Skandal podczas meczu Legii na Ukrainie. Chodzi o transparent polskich kibiców. Rosyjski portal: To żądanie rewizji granic

AP
23.10.2014 16:53
Kibice Legii słyną z kontrowersyjnych zachowań

Kibice Legii słyną z kontrowersyjnych zachowań (SERGEI CHUZAVKOV/AP)

Czy z pozoru wyglądający niewinnie transparent wywieszony na meczu może wywołać niesmak i służyć do politycznej, propagandowej rozgrywki między kilkoma krajami. Może. Jeśli wywieszają go kibice Legii, rzecz dzieje się na Ukrainie, a Polacy twierdzą, że Lwów i Wilno to... polskie miasta.
Jeszcze na dobre nie opadły emocje po zaskakującym oświadczeniu b. szefa MSZ, a obecnego marszałka Radosława Sikorskiego o tym, że prezydent Putin proponował premierowi Tuskowi rozbiór Ukrainy - a mamy kolejne napięcie w delikatnych stosunkach polsko-ukraińsko-rosyjskich. Wprawdzie Sikorski przyznał się, że wszystko mu się pomyliło, ale okazuje się, że oliwy do ognia postanowili teraz dolać kibice Legii.

Lwów i Wilno to polskie miasta?

Podczas meczu w Kijowie z Metalistem Charków wywiesili transparent, którego treść nie mogła przejść bez echa. Tym bardziej że owym geopolitycznym manifestem postanowił się pochwalić w internecie nawet oficjalny fanpage klubu z Łazienkowskiej. Na pierwszy rzut oka z transparentem wszystko było OK. Nie było na nim symboli, które można by uznać za faszystowskie, a które często pojawiają się w kibolskich przekazach. Tym razem jednak na polskiej fladze umieszczono napisy "Lwów" i "Wilno" wraz z herbami tych miast - jasno sugerując, że w kibolskim rozumowaniu te miasta nadal powinny należeć do Polski.

Rosyjski portal: To żądanie rewizji granic

Oczywiście ten incydent nie przeszedł niezauważony, tym bardziej że sytuacja na Ukrainie cały czas jest napięta. Gruszek w popiele postanowili nie zasypiać Rosjanie. Jak poinformował portal NaTemat.pl - rosyjski portal antafashist.com od razu skomentował tę sytuację w szerszym kontekście politycznym. "Pragnienie zemsty i odzyskania rdzennie polskich ziem jest silne, niezależnie od oficjalnej polityki kraju".

Dziennikarze krytykują

Zachowanie kibiców zostało też ostro skrytykowane przez polskich dziennikarzy, którym nieobca jest ukraińska tematyka. Piotr Pogorzelski, korespondent Polskiego Radia w Kijowie, napisał po meczu:



W podobnym tonie zachowanie oceniała Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz, blogerka serwisu Polityka.pl , która przez kilka lat mieszkała na Ukrainie. "Jakież porcje wrażliwości trzeba było sobie amputować, by w kraju ogarniętym permanentną żałobą po tych, którzy w nierównej walce próbowali przeciwstawić się agresji obcego mocarstwa, wywieszać flagę o polskim Lwowie? Rozumiem, że ci, którzy zarzucili na kijowski stadion biało-czerwoną płachtę z haniebnym napisem, chętnie przystaliby na słynną już propozycję Putina" - skonstatowała dramatycznie.

Nie do końca musi być to oczywiście trafiona diagnoza, bo Rosjanom od kiboli Legii... również się dostało:



W całym tym zamieszaniu z kontrowersyjnym transparentem jak zwykle zaś niestety umyka fakt, że Legia Warszawa sportowo radzi sobie coraz lepiej na europejskiej arenie, a Metalista w Kijowie pokonała 1:0 po fantastycznym rajdzie i strzale Słowaka - Ondreja Dudy.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Lubisz aplikację Gazeta.pl LIVE? Zagłosuj na nas!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (499)
Zaloguj się
  • Michalowski Marcin

    Oceniono 693 razy 385

    jaki wstyd i hańba... a kiedy Ukraińscy nacjonaliści maszerują pod czerwono - czarnymi szmatami to jest wszystko w porządku? Nie popieram kiboli i ich zachowania, a takie resentymenty szkodzą wszystkim, ale nie dam sobie wmówić żeby sypać popiół na łeb z takiego powodu. Kolesie, którzy powiesili ten transparent, to plankton, który nie jest w stanie nic osiągnąć w sprawie zmiany granic. Bardziej niż o polskich oszołomów martwię się o Ukraińców. W tym momencie ten kraj i to społeczeństwo są na rozdrożu i jeszcze wiele jest niewiadomych. Ze swojej strony życzę Ukrainie i Ukraińcom jak najlepiej, ale jestem też pełen obaw. Boję się, że pewnego dnia zobaczę w telewizji, albo przeczytam o tym w gazecie, jak gdzieś na Ukrainie zostaje otwarte szkoła podstawowa im. Kłyma Sawura, w której dzieci będą uczyły się o bohaterach z UPA. W porównaniu z taką wizją, garstka popaprańców na stadionie w Kijowie będzie znaczyła tyle co pierdnięcie komara

  • perun79

    Oceniono 426 razy 298

    Dobrze, że nie ma problemu gdy ukraińscy studenci robią sobie w Polsce zdjęcia z czerwono czarną flagą.

  • artur-borubar

    Oceniono 459 razy 273

    Przecież każdy, kto choć odrobinę zna historie wie, że Wilno i Lwów to bezsprzecznie polskie miasta. Ilu Litwinów mieszkało w Wilnie do II wojny światowej? 3%. Ilu Ukraińców mieszkało we Lwowie do rozpoczęcia II wojny światowej? 7%. I Litwini i Ukraińcy powinni w tyłki Rosjan całować za to, że oddali im te miasta. Wybiórczej przeszkadza wspominanie historii i bycia dumnym z tego, że jest się Polakiem?

  • pregierz

    Oceniono 373 razy 245

    Bo Lwów i Wilno to są polskie miasta. A o rewizji granic na transparencie nie ma ani słowa.

  • jakislogin11

    Oceniono 289 razy 207

    A że ukraińscy studenci z Kartą Polaka (dostają spore stypendium z naszej kasy!) robią sobie zdjęcia z banderowską flagą w Przemyślu to nikogo nie interesuje! Najważniejsi są kibice Legii i to, że Ukraińcy mogą się obrazić! A mnie do cholery interesuje to, że Ukraińcy z nas jawnie kpią i plują w twarz! I to w Naszym kraju!

    rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,16821228,Ukrainscy_studenci_z_Przemysla_fotografowali_sie_z.html#TRrelSST
    www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20141017/PRZEMYSL/141019677

  • rabingoldblatt

    Oceniono 249 razy 131

    Mieszkańcy Lwowa i Wilna mający polskie korzenie popierają Legię w europejskich pucharach.:))

  • hens

    Oceniono 226 razy 126

    TO są polskie miasta..........dodał bym również STANISŁAWÓW i jego okręg (powiat),
    dzisiaj to miasto nazywa sie IWANOFRANKOWSK !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje