Stonoga bohaterem tropiącym nadużycia policji? "Ma 29 spraw karnych, skierowano go na badania psychiatryczne"

28.10.2014 20:48
Ogłoszenie Zbigniewa Stonogi

Ogłoszenie Zbigniewa Stonogi (Fot. Facebook via Zbigniew Stonoga)

"DAM PRACĘ. Zatrudnię 10 osób do całodobowej obserwacji działań policji" - to fragment ogłoszenia, które pojawiło się na facebookowym profilu biznesmena Zbigniewa Stonogi. "Rośnie bohater narodowy", "trzymam kciuki" - gratulowali internauci. Ich zapał studzi policja. - Ten pan ma 29 spraw karnych, skierowano go też na badania psychiatryczne - mówi inspektor Mariusz Sokołowski.
Stonoga to biznesman znany z kontrowersyjnych akcji przeciwko policji i urzędowi skarbowemu. Dziś rozpoczął nową akcję: chce, by zatrudnieni przez niego pracownicy jeździli za radiowozami Komisariatu Policji Warszawa Białołęka i utrwalali kamerami przebieg służby funkcjonariuszy. Proponowane wynagrodzenie to 2,5 tys. złotych netto.



Post użytkownika Zbigniew Stonoga.


"Zaraz będziesz najbardziej znanym policjantem w Polsce"

Ostatnio do sieci trafił też nagrany przez biznesmena filmik, na którym wyzywa on policjanta. Jego zdaniem funkcjonariusz bezprawnie wjechał na prywatny teren jego salonu samochodowego, żeby skontrolować kierowcę. Stonoga twierdzi, że na początku zwracał się do funkcjonariusza kulturalnie, jednak kiedy ten odpowiedział mu niegrzecznie, zaczął na niego krzyczeć.

Na filmiku widzimy tylko część, w której policjant i biznesmen naskakują na siebie. Stonoga nazywa policjanta chamem i zapowiada, że funkcjonariusz "zaraz będzie najbardziej znanym policjantem w Polsce". Nie reaguje na prośbę wylegitymowania się, a policjant odmawia podania mu swojego imienia i nazwiska. Następnie Stonoga w wulgarnych słowach każe policjantowi opuścić prywatną posesję i stwierdza, że policji brakuje kultury.



Stonoga opublikował następnie filmik, w którym wyjaśnia swoje postępowanie. Mówi w nim, że od lat pomaga osobom pokrzywdzonym przez polskie prawo i instytucje publiczne, ponieważ sam niesłusznie przebywał przez 3,5 roku w więzieniu, a jego matka "została zamordowana".

Aby wyjaśnić sprawę, skontaktowaliśmy się z rzecznikiem prasowym komendanta głównego policji, inspektorem Mariuszem Sokołowskim. - Osobom, które bronią tego pana i chcą robić z niego bohatera, radzę się zastanowić, czy chciałyby zostać tak potraktowane. To mogło się przytrafić każdemu, kto mu się nie spodobał - mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl.

"Ta osoba jest dobrze znana policji, wielokrotnie łamała prawo"

- Jeżeli ktoś chce nagrywać czynności policyjne ma takie prawo i może to robić; wtedy policjanci mogą włączyć do dokumentacji również samo nagranie, zabezpieczone od razu po wypełnieniu odpowiedniej dokumentacji. Każdego dnia przeprowadzamy ponad 30 tys. interwencji, w związku z popełnionymi przestępstwami zatrzymujemy też dziennie ok. tysiąca osób. Naprawdę, nie mamy się czego wstydzić - mówi o opublikowanym w sieci ogłoszeniu Sokołowski. Jak jednak dodaje, wiarygodność Stonogi jest kwestią dyskusyjną.

- Mamy do czynienia z osobą, której policja postawiła dzisiaj dwa zarzuty dotyczące zniesławienia funkcjonariuszy w związku z interwencją, z której film pojawia się w internecie. Ten człowiek został też skierowany na badania psychiatryczne - zaznacza rzecznik.

- Ta osoba jest dobrze znana policji, wielokrotnie łamała prawo: w tej chwili przeciwko niej prowadzonych jest 29 spraw karnych, do tego dochodzą jeszcze sprawy o charakterze cywilnym. Tym razem (w przypadku filmu z interwencji w komisie - przyp. red.) mamy do czynienia z agresją słowną wobec policjantów, a to jest przestępstwo. Za to będziemy rozliczać każdego, kto dopuszcza się znieważenia bądź zniesławienia funkcjonariuszy na służbie - mówi Sokołowski.

"Każdy powinien być jednak świadom swoich czynów"

- Nie jest też tak, że policjanci wjechali na teren komisu bezpodstawnie - ten pan, prowadząc komis, udostępnił auto z zasłoniętymi reklamą tablicami rejestracyjnymi, które wyjechało z jego posesji. Jest to wykroczenie i policjanci podjęli interwencję, do której byli zobowiązani; nie może być tak, że funkcjonariusze przejadą obok takiego samochodu i nie wykonają odpowiednich działań. Ta agresja słowna była nieuzasadniona i za to ten pan będzie odpowiadał przed sądem - tłumaczy inspektor.

- Jeśli mamy obiekcje co do tego, czy policjant postępuje odpowiednio, możemy zawsze skierować skargę do właściwego miejscowo komendanta. Każdy powinien być jednak świadom swoich czynów; to dotyczy również tego pana. Osobom, które go bronią i chcą robić z niego bohatera radzę się zastanowić, czy chciałyby zostać tak potraktowane. To mogło się przytrafić każdemu, kto nie spodobałby się temu panu - dodaje.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!
Lubisz aplikację Gazeta.pl LIVE? Zagłosuj na nas!

Zobacz także
Komentarze (242)
Zaloguj się
  • koles751

    Oceniono 1 raz -1

    "Osobom, które go bronią i chcą robić z niego bohatera radzę się zastanowić, czy chciałyby zostać tak potraktowane."
    Tą wypowiedzią Sokołowskiego powinien zająć się prokurator. To groźba karalna. Nie sposób odczytać tego inaczej, że każdy kto stanie w obronie biznesmena zostanie bezpodstawnie wsadzony na 5,5 roku do więzienia.

  • k j

    Oceniono 1 raz -1

    Do tych co uważają, że pan Stonoga jest niewiarygodny: a pamiętacie sprawę Romana Kluski i jego firmy Optimus? Polski system zgnoił go konkretnie, wsadził do aresztu na 3 lata, przez ten czas jego firma upadła i po 3 latach spędzonych w areszcie dopiero został uniewinniony. A wszystko przez to, że nie zgodził się na płacenie łapówek grubszym szychą przy władzy. Tak więc pan Stonoga to nie pierwszy przykład przedsiębiorcy w tym kraju, którego próbowano zrównać z ziemią. Warto wyciągać wnioski.

  • gaan.misiek

    Oceniono 4 razy 0

    zbigniew-stonoga.pl

  • agnieszkamy

    Oceniono 4 razy 0

    zbigniew-stonoga.pl

  • Telewizja Beskid

    Oceniono 6 razy 0

    ..problem jest w tym że nagle może się okazać że to policja najczęściej jest poza prawem - chcą respektować od nas prawo ale sami mają "immunitet" - pech tylko w tym że wszyscy to widzimy i czas coś z tym zrobić ! Uważają się za święte krowy nic nie można im powiedzieć - niby dlaczego - jak ktoś jest debilem - jasno można to wyartykułować. Mam podejść i zapytać - przepraszam ..nie chciałbym pana obrażać ale chyba jest pan debilem. Taki mały przykład ..w mojej podstawówce był chłopak który naprawdę nie był za bystry ...w-f ista zawsze powtarzał ty S... masz tyle rozumu co koń w kopytach.... Po latach zatrzymuje mnie patrol do rutynowej kontroli...i kogo widzę S... Są też policjanci na poziome ale w tej ilości to taka wisienka na torcie...

  • tece92a

    Oceniono 1 raz -1

    Za tysiąc zł. miesięcznie zmieniam w filmikach przedstawiających "blachy" cywilnych samochodów na "blachy"policyjne. Na żądanie - na odwrót.

  • dzakarta

    Oceniono 8 razy 2

    Sokołowski - do dymisji ! Niezależnie od chamskiego zachowania pana S. jakim prawem publicznie ujawniasz, że facet ma skierowanie na badania psychiatryczne? Jakim prawem publicznie ujawniasz, że ma 29 spraw?
    Może to Sokołowskiego trzeba skierować na podobne badania , a dodatkowo zrobić mu sprawę?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje