"Jak się wypierze TVP z idei, to zostają żarty o puszczaniu bąków". Spór o spot o związkach partnerskich

Od listopada w TVP będzie można oglądać spot dotyczący związków partnerskich. Bohaterkami filmu są dwie kobiety. Według Tomasza Wróblewskiego telewizja publiczna nie powinna pokazywać spotu, bo nie wszyscy Polacy "chcą równych praw dla homoseksualistów". A TVP jest przecież utrzymywana z pieniędzy podatników. Ale dla Grzegorza Sroczyńskiego spot to element misji mediów publicznych. Tym bardziej że wśród podatników są także osoby żyjące w związkach partnerskich.
Tomasz Wróblewski, były szef "Newsweeka" i "Rzeczpospolitej", nie ma wątpliwości, że telewizja publiczna nie powinna pokazywać spotu promującego związki partnerskie. Bohaterkami filmiku "Najbliżsi - obcy" przygotowanego przez Kampanię przeciwko Homofobii są dwie żyjące ze sobą kobiety.

- TVP reprezentuje interesy wszystkich podatników, tych, którzy chcą równych praw dla homoseksualistów, i tych, którzy występują przeciwko temu. Telewizja publiczna powinna zachować dystans, bo część społeczeństwa sprawa związków gejowskich obraża - argumentował Wróblewski w "Poranku Radia TOK FM", choć jak sam przyznał spotu nie widział.

Kabareton zamiast misji

Film oglądał za to dziennikarz "Gazety Wyborczej" Grzegorz Sroczyński. I jak ocenił, nie ma w nim nic, co mogłoby obrażać. - Historia jest bardzo delikatnie opowiedziana. Widzimy dwie kobiety, które ze sobą mieszkają, spacerują, a głos zza kadru mówi, że według prawa są sobie obce. Telewizja publiczna nie może być jak ciepłe kluchy. Bo jak się TVP wypierze z idei, to kończy się na żartach o puszczaniu bąków. A takie żarty zdarzyło mi się usłyszeć, kiedy o godz. 20 obejrzałem prezentowane w "Dwójce" występy kabaretów - mówił dziennikarz "GW".

Jak podkreślał Sroczyński, wśród osób płacących podatki, z których utrzymywane są media publiczne, są także osoby żyjące w związkach partnerskich, więc nie można ignorować ich problemów.

Czy Kościół posłucha posłanki Pawłowicz?

Wokół filmu rozpoczęła się już polityczna awantura. "Kościół powinien wystąpić przeciw upokarzaniu katolików. Osamotnieni, rozproszeni katolicy nie obronią się przed lewacką przemocą" - apeluje Krystyna Pawłowicz w portalu Fronda.pl.

Zdaniem posłanki Prawa i Sprawiedliwości spot "narusza konstytucję, która w art. 18 definiuje małżeństwo jako związek biologicznych kobiety i mężczyzny i nakłada na państwo obowiązek ochrony i promocji tej wspólnoty rodzicielstwa i macierzyństwa".

Pawłowicz nie ma wątpliwości, że skoro w konstytucji zapisano "szacunek dla chrześcijańskiego dziedzictwa narodu", to telewizja publiczna nie powinna prezentować filmiku. Bo "większość (nawet 70 proc.) Polaków, jak dowodzą różne badania, jest przeciwnych związkom jednopłciowym".

TVP promuje tolerancję i otwartość

Rzecznik TVP Jacek Rakowiecki odpowiedział krytykom, tłumacząc, że "Telewizja Polska jest nastawiona na propagowanie otwartości i tolerancji, a spot "Najbliżsi - obcy" jest przykładem dobrze zrealizowanej kampanii".

Jak powiedział portalowi Wirtualnemedia.pl, w telewizji publicznej przyzwyczajono się już do krytyki. "Dlatego z równym spokojem przyjmujemy zarzuty rzekomej klerykalizacji, jak i rzekomego "lewactwa". Sądzimy, że tak długo, jak telewizja jest karcona z obu stron społecznej i politycznej sceny, tak długo możemy być spokojni, że wypełniamy misję publiczną we właściwy i wyważony sposób - stwierdził rzecznik TVP.

Prezentacja spotu przygotowanego przez Kampanię przeciwko Homofobii zacznie się na początku listopada.

Więcej o:
Komentarze (28)
"Jak się wypierze TVP z idei, to zostają żarty o puszczaniu bąków". Spór o spot o związkach partnerskich
Zaloguj się
  • plautilla

    Oceniono 6 razy -4

    Uważam puszczanie lesbijskiego spotu przez tv publiczną za przemoc medialną nie tylko wobec chrześcijan, także wobec większości odbiorców, którym zostanie narzucona manipulacyjna narracja promująca pederastię.
    TV publiczna staje po stronie demoralizatorów społeczeństwa.
    Sens manipulowania polega na przeniknięciu do naszej świadomości sposobu myślenia sprawcy przekazu i sprawieniu, byśmy zaczęli myśleć tak, jak chce ten, który ten przekaz manipulacyjny dla nas zrobił. Nie o dorosłych i starych tu chodzi. Dorośli zweryfikują krytycznie. Niestety trafi w dzieci i młodzież; wejdzie w ich myślenie i serca jak nóż w masło. I taki jest cel :demoralizacja naszych dzieci.

  • tuskowyemeryt

    Oceniono 9 razy 3

    "Kościół powinien wystąpić przeciw upokarzaniu katolików. Osamotnieni, rozproszeni katolicy nie obronią się przed lewacką przemocą" - apeluje Krystyna Pawłowicz w portalu Fronda.pl.
    Rotfl. Kto temu czemuś dał tytuł profesora?

  • r.maszkowski

    Oceniono 15 razy 11

    Jeżeli chrześcijańskie dziedzictwo ma oznaczać poparcie dla przemocy i dyskryminacji, to czas się pozbyć tak szkodliwych zapisów z naszego prawa.

  • litrahalf

    Oceniono 12 razy 8

    Red. Sroczyński od red. Wróblewskiego różni się tym, że jest inteligentny. I pomyśleć, że ten drugi, od którego wypowiedzi ciągle zalatuje jakimś trotylem, miał takiego ojca. Jednak czasami jabłko daleko pada od jabłoni.

  • faustxyz

    Oceniono 12 razy 10

    "Według Tomasza Wróblewskiego telewizja publiczna nie powinna pokazywać spotu, bo nie wszyscy Polacy (...)".
    Czy Wróblewski uważa, że wszyscy Polacy chcą klech w szkołach i non stop w tv i na każdy temat, do tego chcą ich utrzymywać ze swoich podatków? Ludzie homo pracują, płacą uczciwie podatki, niczym się od nas hetero nie różnią, i nikt dobrze wychowany, inteligentny, ogarnięty w temacie, nie ma prawa zabraniać im zawierać nie tylko związków, ale i małżeństw. Nikt solidnie wykształcony i oczytany, do tego kulturalny nie wypowie takich bredni jak ten tam Wróblewski. Facet sam ustawił się obok ciemnej tłuszczy wiedzionej na barykady przez kler. Tyle, że kler walczy o sens istnienia, a przede wszystkim o wypasione rezydencje, daniele, mercedesy, tudzież o dostęp do naszych dzieci. Stąd ich nadaktywność w Polsce, bo we wszystkich bogatych i wykształconych społeczeństwach pokazano im środkowy paluszek.

  • obii

    Oceniono 17 razy -11

    Problemem nie jest treść spotu, tylko fakt emitowania go BEZPŁATNIE. I to przez tę samą telewizję publiczną, która żądała pieniędzy za minutę ciszy w rocznicę Powstania Warszawskiego.

  • boguslawbch6808

    Oceniono 20 razy 14

    Autorzy spotu powinni pójść na całość i pokazać jak przed spacerem obie panie wychodzą z kościoła, ze mszy a głos zza kadru oznajmia, że choć wg prawa są obce to dla boga są równe...
    Klechowisko by się wściekło!

  • nuclearsnake

    Oceniono 20 razy 16

    "Według Tomasza Wróblewskiego telewizja publiczna nie powinna pokazywać spotu, bo nie wszyscy Polacy "chcą równych praw dla homoseksualistów".
    powinno się zatem pozbawić tych Polaków, którzy nie chcą równych praw, ich praw i nie będą mieli równo, tylko nierówno, tak jak sobie życzą

    "Telewizja publiczna powinna zachować dystans, bo część społeczeństwa sprawa związków gejowskich obraża"
    związki gejowskie to również heteroseksualne, powinno się pisać związki homoseksualne, ale wtedy nie powinno się pokazywać związków heteroseksualnych, bo też mogą kogoś obrażać, albo braku związków homo/hetero, bo to też może być dla kogoś obraźliwe

    "Kościół powinien wystąpić przeciw upokarzaniu katolików. Osamotnieni, rozproszeni katolicy nie obronią się przed lewacką przemocą"
    kościół powinien w końcu zostać zdelegalizowany, a katolicy powinni wreszcie być surowo karani za molestowanie i gwałt na społeczeństwie swoimi wymysłami zwanymi "wiarą", bo przemoc płynie właśnie od nich, zwłaszcza ta ideologiczna

    "spot "narusza konstytucję, która w art. 18 definiuje małżeństwo jako związek biologicznych kobiety i mężczyzny i nakłada na państwo obowiązek ochrony i promocji tej wspólnoty rodzicielstwa i macierzyństwa".
    konstytucję zatem trzeba zmienić, bo dyskryminuje osoby i rodziny nieheteroseksualne, poza tym dozwala molestować i gwałcić społeczeństwo heteropropagandą i heteromałżeństwami w zapisie "promocji tej wspólnoty"

    "skoro w konstytucji zapisano "szacunek dla chrześcijańskiego dziedzictwa narodu", to telewizja publiczna nie powinna prezentować filmiku"
    skoro szacunek dla chrześcijaństwa (reżimu) oznacza brak szacunku dla pozostałych to powinno się ten szacunek dla chrześcijaństwa wykreślić z konstytucji i wstawić nowy o zakazie chrześcijaństwa

    "Bo "większość (nawet 70 proc.) Polaków, jak dowodzą różne badania, jest przeciwnych związkom jednopłciowym".
    to nie muszą w nie wchodzić, no chyba, że chcą zabronić innym w nie wchodzić, to w takim razie powinno się również zabronić wchodzenia w związki różnopłciowe, w końcu też nie każdy chce w nie wejść, więc dlaczego inni mają w nie wchodzić? a zakazać!

  • kotek.filemon

    Oceniono 20 razy 14

    Czy pani Pawłowicz mogła by zdefiniować, co katopoyeby uważają za lewacką przemoc i dlaczego oglądanie dwóch pań trzymających się za ręce jest przemocą?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX