Dzień Patrona szkoły. Msza i sprawdzanie listy obecności przed kościołem. "Nikt do mszy nie zmuszał"

29.10.2014 16:17
Ogłoszenie na stronie internetowej szkoły

Ogłoszenie na stronie internetowej szkoły (Fot. tokfm.pl)

Święto szkoły, a na nim obowiązkowa msza święta i sprawdzanie obecności przed kościołem. Tak były zaplanowane uroczystości związane z Dniem Patrona w Gimnazjum w Świerklanach na Śląsku. Do Fundacji "Wolność od religii" napisało w tej sprawie kilku rodziców. - Byli oburzeni, bo przecież to szkoła publiczna, która powinna być neutralna światopoglądowo - słyszymy w fundacji. Szkoła nie ma sobie jednak nic do zarzucenia. Sprawie przyjrzy się MEN.
Rodzice napisali do fundacji, że nie podoba im się to, co robi szkoła - jest placówką publiczną, a podejmuje działania jak szkoła wyznaniowa. Chodziło o zaplanowane na minioną sobotę uroczystości w ramach Dnia Patrona, w tym mszę świętą. Wyjaśnijmy, że patronem gimnazjum w Świerklanach nie jest żaden ksiądz czy papież, ale Karol Miarka, który był nauczycielem, publicystą, literatem i społecznikiem w drugiej połowie XIX wieku.

"Obecność uczniów obowiązkowa"

Na stronie gimnazjum można przeczytać o obligatoryjnym uczestnictwie w uroczystościach. - Przypominamy, że obecność uczniów w tym dniu jest obowiązkowa, ponieważ odpracowujemy 10 listopada. Obowiązuje strój galowy - czytamy na stronie szkoły.

Był też harmonogram uroczystości z 25 października: godz. 8.45 - spotkanie z wychowawcą przed kościołem i sprawdzenie obecności, a o godz. 9 - msza w kościele.

- Sygnały dotyczące tej konkretnej szkoły dostawaliśmy już wcześniej, m.in. o mszy świętej na początku roku szkolnego - mówi Dorota Wójcik z Fundacji "Wolność od religii". - Tutaj, w tej konkretnej sytuacji, szkoła absolutnie nie wzięła pod uwagę, że ktoś może nie chcieć uczestniczyć w tej mszy świętej, że może mieć inne poglądy, być innego wyznania. Nie ma mowy o szkole neutralnej światopoglądowo - dodaje Wójcik.

Fundacja napisała do Kuratorium Oświaty w Katowicach m.in. o tym, że naruszono zapisy Konstytucji. - Dyrektor złamał zapis w szczególności artykułu 53 ust. 6 "Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych" - czytamy w piśmie Fundacji.

Jej zdaniem naruszono też Ustawę o gwarancjach wolności sumienia i wyznania - chodzi o zapis: "Nikt nie może być dyskryminowany bądź uprzywilejowany z powodu religii lub przekonań w sprawach religii", a także inny artykuł ustawy: "Nie wolno zmuszać obywateli do niebrania udziału w czynnościach lub obrzędach religijnych ani do udziału w nich. Fundacja poprosiła też kuratorium o wszczęcie postępowania wyjaśniającego w sprawie działań pani dyrektor.

Co na to dyrektorka szkoły?

Maria Rduch, dyrektor Gimnazjum w Świerklanach, nie ma sobie nic do zarzucenia. Podkreśliła, że nikt nikogo do uczestnictwa we mszy świętej nie zmuszał. Jak powiedziała, w jej szkole jest tylko jeden uczeń, który nie chodzi na lekcje religii. - Nikt z rodziców do mnie nie dzwonił, że ktoś nie chce iść na mszę. Ani nie zgłaszano tego wychowawcom - mówi dyrektorka. Na nasze pytanie o sprawdzanie obecności przed kościołem odpowiedziała, że chodziło o bezpieczeństwo dzieci - by wychowawcy wiedzieli, kto przyszedł, a kto nie. Bo po mszy w kościele uczniowie z nauczycielami przeszli do szkoły na akademię w sali gimnastycznej.

Dorota Wójcik nie ma wątpliwości, że rodzice w tak małej miejscowości - mimo swojego zdania - nie odważą się samodzielnie, bezpośrednio "zainterweniować". - Bo nie będą chcieli narażać swoich dzieci na ostracyzm, niezrozumienie na przykład ze strony nauczycieli - słyszymy w fundacji.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Kuratorium Oświaty w Katowicach. Czekamy na odpowiedź.

A MEN się przyjrzy

Natomiast Ministerstwo Edukacji Narodowej pisze: "Udział uczniów w mszach świętych towarzyszących uroczystościom szkolnym nie powinien być obowiązkowy z uwagi na możliwy pluralizm wyznaniowy/światopoglądowy społeczności szkolnej" - napisała nam rzeczniczka MEN Joanna Dębek.

Przyznała, że MEN opisywaną przez nas sprawę będzie wyjaśniać. Dodała jednocześnie, że jest i druga strona medalu. - Szkoła, uwzględniając prawa i oczekiwania rodziców, powinna umożliwić uczniom udział w praktykach religijnych organizowanych przez kościoły i związki wyznaniowe z okazji różnych uroczystości, zaznaczając jednak dobrowolność udziału w nich uczniów i nauczycieli - pisze rzeczniczka.

Zobacz także
Komentarze (34)
Dzień Patrona szkoły. Msza i sprawdzanie listy obecności przed kościołem. "Nikt do mszy nie zmuszał"
Zaloguj się
  • trombal

    0

    A ja mam w głowie jedno zdjęcie, haubice (rodzaj armaty) święconą przez jakiegoś biskupa. Żeby zawsze celnie i obficie zabijała wroga.

  • Danuta Śniegowska

    Oceniono 2 razy 0

    kościelny totalitaryzm! za czasów PRL-u do pochodów świąt państwowych ówczesnych też nikt nie zmuszał, ludzie dobrowolnie szli jak teraz na msze, wtedy też zdarzało się sprawdzanie obecności,
    dokąd polski kościól i jego KC zmierzają?!

  • 11111

    Oceniono 1 raz -1

    Przepraszam za spóźnienie. Odnośnie stroju . Obowiązują stroje z pierwszej komunii świętej ,a jeśli ktoś nie posiada to obowiązkowo czarny garnitur i biała komża chłopcy , habit nowicjatki z klasztoru którego siostry zakonne opiekują się kościołem z parafii do której należy szkoła.

  • Witold ZWroclawia

    Oceniono 4 razy 2

    Takie postepowanie Dyrekcji SZkoly wraz z zainteresowanym Resortem Oswiaty dzieli uczniow na tych leprzych i tych gorszych ,co nie poszli Msze Sw.Taka sytuacja stwarza okreslone stosunki w szkole takie jakie byly w Sredniowieczu.

  • kap_jeden

    Oceniono 4 razy 2

    koscielne getto lawkowe wiecznie zywe. Polityka szantazu emocjonalnego to milosc katolicka w praktyce. A dyrektorka wie doskonale kto rzadzi. Inie jest to jakies tam panstwo - bekart okraglego stolu, tylko biskup.

  • best.bacha191

    Oceniono 12 razy 8

    Polska to katoland. Na prawde zbiera mi na... gdy widze na wszelkich uroczystosciach, otwarciach itp. tych w sutannach z kadzidlem. A konstytucja mowi, ze Polska to swiecki kraj...

  • 1997linda

    Oceniono 10 razy 8

    Jak to sie w tej Polsce zmienilo......Pamietam w PRL-u w Technikum przed pochodem pierwszomajowym wychowawczynia, stara komunistka, sprawdzala liste obecnosc tez......

  • elzbieta09

    Oceniono 12 razy 8

    w jej szkole jest tylko jeden uczeń, który nie chodzi na lekcje religii.
    _________________
    A gdzie prawo ucznia (i każdego człowieka) do nieujawniania własnego światopoglądu? Przecież to dziecko jest napiętnowane przez fakt, że jest jedyne (jest stygmatyzowane). Przez resztę uczniów jest postrzegane jako znajdujące się na zewnątrz grupy.

    Dyrektorka nawet nie powinna wiedzieć, kto chodzi, a kto nie na religię. Mszę w dzień patrona może organizować kościół, a nie szkoła.
    __________
    "Szkoła, uwzględniając prawa i oczekiwania rodziców, powinna umożliwić uczniom udział w praktykach religijnych organizowanych przez kościoły i związki wyznaniowe z okazji różnych uroczystości, zaznaczając jednak dobrowolność udziału w nich uczniów i nauczycieli - pisze rzeczniczka."
    _____________
    Powyższe zdanie rzecznika jest naginaniem postanowień Konstytucji do "widzi mi się". Msza powinna być zorganizowana po lekcjach i katecheci powinni ogłosić to dzieciom, jak również, że pójście na Mszę nie jest obowiązkowe. Szkoła - poprzez katechetów - winna zadbać, aby dzieci uczestniczące w tym czasie w zajęciach pozaszkolnych (np. atletyka, chór) miały prawo wyboru: Msza czy sport (np). Tak wygląda właściwa interpretacja przepisu konstytucyjnego. Rzeczni udaje głupka.

  • cillian1

    Oceniono 13 razy 9

    Za PRL też sprawdzali obecność, i też byli sami chętni....
    Tak władza mówiła, i teraz ta sama władza tak samo mówi...

    No chyba nikt nie uwierzy, że kler nie współpracował z komuchami.
    Mógł z faszystami, tymi od handlu dzieciakami, czy z plemionami z Afryki!
    To co dla są ko,muchy?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje