce również w Kosowie, Maroku i Anglii; już wkrótce islamiści chcą też rozpocząć dystrybucję w Polsce, Włoszech, Dubaju i Bahrajnie.

To tutaj, na peryferiach Kolonii, mieści się niemiecka centrala organizacji radykalnych salafitów. Salafizm (arab. przodkowie) jest muzułmańskim, konserwatywnym ruchem religijnym i politycznym, postulującym odrodzenie islamu poprzez powrót do jego pierwotnych źródeł - do "religii przodków". Z salafizmu wywodzi się XX-wieczny fundamentalizm islamski.

Radykalną interpretację islamu psycholog Ahmad Mansour odrzuca jako niebezpieczną. Ma on duże doświadczenie w pracy ze zradykalizowanymi młodymi ludźmi. Często dzwonią do niego rodzice dzieci, które zradykalizowały się podczas kampanii "Czytaj!" albo pod wpływem palestyńskiego kaznodziei Ibrahima Abu Nagiego.

Centralę salafitów, dokąd na spotkanie z palestyńskim kaznodzieją Abu Nagiem udała się reporterka DW, bacznie monitoruje też niemiecki kontrwywiad. Co piąty dżihadysta, który udaje się na wojnę do Iraku albo Syrii celem dołączenia do Państwa Islamskiego, ma podobno powiązania z tą kampanią.

"Przecież nie odpowiadam za tych ludzi"

- Prawie 2500 wolontariuszy - współbraci - koryguje szybko Abu Nagie - w samych tylko Niemczech codziennie rozdaje w 70, 80 miejscach białe, zielone i czerwone egzemplarze Koranu.

Te piętrzą się na paletach w niewielkiej hali. - Uważam, że to niesprawiedliwe, by projekt "Czytaj!" obciążać odpowiedzialnością za coś, co ludzie robią w życiu prywatnym. Nie, to naprawdę niesprawiedliwe - mówi palestyński kaznodzieja.

Jeżeli ktoś chce jechać do Syrii czy Afganistanu, to jego sprawa, "a nie moja", twierdzi Abu Nagie. A jeśli ktoś chce walczyć, to przecież nie pyta jego, Abu Nagiego, o zgodę. - Przecież nie odpowiadam za tych ludzi. - A tak na marginesie. Co z innymi dżihadystami? Gdzie ci się zradykalizowali? - pyta.

"Do przemocy to tylko wtedy, gdy muzułmanie muszą się bronić"

Ponieważ Abu Nagie, jak twierdzi, nie ma w domu ani radia, ani telewizji, brakuje mu informacji, żeby móc zająć stanowisko w sprawie Państwa Islamskiego. A tak w ogóle, to nie jego sprawa. Nie zamierza też wydawać opinii na temat muzułmanów, ponieważ nie jest uczonym islamskim. Może powiedzieć tylko tyle, że "jesteśmy pokojowo nastawieni do otoczenia. Jeśli mimo to dochodzi do przemocy, to tylko wtedy, gdy muzułmanie muszą się bronić. Wtedy użycie siły jest uzasadnione".

Po czym Abu Nagie zmienia temat. Woli rozmawiać na temat nagonki ze strony polityków i mediów, które "przeinaczają jego słowa". Bo kampania "Czytaj!" jest solą w oku wrogów islamu, do których Nagie zalicza media, polityków, a przede wszystkim Watykan. Rzym próbuje ze wszystkich sił udaremnić jego pracę. Boi się, że w przeciwnym wypadku "Zachód mógłby lec w gruzach". - Mówią, że jestem kaznodzieją nienawiści, i to tylko dlatego, że staram się ludzi uchronić przed piekłem - mówi.

W wiadomościach "przedstawia się jego i jego współbraci jako terrorystów". - A przecież nie ma chyba nic bardziej pokojowego jak stanie w chłodzie na ulicy i przybliżanie ludziom islamu - mówi. Jego przyjaciel, operator kamery, potakuje z szerokim uśmiechem na twarzy.

Sen o szariacie

Abu Nagie i jego współbracia próbują nawrócić niewiernych na islam. Nazywają to "Da'wa"; zaprosinami do islamu. Kto nie wyznaje "prawdziwej religii", jaką ma być islam, "znajdzie się wśród przegranych, pójdzie do piekła, tak jak jest to opisane w Koranie". On sam marzy o tym, żeby wszyscy ludzie w Niemczech przeszli któregoś dnia na islam - "wtedy oddolnie powstanie Państwo Allaha; w całkiem naturalny sposób".

- Ale do tego czasu muzułmanie muszą żyć bez szariatu, który - dodaje szybko - jest przez media całkowicie błędnie przedstawiany jako reżim horroru. - Do tego czasu muzułmanie muszą żyć jednak według niemieckiego systemu prawnego. - Muzułmanom w Niemczech nie powinno sprawiać większego problemu trzymanie się z dala od tego, co zabrania Allah: na przykład kazirodztwa, które tutaj jest przecież legalne - twierdzi islamski kaznodzieja.

Rozdano już 1,6 mln egzemplarzy Koranu

Żeby urzeczywistnić swoje marzenie, Abu Nagie, który twierdzi, że zanim został prawdziwym muzułmaninem, był przedsiębiorcą, poświęcił się w pełni "Da'wa". Najpierw umieszczał w internecie kazania i organizował seminaria, od 2011 roku rozdaje Koran. W samych tylko Niemczech rozdano już według niego 1,6 mln sztuk. Sfinansowano je w Niemczech dzięki darczyńcom.

Niemiecki kontrwywiad wymienia liczbę ponad 6300 salafitów żyjących w RFN, z tendencją mocno wzrastającą. Nie wszyscy przeszli na islam za sprawą kampanii "Czytaj!". Mniejszość opowiada się za przemocą, ale granica między salafizmem, jako nurtem politycznym, a gotowym do użycia przemocy dżihadyzmem, jest według Urzędu Ochrony Konstytucji płynna.

Erman, określający się dobrym przyjacielem Abu Nagiego, koordynuje dystrybucję Koranu. Mówi, że wszystko trochę jednak napawa go niepokojem. - Nawracamy tych ludzi i potem pozostawiamy ich samym sobie. Może byłoby lepiej wziąć ich za rękę i pokazać, którędy droga. Żeby mieć pewność, że nie trafią do niewłaściwego meczetu, gdzie "radykałowie" mają dużo do powiedzenia. Są to ci, którzy rekrutują do IS.







Więcej o:
Komentarze (199)
Niemieccy salafici rozdają Koran i jeżdżą na wojnę w Syrii. "Marzę, żeby wszyscy przeszli na islam"
Zaloguj się
  • Edward Nowak

    Oceniono 1 raz 1

    dlaczego islam jest tyle religii że jest w czym wybierać ale islam jako jedyny propaguje nienawiść do innych religii i kultur dlatego niemcy powinni go wywieść na pustynie i tam niech krzewi islam może wyrośnie coś na piasku

  • sigm_0

    Oceniono 1 raz 1

    już nie wrócą i dopiero teraz "posmakują" sobie dobrodziejstwa cywilizacji

  • pregierz

    Oceniono 1 raz 1

    No i gdzie te dzielne łyse głowy z NRD ???
    Nawpuszczali Turków, którzy ściagneli następnych to teraz niech ta "rasa panów" bierze po du* pa ch.

  • Terry Rogers

    Oceniono 1 raz -1

    Tylko silne RKK może powstrzymać kozojebc.w.W polsce RKK jest silny,więc muslimy raczej będą siedzieć cicho.A Niemców raczej nie żałuję,tyle szajsu narobili w przeszłości.

  • D. Stackiewicz

    Oceniono 2 razy 2

    Koran: Możesz bić swoją żonę jeśli obawiasz się, że będzie ci nieposłuszna, sura 4:34 (rozdział 4, werset 34): "Mężczyźni stoją nad kobietami ze względu na to, że Bóg dał wyższość jednym nad drugimi, i ze względu na to, że oni rozdają ze swojego majątku. Przeto cnotliwe kobiety są pokorne i zachowują w skrytości to, co zachował Bóg. I napominajcie te, których nieposłuszeństwa się boicie, pozostawiajcie je w łożach i bijcie je! A jeśli są wam posłuszne, to starajcie się nie stosować do nich przymusu. Zaprawdę, Bóg jest wzniosły, wielki!".

    Mężczyźni mają wyższość nad kobietami, sura 2:228.

    Możesz poślubić pojmaną kobietę lub niewolnicę, nawet jeśli jest już żoną innego, sura 4:24.

    Możesz posiadać seksualne niewolnice, sura 23:6, 70:30.

    Kobiety są polem uprawnym dla mężczyzn. "Przychodźcie i uprawiajcie jak chcecie i kiedy chcecie poza okresem miesiączki", sura: 2:223.

    Świadectwo kobiety jest mniej ważne niż mężczyzny: "Niech wezmą dwóch ludzi za świadków, albo w niedostatku jednego lub dwie niewiasty, wybrane według waszej woli; jeżeli by jedna z nich pomyliła się przez zapomnienie, druga jej przypomni prawdę", sura: 2:282.

    Masz chwytać i zabijać niewiernych gdziekolwiek ich znajdziesz (oczywiście poza miesiącami świętymi), sura 4:89 i 9:5 "chwytajcie i zabijajcie ich, gdziekolwiek ich znajdziecie! I nie bierzcie sobie spośród nich ani opiekuna, ani pomocnika!".
    "A kiedy miną święte miesiące, wtedy zabijajcie bałwochwalców, tam gdzie ich znajdziecie; chwytajcie ich, oblegajcie i przygotowujcie dla nich wszelkie zasadzki! Ale jeśli oni się nawrócą i będą odprawiać modlitwę, i dawać jałmużnę, to dajcie im wolną drogę. Zaprawdę, Bóg jest przebaczający, litościwy!".

    Muzułmanin nie może być przyjacielem niewiernego. Może jednak go okłamywać w sprawie przyjażni, sura 3:28.
    W ramach tej prewencji, każdy muzułmanin może uciekać się do kłamstwa jako techniki, która miałaby mu pomóc w zapobieżeniu krytykowania Islamu,prowadzenia wojny z kimś/czymś,chronieniu siebie i swej rodziny. Może nawet udawać że nie jest wyznawcą Allacha.

    Nam wychowanym na spuściźnie judeo-chrześcijańskiej wydaje się, że wszystkie święte pisma danych kultur są podobne do Biblii. Czyli możemy je czytać i interpretować dowolnie. Błąd. Koran sam zawiera instrukcję jak go czytać i interpretować. Jest to w końcu "słowo" Boga, przekazane Mahometowi poprzez Archanioła Gabriela.

    A co Islam sądzi o stosunkach seksualnych z dziećmi?
    – Wiek nie ma znaczenia. Są trzy warunki, które kobieta musi spełnić:
    1) musi być dojrzała fizycznie;
    2) musi być dojrzała psychicznie;
    3) musi odczuwać pociąg, kiedy patrzy na mężczyznę.
    (AIsha miała 9 lat)

    Nie dziwcie się więc, że porywają kobiety, gwałcą, zabijają.
    W końcu Bóg im tak nakazał. A prawdziwy muzułmanin musi przestrzegać Jego zasad.
    Oto czym jest Islam i shariat, prawo nakazane przez Boga.

    Co tam słowa, wystarczy zobaczyć jak wygląda realizacja szariatu w praktyce, np. w Somalii i w wielu innych krajach arabskich. Jaki jest stosunek do chrześcijan. Jak w praktyce stosują tzw. wersety miecza, o okrucieństwie i terrorze nie wspominając.
    W ub. tygodniu w Iranie została powieszona dziewczyna, która broniąc się zabiła mężczyznę podczas gwałtu - podciągnięto to pod cudzołustwo. Oczywiście konwersja z Islamu na inną religię jest karana śmiercią, co jest usankcjonowane prawnie i realizowane w praktyce w tych krajach.

  • pankasztelan

    0

    Po angielsku "Lies" znaczy klamstwa :) wiecej chyba nie trzeba komentowac :)

  • fjestis

    0

    Zabawne, czy oni nie rozumieją, ze średniowiecze już minęło?

  • panzerfaust39

    Oceniono 4 razy 4

    Czyli pora reaktywować SA

  • 1pirat2

    Oceniono 1 raz -1

    Wygląda na to ,że Niemców Pan Bóg skarał ze lata 30 i połowę 40, gdzie z takim samozaparciem, walczyli o czystość rasy aryjskiej, a teraz mają u siebie zbiór wszystkich ras świata.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX